Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 922
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wieso napisał(a):
Uff, zmeczylam sie, chyba zatrudnie sekretarke :)...mam jeszcze zdjecia z zakupow spacerku i podejrzewam ze ze spotkania z "konie " tez beda :loveu::multi::loveu::multi:



wieso CUDOWNY dom dla Fuksa znalazłaś!!!!!!!! :loveu:

Posted

Nie no, on ma aż za dobrze :D

Dziewczyny, słuchajcie, bo Wy dobrze znacie Poznań, a ja tu dopiero od kilku miesięcy siedzę- gdzie jest jakaś dobrze zaopatrzona apteka w okolicach Naramowickiej/Moraska (aż do Starego Rynku)? Mała sobie łapkę rozcięła o szkło na spacerze (rzucają te butelki gdzie popadnie, a w śniegu ich nie widać ;|), weterynarz musiał jej amputowac górną poduszkę bo praktycznie wisiała na skrawku skóry no i teraz się goi. A że mała jest zbyt ruchliwa i nie idzie jej uspokoić jak się nie wybiega to non stop ściąga zwyczajne bandaże, poskacze trochę po domu i pojawia się krew. Podobnie na spacerach- raz dwa i łapka wolna a piesek szczęsliwy dopóki nie zacznie szczypać od śniegu. Wet mówił, że jak sobie ściągnie bandaż to już trudno, zostawić, ale pilnować żeby nie rozlizała. Potrzebny mi jest bandaż kohezyjny (samoprzylepny), bo jak na razie tylko z nim miała problem ze zdjęciem. Wiecie gdzie to dostane? Byłam już w 5 aptekach i wszędzie wielkie oczy robią ;|

Posted

Ależ się cieszę z nowego domku Fuksika :) Należało się chłopakowi. Jeszcze minkę ma nietęgą, ale już niedługo się uśmiechnie i zrozumie, że to już ostatni przystanek...

Do klaki91 - nie wiem gdzie kupuje się bandaże samoprzylepne, ale z racji tego, że mój osobisty pies miał różne kontuzje, radzę obwiązać łapinę zwykłym bandażem, u góry obwiązać przylepcem. Na to wszystko nałożyć skarpetkę (ludzką) i jeszcze raz zakleić. Warto byłoby też zakupić bucik ;)

Posted

ania z poznania napisał(a):
Klaki91- najlepiej zaopatrzone apteki to całodobowa na 23 Lutego i w Plazie.



O to jutro po zajęciach skoczę, oby mieli. A na razie zastosuję wyżej poleconą metodę :)
Myślę czy nie dać jakiejś maści typu tribiotic dzisiaj na noc razem z opatrunkiem, wet w sumie nic nie mówił, a ja szczerze mówiąc nie chce znowu do niego jechać bo kasę zgarniają na wszystkim, przynajmniej takie odnoszę wrażenie.

Koniec off :D

Posted

Wydaje mi sie, ze to wymazony dom dla Fuksa... juz mowie dlaczego....Fuks uwielbia czlowieka. Nie jest typem psa, ktory moze byc zostawiony na wiele godzin w ogrodzie lub pustym domu, on woli przebywac z "ludziem" i mysle, ze o ile wiele psow mogloby wolec grzac dupke na dywaniu niz jezdzic do pracy i autobusem, o tyle Fuksio powinien sie dostosowac. Jest psiakiem, ktory lubi jak sie cos dzieje. Teraz moze byc skołowany, ale mysle, ze tak jak Pani Carina napisala, niedlugo zrozumie, ze to rutyna :)

Posted

conceited, masz racje Fuks potrzebuje swojego czlowieka.... jest jeszcze zamyslony, patrzy i mysli...troche smutny .....ale Carina zrobi wszystko by byl jak napisala :wesolym , z wlasnym charakterem ,pewnym siebie psem i jest przekonana ze jej Lady, Fuksa do niej przyslala....

