Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ok-sprawdziłam są wszystkie plakaty i banerek - ps.umieściłam tam maila -którego adres przepisałam z facebooka -sądzę że ludzie któzy przekazują pieniądze powinni wiedzieć z kim mogą się skontaktowac jeśli chcieliby wiedzieć więcej lub pomóc więcej...może dzięki temu Denis znajdzie nie tylko środki na leczenie i hotelik ale też i dom???gdybym miała podać inny adres mailowy to proszę w miarę możliwości o szybką wiadomość -na forum - pozdr!!!

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Scooby_Doo']tak jak się zadeklarowałam-przygotowałam plakat - jest dostępny dla wszystkich (nie będę wysyłać go mailem tylko do jednej osoby)każdy może go pobrać i np.umieścić w sklepie w swojej miejscowości-sprawdzę jeszcze wieczorem czy są zapisane wszystkie -ponieważ umieściłam tam parę wersji
1-dla bogusika -z podziekowaniami dla sklepu
2-dla wszystkich
3-w wersji niemieckiej (ale za swój niemiecki nie ręczę więc może mógłby to spraedzić fachowiec...)
4-banerek-który jest też do pobrania z mojej strony
(ale widzę że w galerii nie wyświetlają się wszystkie-ale sprawdzę to i naj wgram jeszcze raz-więc spoko)

na plakacie umieściłam zdjęcia tylko i wyłącznie Denisa-wbrew zalecenią bogusika aby pokazać tam metamorfozy innych zwierząt-bo po pierwsze-zadeklarowałąm się że zrobię plakat dla Denisa,po drugie nie chcę nikogo wprowdzać w błąd (jaki mógłby przy tej okazji wyniknac że np.zbierane są pieniądze na inne psy...) psow ktorych odnosniki do zdjec otrzymałam -nie znam,nie wiem jaka jest ich sytuacja -np.czy nie są już w domach-ale jeśli jeszcze jakiś biedak będzie potrzebował plakatu-to również chętnie-specjalnie dla niego go zaprojektuję,nie bedę umieszczać "hurtowo".
dobra-to wszystko-polecam ściagniecie nowego banerku i pozdrawiam serdecznie :)[/QUOTE]

Serdecznie dziekuje za zrobienie plakatu,ktory wymagal na pewno duzej pracy i czasu...Jeszcze w miedzyczasie otrzymalam 2 propozycje na zrobienie plakatu:jeden tez w Polsce a drugi tu...poczekam wiec jak beda tez gotowe i wtedy zdecyduje...Jeszcze raz wielkie dzieki za czas i zaangazowanie...

Posted

Miałam nadzieję że ZuziaM wejdzie na wątek i coś napisze o swoim nowym podopiecznym :).
Ale pewnie była zajęta poznaniem Deniska i pozostałymi tymczasowiczami, więc może jutro da nam znać jak tam się ma nasz Denisek.

Posted

Uff dopiero wróciłam.. w powrotnej drodze tak lało że masakra :/
Denisek cały i zdrowy odstawiony do hoteliku ;)
Po drodze był baardzo grzeczny, leżał i spał. Podejrzewam , że przez to , że nie słyszy, nie przeszkadzał mu hałas , no i dobrze.
Jak się zatrzymaliśmy to nie chciał za bardzo wysiadać - jak wyskoczył to potem chciał z powrotem do auta :) Jaką miał radochę jak z nim trochę pobiegałam po polach.. cieszył się niesamowicie! A potem grzecznie sam wskoczył do auta do klatki siadł i jedzie dalej :) Robiłam jakieś zdjęcia ale teraz nie mam przy sobie kabla do tyelefonu, wrzucę Wam jakoś przy okazji.
Teraz trochę o zdrowiu.. Niestety ale i ze skórą sa problemu, zauważyłam w kąpieli, ma dosyć duże ropnie , nie ma tragedii, no ale są.
Jak wetka to zobaczyła to stwierdziła, że jednak da mu od razu tabletki-antybiotyk też, bo skóra wtedy też się poprawi. Na razie dostał dzisiaj rano zastrzyk, tabletki zawiozłam na 6 kolejnych dni, ale jutro chyba kupie więcej i wyślę, bo ZuziaM nie będzie raczej miała jak jechać w tym tygodniu, dopiero we wtorek będzie u swojego weta.
Dostaliśmy tez takie krople do uszu, kosztowały 50zł ale tam jest kombinacja gentamycyny, z środkiem p/grzybiczym i coś p/zapalnego i p/świądowi. Moja wetka powiedziała że warto je kupić.. Górna półka, no ale jak ma pomóc to myślę że warto. Krwi nie pobieraliśmy -już Dogo07 pisała dlaczego;) I tak go jeszcze musiałam męczyć juz na miejscu z pazurami, te boczne pozawijane na okrągło- jeszcze takich nie widziałam :shake:
Wymaz zrobiony, jutro oddam do laboratorium.
ogółem za te leki dzisiaj wyszło 84zł (50-krople, 10-zastrzyk, 3x8=24- tabletki)
Będzie trzeba dokupić jeszcze przynajmniej 4 tabletki (dostaje po 1/2 bo to duża dawka specjalnie) więc 84 + (8x4=)32 = 116
wymaz 35
tj. 116 +35 =151
40 już mam, 15 zostało z tamtego badania (czyli mam 55zł)
151- 55 = 96
Na razie jestem u weta na krechę bo mi brakło, nie wiem jak finanse Deniska, proszę postarajcie się uzbierać na to leczenie.

