emir Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 pozwalam sobie zwrócić uwagę; że inne znaczenie ma słowo: "stosowny"; obstawałbym za słowem " godziwej kary" Quote
Moskva Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Pozwolisz, ze zasugeruje kilka zmian. [quote name='Behemot'] NIE BĄDŹ OBOJĘTNY! PRZECZYTAJ! Historia tragicznej śmierci Ozzyego - starego psa, który zginął, bo zaufał człowiekowi Ozzy, ok. 9-letni bezdomny golden retriever, został znaleziony w Lubaniu przez dziewczynę, która nie potrafiła przejść obok niego obojętnie. Weterynarz stwierdził wygłodzenie, wychudzenie, zmiany nowotworowe w obrębie jądra i zastarzałe blizny. Stan psa określił jako stabilny, tzn.(lepiej "czyli", skrót psuje łagodny charakter tekstu)niezagrażający życiu. Zalecił konkretny sposób leczenia. Na forum internetowym Dogomania.pl rozpoczęła się akcja poszukiwania nowego domu dla Ozzy'ego. Na apel odpowiedziała 20-letnia Agnieszka W. - mieszkanka Lubina. Uprzedzono ją o wieku, chorobie i ogólnym stanie Ozzyego. Zdecydowała się wziąć psa dla swoich rodziców, którzy niedawno też stracili goldena.. Ozzy został w obecności świadka przekazany Agnieszce W. w dniu 16.08.2006 ok.18.00 w Lubinie. Agnieszka zapewniała, że pies będzie leczony i zamieszka w domku z ogrodem. Już następnego dnia nabrano podejrzeń. Agnieszka nie odbierała telefonu albo podawała pokrętne informacje co do stanu psa. Gdy zażądano jego zwrotu, stanowczo odmówiła. Wreszcie przysłała wiadomość: „Pies zdechł, idę go zakopać”!(tam było chyba "jade" - trzeba sprawdzic) Wiadomość była niewiarygodna i porażająca. Błyskawicznie zapadła decyzja o wyjeździe do Lubina i wyjaśnieniu sprawy na miejscu. Do Lubina pojechały obie dziewczyny uczestniczące w przekazywaniu Ozzego i wolontariusze Dogomanii. Po wielogodzinnych pertraktacjach Agnieszka zdecydowała się wskazać miejsce pochówku psa. Zapadła decyzja o konieczności wykonania sekcji zwłok. Ciało Ozzy'ego zostało zawiezione do Wrocławia do Katedry Anatomii Patologicznej(powtórzenie "do", lepiej powiedzieć: zawiezione do Katedry Anatomii Patologicznej i Weterynarii Sądowej we Wrocławiu). Na miejscu, po otworzeniu worka, ukazał się przerażający widok: umęczone ciało psa całe we krwi, z pyskiem wykrzywionym z przerażenia i bólu! Wyniki sekcji zwłok potwierdziły nasze najgorsze przypuszczenia: Ozzy nie został uśpiony, jego zgon nie nastąpił również z przyczyn naturalnych. Został zakatowany na śmierć... Umierał w potwornym bólu i przerażeniu. Jego stare serce nie wytrzymało stresu i bólu... Ten, kto miał być jego troskliwym opiekunem, stał się jego katem!!! Fundacja EMIR złożyła do prokuratury w Lubinie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zabicia psa ze szczególnym okrucieństwem. Domagamy się stosownej kary za ten ten zbrodniczy czyn! Domag[SIZE=3]amy się zmian w ustawie o ochronie zwierząt tak, aby właściciel ponosił pełną odpowiedzialność za los swojego zwierzęcia! Domagamy się, by sądy nie orzekały umorzeń z uzasadnieniem : "Niska szkodliwość społeczna czynu”. „Zwierzę jako istota zdolna do odczuwania cierpienia nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie opiekę i ochronę „ ( art. 2 Światowa Deklaracja Praw Zwierzęcia – Paryż 15.X.1978 r.) 'Każdy akt prowadzący do zabicia zwierzęcia bez koniecznej potrzeby jest mordem, czyli zbrodnia przeciwko życiu” ( art.11 Światowa Deklaracja Praw Zwierzęcia – Paryż 15.X.1978 r.) Quote
emir Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 powt. 2 x słowo " ten" ; Uważam ,że tekst:" domagamy sie właściwej miary dla tego zbrodniczego czynu i godziwej kary" powinien pozostać; po wprowadzonej zmianie ma to inny wydźwięk ( moim zdaniem) Quote
