luka1 Posted April 4, 2011 Author Posted April 4, 2011 aanka co nie gra? Rozwiązany jest problem ze sterylizacją ale tylko w kwestii finansowej. Co z resztą od początku było najmniejszym problemem. Najtrudniej jest zapewnić miejsce dla suni po sterylizacji. Przecież nie można po zabiegu wystawić ją na ulicę. Quote
Marycha35 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Wow, wow, nim mnie zjecie, a ja się wzbogacę i odjadę do Rio ;) Dziewczynki, momento. Napisałam do gadzi na PW jak wygląda moja sytuacja. Nigdy psa na DT nie brałam, nim zaproponowałam stawkę poszukałam info u ludzi co to robią jaki jest realny koszt utrzymania zwierzaka. Usłyszałam, że 10 zł to minimalna, bezpieczna stawka plus jedzenie. Może wcale tak nie jest, nie mam pojęcia! Stąd moje 8 zł. Nie mogę zaproponować BDT, do tego rzeczywiście nie ma mnie w domu od 13:15 do 18:00, nie znam się profesjonalnie na psiej psychice, niestety;). To na bank nie są komfortowe warunki dla suni. Wystrzeliłam z domkiem, bo mi jej żal jak jasna cholera. Po liście gadzi napisałam do paru osób z pytaniem czy za np. 200zł plus karma zaopiekowaliby się sunią, może za mniej, a może daliby BDT. Faktycznie najlepiej z okolic Wa-wy. Czekam na odpowiedź. Gdzieś na wątku czytałam, że ludzie się skrzyknęli i ustalili dyżury dla psa. Tydzień w jednym domku, tydzień w drugim. To zapewne kłopotliwe i dla psa męczące, ale może jest to jakieś wyjście. Ja DT podtrzymuje, ale szukać możemy taniej, z lepszymi warunkami godzinowymi. A najlepiej, żeby DS wyskoczył! Co do krytyki to zawsze jest potrzebna, twórcza, jestem za, ale tekściki o potrzebach serca, wzbogacaniu i dawaniu rad co mam robić prowokują mnie do odpalenia: to sama weź sunię! Przepraszam Was, ale nie kupuję psa, który na mnie bezpodstawnie szczeka, że zacytuję ukochany Kaliber44:) Szukamy BDT, najlepiej DS, a jak wpadnie tańszy DT to jest git:) Ja zawsze chętnie pomogę. Quote
azalia Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Myślę,że od 13 do 18-ej sunia spokojnie wytrzyma.Mogę zrozumieć,że nie byłaś zorientowana w kosztach utrzymania psa,ale już co nieco Ci rozjaśniono.Moim skromnym zdaniem powinnaś wziąć sunię do siebie,bo wcześniej deklarowałaś jej dom,a myślę że jesteś osobą honorową.Szkoda by było,żeby suni coś się stało,przecież tak się cieszyłaś że u Ciebie będzie.Myślę,że pożyciu w takich warunkach sunia nie będzie zbyt wymagająca i kłopotliwa. Quote
emilia2280 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Marycha35 napisał(a):Wow, wow, nim mnie zjecie, a ja się wzbogacę i odjadę do Rio ;) Dziewczynki, momento. Napisałam do gadzi na PW jak wygląda moja sytuacja. Nigdy psa na DT nie brałam, nim zaproponowałam stawkę poszukałam info u ludzi co to robią jaki jest realny koszt utrzymania zwierzaka. Usłyszałam, że 10 zł to minimalna, bezpieczna stawka plus jedzenie. Może wcale tak nie jest, nie mam pojęcia! Stąd moje 8 zł. Nie mogę zaproponować BDT, do tego rzeczywiście nie ma mnie w domu od 13:15 do 18:00, nie znam się profesjonalnie na psiej psychice, niestety;). To na bank nie są komfortowe warunki dla suni. Wystrzeliłam z domkiem, bo mi jej żal jak jasna cholera. Po liście gadzi napisałam do paru osób z pytaniem czy za np. 200zł plus karma zaopiekowaliby się sunią, może za mniej, a może daliby BDT. Faktycznie najlepiej z okolic Wa-wy. Czekam na odpowiedź. Gdzieś na wątku czytałam, że ludzie się skrzyknęli i ustalili dyżury dla psa. Tydzień w jednym domku, tydzień w drugim. To zapewne kłopotliwe i dla psa męczące, ale może jest to jakieś wyjście. Ja DT podtrzymuje, ale