Posted

Ola, cieszę się że bezpiecznie wróciłyście z mamą do domu :).
I jeszcze raz dziękuję Tobie i Twojej mamie za pomoc w dostarczeniu Deniska do hoteliku :loveu:.
Z tego co piszesz, to wynika że w psiaczku jeszcze jest radość życia tylko długie zamknięcie w schroniskowym boksie i chore bolące uszyska ją teraz przytłaczają.
Ale będzie dobrze, MUSI być !

Posted

olalolaaa ja zapewne skrzystam z oferty transporto dla papug do Gliwic, daj tylko znac co, kiedy i jak jedzesz :)

nie widze watku Denisa w dziale transportowym, dlaczego nie pisaliscie, ze jedziecie, zeby polaczyc? byloby o polowe taniej, jakby sie ktos znalazl :( no i oferta wekendowa kogos z wrocka. jesli za darmo to juz znow oszczednosc. chyba za bardzo na hura dzialacie.

sprawdzilam w domu, mialam miec Tobrex, krople? to mi wyparowaly. doslownie. puste opakowanie zostalo. gentamycyne mam,ale to 3zl, wiec wysylka chyba w tej samej cenie ;P

Posted

Kora78, olalolaa mogła jechać we wtorek albo we środę z psiakiem, w weekend akurat nie, to była jedyna szansa na zabranie psiaka i ratunek dla niego, nie było na co czekać, już dość się wyczekał i wycierpiał.
Ja wiem że trzeba szukać okazji pomagając psiakom ale czasami , co widziałam już na dogomanii, można się nieźle przejechać, czekając aż ktoś pomoże, ktoś będzie mógł wtedy a potem już nie itp. A z tą pomocą to też różnie bywa, ostatnio są nawet problemy żeby ktoś wizyte adopcyjną zrobił dla psa w danym miejscu a co dopiero mówić o takim dalekim transporcie.
Poza tym to psiak nieznany z zachowania, no i z chorymi uszami.
Nawet na dt czy hotelik to go nie bardzo chciano przyjąć. A wiadomo jakby to było z transportem ?
Także dobrze, że Denisek już w hotelu :).
Teraz czekamy na wieści jak się psiak znalazł w nowym miejscu i kogo ma za sąsiada ;).

Posted

ale juz w droge powrotna mogl jechac jakis pies. sam juz. watek na transportowym moze by kogos znalazl. pamietajcie, ze zawsze warto, bo nigdy nie wiadomo, czy akurat sie cos nie trafi, uda polaczyc. tego nie wiemy.
a ile wyszlo za ten transport?
w kwestii lekow, moze sie wydaje, ze np 10zl to niewiele, jak dla jakiegos czlowieka, ale wiecie, jak ciezko te 10zl wywalczyc na dogo i gdziekolwiek. wiec trzeba szukac oszczednosci, gdzie tylko sie da.
a dla Denisa nie tylko kszt hotelu te kilkaset zlotych, ale transport tez pewnie wyjdzie sporo, do tego cale leczenie... i dluzszy czas na hotelu, bo w miesiac to on domku prawdopodobnie nie znajdzie, jak znam zycie :(

ma ktos kontakt z tym domkiem zainteresowanym nadal? czy chca Denisa, gdy wyzdrowieje? czy zbyt dlugo czasu i zbyt wiele km to juz bedzie????

jeszcze jedno sobie przypomnialam. ktos pisal,ze wplacal na konto schronu specjalnie na kastracje Denisa. czy nie warto sie o te kase upomniec? o zwrot? skoro Denis nie zostal tam wykastrowany, moze to zrobic pozniej na hotelu, jak juz uszy i oczy beda zdrowe??

olalola a jak Denis w kapieli? to ogolnie lagodny do ludzi pies? nie mial humorow w kapieli? sam wskoczyl do auta, czy musislas pomagac, balas sie go podsadzic?


Zuziu, jak Denisek??