Behemot Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 emir napisał(a):pozwalam sobie zwrócić uwagę; że inne znaczenie ma słowo: "stosowny"; obstawałbym za słowem " godziwej kary" "Godziwa kara" brzmi dziwnie. Proponuję: "Kary adekwatnej do popełnionego czynu". Quote
Moskva Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 [quote name='emir']powt. 2 x słowo " ten" ; Uważam ,że tekst:" domagamy sie właściwej miary dla tego zbrodniczego czynu i godziwej kary" powinien pozostać; po wprowadzonej zmianie ma to inny wydźwięk ( moim zdaniem) Godziwej kary? Moze zasłuzonej kary lepiej? Quote
Behemot Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Po poprawkach Moskvy: NIE BĄDŹ OBOJĘTNY! PRZECZYTAJ! Historia tragicznej śmierci Ozzy'ego - starego psa, który zginął, bo zaufał człowiekowi Ozzy, ok. 9-letni bezdomny golden retriever, został znaleziony w Lubaniu przez dziewczynę, która nie potrafiła przejść obok niego obojętnie. Weterynarz stwierdził wygłodzenie, wychudzenie, zmiany nowotworowe w obrębie jądra i zastarzałe blizny. Stan psa określił jako stabilny, czyli niezagrażający życiu. Zalecił konkretny sposób leczenia. Na forum internetowym Dogomania.pl rozpoczęła się akcja poszukiwania nowego domu dla Ozzy'ego. Na apel odpowiedziała 20-letnia Agnieszka W. - mieszkanka Lubina. Uprzedzono ją o wieku, chorobie i ogólnym stanie Ozzyego. Zdecydowała się wziąć psa dla swoich rodziców, którzy niedawno też stracili goldena.. Ozzy został w obecności świadka przekazany Agnieszce W. w dniu 16.08.20006 ok.18.00 w Lubinie. Agnieszka zapewniała, że pies będzie leczony i zamieszka w domku z ogrodem. Już następnego dnia nabrano podejrzeń. Agnieszka nie odbierała telefonu albo podawała pokrętne informacje co do stanu psa. Gdy zażądano jego zwrotu, stanowczo odmówiła. Wreszcie przysłała wiadomość: „Pies zdechł, jadę go zakopać”! Wiadomość była niewiarygodna i porażająca. Błyskawicznie zapadła decyzja o wyjeździe do Lubina. Po wielogodzinnych pertraktacjach Agnieszka zdecydowała się wskazać miejsce pochówku psa. Zapadła decyzja o konieczności wykonania sekcji zwłok. Ciało Ozzy'ego zostało zawiezione do Katedry Anatomii Patologicznej i Weterynarii Sądowej we Wrocławiu. Na miejscu, po otworzeniu worka, ukazał się przerażający widok: umęczone ciało psa całe we krwi, z pyskiem wykrzywionym z przerażenia i bólu! Wyniki sekcji zwłok potwierdziły nasze najgorsze przypuszczenia: Ozzy nie został uśpiony, jego zgon nie nastąpił również z przyczyn naturalnych. Został zakatowany na śmierć... Umierał w potwornym bólu i przerażeniu. Jego stare serce nie wytrzymało stresu i bólu... Ten, kto miał być jego troskliwym opiekunem, stał się jego katem!!! Fundacja EMIR złożyła do prokuratury w Lubinie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, jakim było zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem. Domagamy się stosownej kary za ten ten zbrodniczy czyn! Domag[SIZE=3]amy się zmian w ustawie o ochronie zwierząt tak, aby właściciel ponosił pełną odpowiedzialność za los swojego zwierzęcia! Domagamy się, by sądy nie orzekały umorzeń z uzasadnieniem : "Niska szkodliwość społeczna czynu”. „Zwierzę jako istota zdolna do odczuwania cierpienia nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie opiekę i ochronę „ ( art. 2 Światowa Deklaracja Praw Zwierzęcia – Paryż 15.X.1978 r.) 'Każdy akt prowadzący do zabicia zwierzęcia bez koniecznej potrzeby jest mordem, czyli zbrodnia przeciwko życiu” ( art.11 Światowa Deklaracja Praw Zwierzęcia – Paryż 15.X.1978 r.) Quote
