Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

badanie było moczu... ale ja podstawiałam pojemnik kilka razy i na pewno ocierałam( akurat nie chciała mocno sikać bo wtedy nie zwraca uwagi tylko leje na maksa) o skórę dookoła pipuni, a wiesz Kasiu że od jakiegoś czasu na ogonie pojawiają się jej ... takie wrzody/?  ropnie?... nawet pytałam p doktor czy to ma związek?   a czy Perełka też dużo piła i sikała?... czy dostawała ten sam antybiotyk?

Posted

badanie było moczu... ale ja podstawiałam pojemnik kilka razy i na pewno ocierałam( akurat nie chciała mocno sikać bo wtedy nie zwraca uwagi tylko leje na maksa) o skórę dookoła pipuni, a wiesz Kasiu że od jakiegoś czasu na ogonie pojawiają się jej ... takie wrzody/?  ropnie?... nawet pytałam p doktor czy to ma związek?   a czy Perełka też dużo piła i sikała?... czy dostawała ten sam antybiotyk?

 

 

Z Perełką był inny problem, ona zawsze dużo piła. Miała tylko czynną jedną karłowatą nerkę. Guz miała umiejscowiony w tym samym miejscu, co Jasia, tylko guz przypominał mały wrzodek. Miała mieć operację usunięcia guza, ale rana ciągle się "paprała" (bakteria coli i inne) i wet obawiał się sepsy. przyjmowała trafazolin,,enroxil,marbocyl,cefaloksyna i inne antybiotyki, których nazw nie pamietam.

Perełka miała budowę jamnika (krótkie łapki) i przy sikaniu mimo zabezpieczeń dochodziło do zakażeń. Stąd moje podejrzenie, że u Jasi ta bakteria jest na skórze

Posted

Czyli tak naprawdę to nie sposób ustrzec się zakażenia?!... oby tylko wszystko było dobrze wyliczone, tego leku jest tak mało w strzykawce... że mam wątpliwości...

Posted

Czyli tak naprawdę to nie sposób ustrzec się zakażenia?!... oby tylko wszystko było dobrze wyliczone, tego leku jest tak mało w strzykawce... że mam wątpliwości...

 

ten antybiotyk jest mętny? dawki dla Perełki też były b. małe, Ja rozcieńczałam antybiotyk wodą do zastrzyków. Tylko wet musi Ci powiedzieć, które antybiotyki można tak rozcieńczać. Po rozcieńczeniu było więcej płynu w strzykawce i łatwiej było mi podawać samemu zastrzyki.

Posted

Biodacyna nie jest mętna, przezroczysta i nie mam takiego płynu do rozcieńczania, sama robię Jasi zastrzyki tylko z musu ,ponieważ nie mam możliwości jeździć 2xdziennie do lecznicy (kiedyś przy Kajusi, profesor mnie nauczył) ale żebyś Ty wiedziała Kasiu ile mnie to zdrowia kosztuje :shake:

Posted

Aniu, tak bardzo Ci/Wam współczuję. Wciąż walczycie. Kolejna bitwa wygrana (operacja), ale wojna nadal trwa...kolejne dziadostwo się pojawiło...Biedna Jasieńka i Ty wraz z nią...

Wierzę, że to już końcówka walki o jej zdrowie i życzę Wam tego z całego serca.

Posted

anica, bez nerwów. Perełka miała tę samą bakterię. Czy na pewno jest w moczu? Może na skórrze przy łapaniu moczu?

Kasiu ,wygląda na to że jednak Jasia miała inną bakterię,( nie wiem po co czytam to wszystko jeszcze raz... i jeszcze raz) jest oporna na Cefaloksynę i te inne antybiotyki... u  Jasi można było podać tylko jeden z dwóch... tak odczytuję z tego antybiogramu, chyba że nie rozumiem tego do końca! jakoś dziwnie ... boję się tej bakterii :look3: ... odnoszę wrażenie że p doktor... jakby też nie mówiła mi wszystkiego?!

Jasia nadal jest słaba ,sama nie potrafi wstać z posłanka, jak się ją postawi na nóżki to chwiejnym kroczkiem pod ścianą tupta a to już czwarta doba!  apetyt polepszył się trochę... albo ja gotuję jej na razie tak jak lubi.. i to codziennie świeże! bo takie dwu dniowe to już beee... 

Posted

Aniu, dzisiaj cały dzień mnie nie było na dogo, ale teraz zajrzałam do Was choć na chwilkę...
Poczytałam, nie umiem nawet napisać nic mądrego, bo kompletnie nie znam tematu...
Wierzę mocno w wyzdrowienie Jasiuni, zobaczysz - będzie dobrze!!!
Ściskam Was najmocniej i przytulam do serducha - trzymajcie się, kocham WAS!!!

