Jump to content
Dogomania

"Zaklinacz psów" Cesar Milan


engelina_88
 Share

Recommended Posts

Polecam gorąco- to coś czego od dawna szukałam- mniej więcej po środku między Fischerem a Donaldson (itp.). Dużo ciekawych rzeczy można z tej książki wyciągnąć, z wieloma można się nie zgodzić, na pewno jest o czym dyskutować. Może trochę autor przesadza z teorią dominacji ale to jego poglądy i je szanuję. Mnie osobiście książka pomogła w pracy z moja lękową suką. Trochę komercji w początkowych rozdziałach ale do przełknięcia;) Autor dużo uwagi poświęca świadomemu przewodnictwu oraz uczuciom, którymi zalewamy nasze psy, choć one nie koniecznie akurat tego potrzebują. Podkreśla jak ważna w relacji z psem jest asertywność, spokój a za razem konsekwencja! Jeszcze raz polecam!

Link to comment
Share on other sites

Bardzo słuszna jest postawa Cesara, ktory "uczy" posiadaczy psow , a nie psy- nalezy przyjac postawę asertywną i zrelaksowaną, by wprowadzić psa w spokojny i zrównowazony stan umysłu- i najlepiej wczesniej rozładowąc jego nadmiar energii.
W sumie to wszyscy wiemy, ze tak trzeba z psami postępować.
Tylko jak samemu byc "asertywnym" i "niezestresowanym" jak podchodzisz w schronisku do psa, ktory Cie już ugryzł, energię ma nierozładowaną, bo od tygodni tkwi przypięty łańcuchem do budy, od ktorej nie sposob go odpiąc , bo agresywnie szczeka i nie pozwala podejść?
Jak u niegio uzyskac "spokojny i zrownoważony stan umysłu" ?

Link to comment
Share on other sites

Ten człowiek zdecydowanie nie jest dla mnie autorytetem. A już na pewno nie polecę jego książki czy serialu osobom mało doświadczonym w obejściu z psami. Zdecydowanie lepiej jest obejrzeć Victorię Stilwell, dużo bardziej pozytywna, skuteczna i nie namiesza ludziom w głowach. Nawet gdy ktoś nieudolnie będzie próbował ją naśladować, to nie zrobi psu krzywdy - stosując metody Milana , owszem. Po co do niego sięgać, gdy da się lepiej, prościej? Są dużo lepsze pozycje na rynku!!!

Link to comment
Share on other sites

Donaldson, McConnell, Rugaas (a "sygnały uspokajające" to już obowiązkowo dla każdego właściciela psa!), ew. polecają też "szkolenie klikerowe dla żóltodziobów" czy jakoś tak. To są książki warte przeczytania. Milan to komercja i jak pisałam wyżej - może zaszkodzić.

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE]
[INDENT]Ten człowiek zdecydowanie nie jest dla mnie autorytetem. A już na pewno nie polecę jego książki czy serialu osobom mało doświadczonym w obejściu z psami. Zdecydowanie lepiej jest obejrzeć Victorię Stilwell, dużo bardziej pozytywna, skuteczna i nie namiesza ludziom w głowach. Nawet gdy ktoś nieudolnie będzie próbował ją naśladować, to nie zrobi psu krzywdy - stosując metody Milana , owszem. Po co do niego sięgać, gdy da się lepiej, prościej? Są dużo lepsze pozycje na rynku!!! [/INDENT]

[/QUOTE] Potwierdzam :p Ja osobiście mam alergię na Millana, po prostu go nie znoszę... :evil_lol:

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam się z tym, że źle stosowana metoda Victorii sprawi jedynie, że będziemy mieli równie nieposłusznego psa jak wcześniej, a źle stosowana metoda Cesara może spowodować, że z psem będzie dużo więcej kłopotów. Po to właśnie kilkakrotnie podczas programu pojawia się komunikat, żeby nie działać bez konsultacji ze specjalistą. To samo zresztą zaznacza w swojej książce.
Uważam, że jego metody są świetne i już nie raz miałam okazję sprawdzić ich zbawienne działanie w praktyce:)
Poza tym, kiedy tracę cierpliwość i mam ochotę 'rozszarpać na strzępy' któregoś z moich psów, myślę o Cesarze, o jego niezłomnym opanowaniu i powtarzam jak mantrę: 'spokój i asertywność, spokój i asertywność...' No i działa!:D

Link to comment
Share on other sites

Niestety u siebie nie mam NG :/ a tylko NGW .. więc program oglądałam gdy byłam w odwiedzinach w Polsce u rodziców, nie widziałam niczego czym ten facet mógłby zaszkodzić psom.. zresztą większość z nich była na prawde niebezpieczna .. facet ma na pewno rację z tym, że zwierze nie wymaga tylu uczuć których dostaje od właścicieli .. w trakcie programu są adnotacje aby nie stosować tego samemu, bo psa jakby nie było trzeba wyczuć, facet ma swoje metody które jakby nie było są skuteczne, ale wie jak je stosować.. przy paru psach się wycofał.. nie podjął się zadania , więc też nie robi niczego na siłę.. ogląda się go dobrze bo zwyczajnie w swicie fajny z niego facet..