ARKA Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 [quote name='Behemot']Ponieważ dyskusja stacza na boczne tory ;) raz jeszcze wklejam skrócony i poprawiony tekst na ulotkę. Wciąż jest za długi i trochę brakuje mu dramatyzmu, ale proponuję, żeby pracować już na tym materiale. NIE BĄDŹ OBOJĘTNY! PRZECZYTAJ! Historia tragicznej śmierci Ozzyego - starego psa, który zginął, bo zaufał człowiekowi Stanowczy sprzeciw stawiam takiemu okresleniu. Wiek po pierwsze jest OKOŁO 9 lat, co nie oznacza i tak: STARY pies. „Zwierzę jako istota zdolna do odczuwania cierpienia nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie opiekę i ochronę „ ( art. 2 Światowa Deklaracja Praw Zwierzęcia – Paryż 15.X.1978 r.) 'Każdy akt prowadzący do zabicia zwierzęcia bez koniecznej potrzeby jest mordem, czyli zbrodnia przeciwko życiu” ( art.11 Światowa Deklaracja Praw Zwierzęcia – Paryż 15.X.1978 r.) Po drugie. Polska nie podpisala Deklaracji, bez sensu jest powolywani sie na nią. W ulotce itp. nalezy powolac sie na polska ustawe o ochronie zwierzat, ktora byla na bazie tej deklaracji własnie tworzona. " Art. 1. 1. Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę." Art. 4. 12) szczególnym okrucieństwie zabijającego zwierzę - rozumie się przez to przedsiębranie przez sprawcę działań charakteryzujących się drastycznością form i metod zadawania śmierci, a zwłaszcza zadawanie śmierci w sposób wyszukany lub powolny, obliczony z premedytacja na zwiększenie rozmiaru cierpień i czasu ich trwania, Przepisy karne Art. 35. 1. Kto zabija, uśmierca zwierze albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1-4 albo znęca się nad nim w sposób określony w art. 6 ust. 2 i art. 31, podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności albo grzywnie. 2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa ze szczególnych okrucieństwem, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2." Quote
medar Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Moskva napisał(a):Godziwej kary? Moze zasłuzonej kary lepiej? Napiszcie "surowej kary" i po kłopocie Quote
emir Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 godziwa kara to jest po polsku a adekwatny to z łac.; godziwy tzn. w odbiorze ludzi właśnie taki na jaki w odczuciu społ zbrodniarz zasłużył; ale decydujcie proszę; mam propozycję organizacyjno - porządkową; proszę od tego momentu sprawy i uzgodnienia dot. wszelkich publikacji i organizacyjne dot. przeprowadzania akcji zamieszczać na tym właśnie wątku - to zaoszczędzi nam wszystkim czas. dziękuję Quote
emir Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 dobre; ale czy mieści sie na A4 i będzie czytelne ( czcionka?) jeśli tak - akceptuję EMIR Quote
aosciak Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Moje skromne uwagi: 1.usunalbym slowo "starego" z tytulu - tekst przez to lagodnieje a dla czytelnika od pierwszego juz zdania nie ma znaczenia konic historii ((pies byl stary, i tak by niedlugo umarl) 2. tekst jednozncznie wskazuje osobe winna zakatowania psa a winy jeszcze nikomu nie udowodniono. Quote
Behemot Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 [quote name='ARKA'] Art. 1. 1. Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę." Art. 4. 12) szczególnym okrucieństwie zabijającego zwierzę - rozumie się przez to przedsiębranie przez sprawcę działań charakteryzujących się drastycznością form i metod zadawania śmierci, a zwłaszcza zadawanie śmierci w sposób wyszukany lub powolny, obliczony z premedytacja na zwiększenie rozmiaru cierpień i czasu ich trwania, Przepisy karne Art. 35. 1. Kto zabija, uśmierca zwierze albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1-4 albo znęca się nad nim w sposób określony w art. 6 ust. 2 i art. 31, podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności albo grzywnie. 2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa ze szczególnych okrucieństwem, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2." W nawiasach chyba trzeba podać datę i nr Dziennika Ustaw. Emir, zgadza się na tę zmianę? Quote