Posted

Osobiście to wątpię czy będzie możliwy zwrot pieniążków ze schronu za/na kastrację psiaka, pewnie już dawno poszło na potrzeby schroniska.
A jeśli idzie o ten potencjalny domek, to nie dzwoniłam do niego a Agnieszka Stopa też się już nie odzywała w tej sprawie.
Nie wiedziałam co powiedzieć, ale teraz chyba już by trzeba było się skontaktować z tym domkiem, chociaż jakby był tak bardzo chętny to sam powinien szukać kontaktu.

Posted

tak, sam powinien szukac kontaktu. ale wiemy, jak ciezko o ds dla psa w tym wieku i po dlugim pobycie w schronie, gdzie zawsze zmienia sie neico podejscie psa do zycia i zachowanie :(
ludzie wola psy z dt, a nie ze schronu, bo mysla,ze cos z psem jest nie tak, skoro nikt go tak dlugo nie adoptowal.
tylko ile to znowu km jest do tego ds?

Posted

Wiesz ja się trochę tego boję, że skoro oni już chcą wyleczonego pieska, a Denisek jest już starszy i może mieć nawracające te problemy, to co potem się z nim stanie w takim domu ? Zwrot z adopcji za kilka miesięcy bo psiakowi się zrobiło zapalenie ucha ? Lepiej by było żeby znalazł dom, który go zaakceptuje całkowicie z tymi jego możliwymi dolegliwościami.

Posted

Biedaczek - wreszcie, po tylu latach, mógł sobie pobiegać.

Olalola - stokrotne dzięki!!!!!

A do mnie przyszło właśnie 100 zł dla Deniska od Asi Laskowskiej z FB - zaraz prześlę na nowe konto, które Asia-s podała.

Posted

Ciesze sie ze Denisek juz w hoteliku i najwazniejsze ze juz jest leczony!Krople do uszu drogie ale mysle ze beda skuteczne a o to wlasnie chodzi.Martwie sie tylko ze mamy za malo pieniazkow na oplate hoteliku...ale moze jeszcze ktos cos zadeklaruje na stale.Czekamy na wiesci z hoteliku...oj czekamy!

Posted

Skarpeta Kudłaczy wspomoże Deniska kwotą 80zł. Denisek dziękuje bardzo.





EDIT: jakie krople do uszu musi otrzymywać Denisek, bo mam jeszcze 1/2 butelki Aurizonu?

Posted

Fiziu, może tytuł troszkę znowu zmienić ?
A na hotelik trzeba będzie szukać deklaracji i robić co miesiąc jakieś bazarki.
No i domku szukać.

A piesek z emotki Elinki super :).

Posted

Super, że Skarpeta Kudłaczy pomoże!!

Dogo07 na razie zmieniłam na taki

Po 5 latach w schronie DENIS już w hotelu. CHORE UCHO! Potrzeba DEKLARACJI

ale jak wpadniecie na jakiś lepszy pomysł, to zaraz zmienię

Posted

Denisek jest spokojny.
Wczoraj i dzisiaj ladnie poszedl na spacerek. Wczoraj zjadl z wielkim apetytem, zostawiony dla niego specjalnie, obiadek.
Dzisiaj rano zrobilam znow zabieg na uszka. Zakropilam, a z tabletka nie bylo problemu, bo zawinieta w szynke to polknal po prostu.
Plakal bardzo przy zakrapianiu uszka. Mialkzalozony kaganiec ( dzieki dziewczyny, ze go zostawilyscie, bo moj rzeczywiscie troche za duzy ), bo z bolu troche warczy i probuje gryzc, kiedy sie jego uszka dotyka.
Na szczescie w kagancu stoi poslusznie i juz pozwala na wszystko, jedynie cichutko placzac ....
Bidus potworny ...... trudno mu te krople wciskac, bo zrosty ma takie, ze dziurki zupelnie nie ma .....
Mam nadzieje, ze po kilku dniach opuchlizna zniknie i krople beda wnikac coraz glebiej w uszka.
W kojcu zachowuje sie grzecznie. Obserwuje wszystko i biegajace psiaki.
Troche kuleje na tylna , chyba lewa laoke, ale to pewnie wynik pazura, ktory Ola chyba mu wyciagnela z poduszeczki, bo byl juz wrosniety, tak sie zawinal.

To bardzo dzielny chlopak.
Obserwujac go zupelnie nie da sie poznac, ze cokolwiek mu dolega .... a ze cierpi tak potworny bol, to juz zupelnie nie widac.
Zachowuje sie normalnie, biega, podskakuje, szczeka, tarmosi kocyk, ktory wyciagnal z budki.
Odizolowalam jego kojec od sasiednich plytami z pleksy. Sa przezroczyste, wiec Denisek i tak widzi, co sie dzieje po bokach.
Wolalam zeby sie przez siatke z sasiadami nie dotykal.

Denisek na porannym spacerze ( na razie tylko po ogrodzie, bo musze najpierw zobaczyc jak on na smyczce chodzi, zeby mi na spacerze potem nie probowal sie uwalniac z obrozki ).



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...