Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

OZZY to dla Ciebie



  • Jestem wielką miłośniczką psiaków...Od dzieciństwa marzyłam o własnym piesku.Rodzice nie chcieli się zgodzić bo mieszkaliśmy w bloku.Dopiero kilka lat po tym jak zamieszkaliśmy w domku jednorodzinnym udalo mi się przekonac ich do zakupu przyjaciela człowieka...Marzył mi się golden retriever....Tak - mój wymarzony psiak miał wyglądać jak Ozzy.Bardzo lubię te łagodne i kochanie pieski.Jednak w czasie kiedy udało mi się skłonić rodziców do zakupu nie było nigdzie w pobliżu możliwości zakupu goldenka.Kupiliśmy labradora - równie uroczego i łagodnego psiaka.Teraz kiedy pisze tego posta,patrze na mojego labradora i łzy same napływają do oczu...Jak można tak bestialsko zamordować niewinnego pieska który przecież nawet obronić się nie potrafi;( Ona go katowała a on cierpiał,bo jemu nawet przez myśl by nie przeszło by sie obronic,zaatakować czy ugryżć...Jak można być tak nieczułym i bez serca?Czym jej ten psiak zawinił?Patrzę na mordkę mojego pieska i widze Ozziego...Są tacy do siebie podobni...Mam nadzieję,ze sprawczyni tego okrutnego mordu poniesie odpowiednio wysoką karę i że sprawa znajdzie swój finał w sądzie.Bo do tego,że powinna być bardzo wysoka nie mam żadnych wątpliwości.Wydaje mi się,że opublikowanie jej zdjęcia byłoby bardzo dobrym posunięciem.Niech każdy wie jak wygląda KAT.

    • Replies 692
    • Created
    • Last Reply

    Top Posters In This Topic

    Posted

    Agata Balu napisał(a):
    Według mnie dzielicie włos na czworo! Juz pierwsza wersja była dobra!! Nie szkoda czasu i miejsca na serwerze? Przeciez to nie wypracowanie z polskiego.


    Jeżeli tekst przejdzie z błędami nikt nie potraktuje nas poważnie ;)
    To pewnie niestosowne porównanie, ale czy kupiłabyś towar, w którego reklamie aż roi się od błędów?

    Posted

    Nie znam się na plakatach więc nie zabiorę głosu na ten temat. Do tekstu ulotek mam malutkie poprawki. Wykorzystam tekst yawla ( zmiany na czerwono)


    [quote name='yawla']

    troszke przeredagowany tekst







    NIE BĄDŹ OBOJĘTNY! PRZECZYTAJ!



    Historia tragicznej śmierci Ozzy'ego - psa, który zginął, bo zaufał człowiekowi.

    Ozzy, ( ciach, nieistotne ile miał lat)bezdomny golden retriever, został znaleziony w Lubaniu. Psa przygarnęła dziewczyna z portalu dogomania.pl. Weterynarz badający Ozzy’ego pomimo wygłodzenia, ( ciach = wychudzenia= wygłodzenia), zmian nowotworowych w obrębie jądra oraz ran skóry w trakcie gojenia ( blizny, to coś, co już się nie goi, a jeszcze zastarzałe brzmi niemedycznie) jego stan określił jako stabilny, czyli nie zagrażający życiu. Zalecił też konkretny sposób leczenia.

    Na forum internetowym Dogomania.pl rozpoczęła się akcja poszukiwania nowego domu dla Ozzy'ego. Na apel odpowiedziała 20-letnia Agnieszka W., mieszkanka Lubina. Poinformowano ją o wieku, chorobie i ogólnym stanie Ozzy’ego. Informacje te nie zniechęciły dziewczyny, przeciwnie - zdecydowała się wziąć psa dla swoich rodziców. Miał mieszkać w domu z ogrodem oraz być pod opieką lekarza weterynarii.

