Perełka1 Posted November 14, 2014 Posted November 14, 2014 Karma renal jest obrzydliwa ;) Nasza Kira je nerkową i uprzejmie akceptuje Animondę, puszki, tacki, za to Hills, RC i Rinti uważa za wyjątkowe paskudztwo ;) u mnie te zdrowe chcą jeść renala rc, Hills jest dobra, ale ma bardzo twarde kulki i przy bezzębnych odpada. Quote
JamniczaRodzina. Posted November 15, 2014 Posted November 15, 2014 Aniu watrobę bardzo ładnie regeneruje Ornipural jak masz kogos za granica może będzie mógł pomóc w sprowadzeniu . Quote
anica Posted November 15, 2014 Posted November 15, 2014 Dziękuję z serca za wszystkie rady! .. ciocie kochane jesteście Anulko, Eluniu, Kasieńko, Magdusiu wszystkie pomagacie mi postawić Jaśkę na nogi( ja zawsze sprawdzam wszystkie rady i korzystam z nich jeśli jest taka możliwość) dzisiaj już patrzę z optymizmem w rekonwalescencję mojej babusi, przyznam szczerze... że jak wyniki moczu, pokazały tą bakterię i się okazało że ten antybiotyk jest taki silny.... to się podłamałam :-(... bo to i wiek! jak nie ma 18... to 17lat napewno!... to operacja poważna, guz był wielki!... to wyniki nienajlepsze!... a jednak, warto było!:) Jasia już sama się podnosi ze swojego spanka( był z tym wielki problem, ponieważ w nocy pije wodę a nie mogła wstać sama to najpierw sama tak się poocierała,próbując wstawać...nastękała się! a później alarm... na cały dom) i już drepcze sobie pewnym krokiem, już ta dupinka tak się nie zatacza! jeszcze czasem się zachwieje idąc ale już jak ją wyprowadzam to sąsiedzi nie zatrzymują się... Ojej co się stało!.. ona już ledwo, ledwo! .. co się dzieje?... zobaczymy jakie będą wyniki? wczoraj pytałam p doktor o zbicie tego mocznika ale powiedziała, że nic kompletnie teraz mam jej nie dawać! powiedziała niech powalczy sama!( tylko Cardiosure ten Hepatil, ostropest, żurawinę i glukozaminę co drugi dzień) a jak będą wyniki to zobaczymy?... mam zebrać mocz w poniedziałek lub wtorek jak się uda, bo najlepiej ma być bezpośrednio z nocy, bez picia wody i chyba jeszcze w godzinę dostarczony do badania :roll: Quote
Kejciu Posted November 15, 2014 Posted November 15, 2014 ipakitine i karma renal, chyba rubenal też, ale mogłam przekręcić nazwę to na nerki a na drogi moczowe to karma też jest specjalna Urinary najlepiej z Royal Canin ale sa dwa rodzaje HD i MC w zależności którą wet zaleci. Na nerki jest chyba Renal z Royal Canin - sucha i mokra karma Mój tymczasowicz kot jest na Urinary bo ma straszne problemy z pęcherzem i dostaje też proszki uroforce - ale w domu przeczytam czy też są one dla psów - z tego co mi się wydaje są ale doczytam Quote
Sarunia-Niunia Posted November 15, 2014 Posted November 15, 2014 Jasiuniu, kocham Cię bardzo - Trzymaj się maleńka Quote
yunona Posted November 15, 2014 Posted November 15, 2014 Z Ferką ok. już nie leje w domu, ale żebym nie była taka wesolutka to Harutek ma wolny stolczyk. Jak nie urok to przemarsz. Ale damy radę :). Pozdrawiamy i przytulamy, będzie wszystko dobrze :) Quote