Posted

Wiem, Berni dokładnie o czym mówisz :hmmmm: bo ja też nie umiem odczytywać wyników( to że normy są przekroczone ,jeśli są!... to widać ale co to oznacza? co można z tym zrobić?) do tego ... pielęgniarka ze mnie bardzo słaba! Jasia ma podbite oko( tak?! jakby?!... to wygląda! ona chce wstawać, ale nie może i chyba uderzyła główką w ścianę, teraz odsunęłam jej spanie od ściany) i siniaki na lewych łapinkach :-(  od tego chyba drapania się do góry... jak to rano zobaczyłam to się załamałam( a pobudkę zrobiła... dokładnie o 3,40 :shake: ) jak ją postawię na nóżki to chodzi ... chwiejnym krokiem ale idzie!... ale sama nie wstanie to wyglada tak że powinniśmy być przy niej 24H na dobę!  ... a teraz jestem  w pracy( tak się zorganizowaliśmy z TZ żeby być przy niej ale i tak wychodzi ... że te 2nawet3 godź jest sama) i martwię się!... co ona tam nawywija???...

 

Elu jak zajrzysz do nas to bardzo Ciebie proszę, spójrz z córką na ten antybiogram :modla:

Posted

Aniu, dobrze rozumiesz, bakterię u Jasi są w stanie zwalczyć tylko 2 antybiotyki, na resztę bakteria jest oporna. Na ubytki masy mięśniowej polecam NTS, niestety jest drogi, ale może jest opcja kupna na sztuki. Tam jest składnik który wspomaga przyrost mięśni.

Posted

Coli to taka dziwna bakteria- jest sobie w organizmie (w jelicie grubym), ale może powodować zakażenia jak się gdzie indziej dostanie. Zakażenia dróg moczowych, szczególnie u dziewczynek (psich też) są o tyle łatwe, że blisko jest ujście cewki moczowej i odbytu od siebie. 

Dobrze, że wiadomo na co wrażliwa, teraz trzeba wdrożyć leczenie- i koniecznie podawaj jej żurawinę, raz, że zakwasi mocz, czego bakteria nie lubi, da, przy podawaniu żurawiny bakteriom ciężej się czepiać ścian pęcherza. I warto też dawać preparaty z glukozaminą (a na stawy też pomoże). 

 

Może być też tak, że posiew wyjdzie fałszywie dodatni, przy "normalnym" pobieraniu sików, w pełni miarodajne jest pobieranie z punkcji, prawie pewne- z cewnikowania. 

 

Kra miała coli kiedyś i to wcale nie jest specjalnie wredna bakteria, są gorsze (np proteus) ;) Wytłukło się ładnie i bez komplikacji. 

Posted

 

Aniu, dobrze rozumiesz, bakterię u Jasi są w stanie zwalczyć tylko 2 antybiotyki, na resztę bakteria jest oporna. Na ubytki masy mięśniowej polecam NTS, niestety jest drogi, ale może jest opcja kupna na sztuki. Tam jest składnik który wspomaga przyrost mięśni.

Dziękuję Eluś :smile:  spytam u nas w gabinecie...

 

Aniu, zaglądam do Was dopiero teraz, bo całymi dniami mnie nie ma, ale widzę, że nic nie napisałaś, że nie ma żadnych dzisiejszych wieści o Jasi...
Co u Was Aneczko?
Przytulam Jasię

 

Dziękuję Berni, dobrze jest ,tylko zamieszania troszkę się zrobiło :smile:  bo ja też robię badania i Jasia i praca i dom, normalnie ... aaa lepiej nie będę narzekać :wink:   napiszę później i postaram się pokazać Jasieńkę :smile:

Coli to taka dziwna bakteria- jest sobie w organizmie (w jelicie grubym), ale może powodować zakażenia jak się gdzie indziej dostanie. Zakażenia dróg moczowych, szczególnie u dziewczynek (psich też) są o tyle łatwe, że blisko jest ujście cewki moczowej i odbytu od siebie. 

Dobrze, że wiadomo na co wrażliwa, teraz trzeba wdrożyć leczenie- i koniecznie podawaj jej żurawinę, raz, że zakwasi mocz, czego bakteria nie lubi, da, przy podawaniu żurawiny bakteriom ciężej się czepiać ścian pęcherza. I warto też dawać preparaty z glukozaminą (a na stawy też pomoże). 

