Jump to content
Dogomania

Dobermania

Members
  • Posts

    1304
  • Joined

  • Last visited

Profile Information

  • Gender
    Female
  • Location
    zagranica
  • Interests
    kynologia, języki

Converted

  • Location
    warszawskim lesie

Recent Profile Visitors

2456 profile views

Dobermania's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

  • Reacting Well Rare
  • Conversation Starter
  • First Post Rare
  • Collaborator Rare
  • Posting Machine Rare

Recent Badges

18

Reputation

  1. Teraz doszło Polskie Porozumienie Kynologiczne. Mam pytanie. W szefostwie pełno osób o nazwisku Kłosiński. Czy to Kłosińscy, krewni Andrzeja, założyciela COAPE Polska? Nie mogłam znaleźć tej informacji w internecie. Czy PPK jest oddzielną org. wydającą rodowody, czy raczej org. zrzeszającą inne organizacje? Czy ktoś z Was ma psa z PPK?
  2. On potrafi leżeć i spać ze smakołykiem w pyszczku.
  3. Dziękuję. Ostatnio zaczął mi się Lachs znowu śnić i to pewnie przez to, że mam obsesję i niecierpliwość na punkcie kolejnej możliwej adopcji, tylko najpierw musimy się wyprowadzić. A to trochę potrwa.
  4. Na razie nadal jeszcze nie możemy się wyprowadzić z tej małej kawalerki, więc jeszcze nie adoptujemy, ale wyprowadzam psa sąsiadce, więc dobre i to. 10-letni mieszaniec chihuahuy i shih-tzu. Nie lubi spacerować, jest domatorem, kocha wszystkich ludzi i liże.
  5. Dzięki, ale do tego jeszcze niestety długa droga. :( Znalezienie działki, budowa domu itd.
  6. Dawno mnie nie było w tym wątku. W lutym 2010 roku z powodu niewydolności oddechowej i zwyrodnienia kręgosłupa (nie pomagał już cartrophen) Lachs został uśpiony. Mieszkał z nami około pięć lat. Był moim pierwszym adoptowanym samodzielnie i dla siebie psem (z warszawskiego Palucha). I pierwszym dobermanem. Bardzo za nim tęsknię. Po kilku latach od uśpienia „przyszedł” do mnie we śnie i był zdrowy, biegał. Jego ciało spoczywa na cmentarzu Psi Los w Koniku pod Warszawą, a ja mieszkam teraz za granicą, Bóg pobłogosławił mi cudownym Mężem i jeśli będziemy mogli się wyprowadzić na swoje, to chcemy adoptować psa, a ja kontynuować prowadzenie domu tymczasowego. Myślę sobie czasem o osobach, które tu poznałam, o ich psach, z których część, jak wiem, też biega już za TM. Furciaczka nie było na tym forum od lat, niestety nie mam jej adresu e-mail. To forum dużo mi dało, przewinęło się wiele bazarków, tymczasowiczów, lata wolontariatu. Wzruszające było patrzenie i doświadczenie, jak niby obce sobie osoby są w stanie rzucić wszystko i jednoczyć się, by ratować psy: wyciągać z umieralni i schronisk, leczyć, kastrować, szukać im DT i DS. Teraz więcej czasu spędzam, przeglądając Petfindera i dodając pasujących kandydatów do ulubionych, nie mogąc się doczekać, aż moimi pokładami miłości obdaruję kolejnego bezdomnego psa.
  7. Czy macie wieści od Jerzyka? Ja nie mieszkam już w Polsce, nie mam jak sprawdzić. Wiem, że jego opiekunowie mają teraz drugie dziecko. Jak Jerzyk to znosi? Czy macie z nimi kontakt?
  8. Ale brawa dla ciebie/dla was, że szukasz pomocy zamiast wywalić psa do lasu czy przywiązać pod schroniskiem. Dajcie mu szansę, pracujcie z nim.
  9. Jeśli pies od piątego miesiąca siedzi głównie w zamknięciu, a na spacery wychodzi dopiero od trzech lat, to czemu tu się dziwić, a ty pytasz, co poszło nie tak? Pies jest niezsocjalizowany i nieorzyzwyczajony pewnie do obcych. Kaganiec i smycz są konieczne. Warto byłoby skorzystać z pomocy behawiorysty, jeśli sami nie umiecie skorygować zachowań psa. Tu trzeba konsekwencji i zmiany u wszystkich członków rodziny. Potrzeba też czasu i cierpliwości wobec psa, stopniowego oswajania z obcymi za ogrodzeniem, a gdy macie gości, trzymajcie psa na smyczy i pod kontrolą, nagradzając psa smakołykami, głaskaniem, zabawką (co tam woli i co najbardziej na niego działa) za spokojne zachowanie i niereagowanie na obcych/gości. Możliwe, że pies przez pierwsze doświadczenia z młodych lat, przebywanie w zamknięciu, brak socjalizacji już zawsze będzie nieufny wobec obcych. Można, warto i trzeba natomiast pracować razem z nim.
  10. My kiedyś wysłałyśmy promem do Szwecji psa do adopcji, nie było problemu. Pamiętaj, że w UK są rygorystyczne wymagania - kwarantanna np.
  11. To nie tak źle. :) Ale pan Marian miał szczęście, że na Was trafił!
  12. Czasem to i adresatka wcale nie świadczy o odpowiedzialności i trosce; do mnie kiedyś przybłąkał się pies, wewnątrz obroży miał markerem napisany nr tel., OK, super, ale jak zadzwoniłam, facet się nie spieszył z przyjazdem, a jak przyjechał, nawet nie podziękował, nie wyraził zaniepokojenia ucieczką, ba, powiedział niefrasobliwie i spokojnie "aaa, to nie pierwszy raz, on często ucieka"... Ręce opadają.
  13. Szkoda, że mokra; ale to aż tak, że zgnicie jej grozi? :/ Jeszcze w taką pogodę nie ma jak wysuszyć... Ile pan Marian ma tam piecyków, więcej niż jeden? I jak jest z praniem w taką pogodę, w misce i potem suszy przy piecu?
  14. Czemu służy ten wątek...?
  15. Ja polecam na posłanie takie prześcieradło dla ludzi leżących - od spodu ma gumopodobne coś, co nie przemaka. Jeśli pies nie wstaje w nocy z posłania, to będzie dobrze. Mój na takim spał. Chyba takie prześcieradło jest do kupienia w sklepach z akcesoriami i sprzętami do rehabilitacji.
×
×
  • Create New...