anica Posted November 17, 2014 Posted November 17, 2014 Chyba się pospieszyłam z tym.... optymizmem! jak jeden problem się skończy... to zaczyna się inny :mdleje: ponieważ Jasia nie chce wychodzić z domciu( zawsze był problem z zachowaniem czystości) wiadomo choroba, operacja, po operacji... pozwalałam jej na wszystko! pomimo że wygląda że fizycznie jest lepiej... to chyba? no nie wiem? demencją? czy co? oprócz tego że sioo i koo jak jej się zachce to robi gdzie popadnie! to nadal załatwia się w swoim spanku! myślałam że się tak przyzwyczaiła przez chorobę :sad: ale wygląda że chyba robi to bezwiednie przez sen! wczoraj nie wyszłam z nią bo spała smacznie więc żeby jej nie budzić ,podchodziłam co jakiś czas i sprawdzałam czy już się nie obudziła i za którymś razem ,patrzę a Jasia śpi aż chrapie! ... i jest nasikane w łożeczku :sad: przecież to nie jest normalne! ... nie wiem co mam myśleć? nie mogłam pobrać moczu, chodziłam z nią dwa razy( o 5,30 i 7,30) po pół godziny i nic!... musiałam iść do pracy a w przerwie jak pójdę ok 12 to pewnie już będzie narobione w domu :grab: ! Mam ogromną prośbę do naszych cioteczek ze znajomością prawa( lub może można kogoś polecić) lub może ktoś ma wiedzę w sprawach eksmisji z powodu problemów z płaceniem czynszu! jedna z najbardziej oddanych na dogo ciotek(ze zrozumiałych względów nie podaję nicku) ma właśnie taki problem i potrzebuje teraz pomocy! proszę o info na PW może uda nam się coś zrobić dla osoby, która tak wiele zrobiła dla starych ,chorych i kalekich psów i kotów, którymi nikt inny nie chciał się zaopiekować! proszę pomyślcie, każda rada jest cenna! :modla: Quote
Sarunia-Niunia Posted November 17, 2014 Posted November 17, 2014 Biedna Jasia, pewnie nie kontroluje swoich potrzeb bidulka... Aniu, ściskam Was bardzo, bardzo mocno... Niestety, jeżeli chodzi o problem eksmisji nie znam tematu, nie umiem pomóc... Quote
anica Posted November 18, 2014 Posted November 18, 2014 Wczoraj po południu udało mi się zebrać mocz do badania i te wyniki nie są złe, decyzją p doktor damy Jasi odpocząć od wszelkich badań i wizyt w gabinecie( też zauważyła że Jasia jest bardzo zestresowana w gabinecie) dzisiaj widzę że Jasia ma zły dzień! kręciła się w kółko , siada w kącie, jest niespokojna... może to zmiana pogody.... VETLAB s.c. ul. Parkowa 13 51-616 Wrocław tel. 71 722 35 25 Wynik badania laboratoryjnego nr: 1775-11-14 Data pobrania materiału: Data badania: 2014-11-17 Rodzaj próbki: Mocz Właściciel: Anna Sawicka Pacjent: Jasia Gatunek: Pies Rasa: Jamnik Płeć: samica Wiek: 18 lat Lecznica: D0520 Gabinet Weterynaryjny prof. K. Ratajczak Lekarz: Ludwika Gąsior Badanie Wynik Jedn. Norma Badanie ogólne moczu: Badanie podstawowe moczu Barwa moczu żółta Przejrzystość klarowny Woń swoista Leukocyty - /μl Azotyny - Urobilinogen - μmol/l Białko - g/l pH 5,78 Erytrocyty - /μl Ciężar właściwy 1,014 Kwas askorbinowy 0,6 mmol/l Ketony - mmol/l Bilirubina - μmol/l Glukoza - mmol/l Badanie osadu moczu Osad (makroskopowo) śladowy, biały, zbity Supernatant (makroskopowo) żółty, klarowny Leukocyty - Erytrocyty - Bakterie - Kryształy - Nabłonki płaskie i przejściowe - pojedyncze w preparacie Wałeczki - Inne nieliczne, drobne krople lipidowe Uwaga! Od 29.07.2014 zwiększone zostały zakresy referencyjne dla ALT, ALP i AST u psów i kotów. Badanie zatwierdził: mgr inż. Justyna Szelepajło 1 Quote
