luka1 Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 W pobliżu bazy autobusowej w Żyrardowie, w ruinach budynku oszczeniła się opuszczona przez swojego pana, samotna i wylękniona sunia. Urodziła 7 szczeniaków. Niestety jednego zagryzły dzikie psy, drugi dostał się pod koła autobusu. Pozostało pięc, dwóch chłopców i trzy dziewczynki. Szczeniaki mają około 4 miesięc. Sa ufne, dają się pogłaskac i wziąc na ręce. Mniej ufna jest mama, ale nie należy się dziwic po tym, co przeszła. Szczeniaki są cudowne, zdjęcia tego nie oddają. Sunia jest nieduża, sięga kolan. Proszę pomóżcie znaleśc dla nich dom, dopóki nie spotkało ich jeszcze nic strasznego i dopóki nie zdziczały i mają szanse zaufac człowiekowi. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us WYDATKI I sunia - NUKA i jej dzieci - odrobaczenie całej gromadki i suni ............................26,- - zabezpieczenie na kleszcze fiprexm............................96,- - szczepienie suni .................................................. ..15,- - sterylizacja + kaftanik+ uśpienie miotu .....................250,- - jeden ze szczeniaków wykazywał objawy babeszjozy ...60,- .................................................. ...................................... razem 447,- WPŁATY Agata Balu ..................................100,- II sunia koszty badania suni .................... ? sprawdzę faktury sterylizacja ..................................200,- Quote
luka1 Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
luka1 Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 Uploaded with ImageShack.us A to mama szczeniaków. Rodzinka została chyba tu przywieziona i pozostawiona już kiedy psiaki były na świecie. Tera są w ogromnym niebezpieczeństwie. Wybiegają na jezdnię w poszukiwaniu jedzenia i przygód. Quote
luka1 Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 Maluchy i ich mama już wstały i biegają za kawałkiem chleba - pomóżcie http://www.youtube.com/watch?v=UhHWhRTkVBE&feature=player_embedded#at=108 Quote
elmira Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 O rany. Przecież one wszystkie za jakiś czas skończą pod kołami, jak ich się nie zabierze. Quote
gadzia Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Byłam dzisiaj na bazie autobusowej, maluchy chyba pozają już odgłos mojego auta bo przybiegły wszystkie, a na końcu mamuśka. Jeden z przechodzących panów powiedział, że sunia przybłąkała się jesienią, była w ciąży i potwornie zabiedzona. Pieski mieszkają w wykopanej norze w ruinach budynku. Jest niebezpiecznie bo ciągle jeżdżą tam busy i autobusy. Najmniejszą i najsmutniejszą sunię, czarną zabrałam do domu. Z informacji pana, to ona zawsze na samym końcu zbierała resztki jedzenia. Maluchy są wesołe i dają się głaskać. Barzo proszę pomóżcie znaleźć domki dla tych nieszczęśników. Mała, która jest u mnie, bardzo się boi i widać, że tęskni, ale pierwszy raz leży w ciepłym pomiesczeniu. Zresztą niechętnie schodzi z koca. Pomimo, ż nie jest z nimi napewno ma lepiej i bezpieczniej. Proszę dajcie im szanse na przetrwanie w Normalności. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
luka1 Posted March 1, 2011 Author Posted March 1, 2011 o widzę, że udało ci się nauczyć wstawiać zdjęcia. Szczeniaki nie są już takie małe i bardzo trzeba je szybko przenieść bliżej ludzi. Muszą nauczyć się życia w domu. Quote
BasiaD Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Podnoszę na 1, to takie słodkie psinki..Szkoda żeby się tam zmarnowały..Do góry psinki do domku... Quote
Nutusia Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Na tym terenie chyba działa fundacja Jak Pies z Kotem - może Dziewczyny pomogą choć doraźnie... Innym pomysłów na razie nie mam :( Quote
