Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Asior

Ozzy,wątek dotyczący ulotek, plakatów informacyjnych

Recommended Posts

Po nieobecnosci (dosc dlugiej) powracam w progi dogomanii.:diabloti:

Jesli mozna poprosze o projekty ulotek, petycji i czegokolwiek co mozna wydrukowac w formacie chyba A0 albo A3 juz mi sie kielbasza te wymiary:oops:
Postaram sie zalatwic druk w Krakowie, Warszawie i Poznaniu - jesli nadal jest potrzebny.
Nie chce nic obiecac na 100% ale napisalam do kogo trzeba :mad: i jesli przejdzie - zdobedziemy conieco do rozwieszenia/rozrzucenia:multi:

Prosze pisac na ten adres
[EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='gabryska']Dzisaj porozwieszalam plakaty po calym miescie :lol:
A od jutra biore sie za podpisy..pare juz mam ale to ciagle malo...[/quote]

A masz na to pozwolenie? Bo chyba jest potrzebne? Ja też się troszkę pozno "obudziłam" ale lepiej poźno niz wcale, jutro zaczynam.
pozdrówka

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Yakubbo']Drukarke mam ale tuszu brak... A nie mam kasy zeby kupic nowy... Do koordynatora tez pisalem, konkretnie do koordynatora z Katowic ale niestety nie uzyskalem odpowiedzi...[/quote]

A ja jestem z Sieradza i chyba w okolicy ne ma żadnego koordynatora :shake: a szkoda...
A co do drukarki, to też nie mam kolorowego, czarnego też troche mało, wiec obrobiłam ździebko w paincie plakat Ozzy'ego i dopiero go wydrukowałam. Nie jest tak rewelacyjny jak kolorowy, ale tekst został ten sam a chodzi przecież o powodzenie akcji a plakacik zawsze mile widziany.
U mnie plakacik więc wygląda tak:
[url]http://img236.imageshack.us/img236/9025/ozzyplakatxp8.jpg[/url]

Wiem, ze rewelacja to nie jest, ale musialam go zmienic troszke. Ale tekst oczywiscie ten sam.

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Yakubbo']Drukarke mam ale tuszu brak... A nie mam kasy zeby kupic nowy... Do koordynatora tez pisalem, konkretnie do koordynatora z Katowic ale niestety nie uzyskalem odpowiedzi...[/quote]

Zostało mi 6 szt. plakatów, na szkołę wystarczy. Podaj adres na PW i wyślę. Dziękuję za dołączenie się do akcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='julita104']no z Łodzi to ja, mam jeszcze troszke materiałów-niewielemale mam, moge Ci dac[/quote]

Dzięki, ale udało mi się wydrukować petycje, formularze i plakaty w czarno-białej wersji, ale ważne, że są :p
pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niestety ja też jestem w tym "noga". Ale wiem że wiele zwierzat jest maltretowanych. Mój pies również to przeżył. Został wzięty ze schroniska. Bardzo marnie wyglądał. Nadal ma blizny na całym ciele i ogromną wisielczą bliznę na szyi. Do dziś boi się i trzęsie gdy jest burza lub wieje silny wiatr. Na poczatku uciekał nawet gdy ktos podniosł ręke żeby sie po głowie podrapać. Dlatego tak ważne jest aby karać wszystkich którzy chociaż w małym stopniu ranią zwierzęta.
Mam jeszcze jedno pytanko są jacyś koordynatorzy z Białegostoku?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Pluciarz']PESEL jest obowiązkowy, inaczej podpisy nie będą ważne. Dopisz dużymi literami, ale może na samoprzylepnej kartce, a nie na liście podpisów.
Pozdrawiam i powodzenia.:lol:[/quote]

Tak właśnie zrobiłam i powiedziałam Pani w bibliotece, żeby miała na oku podpisujących się, żeby podali pesel ;)
Dzisiaj postanowiłam zrobić zwiady i jechac do miejsc, gdzie zostawilam petycje. W dwóch sklepach zoologicznych petycja wylądowała gdzieś w szufladzie, pod ladą (komu by się chciało jakieś plakaty w sklepie wieszać...:angryy:). W kolejnym sklepie (zoologiczno-mysliwski) kazali mi TO zabrać i właściciel powiedział, że nie wolno tego podpisywać! i poopatrzył na mnie jakby miał za chwilę zdjąć ze ściany wiatrówkę i mnie zastrzelić.....:shake:).
W tym momencie emocje wzięły górę i trochę mi sie oczy spociły...jaka znieczulica....
Pojechałam do weta w nadziei na lepsze wieści. Wet powiedział, że lista prawie pełna a jego znajoma wzięła listę ze sobą, żeby dać znajomym do podpisania i przyniesie ją z podpisami nowymi :p Ucieszyłam się i zostawiłam dodatkowe puste listy, kazałam podziękować tamtej osobie. Ulżyło mi...
U drugiego weta byli pacjenci, ale plakat w poczekalni wisiał :p

Postanowiłam jednak połazić po mieście i pozbierać podpisy również osobiście. Przyznam, że bardzo przydałaby się pomoc, bo samemu ciężko, a reakcje i komentarze ludzkie bywają różne, choć jak na pierwszy ogień to było całkiem sympatycznie. Jutro dalej będę śmigać po mieście i zbierać podpisy.

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...