marta1624 Posted July 28, 2014 Posted July 28, 2014 [quote name='dOgLoV']Taaaaa taka sobie mała zamiana :evil_lol:[/QUOTE] Malutka, w sumie żadna różnica :D Quote
Ty$ka Posted July 28, 2014 Posted July 28, 2014 Cześć Magda. Nie poznałam galerii, dziewczyny paplają :p Quote
łamAga Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 hejka ;) czyżby dzisiaj wolne ze taka cisza na dogo ? czy czasu nie miałaś ? :) Quote
łamAga Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 jednak Magda w pracy ;) i to w spartańskich warunkach :roll: masz na ochłodę :lol: Quote
maxishine. Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 [quote name='dOgLoV']jednak Magda w pracy ;) i to w spartańskich warunkach :roll:[/QUOTE] To znaczy? :roll: Quote
łamAga Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 [quote name='Yuki_']To znaczy? :roll:[/QUOTE] W tak wysokiej temperaturze że ludzie mdleją :roll: Quote
marta1624 Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 [quote name='dOgLoV']jednak Magda w pracy ;) i to w spartańskich warunkach :roll: masz na ochłodę :lol: To i ja się podpisuje ;) Magda pewnie już ochłodzona :) Quote
Pani Profesor Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 aleś wrzuciła zdjęcie tego drina... dałabym sobie rękę uciąć za takiego w rozmiarze XXXL i do tego basen z lodem... :placz: nienawidzę upałów i nie rozumiem jakim cudem ludzie z własnej woli przesiadują na słońcu całymi dniami w lecie :eviltong: i jeszcze sprawia im to przyjemność :eviltong: btw, Wasze psy też się zachowują jak wyżęta szmata ze zlewu? w sensie zwisają smętnie z jęzorem na podłodze i nie da się ich ruszyć z miejsca? dziś przeciągnęłam Patryka za łapy po całym mieszkaniu,bo mi blokował drzwi do kuchni - nawet się nie poruszył... Quote
maxishine. Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 [quote name='Pani Profesor']btw, Wasze psy też się zachowują jak wyżęta szmata ze zlewu? w sensie zwisają smętnie z jęzorem na podłodze i nie da się ich ruszyć z miejsca? dziś przeciągnęłam Patryka za łapy po całym mieszkaniu,bo mi blokował drzwi do kuchni - nawet się nie poruszył...[/QUOTE] niee, moje mają watrak i w upały przed wiatrakiem się chłodzą :eviltong: Quote
marta1624 Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 U mnie jeden trup- dla niej upały to masakra :( Na dwór wychodzimy tylko wieczorem, reszta dnia to zdychanie ;) Quote
Ty$ka Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 Mój wiatraka sie boi :p Cześć Magda. Współczuję Ci pracy w taką pogodę :( Quote
Baski_Kropka Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 A Dex pomimo, że upał go meczy zawsze ma ochotę czas i siły na spacer. Najchętniej to by jeszcze ganiał jak dziki no ale musze być mądrzejsza od niego i go ogarnąć :) Ale "wyrżnięta szmata ze zlewu" super określenie :loveu: Quote
łamAga Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 Hejka ;) Mam nadzieje ze dałas rade wczoraj ;) Quote
*Magda* Posted July 30, 2014 Author Posted July 30, 2014 [quote name='Yuki_']Hej Magda, z młodym lepiej? :) Hej :) Z młodym lepiej, dziękuję :) [quote name='dOgLoV']hejka ;) czyżby dzisiaj wolne ze taka cisza na dogo ? czy czasu nie miałaś ? :) Byłam zabiegana :oops: [quote name='dOgLoV']jednak Magda w pracy ;) i to w spartańskich warunkach :roll: masz na ochłodę :lol: Dzięki :loveu: Po wczorajszym dniu pracy, to 10 takich drinków bym walnęła :evil_lol: [quote name='dOgLoV']Hejka ;) Mam nadzieje ze dałas rade wczoraj ;) Dałam radę ;) Ale ciągle myślę o tym co się stało :roll: Dla niewtajemniczonych napiszę co się stało ;) Zbieram sobie towar do swojego wózeczka. Obok mnie, holenderka robi to samo. Usiadła sobie laska na wózku i zaczęła pocierać oczy. Więc pytam: -Wszystko dobrze? A ona mi na to: -Nie! Zdążyłam tylko zapytać: -Co się stało? I w tym momencie laska zemdlała i zjechała na ziemię :crazyeye: Do tej pory się zastanawiam, jak to się stało, że zaczęłam krzyczeć po angielsku, że potrzebna pomoc. Bo w takim stresie, to raczej się nie myśli :oops: Laska się walnęła dość mocno w głowę :roll: Pewnie jej dziś w pracy nie będzie, ale zapytam jej koleżankę co u niej ;) Czy ktoś się orientuje jak stoi sprawa rosyjsko-holenderska po tym strąconym samolocie z holendrami?? Bo nie ukrywam, że miałam wczoraj lekkiego stresa, że będzie III wojna światowa :oops: Siedzę przed pracą na dworze i po chwili przeleciał nad nami samolot myśliwski. Kilka chwil później, poleciały kolejne 4 myśliwce. Wszystkie na wschód, czyli kierunek Rosja :roll: Quote