Posted

uwazam rowniez ,ze nowa opiekunka i nowa sutuacja to najlepsze wyjscie dla psa ,dla sznaucera.Dla psa jest idealnie, jak ma zajecie ,nie lezy 8 godzin na kanapie ,czeka i sie nudzi i 3x dziennie chodzi na spacery.Psy potrzebuja zajecia i roznorodnych sytuacji w ciagu dnia,a psiakowi teraz juz urozmaicen nie brakuje.
caly dzien jest z opiekunem ,nie nudzi sie ,poznaje ludzi i rozne otoczenia sytuacje ,moze studiowac codzienna uliczna gazete..Takich adopcji zyczylabym wszystkim psiakom.Juz lepiej jak pies jezdzi autobusem do pracy niz pies ktory musi biegac po ogrodzie,bez kontaktu z innymi ludzmi i psami .

Posted

Dokladnie, dla tego psa to na pewno najlepszy dom :)

Co do smuteczkow Fuksia - nie ma sie co dziwic. On na prawde przywiazal sie do Charlotty. Teraz zostal gdzies zabrany, nie rozumie co sie dzieje na okolo, tyle ludzi, tyle wrazen, tyle dzwiekow i zapachow. Z czasem zrozumie, to madre psisko :)

Posted

przepraszam dogomaniaczki,ale jak tak dobrze znajdujecie nowych psiych opiekunow ,pragne wam przedstwic podobnego sznaucera (niestety ma kopiowany ogonek),ktory przebywa na placu w schronisku obornickim.Biega razem prawie ze 100 psow.Moze on sie zachwyci na dobra adopcje???????

Posted

xxxx52 napisał(a):
przepraszam dogomaniaczki,ale jak tak dobrze znajdujecie nowych psiych opiekunow ,pragne wam przedstwic podobnego sznaucera (niestety ma kopiowany ogonek),ktory przebywa na placu w schronisku obornickim.Biega razem prawie ze 100 psow.Moze on sie zachwyci na dobra adopcje???????


Malawaszka powinna sie zainteresowac, to sznauceromaniaczka :)

Posted

hehehe, no mine ma nietęgą, musi byc niezle wyglupiony, ze tak wszedzie biega :)
przyzwyczai sie :) mam nadzieje, ze nie sprawia wiekszych problemow, ze zalatwia sie ladnie na dworze, nie szczeka, nie piszczy sam w domu (choc po zdjeciach widac, ze on chyba nie siedzi sam w domu :D )
Mam nadzieje, ze niedlugo bedzie wesoly i radosny.

Posted

ja tez czekam na zdjecia z usmiechnieta Fuksiowa buzka i wyciagnietym jezorem :),..... wszystko robi jak nalezy, na razie nie byl sam w domu ale Carina mowila ze jak wracaja to biegnie przed nia po schodach do mieszkania....ma tez dojscie do ogrodzonego ogrodka.....teraz w czwartek i piatek zostanie na 4 godz.sam w domu, chociasz Carina juz z nim cwiczyla po 5 min.
Jutro juz tydzien, jak ten czas leci....bedzie dobrze...:)

Posted

wczoraj Carina byla u swojego wetka przedstawic Fuksa, ogolny wynik, dobry. Dal Fuksikowi witaminy i zastrzyk na wzmocnienie.....raczej nie byl zadowolony z Fuksa uszu a raczej z tej jego OP. no coz powiedzial ze niezbyt dobrze zrobiona i prawdopodobnie jest przetoka do nosa.....nie znam sie na anatomi psiego ucha ale musze poczytac.....podobno nie zostawiono rynienki na wyplywanie mazi z ucha i ona sie po prostu tam zbiera i nie moze odplynac.....hm....wet. wyczscil Fuksikowi uszy i jutro maja znowu termin....
dzisiaj jest fuks przez 6 godz sam i szczeka....Carina mowi ze to mu przejdzie, trzeba czasu.....

Posted

Fuks je i pije, Carina jest z tego zadowolona.....juz nie chodzi za nia krok w krok w mieszkaniu, lezy sobie w pokoju na swojej poduszce gdy ona jest w kuchni.....:lol:

Posted

Mam nadzieje ,ze sobie opiekunka poradzi z tym lekiem -szczekaniem.Chyba wie ,ze po powrocie psy nie moze pozdrawiac tylko ignorowac,tak samo nie wolno sie z nim zegnac.mam nadzieje ,ze nie szczeka na okraglo 6 godzin,bo moga byc problemy ze sasiadmi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...