wilczek007 Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 o makto i córko:) czyli sunia wstępnie domek ma, ogłoszenia nie zaszkodzą, ale nie zaszkodzi jak sie super dom znajdzie? tak zrozumiałam... Quote
gadzia Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Byłam dzisiaj u suni. Najwyraźniej nie przekonała się jeszcze do budy bo nie chciała do mnie podejść jak stałam koło budy. Kiedy w końcu podeszła to próbowałam ja przekonać do wejścia do niej ale bała się i zapierała łapkami więc odpuściłam. Podszedł do mnie pan z ochrony i zapytał co ja tu robię. Był wieczór i widział mnie pierwszy raz. Powiedziałam, żę przyjeżdżam do suni. Wiedział chyba kto ja jestem i po co przyjeżdżam, chciał tylko zagadać. Opowiedział mi jak sunia do nich przywędrowała , jak pierwszy raz wyszła ze szczeniaczkami, powiedział, że przywozi jej jedzenie, i opowiadał o tym z takim przejęciem, że miałam wrazenie, że kolejna osoba, której nie jest obojetny los suni. Sterylizacja umówiona na 5 maj. Prawdopodobnie będzie musiała noc wcześniej spędzić u mnie i po sterylizacji przynajmniej dwie noce też. Nie mam pomysłu na inne rozwiązanie. Martwi mnie, że przywiązałam się do niej i jeszcze jak u mnie pobędzie po zabiegu to nie wiem jak sobie poradzę z wywiezieniem jej z powrotem na bazę. Quote
Marycha35 Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 gadziu to ciężka sytuacja, ale przecież nie możesz jej zostawić u siebie. Rozmawiałyśmy. Myślę, że dobrze, żeby była po zbiegu pod Twoją ścisłą kuratelą. Pewnie będzie się kiepsko czuła, powinna mieć spokój i absolutne bezpieczeństwo. Robisz dla niej bardzo dużo, a jeśli ludzie w tej zajezdni tacy pomocni to dobrze. Muszą na sunię uważać! A jak ona się u nich znalazła? Czy ktoś wywalił ją jak była szczenna?!? Trzymajcie mnie!!!! Quote
aanka Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 http://www.dogomania.pl/threads/206109-Suczka-ok.-40-cm-wysoka-do-biegania-luzem-po-podw%C3%B3rku-i-spania-w-budzie-WLKP.może może zajrzyjcie tutaj .......... Quote
gadzia Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Wysłałam wiadomość do tej pani. Myślę, że nic z tego nie będzie bo wysłane było tam dużo suczek. Najbardziej martwię sią tą sterylizacji i po niej. Quote
Marycha35 Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Zobaczymy, może się uda jednak. :) Głowa do góry gadziu:) Quote
pikola Posted April 17, 2011 Posted April 17, 2011 I co tam slychac u Nuczki?Zaakceptowala ta budke? Quote
Marycha35 Posted April 17, 2011 Posted April 17, 2011 Dziewczynki to nie ma końca: http://www.dogomania.pl/threads/206210-Bezdomny-Cz%C5%82owiek-bezdomna-suka-i-8-szczeniak%C3%B3w-!-POMOCY-!?p=16717922#post16717922 :(:(:( Quote
pikola Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 Gadziu bardzo prosze napisz co tam u Nuki?Amoze jakies fotki nowe zrobilas?Bardzo prosze. Quote
wilczek007 Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 tak sobie pomyslałam, ze moze dac troche jedzenia do budki to sunia za którymś razem tam wejdzie...Biedaczysko chyba nigdy budi nie miala:( Quote
Marycha35 Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 Może się jednak przekonała, ostatnio lało tak mocno.... Quote
gadzia Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 Dzisiaj do niej jadę. Ostatnio byłam przedwczoraj. Budy narazie nie akceptuje. Włozyłam jej rekawicze do budy. Podchodzi do niej ale do srodka wejsc nie chce. chyba buda stoi w nieodpowiednim miejscu. ale nie mogę sama jej przestawiac to w koncu baza autobusowa. może zrobie jakies zdjecia. Quote
pikola Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 Zaakceptuje tylko trzeba czasu.Bardzo prosze o zdjecia:modla: Quote