Viktorie też lubię ;)

Link to comment
Share on other sites

Ja tam uwielbiam Cesara :) Jego umiejetnosc panowania nad psami jest imponujaca! Bonsai88 pisala, ze jego metody moga byc szkodliwe, a ja chcialabym zauwazyc, ze w kazdym programie wyswietla sie informacja, aby nie probowac tego samemu w domu, bez kontaktu z doswiadczonym behawiorysta. Kupilam jego ksiazke, ale niestety nie mialam jeszcze czasu przeczytac :(
Porady Victorii natomiast nadaja sie bardziej dla malo doswiadczonych wlascicieli psow. Takie to jest moje prywatne odcucie ;)

"Zaklinacza psow" mozna obejrzec na youtube. wystarczy wpisac w wyszukiwarke "dog whisperer" i pojawi sie mnostwo wynikow. Autorem jest National Geographic.

Link to comment
Share on other sites

Oglądałam kilka razy filmy z Milanem.Nigdy(!)nie zgodzę się z jego metodami.To jest droga na skróty.Psa dominować,przyciskać do ziemi,rzucać nim o podłogę-czyli dla mnie złamać.Moim zdaniem nie buduje to więzi między psem a właścicielem a jest oparte na strachu i przemocy.Myślę,że obecnym na forum nie chodzi o to,żeby pies się nas bał,tylko żeby zaufał.Jest to dużo dłuższa droga i bardziej wymagająca ale dająca szansę na pełne miłości i zaufania stosunki między panem i psem.Mam przygarniętego, dużego psa po przejściach.Dwa lata trwało nim dał się przekonać,że jest kochany i nic mu nie grozi.Ale jaka teraz to jest miłość!Pełne zaufanie i nieustająca radość z bycia razem.Przekonują mnie metody Jacka Gałuszki z Wesołej Łapki.Czytałam o jego metodach i u nas się sprawdziły.A poza tym trzeba takiego psa kochać,kochać i kochać:)Milan jest bardzo popularny bo ciągle o to zabiega.To jest medialny facet,który kocha siebie,swoje metody a nie psy,z którymi pracuje.Ale to tylko moja opinia.

Link to comment
Share on other sites

Nie zauwazylam u niego agresji wobec zwierzat, prob zlamania kogokolwiek lub czegokolwiek :shake: wydaje mi sie, ze on bardziej kieruje sie prawami natury, ze tak to okresle, a nie uczuciami. tak czy inaczej kilka jego metod faktycznie jest skutecznych, bez krzywdzenia psa.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Linssi']Nie zauwazylam u niego agresji wobec zwierzat, prob zlamania kogokolwiek lub czegokolwiek :shake: wydaje mi sie, ze on bardziej kieruje sie prawami natury, ze tak to okresle, a nie uczuciami. tak czy inaczej kilka jego metod faktycznie jest skutecznych, bez krzywdzenia psa.[/QUOTE]
Jeżeli nie mam się kierować uczuciami w stosunku do mojego psa TO PO CO MI PIES?Dla mnie to nie jest istota nad którą mogę dominować i rządzić nią.Nie mam takiej potrzeby.Mój pies okazuje mi uczucia i ja jemu też i chyba to jest sens posiadania psa!!!

Link to comment
Share on other sites

Ale on nie mowi wcale, ze nie nalezy okazywac psu uczuc. wrecz przeciwnie - w zyciu psa musi byc porzadek, a wiec miejsce i na dyscypline (nie wolno ganiac samochodow, sikac w domu itp), zabawe (bieganie, zabawa pilka itp) i mizianie. W programie pokazywane sa akurat te momenty, kiedy to psy przejely kontrole nad ludzmi, a wlasciciele nie wiedza co zrobic. I sa to najbardziej problematyczne przypadki. Millan ani raz nie krzyknal na psa. Moim skromnym zdaniem calkiem niezle wnika w psychike psow. Kazdy ma prawo do wlasnych odczuc wzgledem tego pana. Swoja droga wydaje mi sie ze czesc metod Cesara i Victorii pokrywa sie.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='myszorek']Jeżeli nie mam się kierować uczuciami w stosunku do mojego psa TO PO CO MI PIES?Dla mnie to nie jest istota nad którą mogę dominować i rządzić nią.Nie mam takiej potrzeby.Mój pies okazuje mi uczucia i ja jemu też i chyba to jest sens posiadania psa!!![/QUOTE]

