conceited Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 Teraz to on czuje presje bo jada do niego Ci goscie z Gostynia (ktorzy nota bene tez do mnie dzwonili, bo to oni mu znalezli Fuksa na allegro, podeslali, a on sie zgodzil). No nic, poczekajmy na wyniki wizyty, ktora i tak sie predko nie odbedzie, bo ponoc cale Zakopane pod sniegiem i Pani z TOZ ma trudnosci z wyjsciem z domu, a co dopiero jechac kolo Morskiego Oka. Quote
supergoga Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Pan na razie napisał, że interesuje go Pele. I nie wiem co robić. Żal mi pele, rozwalił sobie nogę, wsadził w siatkę i chyba nie mógł wyjąć. On cierpi i już tyle czasu bez domu. Też czekam na wizytę. Quote
conceited Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 Dostalam info od Pani z TOZu: [FONT=Calibri]"Matko, na razie nie mam szans na te wizyte,bo w domu mam teraz dwa psy na tymczasie, w tym jeden po spożyciu trutki na szczury!! Nie wiem, co dalej a nie chce zwodzić albo zawieść Pani…"[/FONT] [FONT=Calibri][/FONT] [FONT=Calibri]Takze raczej sie nie uda przeprowadzic tej wizyty przed Swietami :/[/FONT] [FONT=Calibri][/FONT] [FONT=Calibri]Jutro wazny dzien dla Fuksa, jedzie do weta na kontrol, a potem do nowego tymczasu. Ehhh...biedny pies.[/FONT] Quote
wieso Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 i co u Fuksa ? trzymam kciuki za przetrwanie swiat..... Quote
conceited Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 Fuks juz w nowym tymczasie :) Ale najpierw, popoludniu, byl u kolejnej kontroli, wet byl zadowolony. Charlotte mowi,ze trzepie glową juz mniej, ale nadal trzepie. Kupila jakis srodek do plukania uszu, lekarz zalecil plukac od czasu do czasu, ale kiepsko to widze, bo Fuks na razie sobie nic przy uszach nie pozwala robic. Nawet doktora chcial uzrec jak mu czyscil uszy:diabloti: Lek kosztowal 44zl. Charlotte wykapala Fuksa przed podroza, zeby byl piekny i pachnacy. Wzielam Fuksa z wyprawka (lozko, troche zarelka, kosc, lekarstwa, sweterki) i zawiozlam do Pani Malgosi i jej meza. Fuks sie cieszyl, machal ogonem, nadstawial do glaskania, piszczal. Pilismy herbatke, a Fuks zebral o troche uwagi. Podchodzil do nas po kolei i przestepowal z nogi na noge, uspakajal sie dopiero gdy ktos go glaskal :) Zdziwil sie dopiero gdy wychodzilam bez niego. Mam nadzieje, ze bedzie dobrze. Pani Malgosia ugotowala mu kasze z wolowiną. Napisala mi sms, ze Fuks zjadl i poszli na spacer. Teraz lezy na swoim legoiwsku. Mam nadzieje, ze nie bedzie mial zapedow dominacyjnych. (W razie czego mam kolejny domek tymczasowo tymczasowy w rękawie ;) ) Martwie sie, ze znow bedzie musial zmienic dom w Wigilie, no ale trudno, to i tak lepiej niz schron. Aparat mi sie zepsul, nie mam fot :/ dotyczczasowe wydatki Fuksa: pierwsza wizyta (lek do uszu + plyn do plukania uszu) = 59zl operacja uszu = 450 zl badanie moczu = 20zl jedzenie (8kg) Brit = 45 zl legowisko = 55zl trzy wizyty kontrolne na ktorych podano zastrzyki przeciwbolowe, przeciwzapalne i antybiotyki + tabletki = 234 zl kolejna porcja zarcia (suche i puszki) = 103zl wizyta lekarska w sprawie czlonka i trzepania lbem = 25zl wizyta kotrolna i zastrzyk - 25zl wyciecia polipow - 150zl taksowka na przewiezienie Fuksa - 15zl wizyta kontrolna po wycieciu polipow - 123zl antybiotyk na recepte - 22zl lek do plukania uszu - 44zl konto Fuksa: Malawaszka wplacila = 120zl + 100zl = 220 zl Wieso = 350zl conceited = 100zl LeCoyotte = 22,50 GoniaP = 53zl Wieso = 150zl Pani Magdalena K. - 50zl Pani Donna S. - 50zl Podsumowanie: = - 351,5 Quote
wieso Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 pogubilam sie, na wigilie pojdzie gdzies indziej i potem wroci do Pani Malgosi...? Fuksiku badz grzeczny.... Quote
conceited Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 No niestety. I to wszystko sa tymczasowe tymczasy:( Nie udalo mi sie znalezc nic innego, lepszego. Pani Malgosia musi wyjechac na Wilgilie na chrzest wnuka, a synowa nie toleruje zwierzat w poblizu dziecka :/ Pani Malgosia nie chce awantur rodzinnych wiec na dwa dni oddadza Fuksa do innej Pani (mama mojego znajomego, ktory znalazl Pania Malgosie, ktora jest przyjaciolka jego mamy). Wszystkim, ktorzy zrozumieli gratuluje, bo sama jak to czytam to nie rozumiem ;) Jedyne co dobre to to, ze Fuks jest psem odwaznym, nie boi sie, wchodzi do domu, cieszy sie, lubi ludzi. Niestety bedzie mial straszny metlik w glowie :( Quote
