AlfaLS Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Lenka pokaż się Kaji :mad::mad::mad: Bo ona przestanie Cię rozpieszczać kulinarnie:cool3: Quote
kaja555 Posted April 1, 2011 Author Posted April 1, 2011 wczoraj byłam zobaczyć czy zjadła tą reklamówkę suchego zostawioną przy legowisku z sianem - zjadła! więc dzisiaj pójdę tam zostawić znowu dużo suchego, wczoraj zostawiłam tylko smakołyki miałam też mieć dzisiaj oprócz gotowanego 1kg ścinków szynkowych, ale wczoraj zajrzałam do Grażyny, poszłyśmy do pokoju a jej beagle to wcieły w parę sekund ściągając moją torbę z szafki :) w zamian dostałam 1kg parówek z indyka mam nadzieję, że Sunia i Luna żyją po tej wyżerce, Sunia miała już kilka razy pułkany żołądek przez takie wybryki... Quote
Becia66 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 jak jedzenie znika to znaczy że jest, tylko jak ją złapać ? ciężka sprawa ale przeecież nie może wiecznie żyć na tej kopalni, nie mówiąc o tym ze dziczeje coraz bardziej. Quote
kaja555 Posted April 1, 2011 Author Posted April 1, 2011 teraz jest zdecydowanie gorzej niż było, a było żle ona wcale nie przebywa na terenie kopalni w ciągu dnia, tutaj przychodzi tylko jeść jest taka brama od drugiej strony przy lesie i łąkach, nazywana "węglówką" bo tam tylko tiry przyjeżdżają po węgiel, nic tam nie ma no i podobno ona przez tą bramę przechodzi i wychodzi w stronę tego lasu jak będziemy następnym razem tu chodzić to koniecznie musimy tam zajści zapytać ludzi na bramie Quote
savahna Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Beagle tak chyba mają...ile jest tyle zje...:roll: Lenka, my tu czekamy...A moze...ona....tam ma małe?:cool3: Quote
caldien Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Och Lenko... Nie ma co mówić, intelignetna baba z tej LenkiNielenki, nie chce dać się złapać to i niezłapana... savanha, powiem tylko, oby nie ;) Quote
kaja555 Posted April 2, 2011 Author Posted April 2, 2011 powiem szczerze, że nie wiem czy może mieć male, ale nie je bardzo dużo wczoraj zaszczepiliśmy na wśiekliznę, odrobaczyli i odpchlili Rokiego, czy zgadzacie się, żeby zapłacić to z oszczędności Lenki? Kwota to 55 zł. (oczywiście odpchlenie i odrobaczenie w odstępach kilku dniowych) mam jeszcze tego chorego kocura, ktorego leczenie wyniesie fortunę, a myślę, że Roki nie bedzie już więcej kosztował, bo w przyszły weekend jedzie na akcje adopcyjną - właśnie dlatego musiał juz być zaszczepiony bo tam pies musi mieć książeczkę Quote
kaja555 Posted April 2, 2011 Author Posted April 2, 2011 a co do Lenki, to jak wróci klatka to mam pomysł gdzie ją postawić - w jednej z jej skrytek gdzie teraz daję jej suche, może do tego czasu zapomni złe wspomnienia:) Quote
savahna Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Wyjatkowo trudny psiak z tej Lenki. A klatka się przydała skutecznie, czy też niiiici?:roll: Quote
matahari81 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Beagle Grazyny caale i zdrowe po tej wyzerce:)-dzis zaliczylam z nimi spacerek. Kasia pochwal sie szczeniorem:) Quote
kaja555 Posted April 4, 2011 Author Posted April 4, 2011 tamta sunia też uciekła z klatki, a teraz klatka po przerobieniu znowu jest w użyciu, ale jeszcze pies się nie przyzwyczaił a Roki wczoraj pojechał do swojego domu! Musimy pojechać z umową adopcyjną, bo nie miałam przygotowanej. Zamieszkał w domu z ogrodem, ma kojec ale wchodzi do domu, zimę będzie wewnątrz. Są małe dzieci, wszyscy są w sobie zakochani od pierwszego wejrzenia, trzeba tylko uwarzać na skakanie Rokiego z radości. Quote