    Dnia 16 sierpnia 2006 około godz.18 - tej Ozzy, w obecności świadka, został przekazany Agnieszce W. Radość, że kolejnemu psiakowi udało się znaleźć nowy dom nie trwała długo. Już następnego dnia Agnieszka nie odbierała telefonu bądź podawała pokrętne informacje, co do stanu psa – nabrano podejrzeń. Gdy zażądano jego zwrotu, stanowczo odmówiła. Wkrótce po tym przysłała niewiarygodną i porażającą wiadomość: „Pies zdechł, jadę go pochować”!

    Grupa osób zajmująca się adopcją Ozzy’ego błyskawicznie podjęła decyzję o wyjeździe do Lubina. Skontaktowano się z Agnieszką, która po wielogodzinnych pertraktacjach wskazała miejsce pochówku psa. Zapadła decyzja o konieczności wykonania sekcji zwłok. Ciało Ozzy'ego zostało zawiezione do Katedry Anatomii Patologicznej i Weterynarii Sądowej we Wrocławiu. Na miejscu, po otwarciu worka, ukazał się przerażający widok: umęczone ciało psa całe we krwi. ( ciach =z pyskiem wykrzywionym z przerażenia i bólu!) Wyniki sekcji zwłok potwierdziły nasze najgorsze przypuszczenia:



    Ozzy nie został uśpiony...

    Jego zgon nie nastąpił również z przyczyn naturalnych...
    Został zakatowany...
    Umierał w potwornym bólu i przerażeniu...
    (ciach =Jego stare serce nie wytrzymało stresu i bólu...)


    Fundacja EMIR złożyła do prokuratury w Lubinie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, jakim było zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem.




    Domagamy się:


    Stosownej kary za ten zbrodniczy czyn!


    Wprowadzenia takich zmian w ustawie o ochronie zwierząt, aby właściciel ponosił pełną odpowiedzialność za los swojego zwierzęcia!









    Nie orzekania przez sądy wyroków z uzasadnieniem: "Niska szkodliwość społeczna czynu”!




    Posted

    Pluciarz - jest adres strony do petycji, tyle że narazie to są projekty robocze, więc pod adresem jeszcze niczego nie ma. Wrzuce tam petycję, jak tylko zostanie ostatecznie zatwierdzona jej wersja ;)

    Ps. ulotka, lecz troche zmieniłem tekst i dodałem z plakatu Magdy, który wkleiła Imbir. Myśle, że na ulotce też pownien być :)

    A to ulotka:

    Posted

    Wersja 8 plakatu z malymi poprawkami w tekscie (generalnie w wersji ostatecznej tekst moze byc jaki sobie zazyczycie - sam juz nie wiem co jest wersja oficjalna, czy juz cos zatwierdzono ...)


    Dokonale tez wydruku probnego na laserowce kolorowej i poskaldalem plakat z 4 kartek formatu A4 (w momencie drukowania dysponowalem tylko zdjeciami na forum dogomanie w rozdzielkczosc 96dpi)



    W wersji A5 tez prezentuje sie niezle :-). Potwierdzly sie moje przypuszczenia co do ciemnej wersji ulotki/plakatu Anashar. Wydrukowalem ja na dosc dobrej laserowce i jest cale czarne tlo, biale litery, zdjecia ledwo widoczne. Kopie kserograficzne (ksero nowka ma 3 m-ce) sa juz wrecz fatalnej jakosci (foto na zyczenie)
    Wersja z jasnym tle wyglada o niebo lepiej i jest duzo czytelniejsza aczkolwiek Ozzy'ego umieszczonego w tle nie widac.