3 x Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='Pani Profesor']aleś wrzuciła zdjęcie tego drina... dałabym sobie rękę uciąć za takiego w rozmiarze XXXL i do tego basen z lodem... :placz: nienawidzę upałów i nie rozumiem jakim cudem ludzie z własnej woli przesiadują na słońcu całymi dniami w lecie :eviltong: i jeszcze sprawia im to przyjemność :eviltong: btw, Wasze psy też się zachowują jak wyżęta szmata ze zlewu? w sensie zwisają smętnie z jęzorem na podłodze i nie da się ich ruszyć z miejsca? dziś przeciągnęłam Patryka za łapy po całym mieszkaniu,bo mi blokował drzwi do kuchni - nawet się nie poruszył... ależ do tego nie trzeba upałów Prodziaka tak bardzo często przestawiamy bo on nie widzi sensu w naszym działu i chęci dostania się np do szafy czy łazienki więc się nei rusza bo po co ? Fredzio przynajmniej reaguje jak się go poprosi ;) Quote
łamAga Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='magdabroy'] Dałam radę ;) Ale ciągle myślę o tym co się stało :roll: Dla niewtajemniczonych napiszę co się stało ;) Zbieram sobie towar do swojego wózeczka. Obok mnie, holenderka robi to samo. Usiadła sobie laska na wózku i zaczęła pocierać oczy. Więc pytam: -Wszystko dobrze? A ona mi na to: -Nie! Zdążyłam tylko zapytać: -Co się stało? I w tym momencie laska zemdlała i zjechała na ziemię :crazyeye: Do tej pory się zastanawiam, jak to się stało, że zaczęłam krzyczeć po angielsku, że potrzebna pomoc. Bo w takim stresie, to raczej się nie myśli :oops: Laska się walnęła dość mocno w głowę :roll: Pewnie jej dziś w pracy nie będzie, ale zapytam jej koleżankę co u niej ;) Czy ktoś się orientuje jak stoi sprawa rosyjsko-holenderska po tym strąconym samolocie z holendrami?? Bo nie ukrywam, że miałam wczoraj lekkiego stresa, że będzie III wojna światowa :oops: Siedzę przed pracą na dworze i po chwili przeleciał nad nami samolot myśliwski. Kilka chwil później, poleciały kolejne 4 myśliwce. Wszystkie na wschód, czyli kierunek Rosja :roll:[/QUOTE] Kurcze , w takie upały powinny byc przerwy co godzine i na głowe litr wody , My tak mieliśmy ale tylko jednego roku jak sie tam przyjęłam , i sobie myślę , ale zajebista firma , moje myslenie skonczyło sie wraz z upałami , ani przerw ani wody :roll: teraz moze jak ta laska u was zemdlała to coś z tym zrobią , przecież też chyba muszą sie troche bać konsekwencji :mad: Nie stresuj się Magda , moze mieli jakieś ćwiczenia , u nas też zdaża się że jakieś myśliwce latają po niebie , i też czasami domysły co sie dzieje , a Oni od czasu do czasu muszę mieć ćwiczenia . Nie chciała bym żeby mi teraz jeszcze wojna wybuchła , tego by tylko brakowało :roll: Quote
*Magda* Posted July 30, 2014 Author Posted July 30, 2014 [quote name='dOgLoV']Kurcze , w takie upały powinny byc przerwy co godzine i na głowe litr wody , My tak mieliśmy ale tylko jednego roku jak sie tam przyjęłam , i sobie myślę , ale zajebista firma , moje myslenie skonczyło sie wraz z upałami , ani przerw ani wody :roll: teraz moze jak ta laska u was zemdlała to coś z tym zrobią , przecież też chyba muszą sie troche bać konsekwencji :mad: Nie stresuj się Magda , moze mieli jakieś ćwiczenia , u nas też zdaża się że jakieś myśliwce latają po niebie , i też czasami domysły co sie dzieje , a Oni od czasu do czasu muszę mieć ćwiczenia . Nie chciała bym żeby mi teraz jeszcze wojna wybuchła , tego by tylko brakowało :roll:[/QUOTE] W ciągu całego dnia pracy wypijam jakieś 2L wody ;) Zobaczymy czy Kryśka w ogóle coś dziś wspomni na ten temat :mad: Bo jak to się stało, to szefowej już w pracy nie było :shake: No ja mam nadzieję, że to tylko ćwiczenia ;) Ale wiesz, najpierw strącony samolot z holendrami, a potem lecą myśliwce w kierunku wschodnim, to wyobraźnia działa :oops: Quote
Ty$ka Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 O raaaany, no to nieźle. Dobrze, że byłaś obok niej. Wiesz... u nas od czasu tego konfliiktu ukraińskiego co rusz nad głową są myśliwce. Albo czołgi. W naszym szpitalu też przez jakiś czas byli ukraińcy, w stanie masakrycznym, rany po kulach itp. i po 2dniach siłą zostali zabrani przez armię ukraińską. Człowiek mieszka przy granicy i jest w strachu. Normą teraz jest, że przynajmniej jeden myśliwiec przelatuje nad naszym miastem w ciągu tygodnia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.