anica Posted November 19, 2014 Posted November 19, 2014 Wpadłam w biegu, Jasia miała dzisiaj lepszy dzień jutro napiszę ,kupiłam dzisiaj w aptece suszoną żurawinę tylko nie wiem ile powinnam jej podawać tych owoców, żeby nie przesadzić ? Quote
Guest Elżbieta481 Posted November 19, 2014 Posted November 19, 2014 Przycupnę sobie cichutko w kąciku i poczytam...Trzymaj się Jasia-nie martw nas.. Ela Quote
jaanka Posted November 19, 2014 Posted November 19, 2014 Jakie dawkowanie ostropestu masz zalecone? Quote
Figunia Posted November 20, 2014 Posted November 20, 2014 Może Aniu zakładaj Jasi pieluchę...choć przez jakiś czas, dokąd jej się nie unormują te sprawy... Wierzę, że żurawina pomoże i OBY!!! Mam też nadzieję, że tej Cioci w potrzebie ktoś pomoże choćby radą... Współczuję ogromnie tego stresu i w ogóle sprawy...Przez wiele lat żyłam w wielkim strachu, że stracę pracę, a potem z dzieckiem wywalą mnie na bruk. Przestałam spać i straciłam włosy. Dlatego rozumiem i wspólczuję z serca! Quote
Guest Elżbieta481 Posted November 20, 2014 Posted November 20, 2014 Jak psinka się czuje? Elżbieta Quote
anica Posted November 20, 2014 Posted November 20, 2014 Przycupnę sobie cichutko w kąciku i poczytam...Trzymaj się Jasia-nie martw nas.. Ela Witaj, Elu cieszę się że jesteś, Wielki cmok za wszystko Buziole, dziewczynki Buziole Gusiaczku Jakie dawkowanie ostropestu masz zalecone? .. zaleciłam sama(sama też zaczęłam łykać) i właśnie przez parę dni podawałam Jasi za dużo bo łyzeczkę od herbaty a okazuje się że powinnam tylko odrobinkę... teraz podaję tak na czubeczku łyżeczki 2razy dziennie :)...a Ciebie też mogę ucałować Jaanka;) Może Aniu zakładaj Jasi pieluchę...choć przez jakiś czas, dokąd jej się nie unormują te sprawy... Wierzę, że żurawina pomoże i OBY!!! Mam też nadzieję, że tej Cioci w potrzebie ktoś pomoże choćby radą... Współczuję ogromnie tego stresu i w ogóle sprawy...Przez wiele lat żyłam w wielkim strachu, że stracę pracę, a potem z dzieckiem wywalą mnie na bruk. Przestałam spać i straciłam włosy. Dlatego rozumiem i wspólczuję z serca! Figuniu na razie nie zakładałam pieluch bo się boję żeby wszystko ładnie się zagoiło, przedwczoraj chyba założyłam pampersa i sama sobie zaraz zdjęła( może i dobrze że tak szybko) a w środku były plamki takie brązowe, patrzę a jeszcze są strupki po szwach, muszę poczekać aż się wygoi( może jak sobie sama powyciągała te dwa szwy to rozdrapała rankę) dzisiaj dałam Jasi dwa owoce żurawiny( mam ten urinatin i urosept) pomyślałam że może lepiej jednak dawać jej naturalną suszoną żurawinę, bez żadnej chemii.. i ja również z całego serca współczuję bo dom to jest ... nasze miejsce na ziemii, niestety nasza kochana Polska to nie jest socjalny kraj!...a jeszcze do tego, widzę wokół siebie że z reguły dostają pomoc(myślę tu o opiece społecznej) osoby które tak naprawdę tej pomocy nie powinny otrzymać w moim przekonaniu, tylko są przebojowe i potrafią rozpychać się łokciami a ci co naprawdę powinni tę pomoc otrzymać nie dostają jej!... takie przynajmniej mam spostrzeżenia wokół siebie... Quote