    Andrzej

    Posted

    Asior napisał(a):
    No ja cholerka nieiem co się dzieje :( teraz przestały mi przychodzić powiadomienia ;( I niewiem gdzie wczoraj skończyłam czytać ;(



    ja myslalam ze to komp mi zwariowal a to cos z dogo nie halo

    Posted

    AOSCIAK:lol: TWOJ plakat jest PROFESJONALNY -troche sie na tym znam-ludziska skupia wzrok na duzym zdjeciu OZZIEGO i jego oczach nie mowiac juz o tytule
    GRATULUJE:loveu: :loveu: :loveu:

    Posted

    Aosciak, tylko żeby na plakacie nie było tej wersji z "Miał mieć.." ;) Chyba, że najwyższa instancja sobie tego zażyczy ;)

    No i w niektórych wyrazach brakuje polskich znaków (ą, ę, itd.), ale pewnie o tym wiesz.

    Posted

    Powiem Wam, że ja już się w tym wszystkim pogubiłam...
    Szukano "centrum" zgłosiłam się...
    Teraz są jakieś żale, poproszono mnie, żebym założyła nowy wątek i tam wstawiała koordynatorów działań w poszczególnych miastach, więc założyłam...
    Poza tym z tego co wiem akcja plakatów, ulotek i petycji ma być spójna i teraz szukamy koordynatorów działań w poszczególnych miastach...

    I jeszcze jedna sugestia Emira, historia Ozziego musi być jak najbardziej skrócona, ale w taki sposób, zeby nie przepadły najważniejsze fakty i, żeby nie straciła ona swojej wymowy...
    I co najważniejsze nie można wyciąć samej końcówki (zostało to skonsultowane z prawnikiem) :
    Zwierzę jako istota zdolna do odczuwania cierpienia nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie opiekę i ochronę „ ( art. 2 Światowa Deklaracja Praw Zwierzęcia – Paryż 15.X.1978 r.)
    'Każdy akt prowadzący do zabicia zwierzęcia bez koniecznej potrzeby jest mordem, czyli zbrodnia przeciwko życiu” ( art.11 Światowa Deklaracja Praw Zwierzęcia – Paryż 15.X.1978 r.)

    Posted

    [quote name='kacha_wawa']
    I jeszcze jedna sugestia Emira, historia Ozziego musi być jak najbardziej skrócona

    JESZCZE bardziej skrócona niż ta?

    NIE BĄDŹ OBOJĘTNY! PRZECZYTAJ!

    Historia tragicznej śmierci Ozzy'ego - psa, który zginął, bo zaufał człowiekowi



    Ozzy, ok. 9-letni bezdomny golden retriever, został znaleziony w Lubaniu przez dziewczynę, która nie potrafiła przejść obok niego obojętnie. Weterynarz stwierdził wygłodzenie, wychudzenie, zmiany nowotworowe w obrębie jądra i zastarzałe blizny. Stan psa określił jako stabilny, czyli niezagrażający życiu. Zalecił konkretny sposób leczenia.

    Na forum internetowym Dogomania.pl rozpoczęła się akcja poszukiwania nowego domu dla Ozzy'ego. Na apel odpowiedziała 20-letnia Agnieszka W. - mieszkanka Lubina. Uprzedzono ją o wieku, chorobie i ogólnym stanie Ozzy'ego. Ozzy został w obecności świadka przekazany Agnieszce W. w dniu 16.08.20006 ok.18.00 w Lubinie. Agnieszka zapewniała, że pies będzie leczony i zamieszka w domku z ogrodem należącymi do jej rodziców.

    Już następnego dnia nabrano podejrzeń. Agnieszka nie odbierała telefonu albo podawała pokrętne informacje co do stanu psa. Gdy zażądano jego zwrotu, stanowczo odmówiła. Wreszcie przysłała wiadomość: „Pies zdechł, jadę go zakopać”! Wiadomość była niewiarygodna i porażająca. Błyskawicznie zapadła decyzja o wyjeździe do Lubina. Po wielogodzinnych pertraktacjach Agnieszka zdecydowała się wskazać miejsce pochówku psa.

