Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moggę wpłacić jednorazowo 30 zł ze skarbonki mojego Anioła, ktory pozwoli mi decydowac dla jakiego psa mam wpłacac..skarbonka niestety pistoszeje ale jeszcze znajdę małe co- nieco......postaram się poszukac jeszcze Aniołow..może znajdę kogoś..ale jesli nawet to z wpłatą jednorazową.....gdzie w koncuu Mozart pojedzie????Proszę o konto na pW

  • Replies 641
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ale jak jest umierający, to nie moze te kilka tygodni życia zostać tam gdzie jest, jak jest faktycznie tak zle to chyba obecny tymczas jeszcze te kilka dni/tygodni mógłyby go miec:roll:
a teraz zawiezc go umierającego do nowego miejsca? jak on sie bedzie czuł? On mysli pewnie że to jego miejsce i tu w spokoju moze doczekać ostatnich chwil, biedak nawet nie wie o tej nagłej rezygnacji z opieki nad nim, nie zdaje sobie z tego sprawy:-(

Posted

Zajrzałam tu przypadkowo, nie znam historii Mozarta i wiem, że nie mam prawa się wypowiadać na jego temat, ale jestem zszokowana. Naprawdę chcecie przenosić umierającego psa w nowe, obce miejsce? Jak długo Mozart był w DT?

Posted

Mozart był parę miesięcy w domu tymczasowym. Najpierw stan mu się polepszał, a teraz pogarsza. Wzięła go wolontariuszka schroniska, która studiuje. Mozart jest głównie na głowie Jej rodziców, którzy sobie dawali radę do momentu kiedy psiak chodził i kontrolował potrzeby fizjologiczne. Na psa leżącego nie mają sił. Mam nadzieję że niczego nie przekręciłam w tej relacji.

Posted

Nie, przepraszam za poprzedni post - znalazłam opis i nie ma tam, że Mozart już nie chodzi. Chyba się zasugerowałam.

Kala_ napisał(a):
Sprawa nie jest całkowicie nagła, jeśli nie znasz sytuacji to może jej nie oceniaj... Mozart jest psem kłopotliwym, wymagającym czasu i opieki - to było jasne. W momencie kiedy jego stan zdrowia pogarsza się, jest jeszcze trudniej. Ja studiuję i pracuję, wracam do domu wieczorem i nie mogę wymagać od moich rodziców którzy pracują żeby się nim zajmowali, sprzątali po nim itd. Mniej więcej 2 tyg temu kiedy od kilku dni pies juz nie wstawal byłam z nim u weterynarza, było BARDZO kiepsko, teraz jest min. lepiej ale w tym momencie nie jestem już w stanie opiekować się tak schorowanym psem a dla domowników też zaczęło być to uciążliwe. I nie pisz o mnie jak o kimś, kto ma Mozarta czy ogólnie zwierzęta gdzieś,nie dba o nie, bo naprawdę, myślę, że wtedy nie zawracałabym sobie głowy i bym go po prostu nie wzieła, a biorąc pod uwagę że zaczął u mnie w miarę się poruszać to chyba na złe mu to nie wyszło. I naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak wyszło, że nie mogę go dalej zatrzymać.

Posted

Dotarłam tu dzieki Bogu jakos bo od wczoraj nie mam dogo...nie moge odebrac wiadomosci...nie wiem nawet czy otrzymalam PW z numerem konta dla Mozarta, tym bardziej, ze mam kolejne 50 zł od nastepnego Anioła ktory chce byc anonimowy...nie ma tez tak naprawde zadnych wiesci co u Mozarta..wczoraj mial byc zabrany..ale gdzie???mial ktos o Niego pytac....nikt nic nie pisze..a ja sie juz martwie....i boje ze nie uda mi się znow wejsc na watek..ja nawet nie wiem jak szujac..nic nie dziala.....subskrypcje tez nie dzialaja ani banerki....

Posted

gonia subskrypcje masz po rozwinieciu paska szybkie menu malo to czytelne ale ja jakos tamtedy wchodze, mi dogo nie dzialalo od wczoraj od 22 a wlazlam dopiero teraz a jest prawie 16, inni pewnie tez tak maja dlatego tu taka cisza

do psiego aniola zawsze mozna zadzwonic i zapytac co z Mozartem

Posted

ZNowu nic n ie dziala..juz wczesniej byla na gorze jakas zakladka, ktora klikalam i mialam wejscie na poczte i do tematow....potem weszlam- nie bylo nic..teraz nie ma w ogole tej zakladki a jak klikam "szybkie manu"- nie wchodzi stronka- pojawia sie ze jest jakis błąd....normalnie szału można dostac...siedze jak na szpilkach...a tu zamiast ;epiej- gporzej sie robi..:((((

Posted

To znaczy..że Mozart jest teraz w azylu????:O WRócił tam na smierć???????:OPrzecież mieliśmy go do hoteliku dac jakiegoś...są miejsca w domowych hotelach...nie rozumiem...???:((((((Dlaczego nikt nic nie pisze o Mozarcie????Nie chcę tam dzwonic- bo po pierwsze jest juz poźno a dopiero mi sie udało tu wejśc..a po drugie.....chyba nie mam sil rozmawiac w takiej sytuacji....:((((