szukać możemy taniej, z lepszymi warunkami godzinowymi. A najlepiej, żeby DS wyskoczył! Co do krytyki to zawsze jest potrzebna, twórcza, jestem za, ale tekściki o potrzebach serca, wzbogacaniu i dawaniu rad co mam robić prowokują mnie do odpalenia: to sama weź sunię! Przepraszam Was, ale nie kupuję psa, który na mnie bezpodstawnie szczeka, że zacytuję ukochany Kaliber44:) Szukamy BDT, najlepiej DS, a jak wpadnie tańszy DT to jest git:) Ja zawsze chętnie pomogę. Ale czy BDT to nie jest to o czym myslalas? Naprawdé jesli chcesz jej pomóc nie tracác na tym ani zlotówki, to chylé czola i nie piszé tego zlosliwie. A ze DT/BDT nie bylas to mówié jak jest uczciwie- Twój czas nie powinien kosztowac. Wszystko inne zostanie pokryte, wiéc nie widzé powodów do szukania innego DT jesli Ty masz mozliwosc przetrzymania suni. Po co placic komus stawki na których zarabia? A Ty na pewno nie stracisz biorác té sunié za pokrycie jej wszystkich kosztów przez innych- nie przez Ciebie przeciez. Czas Twój i dach dla suni sá najcenniejsze. Quote
pikola Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Przeciez Marysia napisala 8zl plus karma.Gdzie indziej jest 10-12zl.To lepiej zeby ta biedna suczka zostala na tej zajezdni? Quote
azalia Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Marysia sama przyznała,że napisała 8 zł plus karma,bo nie była zorientowana ile kosztuje utrzymanie psa,ale teraz już wie.Dlatego mam wielką nadzieję,że dotrzyma danego słowa i sunię przygarnie. Quote
Marycha35 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Dziewczyny ja już kumam ideę DT i BDT. Zostałam poinformowana, że DT ma stawkę dzienną na utrzymanie psa, oczywiście nie o zarobek chodzi, ale o karmienie psa, środki higieniczne, weterynarza. Wszystko jest rozliczane, z pokazywaniem rachunków. Jest bezpieczna baza finansowa dla psa. Zaś BDT wszystko daje swoje. Stąd nie rozumiałam krytyki, zarzutów, że chcę na Rio zarobić;) Moją sytuację zna gadzia. Martwię się, że na przykład jeśli wyskoczy coś nagłego, wet, obroża, smycz, no nie mam pojęcia to ja nie dam rady założyć z własnej kieszeni. Dlatego napisałam, że BDT odpada. To krępujące dla mnie trochę, dlatego gadzia na PW zna kontekst sprawy. To moje obawy. Nie chęć zarobku:) Na honor mnie brać nie trzeba;) Quote
pikola Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Aha i nie wyobrazam sobie zeby Nuka byla tydzien w jednym domku,nastepny tydzien w innym domku.To jakas paranoja.Jak mozna wogüle cos takiego wymyslec:shake: Quote
Marycha35 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 pikola to była jakaś sytuacja podbramkowa, też mi to się dziwne wydało i bez sensu:( azalia ja napisałam 8 zł, bo się właśnie zorientowałam, wypytałam ludzi Quote
azalia Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Oj nie obrażaj się za ten honor.Ja myslę,że może dobrym rozwiązaniem byłby tzw.zadatek ,trochę funduszy na ewentualne leczenie,rozumiem,że nie każdy ma pieniądze,żeby założyć. Quote
emilia2280 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 [quote name='Marycha35']Dziewczyny ja już kumam ideę DT i BDT. Zostałam poinformowana, że DT ma stawkę dzienną na utrzymanie psa, oczywiście nie o zarobek chodzi, ale o karmienie psa, środki higieniczne, weterynarza. Wszystko jest rozliczane, z pokazywaniem rachunków. Jest bezpieczna baza finansowa dla psa. Zaś BDT wszystko daje swoje. Stąd nie rozumiałam krytyki, zarzutów, że chcę na Rio zarobić;) Moją sytuację zna gadzia. Martwię się, że na przykład jeśli wyskoczy coś nagłego, wet, obroża, smycz, no nie mam