Moskva Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 emir napisał(a):godziwa kara to jest po polsku a adekwatny to z łac.; godziwy tzn. w odbiorze ludzi właśnie taki na jaki w odczuciu społ zbrodniarz zasłużył; ale decydujcie proszę; Owszem po polsku, ale to jest wyraz archaiczny, lepiej uwspólcześnic - dotrze do większej ilosci ludzi.... emir napisał(a): mam propozycję organizacyjno - porządkową; proszę od tego momentu sprawy i uzgodnienia dot. wszelkich publikacji i organizacyjne dot. przeprowadzania akcji zamieszczać na tym właśnie wątku - to zaoszczędzi nam wszystkim czas. dziękuję Ależ my to robimy od początku - nic nie piszemy o tych sprawach na innych wątkach... Quote
Behemot Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 NIE BĄDŹ OBOJĘTNY! PRZECZYTAJ! Historia tragicznej śmierci Ozzy'ego - psa, który zginął, bo zaufał człowiekowi Ozzy, ok. 9-letni bezdomny golden retriever, został znaleziony w Lubaniu przez dziewczynę, która nie potrafiła przejść obok niego obojętnie. Weterynarz stwierdził wygłodzenie, wychudzenie, zmiany nowotworowe w obrębie jądra i zastarzałe blizny. Stan psa określił jako stabilny, czyli niezagrażający życiu. Zalecił konkretny sposób leczenia. Na forum internetowym Dogomania.pl rozpoczęła się akcja poszukiwania nowego domu dla Ozzy'ego. Na apel odpowiedziała 20-letnia Agnieszka W. - mieszkanka Lubina. Uprzedzono ją o wieku, chorobie i ogólnym stanie Ozzyego. Zdecydowała się wziąć psa dla swoich rodziców, którzy niedawno też stracili goldena.. Ozzy został w obecności świadka przekazany Agnieszce W. w dniu 16.08.20006 ok.18.00 w Lubinie. Agnieszka zapewniała, że pies będzie leczony i zamieszka w domku z ogrodem. Już następnego dnia nabrano podejrzeń. Agnieszka nie odbierała telefonu albo podawała pokrętne informacje co do stanu psa. Gdy zażądano jego zwrotu, stanowczo odmówiła. Wreszcie przysłała wiadomość: „Pies zdechł, jadę go zakopać”! Wiadomość była niewiarygodna i porażająca. Błyskawicznie zapadła decyzja o wyjeździe do Lubina. Po wielogodzinnych pertraktacjach Agnieszka zdecydowała się wskazać miejsce pochówku psa. Zapadła decyzja o konieczności wykonania sekcji zwłok. Ciało Ozzy'ego zostało zawiezione do Katedry Anatomii Patologicznej i Weterynarii Sądowej we Wrocławiu. Na miejscu, po otworzeniu worka, ukazał się przerażający widok: umęczone ciało psa całe we krwi, z pyskiem wykrzywionym z przerażenia i bólu! Wyniki sekcji zwłok potwierdziły nasze najgorsze przypuszczenia: Ozzy nie został uśpiony, jego zgon nie nastąpił również z przyczyn naturalnych. Został zakatowany na śmierć... Umierał w potwornym bólu i przerażeniu. Jego stare serce nie wytrzymało stresu i bólu... Ten, kto miał być jego troskliwym opiekunem, stał się jego katem!!! Fundacja EMIR złożyła do prokuratury w Lubinie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, jakim było zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem. Domagamy się stosownej kary za ten ten zbrodniczy czyn! Domag[SIZE=3]amy się zmian w ustawie o ochronie zwierząt tak, aby właściciel ponosił pełną odpowiedzialność za los swojego zwierzęcia! Domagamy się, by sądy nie orzekały umorzeń z uzasadnieniem : "Niska szkodliwość społeczna czynu”. Art. 1. 1. Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę." Art. 4. 