GoniaP Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Biedny Fuksik :( Ale to wszystko i tak lepsze niż schron. Trzymam za niego kciuki by znalazł się dla niego ten jedyny, wymarzony dom... Quote
wieso Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 on sobie poradzi :), nie w takich sytuacjach dawal rade ( tak mysle )... zeby tylko wreszcie byl zdrowy..... .pozdrawiam Bardzo serdecznie... Quote
malawaszka Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 a ja przeczytaam początek długiego posta Conceited i tak sie ucieszyłam, ze Fuksik w DS jest a tu tymczasowe tymczasy :shake: biedak! dobrze, że się nie stresuje Quote
conceited Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 Faktycznie mylacy poczatek dalam ...juz zmienilam, zeby nie robic nadzieji. Tak jak pisalam wyzej, gdyby cos (gdyby znow warczal na przyklad), mam w odwecie inny chetny na Fuksa tymczas (tyle, ze z kotem :) ). Quote
conceited Posted December 18, 2010 Author Posted December 18, 2010 malawaszka napisał(a):jak chłopak się sprawuje? Fuks sprawuje sie wspaniale, Pani Gosia mowi, ze jest 'rozczulajacy". Dzis wziela go do pracy, pojechali taksowka, bo miala kryzysowa sytuacje z samochodem i jechal grzecznie na kolankach. W pracy wszystkie Panie zachwycily sie Fuksem. Raz tylko, jak Pani Gosia wyszla na godzinke i zostawila na kuchence garnek z bulionem z koscia wolowa, to ... wiadomo :diabloti: Kosc w dyzum pokoju, bulion na calej podlodze:cool3: Pani Gosia mu codziennie gotuje, moze w koncu troche mu sie przytyje. Spacerki sa czesciej niz 3 razy dziennie bo Fuks prosi przy drzwiach, a Pani Gosia mowi, ze nie da sie mu odmowic jak patrzy tymi oczyma. No i oczywiscie jest straaaaaaasznie przytulasty. Ciagle trzyma glowe na ludzkich kolanach i nadstawia sie do glaskania:loveu: Reasumujac, psi aniol:eviltong: Jedna tylko rzecz zaniepokoila Pani Gosie, wyrzygal sliną, z lekka pianką. Moze to pozostalosci po kradzionej kosci. Bedziemy obserwowac ;) Quote
wieso Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 zawsze zagladam do Fuksa z secem pod pacha.....trzymalam kciuki za ten tymczasowy domek tymczasowy.... a tu takie dobre wiadomosci.....grzeczny Fuksik... . a te wmioty to po kosci....niestety.... Serdzczne pozdrowienia dla pani Gosi i mizianko dla Fuksa Quote
malawaszka Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 rzyganko sliną to nic złego - albo podraznił po kości albo miał pusty żołądek i oczyszczał z żółci super, że jest grzeczny :loveu: a może się Pani Gosia zakocha????? Quote
KaRa_ Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Mógł też śniegu najeść się i zwrócić ;) ja teraz przy moich śniegożercach muszę w domu z mopem chodzić w ręce... a na spacerkach co chwile mówić"fe,fe" ;) Quote
conceited Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 To moze byc to, bo Pani Gosia mowila, ze na spacerze co chwila sie zatrzymuje, wacha, wklada noc w snieg ;) Ja mysle, ze Pani Gosia sie juz dawno zakochala, a problem lezy po stronie męża. Zobaczymy. Poki co, jest ok. Fuks jest fajnym psem bo on bardzo lubi ludzi, wszystkich, nie przezywa jakos strasznie rozlaki z Charlotte. Cieszy sie, ze jest z innymi ludzmi. Quote
wieso Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 my z zyczeniami..... od nas naturalnie tez.... Quote
conceited Posted December 21, 2010 Author Posted December 21, 2010 Jakie piekne zyczenia !:loveu: :Rose::santagri::x-mas: przyjmij Wiesiu ode mnie i moich trzech kotów, Bazyla, Mani i Niuni również najserdeczniejsze życzenia Swiąteczne:tree1: Quote
wieso Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 malawaszka napisał(a):i jak tam Fuksik w Nowym Roku???? my tez cichutko zapytujemy..... Quote
conceited Posted January 2, 2011 Author Posted January 2, 2011 pol godziny temu wyladowalam w Polsce, jeszcze nic nie wiem :) bede dzwonic do Pani Gosi wieczorem :) Quote
conceited Posted January 3, 2011 Author Posted January 3, 2011 Niestety, jutro wieczorem Fuks wraca do Charlotty. Quote
malawaszka Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 ale coś nabroił czy tak po prostu nie chcą panstwo miec psa? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.