    Zapadła decyzja o konieczności wykonania sekcji zwłok. Ciało Ozzy'ego zostało zawiezione do Katedry Anatomii Patologicznej i Weterynarii Sądowej we Wrocławiu. Na miejscu, po otworzeniu worka, ukazał się przerażający widok: umęczone ciało psa całe we krwi, z pyskiem wykrzywionym z przerażenia i bólu! Wyniki sekcji zwłok potwierdziły nasze najgorsze przypuszczenia:

    Ozzy nie został uśpiony, jego zgon nie nastąpił również z przyczyn naturalnych. Został zakatowany na śmierć...


    Umierał w przerażeniu i potwornej męce. Jego serce nie wytrzymało stresu i bólu...


    Fundacja EMIR złożyła do prokuratury w Lubinie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, jakim było zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem.

    Domagamy się:


    Stosownej kary za ten ten zbrodniczy czyn!




    Wprowadzenia takich zmian w ustawie o ochronie zwierząt, aby właściciel ponosił pełną odpowiedzialność za los swojego zwierzęcia!


    Nieorzekania przez sądy wyroków z uzasadnieniem : "Niska szkodliwość społeczna czynu”!




    Zwierzę jako istota zdolna do odczuwania cierpienia nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie opiekę i ochronę „ ( art. 2 Światowa Deklaracja Praw Zwierzęcia – Paryż 15.X.1978 r.)
    'Każdy akt prowadzący do zabicia zwierzęcia bez koniecznej potrzeby jest mordem, czyli zbrodnią przeciwko życiu” ( art.11 Światowa Deklaracja Praw Zwierzęcia – Paryż 15.X.1978 r.)

    Posted

    Mam jeszcze jedno spostrzeżenie.
    Uważam, że fragment "Miał znaleźć przyjaciela..... itd.)" powinien brzmieć tak samo na ulotkach i plakatach. Trzeba się zdecydować na którąś z wersji.

    Posted

    medar nie mam instalki pod reka a zassanie z netu ok 100MB troche mi zajmie!! Mam za to OO w pracy i moge ci to przekonwertowac ale byloby na 8 rano jutro!! no chyba ze gdziec instalke odnajde :-)
    SCIAGAM OPEN OFFICE'A - jak nikt nie bedzia ci mogl przekonwerterowac to dam znac jak juz bede go mial!!

    Posted

    Mamy już poniedziałek po południu- a w poniedziałek miały ukazac się ostateczne projekty plakatów i ulotek z tekstami. Z tego jednak co widze nic nie zostało ostatecznie ustalone- a czas nagli. Dobrze byłoby rozpocząć akcję już w ten weekend. Czy ostatnia zaproponowana przez Aosciaka wersja plakatu jest ostateczna?
    I pod jakim adresem będzie można podpisywac petycję? www.ozzy.dog.pl/petycja , www.petycja.dog.pl czy tez może na portalu www.petycje.pl ?

    Posted

    Zauważę jeszcze, że tekst powinien być jeszcze krótszy natomiast należy przestać wzracać tyle uwagi na błędy językowe- sa takie, o których wiedzą tylko językoznawcy. Przeciętny człowiek czytając ulotkę nie zastanawia się nad poprawnością gramatyczną tekstu. Dla niego ważne sa dwie informacje: co się stało? jak pomóc/co zrobić?
    Pozdrawiam;
    Natalia

    Posted

    Caffe napisał(a):
    Zauważę jeszcze, że tekst powinien być jeszcze krótszy natomiast należy przestać wzracać tyle uwagi na błędy językowe- sa takie, o których wiedzą tylko językoznawcy.


    Ma być zrobione dobrze, czy szybko i byle jak?
    To, że przeciętny Polak nie zna poprawnej polszczyzny, nie oznacza, że mamy się zrównywać do tego poziomu ;)

    Nad długością tekstu mogę jeszcze popracować, ale tymczasem chciałbym usłyszeć od Emira lub Medara, czy istnieje taka konieczność...