pojęcia to ja nie dam rady założyć z własnej kieszeni. Dlatego napisałam, że BDT odpada. To krępujące dla mnie trochę, dlatego gadzia na PW zna kontekst sprawy. To moje obawy. Nie chęć zarobku:) No to jeszcze nie do konca tak. BDT wcale nie musi jeszcze doplacac do psa. Sá tacy którzy chcá psa wziác i sami placic za wszystko, ale ile udzwigná? Raczej ryzykowny interes jesli okaze sié ze pies ma jakás chorobé która wyjdzie "w praniu". Uczciwe jest zatem BDT za pokryciem kosztów- weta i nie tylko. DT ma stawké dzienná, ale nie pokrywa kosztów veta, o nie! nie dosc ze przewyzsza ta stawka (czasem kilkakrotnie) koszt jedzenia psa (dorosly pies nie wymaga srodków higienicznych jak w przypadku szczeniaków, wiéc o jakich kosztach mowa, jesli pies jest zdrowy, nie leje po mieszkaniu, kápac tez go nie mozna wiécej niz bodajze raz na paré miesiécy, wiéc to tez nie koszt), to jeszcze wszelkie "extra" sá oplacane przez naiwnych. Co innego zarejestrowany hotel z kosztami biezácymi i infra(supra)strukturá a co innego kát w mieszkaniu. Myslé ze dlatego ze jestes jeszcze nowa, zrozumiesz té róznicé zanim zle ocenisz BDT. Jesli nie masz pieniédzy zeby zalozyc- zawiez psa do weta na kreské, dziewczyny przelejá pieniádze wetowi. Nie masz na zakup karmy- wez zaliczké i wstaw rachunek. Nie ma sytuacji zebys nie dala rady. Na wszystko jest sposób. Quote
Marycha35 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 azalia nie obraziłam się:) emilia no jak widać to ja wszystko do tej pory jak osioł rozumiałam tu na Dogo! Ale powiedz mi jeszcze, bo z Twojej wypowiedzi nie zakumałam tego, że źle oceniam BDT. Tak wiesz jak żołnierzowi;) Dt to..... BDT to.....plizzzz, bom się wygłupiła kompletnie i mi wstyd teraz!!!! Miałyście prawo tak pomyśleć, że panienka na motocykl zbiera;) Quote
emilia2280 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Marycha35 napisał(a):azalia nie obraziłam się:) emilia no jak widać to ja wszystko do tej pory jak osioł rozumiałam tu na Dogo! Ale powiedz mi jeszcze, bo z Twojej wypowiedzi nie zakumałam tego, że źle oceniam BDT. Tak wiesz jak żołnierzowi;) Dt to..... BDT to.....plizzzz, bom się wygłupiła kompletnie i mi wstyd teraz!!!! Miałyście prawo tak pomyśleć, że panienka na motocykl zbiera;) hehe, nie no, równa jestes kobita bo sluchasz a to dobra cecha a tylko osiol sié upiera a nie uczy. BDT- masz do wyboru: bierzesz psa z kosztami na siebie (lub czésciá kosztów np. niektórzy oferujá karmé ale proszá o wsparcie na weta) lub tak jak mówilam ze jest uczciwie: zajmujesz sié psem i Twoim wkladem jest opieka nad nim a inni placá RZECZYWISTE koszty psa, wszystkie. Napisalam rzeczywiste, bo DT platne biorá te swoje stawki, czésto po 10-12zl na dobé (i wiécej) - to najczésciej jest TYLKO na pokrycie kosztów karmy a czéto i nawet nie to, bo kazá sobie stawké PLUS karmé, no i oczywiscie wszystkie inne koszta. Nie mówié ze ktos sié dorobi na jednym psie bo to sá male pieniádze, ale jakby nie bylo to nie jest uczciwe. Niemoralne jak dla mnie. Quote
Marycha35 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Dzięki emi. Wychodzi, że ja DT proponuję ze stawką 8 zł, a nie BDT. Tak jak pisałam...;) Część z Was wkurzyła się, że chcę na tym zarobić, że to niemoralne. Ja napisałam, co wiem od osoby prowadzącej DT, że przy 10zł plus karma na miesiąc nie zarabia. Ma wtedy zabezpieczoną kasiorrrę na psa, na wszystkie wydatki z nim związane( również paliwo). Nigdy na DT psiaka nie miałam. Jak to zweryfikować? Bądź mądry i pisz wiersze! A sunia w zajezdni nadal... Dziewczynki sorka, ale to nie na moje nerwy. Wychodzi na to, że wyrwałam się z ofertą, którą zrozumiałam tak jak osoba mi o DT mówiąca, ale to inaczej tu jest rozumiane. I ja się z Wami zgadzam, bo jeśli ktoś rzeczywiście zarabia na takim trzymaniu psa to nie ma co dziękować i czapek z głów zdejmować tylko traktować to jak regularną usługę!!! Chyba, że jednak nie zarabia. Dobra. Do jutra.:( Quote