anica Posted November 20, 2014 Posted November 20, 2014 ... aaaa Jasia ma dzisiaj też dobry dzień, tu znowu muszę podziękować Ani :kiss_2: ... za tą połówkę pylarginy( dałam 1/3... z uwagi na ten zakaz p doktor) jakby ... od tej pory wszystko się uspokoiło! tzn Jasia czasem drepcze w kółko ale już nie tak... dramatycznie? strasznie? obłędnie? brakuje mi słowa.. ale naprawdę widać było wtedy że coś się z nią dzieje niedobrego.... teraz znowu dużo śpi!...a sen leczy, prawda? :) Quote
Figunia Posted November 20, 2014 Posted November 20, 2014 Jak dobrze, że jest w końcu poprawa. Odpoczywajcie i niech już zacznie wyraźnie "iść ku dobremu"!!! Przytulam! Quote
Gusiaczek Posted November 21, 2014 Posted November 21, 2014 Serdeczności zostawiam i dobre myśli :) Quote
Anula Posted November 21, 2014 Posted November 21, 2014 Jeżeli Jasia już porusza się samodzielnie to jest dobry znak.Zamiast pyralginy warto mieć w domu pod ręką jako dyżurny ;-) Scanodyl 50mg i podać 1/4tabl.Jest to lek przeciwbólowy i przeciwzapalny,weterynaryjny. Trzymam mocno kciuki za Was. Quote
JamniczaRodzina. Posted November 21, 2014 Posted November 21, 2014 Aniu Babcia Jasia ma bardzo dobre wyniki moczu może kup jej u weta Karsivan jest to lek na krążenie mózgowe. Quote
anica Posted November 21, 2014 Posted November 21, 2014 Serdeczności zostawiam i dobre myśli :) Jeżeli Jasia już porusza się samodzielnie to jest dobry znak.Zamiast pyralginy warto mieć w domu pod ręką jako dyżurny ;-) Scanodyl 50mg i podać 1/4tabl.Jest to lek przeciwbólowy i przeciwzapalny,weterynaryjny. Trzymam mocno kciuki za Was. Aniu Babcia Jasia ma bardzo dobre wyniki moczu może kup jej u weta Karsivan jest to lek na krążenie mózgowe. Dziękuję Wam z serca, kochane jesteście, naprawdę!... i dobrze że jesteście! bo są takie dni, kiedy tracę wiarę w człowieka, tak jak dzisiaj!.. a przecież nie wolno! są przecież i dobrzy ludzie! tylko czasem... trudno się w tym ... wszystkim połapać?... przecież tak jest lepiej dla każdego! uśmiechać się, pomagać sobie, mówić miłe słowa... ... i Karsivan i Scanodyl zakupię przy kolejnej wizycie, dzwoniłam mają w gabinecie, Karsivan Jasia już brała tylko przerwałam, ponieważ bałam się że przez niego rośnie ten guz a Scanodyl też przypominam sobie że kiedyś na Mazurach skręciła sobie łapkę i dostawała właśnie Scanodyl 1/4tabl przez parę dni nawet. Quote
Sarunia-Niunia Posted November 22, 2014 Posted November 22, 2014 Życzę Jasiuni, żeby teraz robiła już tylko postępy, i aby wszystko szło ku dobremu!!! Zostawiam wam ciepłe buziolki :) Quote
anica Posted November 22, 2014 Posted November 22, 2014 Też bym chciała ,żeby Jasieńka sobie spokojnie i w zdrowiu pożyła! tyle się musiała nacierpieć, mam nadzieję że właśnie po to ,żeby teraz było dobrze! dzisiaj jakby jadła z większym apetytem, wprawdzie nadal karmię ją za ręki ale różnie to bywało.... czasem musiałam drobne kruszynki mięska, prawie wpychać między zęby, głośno przy tym wychwalając! a jarzynki ,makaron czy ryż dopiero jak się troszeczkę rozkręciła( a zawsze się rozkręca, takie przedstawienie robię że musi zacząć jeść!) 1 Quote
Anula Posted November 22, 2014 Posted November 22, 2014 Bardzo dobra wiadomość.Powinno być dobrze - Jasieńka zaczyna jeść :klacz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.