12) szczególnym okrucieństwie zabijającego zwierzę - rozumie się przez to przedsiębranie przez sprawcę działań charakteryzujących się drastycznością form i metod zadawania śmierci, a zwłaszcza zadawanie śmierci w sposób wyszukany lub powolny, obliczony z premedytacja na zwiększenie rozmiaru cierpień i czasu ich trwania, Przepisy karne Art. 35. 1. Kto zabija, uśmierca zwierze albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1-4 albo znęca się nad nim w sposób określony w art. 6 ust. 2 i art. 31, podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności albo grzywnie. 2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa ze szczególnych okrucieństwem, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2." Quote
Moskva Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 aosciak napisał(a):2. tekst jednozncznie wskazuje osobe winna zakatowania psa a winy jeszcze nikomu nie udowodniono. No właśnie... czy możemy tak dosłownie napisac - przecież ewidentnie sugerujemy, ze ona go zabiła a tego jeszcze nie udowodniliśmy. Gdyby sie okazało,że A nie jest winna to bedziemy mieli duze kłopoty - pozwy sie posypią... A co do tekstu ARKI, to moze tylko pierwszy artykuł dać...bo całość sie nie zmieści. Quote
Behemot Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 [quote name='Moskva']No właśnie... czy możemy tak dosłownie napisac - przecież ewidentnie sugerujemy, ze ona go zabiła a tego jeszcze nie udowodniliśmy. Gdyby sie okazało,że A nie jest winna to bedziemy mieli duze kłopoty - pozwy sie posypią... Proponuję więc usunąć zdanie: Ten, kto miał być jego troskliwym opiekunem, stał się jego katem!!! Quote
ARKA Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 [quote name='Behemot']Domagamy się stosownej kary za ten ten zbrodniczy czyn! Domagamy sie sprawiedliwosci i ukarania adekwatnego do czynu, zgodnie z ustawa o ochornie zwierzat, dwa lata wiezienia. Quote
emir Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Moskva napisał(a):No właśnie... czy możemy tak dosłownie napisac - przecież ewidentnie sugerujemy, ze ona go zabiła a tego jeszcze nie udowodniliśmy. Gdyby sie okazało,że A nie jest winna to bedziemy mieli duze kłopoty - pozwy sie posypią... A co do tekstu ARKI, to moze tylko pierwszy artykuł dać...bo całość sie nie zmieści. ludzie, na milość boską - cały czas walczymy o skrócenie tego tekstu i wciśnięcie go w ramy 1 kartki; teraz dopisujecie całe cytaty z ustawy ; to bez sensu; to ma byc informacja dla ludzi o tym co sie wydarzyło a nie instruktaż prawniczy; jestem stanowczo przeciwna; Moskva - my tak sugerujemy, bo tak czujemy i tak oceniamy fakty; sąd to ustali, bo od tego jest; nam ludziom wolno tak mysleć; prosze przestańcie już dumać i dodawać; oczywiście napisać można by jeszcze wiel e- okrucieństwo wobec zwirząt to temat - rzeka ALE NIE O TO TU CHODZI; jeszcze raz - akceptuję ostatnia podaną tu na forum wersję ; Quote
emir Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 info: mój nr gg 1501059; email: [email protected]; tel 601 300 726 ; fax 046 857-88-27 EMIR Quote
Behemot Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 [quote name='ARKA']ukarania adekwatnego do czynu Kary adekwatnej do czynu. Quote
ARKA Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Moskva napisał(a):No właśnie... czy możemy tak dosłownie napisac - przecież ewidentnie sugerujemy, ze ona go zabiła a tego jeszcze nie udowodniliśmy. Gdyby sie okazało,że A nie jest winna to bedziemy mieli duze kłopoty - pozwy sie posypią... A co do tekstu ARKI, to moze tylko pierwszy artykuł dać...bo całość sie nie zmieści. ja nie mam nic przeciw-podalam calosc... Wiadomo,ze ulotke trzeba 'skrocic' Quote