azalia Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Marycho kochana,ale napisz czy sie w związku z tym,że wszystko już jest wyjaśnione decydujesz się sabrać sunieczkę,bo jej i zimno bidulince i niebezpiecznie. Quote
gadzia Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Strasznie duzo informacji a pies ciągle czeka. Marysia dziękuje ci bardzo za pomoc, jestes jedna z niewielu osób, które szybko podjeły jakąs decyzję. dziewczynom, które zadeklarowały się na pomoc finasową również bardzo dziekuje. chciałam tylko powiedzieć, że wycofuje swoje konto i sunię. sama postaram sie jej pomóc. dziwi mnie tylko,że lekko podchodzicie do bosksów w stodole za 400zł, a dziewczynę, która nauczyłaby sunie mieszkania w domu, a to tez jest wazne, skrytykowano. Duzo słów, bardzo dużo i nic z nich nie wynika. Jestem na Dogomanii od niedawna ale jestem bardzo rozczarowana. dziękuje osobom, które szczerze chciały pomóc. Postaram się pomóc suce we własnym zakresie. Quote
luka1 Posted April 5, 2011 Author Posted April 5, 2011 Popieram zdanie gadzi. Postów 190, a ruchu żadnego. Jedno stwierdzam, że dogo bardzo się zmieniło od czasu gdy napisałam pierwszy post. Jest to miejsce gdzie więcej się gada niż faktycznie robi. Gadzia, wspólnie jakoś damy radę. - gdzieś musi być jej miejsce, a do czasu nim znajdziemy jej dom przesiedzi u mnie. Jakoś da radę i wytrzyma z moją bandą. Quote
Nutusia Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Dziewczyny, odłóżcie na bok emocje, bo to nie jest dobry "doradca". Marycha wyraźnie napisała, że nigdy nie była DT i nie wie jak to działa. Ja ją rozumiem o tyle, że też zazwyczaj nie mam kasy, żeby "założyć", ale też mam układy z naszym wetem i w razie czego leczę "na zeszyt". Myślę, że całe zamieszanie powstało o to, że pisząc o stawce 8 zł bardziej obeznane dogomaniacko osoby zrozumiały, że Marysia będzie "inkasować" za opiekę nad sunią ok. 240 zł miesięcznie BEZ WZGLĘDU na to czy rzeczywiście wyda na nią taką kwotę czy nie - jak płatny DT. Z tego co zrozumiałam z jej postów wcale tak nie jest! Chodzi o to, żeby miała dostępne środki na utrzymanie czy leczenie Niuni i będzie się rozliczać z każdego wydatku. Nie ma co się obrażać, irytować czy "unosić honorem" - w końcu wszystkie gramy do jednej bramki i o to chodzi. Czyli o to, żeby Luka opuściła zajezdnię i była zaopiekowana i bezpieczna do momentu znalezienia jej DS. I to musi się udać - co do tego nie mam wątpliwości :) Pozdrawiam najserdeczniej Magda Quote
Agata Balu Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Postąpiłaś słuszmie! Uważam, że Marycha zaproponowała dom dla Nuki w nieświadomości, co się z tym wiąże. Podejrzewam, ze nie ma doświadczenia w postępowaniu z psami. Ot odruch serca. Chciała pomóc! Ty natomiast wiesz jak to jest po kastracji. Ja odłożyłam wszystkie pozadomowe obowiązki na czas rekonawlescencji po kastracji mojego kundla. Ale to był tylko pies nie suka! Kastracja suki jest bardziej skomplikowana operacją i znacznie cięższą. Zawsze mogą się wyłonić jakieś komplikacje. Przecież nie chcemy Nuce zaszkodzić. Więc jakikolwiek dom pokastracyjny musi mieć czas i doświadczenie. Do czasu kastracji suka może być w jakimkolwiek domu, bo jest zdrowa. Idealnym rozwiązaniem byłoby gdyby lecznica mogła przetrzymać Nukę do czasu wyjęcia szwów. A przedtem, moze być wpierw w jednym domu a potem może być w innym do czasu adopcji. Ja proponuję na dom "po kastracji i rekonwalescencji" Marychę. Wtedy, gdy pozostanie już tylko szukac domu stałego. A może by zbierać pieniądze na "kastrację + rekonwalescencję" dla weta? Uzgodnijcie to jakoś Quote