 

Może być też tak, że posiew wyjdzie fałszywie dodatni, przy "normalnym" pobieraniu sików, w pełni miarodajne jest pobieranie z punkcji, prawie pewne- z cewnikowania. 

 

Kra miała coli kiedyś i to wcale nie jest specjalnie wredna bakteria, są gorsze (np proteus) ;) Wytłukło się ładnie i bez komplikacji. 

 

Dziękuję Ulv :smile:   chylę czoło przed Twoją wiedzą i bardzo dziękuję za wsparcie! :kiss_2:   czy podawać Jasi tą żurawinę teraz?(mam Urinatin chyba?)  łącznie z antybiotykiem, tą Biodacyną?...  glukozamina uszczelnia pęcherz tylko czy też teraz jej podawać?   bo to będzie strasznie dużo tego wszystkiego :hmmmm:    Ulv co to znaczy? ... , że posiew wyjdzie fałszywie dodatni, przy "normalnym" pobieraniu sików  ... czy może być tak że Jasia nie ma tej bakterii? czy coś źle rozumiem?   bo ja pobierałam mocz tradycyjnie do pojemnika!

Zagadam do Jasieńki z serdecznościami :)

 

Zawsze miło Ciebie, witamy :)

Posted

Serdecznie Witamy Aniu :kiss_2:

Jasia z wdzięcznością pokaże się swoim wszystkim ciociom :)

Jeszcze przed operacją, nie chce jeść!... nic nie smakuje....

2f67fd5447bb3e92med.jpg

tylko spać!

 

7f5da71d5eab53ebmed.jpg..

 

.. i spać!

c95df25b3960cbf0med.jpg

Ten guz jest okropny! trzeba było się go pozbyć!

 

1e1c83bef851ae83med.jpg

 I już go nie ma!  tylko dlaczego tak wszystko boli?! tak mi zimno!...

 

37ceee4a3449520cmed.jpg

Posted

Dostaliśmy na cały tydzień zastrzyki p/bólowe...

0c7319e3cebf0be1med.jpg

mamy czwartą dobę a Jasia tylko leży...

 

4740e3707acd7afemed.jpg

 

Jasia próbowała sama wstawać ale tylko narobiła sobie siniaków i nawet oczko było sine na szczęście jakoś w jeden dzień

się rozeszło ale łapinka cała poobcierana, koło łokcia wielki strup od tego drapania się do góry i wypadania ze spanka

 

1ab09cb9d2a84b55med.jpg

Musieliśmy zabrać jej spanko i na razie kocyk i podusia na podłodze, żeby nie miała z czego wypadać i drapać się w dziwny sposób...

 

0379e6adad36b586med.jpg

wczoraj był we Wrocławiu piękny słoneczny dzień, wzięłam Jasię i wyniosłam do naszego podwórkowego ,ogródka, postawiona na trawie, stała niepewnie kiwając się przez chwilę!  po czym zaczęła wąchać i małymi kroczkami tuptać przed siebie!

Jasia stanęła na nogi!!!!! :bigcool:

 

5f0f3d630f2dcc63med.jpg

Posted

Jasieńka jest rozczulająca!!

Jak dobrze, że stanęła na nóżki.

Oby już było coraz lepiej i tylko lepiej.

Też zwróciłąm uwagę na superaśne ubranka...

Posted

o to chodzi Jasiu, o to chodzi. :)  Powolutku , krok za kroczkiem, nie ma już 2 latek tylko jest dorosłą panią i musi uważać. Ogromnie cieszę się z postępów. Oby tak dalej.   Całusy dla pani Jasi i dla dzielnych dużych od  czarodziejów :) :calus: :calus: :calus:

Posted

Pięknie Dziękuję za ciepłe słowa i dobre myśli, wszystkie rady, opinie i uwagi :smile: jesteście naprawdę wsparciem w trudnych chwilach, operacja Jasi była dla mnie jednak trudniejsza niż myślałam i to z różnych względów a tu na wątku ,zawsze w jakiś sposób zostałam uspokojona!... że jednak nie jest tak źle!... że jednak można coś jeszcze zrobić!... że musi być dobrze! :smile: ...

ja jednak narwana jestem!  zapomniałam że... Jamnice silne przecież są :wink: !

 

Kasiu takie kaftaniki po każdej operacji ,zawsze prof Ratajczak zakłada swoim pacjentom( kiedyś lata temu, jak operowałam u niego Kajcię też zakładał)

a jak byliśmy z Jasią na kontroli to poprosiłam drugi na zmianę, żebym mogła prać i zakładać czysty

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...