luka1 Posted April 19, 2011 Author Posted April 19, 2011 Gadzia musisz ją wsadzić do budy. Zwyczajnie wsadź i trochę przytrzymaj, jak wyjdzie to jeszcze raz. A potem zostaw - wejdzie już sama. Musi się się przekonać że jeśli tam wejdzie to będzie mogła wyjść, że jej tam nic nie grozi. Quote
Marycha35 Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 gadziu trzymam kciuki!!! Jak trzeba to wsadź siłą, na momento. A foty bardzo wskazane:) Quote
gadzia Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Próbowalam ja wepchnąć ale zaczęła zapierac sie i piszczeć. Dwa razy próbowałam. Spróbuję jeszcze. Tylko, że ona jest w ciaży i boi sie podwójnie. Quote
Agata Balu Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Te ciążę strwierdził weterynarz? Trzeba by zrobić szybko kastracje aborcyjną!!! Troche za długo przeciagnełas sprawę! 12 marca pisałaś, ze suka jest w ciąży. Jeżeli to prawda to już tylko kilka dni do rozwiązania. Jeżeli urodzi potajemnie i gdzieś sie zamelinuje ze szczeniakami to nastepne szczenieta bedą szukac domu? Quote
pikola Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 gadzia napisał(a):Próbowalam ja wepchnąć ale zaczęła zapierac sie i piszczeć. Dwa razy próbowałam. Spróbuję jeszcze. Tylko, że ona jest w ciaży i boi sie podwójnie.Jaka ona jest biedna:placz:Gadziu jak Ci pomüc?Moze cos potrzebujesz dla Nuki?Jezu jestem taka zla ze nikt jej nie chce a ci co by chcieli to nie moga. Quote
gadzia Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Pani weterynarz wyznaczyła termin 5 maj. Wie kiedy sunia przestała krwawić, więc pewnie uznała że jeszcze jest czas. Dzisiaj na polsacie pokazywali program o pani , która prowadziła przytulisko dla psów. Miała ich duzo 100 lub 200, już nie pamietam. Pani zachorowała na raka i zmiarła. Psom grozi uspienie. Straszne. Apelowali, żeby chętni zaopiekować sie kundelkiem, żeby się zgłaszali, schroniska ich nie chcą. A raczej gmina nie ma pieniedzy żeby je gdzieś umieścić. Quote
Marycha35 Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 O boszeeeee, nie jest dobrze, następne maleństwa w drodze:( I co dalej z nimi??? Quote
luka1 Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 Marycha35 napisał(a):O boszeeeee, nie jest dobrze, następne maleństwa w drodze:( I co dalej z nimi??? Spokojnie, wszystko jest pod kontrolą - mam nadzieję:lol: Quote
Marycha35 Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Ufff:), szkoda suni, taki poród osłabia bardzo! Oby jej już tylko lepiej się działo!!! Quote
gadzia Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Z budą będzie problem. Byłam u suni dzisiaj i próbowałam ją ponownie wepchnąć. Zapierała się łapkami i piszczała tak smutno i żałośnie, że dałam spokój. Szkoda mi ją siłą tam wpychać. Widać, że jest to kompletnie nieznana dla niej rzecz. Przeraza ja najwidoczniej. A już najbardziej rozbraja mnie to, że pomimo ogromnego lęku przed budą nawet raz na mnie nie warkneła, tylko piszczała. Dlatego tym bardziej było mi żal ją zmuszac. Głodna napewno nie była. Wyrzuciłam jej cała puszkę jedzonka ale tylko skubnęła. Rozmawiałam dzisiaj z pania doktor, która finansuje sterylizację. Bardzo miła kobieta i tak bardzo wrazliwa na los zwierzat. I zbieg okoliczności, że jednym z jej pacjentów jest pan, który pracuje na tej własnie bazie. Pani doktor podpytywała o sunie i ten pan jej powiedział, że ich kierownik bardzo dba o sunie, codziennie przywozi jej mieso z kurczaka i inne smakołyki, że wszyscy do suni sa przyzwyczajeni, że pewna miła pani, tak mnie nazwał, przyjeżdza do suni często i też ją dokarmia. No cóz, gdyby tak się stało, że domu nie znajdzie to przynajmniej ma tam życzliwych ludzi, którzy o nia zadbaja. zeby tylko zechciała wejść do tej budy. Na zimę jak znalazł. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.