Nutusia Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Przynajmniej jedna dobra wiadomość i historia zakończona happy-endem... Quote
matahari81 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 :) nio nie chcialam wychodzic przed szereg mimo ze o Rokim wiedzialam:) trzymamy kciuki za chlopaka i jszcze mocniej za ta malpiszonke lenke Quote
kaja555 Posted April 5, 2011 Author Posted April 5, 2011 trzeba będzie znowu coś myśleć teraz co z tą małpą Lenką robić, przy najbliższej okazji iść wypytać na tamtą bramę (a to jest wyprawa) no i mamy klatkę do odebrania, bo przez przypadek się Julii zamknęła i sunia się znowu wystraszyła klatke postawimy tym razem w innym miejscu, ale czy ta małpa znowu do niej wejdzie? trudno powiedzieć Quote
kaja555 Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 nikt nie protestował więc wklejam rachunek za szczepienie, odpchlenie i odrobaczenie Rokiego, miał iść na akcję adopcyjną, a wiadomo że nie mógł iść bez wścieklizny - tylko domek znalazł się tydzień wcześniej :) Quote
kaja555 Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 ostatnio wszystkie dni mi wyjadała, a wczoraj nie przyszła, zostało dużo jedzenia czasem się zdarza taki dzień w piątek postaramy się iść na tą bramę i o nią wypytać, muszą ją tam widywać Quote
savahna Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Na prawde trudny z niej psiak, a taki piekny...:loveu: Quote
kaja555 Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 mogę tylko powiedzieć, że się nie poddam, teraz jest ciepło to sobie przychodzi kiedy chce, a i jeść aż tak dużo nie musi jak w zimie jutro będziemy na kopalni w celach "łapankowych" kota więc się znowu popytamy Quote
kaja555 Posted April 11, 2011 Author Posted April 11, 2011 kota niestety nie łapaliśmy w piątek, więc nie było okazji popytać innych osób czy widują Lenkę, ale w weekend wyjadła co zostawiłam, a było tego sporo Quote
savahna Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 Ciekawe, kiedy nadejdzie ten dzień, że wejdziemy na wątek a tu Lenka capnięta...:cool3: Quote
AgusiaP Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 Mam nadzieję, że spryciara Lenka mi wybaczy :lol: Zapraszam na banerkowy bazarek http://www.dogomania.pl/threads/205928-Bannerkowo-Na-spłatę-długu-kudłatego-Lizaczka-(Do-30.04) Quote
kaja555 Posted April 12, 2011 Author Posted April 12, 2011 savahna napisał(a):Ciekawe, kiedy nadejdzie ten dzień, że wejdziemy na wątek a tu Lenka capnięta...:cool3: trzeba znowu przywieżć klatkę i coś próbować, no bo co innego ale chciałabym ją gdzieś zobaczyć, w jakim jest stanie, czy nie ma sutków wyciągniętych itp. zostały nam 3 koty do złapania i potem myślę intensywnie co z nią robić Quote
kaja555 Posted April 12, 2011 Author Posted April 12, 2011 wczoraj to takie ilości wyjadła, że nie mam wątpliwości że była - dwie michy makaronu z żołądkami i sercami, 3 duże kiełbasy i kanapka (czyli mój tygodniowy test na psa) raz zostawiłam pączka którego nie zdąrzyłam zjeść - też zniknął - więc raz na tydzień robię taki test i zostawiam coś, czego żaden kot by nie tknął poczekaj tylko te koty złapiemy to cię małpo znowu wytropimy, choć trzeba będzie pewnie wyjść za kopalnię Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.