monika55 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Dziś przywieziono 5 szczeniaczków w potwornym stanie. Zywe trupki. Nie wiemy czy przezyją. Jak shanti wróci ze schronu to napisze więcej.One chyba nie były w ogóle karmione.:-( Szczeniaczki sa na DT u halbiny Prosimy o wsparcie. [FONT=MS Shell Dlg 2]Rozliczenie:[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]28.01.2011 Aleksandra B. / Sosnowiec -> 70zł[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]27.01.2011 Gniewosław S. / Jastrzębie Zdrój => 15zł monika55[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]27.01.2011 Shanti => 20zł (za bazarek imienny)[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]25.01.2011 Ewa N. / Gliwice => 70zł[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]24.01.2011 Agrabcia => 40zł[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]24.01.2011 Waldemar S. / Nowy Tomyśl => 50zł[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]20.01.2011 Beata D. / Katowice => 50zł[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]17.01.2011 Shanti => 100zł[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]12.01.2011 Gonia66 => 25zł[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]Wpływy: 440zł[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]Odrobaczenie pierwsze: 5x5zł => 25zł[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]Odrobaczenie drugie: 5x5zł => 25zł[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]Szczepienie pierwsze: 5x20zł => 100zł[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]Chip: 5x30 => 150zł[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]Koszty wet: 300zł[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2][FONT=MS Shell Dlg 2]przyjechały ze schroniska z workiem Dog Chow Puppy, dostały też 2 paczki Arion Puppy od AlfyiZuzi[/FONT][/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2][FONT=MS Shell Dlg 2]dostaliśmy też obróżę od Marty i szelki od Gosi.[/FONT][/FONT] Fundacja Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" IV od. PKO BP SA w Zabrzu 27 1020 2401 0000 0202 0240 5868 na szczeniaki u halbiny Quote
monika55 Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 http://pl-pl.facebook.com/events/create.php Quote
monika55 Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 Podniose, choć pewnie nie przeżyją w schronisku. Po co sie rodziły. Quote
malagos Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Nie wygladają tak makabrycznie?.......... Sa w domu u kogoś (fotel?) czy w schronisku? Quote
Dominika 0_0 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 biedne maluszki... zapisuję wątek. Quote
monika55 Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 Są w schronisku. Na zdjęciach wygladaja nienajgorzej ale w realu tragicznie. Brzuszki pekate od robali. Zjadły troche, choc mogłyby duuuzo więcej. Ale strach było dać więcej. Zobaczymy które przeżyją. Może jutro sie coś wyjaśni. Quote
shanti Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Zapewniam że wyglądają makabrycznie. Weźcie pod uwagę, że to półtoramiesięczne szczeniaki po labradorce i bokserze. Dwa większe może jeszcze oblecą, ale te dwa najmniejsze wygladają jak szczeniaki ratlerków. Ważą może po 70-80 dkg. Wszystkie skóra i kość. Rożnica między najmniejszym a największym to tak jak 1:4. Chyba nigdy nie jadły. Spróbuję jutro zrobić filmik, bo rzeczywiście zdjęcia nie oddają tragedii. Quote
monika55 Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 Cały czas myśle o nich. Co zastaniesz rano? Co za ludzie. Quote
shanti Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Boję się myśleć co zastanę. Prawdę mówiąc jestem dobita. Zapakowałam już wagę kuchenną, jutro będzie ważenie szczeniorów. W schronisku bez całodobowej opieki nie przeżyją. Lolek też by nie przeżył. Lolka dziś zaszczepiłam i zaczipowałam, tłuścioch pojedzie do domu najprawdopodobniej w czwartek. Quote
Alicja Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 one musiały by być w cieple ...karmione co kilka godzin :( Quote
majqa Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Mój Boże... :-( Czy takie drobiazgi, w takim stanie, czy im można pomóc odrobaczeniem? Coś mi się widzi, że nie, bo tym bardziej mogłyby nie przeżyć. Miałam do czynienia z nieszczęściami ale dorosłymi ale takie kruszyny... Jak tu pomóc? :-( Dineh, wirtualnie zabiję za podesłanie wątku... (to oczywiście smutny, bo smutny ale żart). Przepraszam, że dopytam, skąd się wzięły. Wiecie po jakiej matce i ojcu... Czy ekhm... suka ma podobnie "dobrą" opiekę jak one? Co tu się zadziało? Quote
monika55 Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 O ile wiem to jakies babsko bo inaczej nie nazwe, przywiozło je w kartonie. Stwierdziła, ze przygarneła szczenna suke, która u niej urodziła. Podobno to miksy labka i boksera. Policja i SM olała sprawe. A baba i tak dumna ze nie wywaliła w lesie. W schronisku nie ma nocnych dyżurów. Nie wiem co rano będzie. Quote
basia0607 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Odrobaczanie musi byc pod okiem dobrego weta aby ich nie zabić i nie całą dawką. Czy jest szansa aby ktoś je wizął na dt ? W schronisku nie mają szansy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.