pokaż mi tylko odcinek kiedy facet RZUCA psem, bo tak to ujełaś, fakt że mnie osobiście przyciskanie psa do ziemi się nie podoba, ale w żadnym odciku ten koleś nie znęca się nad psem, a słowo RZUCAĆ oznacza jakby nie było PRZEMOC .. :o
poza tym psa można kochać na różne sposoby, i z jego teorią jak najbardziej się zgodzę i facet ma racje z tym że wielu ludziom to się nie spodoba bo z całkiem innego powodu bierze psy.. Pies nie potrzebuje takich uczuć jak drugi człowiek, potrzebuje stabilizacji i spokojnego przewodnika... a nie takiego który lituje się i ciumka nad biednym skrzywdzonym pieskiem bo miał taka złą przeszłość... ciumkając się nad pieskiem który czegoś się boi zwyczajnie w świecie pogłębia swój strach.. głupi przykład, jest teraz jesień, prawie każdy spacer mojego psa musi kończyć się pod prysznicem bo jest brudny, nakłaniając go smakołykami aby tam wszedł miałabym zaciekniętą całą podłogę w łazience, litując się, głaszcząc, pcieszając go umocniłabym go tylko w strachu że on tam wejść nie chce, a gdy wprowadze go od razu z tak zwanego biegu na smyczy, nawet się nie zawaha aby wejść do brodzika, przemoc? nie ja psa nie szarpie... a jednocześnie nie lituje się nad nim bo nie mam na to ani czasu ani ochoty... fakt że suki bym do ziemi nie przywarła.. i wiele jego metod jest kontrowersyjnych.. przeczytaj sobie jego książke o jego punkcie widzenia na psy.. nie musisz się z tym zgodzic, ale może zrozumiesz co on chce przekazać...

facet również mówi że przeciąganie się z psem np. liną wzbudza agresję, ja to robię bo dla mojej suki to świetna zabawa, ale pies zna komende zostaw... i przypuszczam że źle nakręcony pies nad którym nie ma się panowania owszem może zrobić się agresywny..

Link to comment
Share on other sites

Zdecydowanie wole Victorię.Kobieta ma podejście do psów i bez użycia siły działa cuda.A Milan opiera sie na starych, dawno obalonych teoriach o dominacji a przy tym używa siły co zupełnie skreśla go z listy dobrych treserów.Takie jest moje zdanie, ja osobiście jestem fanką Victori, Pameli Dennison i Alexandry Horowitz(Oczami psa) a Franek jest oczywiście szkolony TYLKO pozytywnie;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='evl']Mnie jakoś odstraszyło to, że prawie zadusił miksa husky (wofdoga???) dławikiem, albo jak kazał pani kopać nakręconego miksa BC, żeby nie skakał w górę przed spacerem (sic!) :roll:[/QUOTE]
No cóż ale zaba14 nie widzi przemocy w jego metodach:(Duszenie psa łańcuszkiem zaciskowym aż ten padnie na bok to nie jest przemoc???Dla mnie to już jest znęcanie się.Nie znam numerów odcinków,zresztą już nie oglądam.Dla mnie faceta zupełnie nie obchodzą te psy tylko jego sukcesy.Dlaczego szkoła Gałuszki szkoląca pozytywnie nie budzi zainteresowania.Czy dlatego,że nie jest tak nagłośniona i modna?Zaznaczam.że nigdy z nią nie miałam do czynienia tylko korzystałam z porad w necie na innych forach.I nadal nie przyjmuję do wiadomości,że pies nie potrzebuje uczuć.Potrzebuje i to jeszcze jak!

Link to comment
Share on other sites

[quote name='evl']Mnie jakoś odstraszyło to, że prawie zadusił miksa husky (wofdoga???) dławikiem, albo jak kazał pani kopać nakręconego miksa BC, żeby nie skakał w górę przed spacerem (sic!) :roll:[/QUOTE]

Otóż to !!

Co do uczuć, czy pies ich potrzebuje , to odpowiem - to zależy. To zależy od tego jak rozumieć okazywanie uczuć oraz w pewnym stopniu od konkretnego psa. Zgodzę sie ze stwierdzeniem, że pies nie potrzebuje, by go całowano, mówiono "łi, łi łi najkochańszy pieseczku mój", noszono na rękach. Te zachowania są bardziej dla nas niż dla psa. ;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...