Posted

gonia66 napisał(a):
To znaczy..że Mozart jest teraz w azylu????:O WRócił tam na smierć???????:OPrzecież mieliśmy go do hoteliku dac jakiegoś...są miejsca w domowych hotelach...nie rozumiem...???:((((((Dlaczego nikt nic nie pisze o Mozarcie????Nie chcę tam dzwonic- bo po pierwsze jest juz poźno a dopiero mi sie udało tu wejśc..a po drugie.....chyba nie mam sil rozmawiac w takiej sytuacji....:((((


a skad wiesz ze on w azylu?nie miej pretensji ze nikt nic o Mozarcie nie pisze bo fundacja zajmuje sie ponad setka "swoich" psow i innymi niestety takze, wiec nie zawsze maja czas cokolwiek zrobic przy sobie a co dopiero zasiasc przed komputerem....po to mowilam zebys tam dzwonila skoro nie chce to nie wiem jak Ci pomoc niestety

Posted

Kostek napisał(a):
a skad wiesz ze on w azylu?nie miej pretensji ze nikt nic o Mozarcie nie pisze bo fundacja zajmuje sie ponad setka "swoich" psow i innymi niestety takze, wiec nie zawsze maja czas cokolwiek zrobic przy sobie a co dopiero zasiasc przed komputerem....po to mowilam zebys tam dzwonila skoro nie chce to nie wiem jak Ci pomoc niestety

Nie mam do nikogo pretensji- to raz,...ale jak si e zaklada watek..to w tak krytycznej sytuacji, jaka powstala dla psa..powinno sie udzielac informacji....ktos w koncu ten watek zaklada i jest za niego odpowiedzilany....ja szukalam ludzi ktorzy zechcieliby pomoc...pisalam ..teraz Oni pisza do mnie i ppytaja jak ma sie sytuacja....bo zadeklarowali przeciez pieniazki...ale nie wiem nawet co mam im odpowiadać....nie uwazam, ze powinnam w tej sytuacji dzwonic i wypytywac....ale uważam, ze informacja nam sie tu należy..a jesli nie ma czasu, mozna poprosic o to kogos...bez przesady....ja tez mam naprawde co robic przy trojce dzieci, pracy, mężu i psie..ale jak sie zobowiazuje do czegos, staram sie wypelnic to zadanie....informacji nie potrzebuje dla zaspokoje nia proznej ciekawości przecież...chce tylko pomoc jak umiem.....:/

Posted

AlinaS napisał(a):
U mnie czeka miejsce na Mozarta

SPrawa hoteliku jakos przycichła....wiem ze bylo nie tylko miejsce u Ciebie Alinko..ale moze juz Mozart grzeje doopke w jakimś hoteliku albo DT..czy moze nawet w DS?????FAjnie byloby otrzymac takie info.....

Posted

gonia ja to rozumiem ale sprobuj zrozumiec tez tych ludzi ktorzy od rana do nocy mysla gdzie wsadzic kolejne zwierze bo zadzwonil jakis czub ze chce psa utopic wywalic na droge czy inne kwiatki...niestety wiem jak jest bo przez ostatnie 3 lata na dogo bylam z doskoku bo bylam na miejscu tych ludzi

teraz jest akcja z Mozartem i pewnie szukaja mu miejsca moze musial trafic najpierw do lecznicy?nie wiemy tego...w azylu nie ma komputera zeby pisac z doskoku

prosze tylko o zrozumienie i Ciebie i darczyncow

Posted

Cajus JB napisał(a):
Ciężko się połapać w tym bałaganie na forum. Jak coś to numer konta poproszę.

gonia dzwoniłaś? Jakieś wieści?

nIE..NO NIE DZWONIŁAM I NIE BEDE DZWONILA..MY SLE, ŻE powinnismy czekać...bylam pewna, że to sprawa pilna....szukam ludzi, mam ludzi(tzn mialam, nie wiem czy jeszcze mam)..ale nie mam numeru konta...nie wiemy co sie dzieje u Mozarta ale widocznie nie jest to sprawa nagląca...gdyby byla cos bysmy już wiedzieli na pewno...czekamy więc spokojnie..(zresztą dogo chodzi jak chce- dopiero udalo mi sie wejsc od 22 choc juz dawno powinnam spać..na szczescie pisalam scenariusz, wiec troche sie przedłużyło..zaraz obskocze wątki..sprawdzę, co nowego....

Posted

Wreszcie udało mi się wejść na dogo i jakoś odnaleźć temat Mozarta. Dostałam wiadomość, że Mozart jest na tymczasie w Radości (Warszawa), niestety nie wiem jeszcze czy to jakiś terminowy tymczas czy dożywotni. Nie wiem też jak wypadła wizyta u weta ale jeśli nie został uśpiony to raczej nie jest z nim źle. Do czasu wyjaśnienia sytuacji proszę o niewpłacanie pieniędzy na konto fundacji.

Słowo "umierający" w temacie jest bardziej po to by więcej osób tu zajrzało. Mozartowi pozostało niewiele czasu, pewnie to jego ostatnie miesiące.

Posted

Też bym bardzo chciala wiedziec wiecej na temat tego DT...chociaz lepsza taka wiadomość jak żadna:):).czyli kasy nie wysylamy...ale napiszcie proszę cos więcej....

Posted

Jejku to chyba jedyny wątek na który mogę wejść. Mozart trzymaj się dzielnie!!!- niestety nie mogę przeczytać całości bo mnie ledwo tu wpuściło. Wy tez tak macie? Czy to mój komputer?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...