Behemot Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Emir, akceptujesz? NIE BĄDŹ OBOJĘTNY! PRZECZYTAJ! Historia tragicznej śmierci Ozzy'ego - psa, który zginął, bo zaufał człowiekowi Ozzy, ok. 9-letni bezdomny golden retriever, został znaleziony w Lubaniu przez dziewczynę, która nie potrafiła przejść obok niego obojętnie. Weterynarz stwierdził wygłodzenie, wychudzenie, zmiany nowotworowe w obrębie jądra i zastarzałe blizny. Stan psa określił jako stabilny, czyli niezagrażający życiu. Zalecił konkretny sposób leczenia. Na forum internetowym Dogomania.pl rozpoczęła się akcja poszukiwania nowego domu dla Ozzy'ego. Na apel odpowiedziała 20-letnia Agnieszka W. - mieszkanka Lubina. Uprzedzono ją o wieku, chorobie i ogólnym stanie Ozzy'ego. Ozzy został w obecności świadka przekazany Agnieszce W. w dniu 16.08.20006 ok.18.00 w Lubinie. Agnieszka zapewniała, że pies będzie leczony i zamieszka w domku z ogrodem należącymi do jej rodziców. Już następnego dnia nabrano podejrzeń. Agnieszka nie odbierała telefonu albo podawała pokrętne informacje co do stanu psa. Gdy zażądano jego zwrotu, stanowczo odmówiła. Wreszcie przysłała wiadomość: „Pies zdechł, jadę go zakopać”! Wiadomość była niewiarygodna i porażająca. Błyskawicznie zapadła decyzja o wyjeździe do Lubina. Po wielogodzinnych pertraktacjach Agnieszka zdecydowała się wskazać miejsce pochówku psa. Zapadła decyzja o konieczności wykonania sekcji zwłok. Ciało Ozzy'ego zostało zawiezione do Katedry Anatomii Patologicznej i Weterynarii Sądowej we Wrocławiu. Na miejscu, po otworzeniu worka, ukazał się przerażający widok: umęczone ciało psa całe we krwi, z pyskiem wykrzywionym z przerażenia i bólu! Wyniki sekcji zwłok potwierdziły nasze najgorsze przypuszczenia: Ozzy nie został uśpiony, jego zgon nie nastąpił również z przyczyn naturalnych. Został zakatowany na śmierć... Umierał w przerażeniu i potwornej męce. Jego stare serce nie wytrzymało stresu i bólu... Fundacja EMIR złożyła do prokuratury w Lubinie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, jakim było zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem. Domagamy się stosownej kary za ten ten zbrodniczy czyn! Domagamy się takich zmian w ustawie o ochronie zwierząt, aby właściciel ponosił pełną odpowiedzialność za los swojego zwierzęcia! Domagamy się, by sądy nie orzekały umorzeń z uzasadnieniem : "Niska szkodliwość społeczna czynu”! Quote
aosciak Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 "my tak sugerujemy, bo tak czujemy i tak oceniamy fakty" emir - prokuratury nie bedzie interesowalo co ty czujesz i jak oceniasz fakty bo do czasu wydania wyroku przez sad nie ma winnego smierci Ozzy'ego. Narazisz tym samym ludzi rozdajacych ulotki na odpowiedzialnosc karna, a w przypadku gdy A.W. podejmie zdecydowane kroki i wykorzysta do tego nieprzychylene media (SE) organizowana przez nas akcja odniesie zerowy skutek. Quote
Anashar Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Zaraz zrobie projekt z odwróconymi kolorami i poprawionym textem. Nie ma problemu ;) Quote
Behemot Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 aosciak napisał(a):"my tak sugerujemy, bo tak czujemy i tak oceniamy fakty" emir - prokuratury nie bedzie interesowalo co ty czujesz i jak oceniasz fakty bo do czasu wydania wyroku przez sad nie ma winnego smierci Ozzy'ego. Narazisz tym samym ludzi rozdajacych ulotki na odpowiedzialnosc karna, a w przypadku gdy A.W. podejmie zdecydowane kroki i wykorzysta do tego nieprzychylene media (SE) organizowana przez nas akcja odniesie zerowy skutek. Święte słowa! Z tekstu usnęłam zdanie sugerujące, że to A. osobiście zabiła Ozzy'ego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.