Jump to content
Dogomania

W typie Leonbergera koczuje na kopalni.Jest DT, Lenka dalej niewidoczna...


Recommended Posts

Posted

kiedyś się uda, znam historie psów łapanych przez rok lub dłużej i czuję że może być podobnie z Lenką, dlatego przestało mnie to dołować

będziemy znowu powoli coś planować - i tak do skutku

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szkoda kazdego psa, ale Lenka do tego jest po prostu piękna.:loveu:
Niesamowite jest jak te bidy, jak juz trafią w bezpieczne miejsce odreagowują przez kilka dni stres i zmęczenie. Maly kociak którego znalazłam w Boze Narodzenie przespał z krótkimi przrwami dwa czy trzy dni chyba, aż zaczęłam się zastanawiac czy coś mu nie dolega. A potem jak zacząl brykac...to wszystkie zwierzaki poustawiał w domu.:evil_lol:

Posted

jestem pewna że przychodzi jeść, dzisiaj o 9.00 sprawdzam i znowu wyjedzone

poza tym, zostawia na michach specyficzny zapach śliny dużego psa (mój kundelek się nie ślini, ale duże psy, molosy chyba całkiem sporo)

teraz wiem, dlaczego koty nie chcą jeść z tych misek

Posted

oj sporo, sporo, wiem cos o tym , mam dwa kochane boksia, no i kundelka-ten sie nie slini:)
kota Felka tez posiadam-zjade więcej niż psy razem wziete, ale to chyba wynika z tego że przez rok sie błąkał i ciage chce sie najeść na zapas

Posted

Od razu mi się przypomniało jak chodziłam do przedszkola (w czasach zatęchłej komuny) i na obiad były kluski z truskawkami. Żeby sąsiad nie ukradł porcji, trzeba było... napluć sobie w talerz! :)

Posted

Nutusia napisał(a):
Od razu mi się przypomniało jak chodziłam do przedszkola (w czasach zatęchłej komuny) i na obiad były kluski z truskawkami. Żeby sąsiad nie ukradł porcji, trzeba było... napluć sobie w talerz! :)


chyba tak to wygląda z Lenką,

daję świeżą puszkę kotom, Miśka się patrzy, wącha i nie tknie :) a niestety misek nie myję, tylko wyrzucam i daję na zmianę tacki styropianowe lub plastikowe jednorazowe talerzyki

Posted

Duże psy się ślinią, a im większy tym bardziej ;) Te leonbergerowate także bo mają taki fąfle w pysku (mam takiego psa, wim;) )

Spokojnie, krok po kroku, Lenka znowu zaufa i podejdzie...
Jak Maurycy... tylko oby w lepszym stanie była kiedy w końcu stwierdzi, że sama nei da rady...

Posted

mnie się wydaje że ona sobie świetnie radzi, jedzenie ma i jak Maurycy to nigdy nie będzie wyglądać :)

więc samo ujrzenie na oczy Jaśnie Pani byłoby wielką nagrodą za codziennie gotowanie :)

Posted

kaja555 napisał(a):
dzisiaj rano Lenka była widziana jak śmignęła przez kopalnię - może czas myśleć o ponownym postawieniu klatki...


myślisz że się da drugi raz nabrać ? :diabloti:

Posted

Becia66 napisał(a):
myślisz że się da drugi raz nabrać ? :diabloti:


Chyba pierwszy, bo się przecież poprzednim razem nie nabrała. I dlatego wciąż bryka na wolności :(

Posted

wydaje mi się, że ona była w tej klatce i wyszła - po tym jak Julia ją pożyczyła do łapania swojej dzikuski i zobaczyła jak tak w 15 sekund wyzwala się z klatki...

wszystko wskazywało na to, że pies był w klatce, jedzenie rozwalone, klatka zamknięta, a psa nie ma

Posted

kaja555 napisał(a):


wszystko wskazywało na to, że pies był w klatce, jedzenie rozwalone, klatka zamknięta, a psa nie ma


bierzesz pod uwagę szczury? Posyp podłogę klatki cienką warstwą mąki a przekonasz się czyje łapki się odbiją.

Posted

luka1 napisał(a):
Posyp podłogę klatki cienką warstwą mąki a przekonasz się czyje łapki się odbiją.


Ryzykowne... A jak się okaże, że np. pan strażnik się dożywia, bo mu żona kanapek nie robi do pracy, a Kaja gotuje tak smacznie?!?!?!... :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...