kahoona Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 gadzia napisał(a):Strasznie duzo informacji a pies ciągle czeka. Marysia dziękuje ci bardzo za pomoc, jestes jedna z niewielu osób, które szybko podjeły jakąs decyzję. dziewczynom, które zadeklarowały się na pomoc finasową również bardzo dziekuje. chciałam tylko powiedzieć, że wycofuje swoje konto i sunię. sama postaram sie jej pomóc. dziwi mnie tylko,że lekko podchodzicie do bosksów w stodole za 400zł, a dziewczynę, która nauczyłaby sunie mieszkania w domu, a to tez jest wazne, skrytykowano. Duzo słów, bardzo dużo i nic z nich nie wynika. Jestem na Dogomanii od niedawna ale jestem bardzo rozczarowana. dziękuje osobom, które szczerze chciały pomóc. Postaram się pomóc suce we własnym zakresie. moja pomoc jest aktualna - poprosze na PW nr konta - mam nadzieje, ze suni sie uda mimo tych nieporozumień tutaj Quote
Nutusia Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Nie demonizujmy - sterylizacja owszem, jest poważniejszą i bardziej rozległą operacją niż kastracja psa, ale jeśli zrobi ją wprawny lekarz, a nie rzeźnik, na drugi dzień suka praktycznie wraca do siebie. Opiekowałam się 9 suńkami po sterylizacji (w tym 5 w ciągu ostatniego roku). Zabieg robimy w czwartek wieczorem, bo wtedy nas lekarzy przyjmuje po południu, na piątek biorę wolny dzień w pracy, przez weekend jestem w domu, a w poniedziałek suka funkcjonuje już całkiem normalnie - tyle, że paraduje w "sukience" :) Trzymanie psa u weta do czasu zdjęcia szwów (czyli ok. 10 dni!!!) jest bezsensownym stresem dla psiny. Jest trzymana w klatce, bez kontaktu z człowiekiem, często w pomieszczeniu są inne, obce zwierzęta. Co innego, gdyby Nuka po sterylce miała wrócić na ulicę, ale jeśli ma trafić do domu, do człowieka, niech już nie ma dodatkowych stresów. Ja bardzo przepraszam, że tak się wymądrzam, choć pomóc nie mam jak, bo mam w tym momencie 2 sunie na BDT (w tym właśnie jedna po sterylce i dość skomplikowanej operacji biodra) ale wiem, że sama narkoza jest dla psa dużym przeżyciem i widzę z jaką ulgą moje podopieczne wracają do domu i w znanych sobie warunkach szybciutko dochodzą do siebie. Quote
Agata Balu Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Nutusia napisał(a): wiem, że sama narkoza jest dla psa dużym przeżyciem i widzę z jaką ulgą moje podopieczne wracają do domu i w znanych sobie warunkach szybciutko dochodzą do siebie. Pod warunkiem, że wracają do DOMU a nie do obcego człowieka. Zapomniałaś, że Nuka nie ma swojegi człowieka poza gadzią? I nie do gadzi wróci. Quote
Nutusia Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Nie zapomniałam. Jednak 10 dni w klatce u weta zamiast w domowych warunkach u osoby, która jednak będzie się nią troskliwie opiekować (i tylko nią) to jest różnica. Samo zabranie jej z zajezdni już będzie stresem. Nawet jeśli zrobi to gadzia. Potem obcy ludzie w lecznicy, ból i samotność, potem jak proponujesz jeden dom, potem drugi... Ale jeśli tylko takie rozwiązanie będzie możliwe, żeby Nuka opuściła zajezdnię to i tak lepiej niż ją tam zostawić - to nie podlega dyskusji. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.