    Posted

    [quote name='Caffe']Mamy już poniedziałek po południu- a w poniedziałek miały ukazac się ostateczne projekty plakatów i ulotek z tekstami. Z tego jednak co widze nic nie zostało ostatecznie ustalone- a czas nagli. Dobrze byłoby rozpocząć akcję już w ten weekend. Czy ostatnia zaproponowana przez Aosciaka wersja plakatu jest ostateczna?
    I pod jakim adresem będzie można podpisywac petycję? www.ozzy.dog.pl/petycja , www.petycja.dog.pl czy tez może na portalu www.petycje.pl ?
    Jest dopiero godzina 19 i niektórzy dopiero mają czas żeby usiąść do kompa. Wiem jeszcze o chętnych, którym przesłałam zdjęcia i mają zrobić swój projekt. Proszę jeszcze o chwilę cierpliwości

    Posted

    Skróciłam chyba najbardziej, jak się da.



    Ozzy zginął, bo
    zaufał człowiekowi



    Ozzy, ok. 9-letni bezdomny golden retriever, został znaleziony na jednej z ulic Lubania. Weterynarz stwierdził wygłodzenie, wychudzenie, zmiany nowotworowe w obrębie jądra i zastarzałe blizny. Stan psa określił jako stabilny, czyli niezagrażający życiu, i zalecił konkretny sposób leczenia.

    Na forum internetowym "Dogomania" rozpoczęła się akcja poszukiwania nowego domu dla Ozzy'ego. Na apel odpowiedziała 20-letnia Agnieszka W. - mieszkanka Lubina. Uprzedzono ją o wieku, chorobie i ogólnym stanie Ozzy'ego. Zapewniała, że pies będzie leczony i zamieszka w domku z ogrodem.

    Już następnego dnia nabrano podejrzeń. Agnieszka nie odbierała telefonu albo podawała pokrętne informacje co do stanu psa. Nie zgadzała się na oddanie psa. Wreszcie przysłała wiadomość: „Pies zdechł, jadę go zakopać”! Wiadomość była niewiarygodna i porażająca. Wolontariusze przyjechali do Lubina i odkopali zwłoki psa w miejscu wskazanym przez Agnieszkę.

    Zapadła decyzja o konieczności wykonania sekcji zwłok. W Katedrze Anatomii Patologicznej i Weterynarii Sądowej we Wrocławiu po otworzeniu worka ukazał się przerażający widok: umęczone ciało psa całe we krwi, z pyskiem wykrzywionym z przerażenia i bólu! Wyniki sekcji zwłok potwierdziły nasze najgorsze przypuszczenia:

    Ozzy nie został uśpiony, jego zgon nie nastąpił również z przyczyn naturalnych. Został bestialsko zakatowany!



    Fundacja EMIR złożyła do prokuratury w Lubinie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, jakim było zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem.

    Domagamy się:


    Stosownej kary za ten ten zbrodniczy czyn!




    Wprowadzenia takich zmian w ustawie o ochronie zwierząt, aby właściciel ponosił pełną odpowiedzialność za los swojego zwierzęcia!


    Nieorzekania przez sądy wyroków z uzasadnieniem : "Niska szkodliwość społeczna czynu”!




    Zwierzę jako istota zdolna do odczuwania cierpienia nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie opiekę i ochronę „ ( art. 2 Światowa Deklaracja Praw Zwierzęcia – Paryż 15.X.1978 r.)
    'Każdy akt prowadzący do zabicia zwierzęcia bez koniecznej potrzeby jest mordem, czyli zbrodnią przeciwko życiu” ( art.11 Światowa Deklaracja Praw Zwierzęcia – Paryż 15.X.1978 r.)

    Posted

    moim zdaniem wersja Anashara była lepsza,ale to wy zadecydujecie.Mi ona bardziej trafila do serca i moim kilku znajomym rowniez.Zreszta chyba mozna zrobic dwie wresje plakatow i ulotek.Ta najnowsza wersja jest bardziej ogolna.To moje zdanie.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...