luka1 Posted March 1, 2011 Author Posted March 1, 2011 adres Fundacji Jak pies z Kotem to Warszawa. Quote
gadzia Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Najmniejsza, która jest u mnie, powoli sie rozkreca. Zaczyna się bawić a jak chce kupkę, to zauwayłam, że staje pod drzwiami i piszczy. Dzisiaj jadę z nia do weterynarza bo troche ropieją jej oczka i ma katarek. Prawdopodobnie znajde dla niej domek. Moja bratowa zachwyciła sie nią i chyba ją weźmie. W kazdym bądź razie będzie u mnie dotad az znajdzie najlepszy domek. Natomiast martwią mnie pozostałe maluchy. Rano pojechałam nakarmic maluchy i matkę. Podchodza do mnie i prowokuja do zabawy. Ale jak widzę biegające po placu między poruszjacymi sie autobusami to aż mi skóra cierpnie. Proszę pomózcie. Wszedzie je dowiozę jak będzie trzeba. Za miesiac jednego domek tymczasowy moge zapłacic. Tylko co dalej. Mozliwe, że ludzie z bazy autubusowej tez by sie dorzucili bo bardzo kibicuja w znalezieniu domków. O wzieciu jednego tez wspominali. Quote
luka1 Posted March 1, 2011 Author Posted March 1, 2011 gadzia, to ty masz jeszcze w rodzinie kogoś kto nie ma psa? To jakieś niedopatrzenie :crazyeye: Quote
gadzia Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Psa już ma, olbrzyma przybłęde, który rozprawia sie z kazdą konkurencją na podwórku. Ale namawiam ją na drugiego. Quote
luka1 Posted March 2, 2011 Author Posted March 2, 2011 wszystkie dzieci są nasze - kto da dom maluchowi? Quote
gadzia Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Jutro jadą do domków suczka i piesek. Została mamuśka, brązowa suczka i czarny piesek. Słodziaki aż chciałoby się je zjeśc. Proszę przygarnijcie maluchy. Jak wszystkie znajdą domek to zbiore matkę do schroniska na strylizacje bo lada moment będzie miała cieczkę i będzie kolejny problem. Quote
luka1 Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 Gadzia, jeśli umie liczyć to jedna psina zostaje u ciebie Quote
luka1 Posted March 4, 2011 Author Posted March 4, 2011 Junior zjadł mi telefon - nie mam książki telefonicznej. Co z psiakami? Quote
gadzia Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 Została mamuśka, brązowa suczka i czarny piesek. Podobni są do siebie. Proszę pomózcie znaleźc im domki. Suczka widząc mnie przybiega, kładzie sie brzuszkiem do góry i czeka na drapanko. Są bardzo pogodne. Quote
gadzia Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Byłam dzisiaj u psiaków. Rewelacja, sunia mamuśka z każdym dniem daje sie poznać jako bardzo przyjazny, potrzebujący czułości psiak. Podeszła dzisiaj do nas, połozyła się brzuszkiem do góry i prosiła o głaskanie. Niesamowite. Widać to na zdjeciu poniżej. Szczeniaki też są fantastyczne. Tak bardzo potrzebuja domku. Podbiegaja do mnie prosząc o zabawę i przytulanie. Kiedy wsiadam do samochodu i odjeżdżam, za kazdym razem robi mi sie bardzo smutno, że muszę pozostawić je w tym zimnym , opuszczonym miejscu. Sunię trzeba koniecznie wysterylizować, ale nie moge tego zrobić dopuki sa przy niej jeszcze dwa maluchy. Nie moga zostać tam same. Proszę, może ktoś mi pomoże.Popatrzcie na zdjecia poniżej, może porusza wasze serduszka. Quote
elmira Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Gadzia, powrzucałam, zeby było widać. Fajne te psiaki. I mama, i małe. Quote
gadzia Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Te maluchy są już w stałym domku. Spią pod kocem na poduszce po kąpieli. Coś mi nie wyszło w wstawianiu zdjęć. Quote
BasiaD Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Podnoszę do góry niech ktoś się zakocha pliss...... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.