panbazyl Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 malawaszka napisał(a):może bodziak z guziczkami na pleckach by się znalazł? elinko w czwartek ma dzwonić do Ciebie Pani z wawy - chciałaby się umówić na poznanie Soni pewnie na sobotę :) :) :) trzymamy kciuki oby to byla ta Pani. Czy Wy macie zamiar stolycę zabrodaczyć???? Quote
malawaszka Posted November 28, 2010 Author Posted November 28, 2010 panbazyl napisał(a)::) :) :) trzymamy kciuki oby to byla ta Pani. Czy Wy macie zamiar stolycę zabrodaczyć???? no ostatnio jakoś tak nam idzie w tym kierunku :) Quote
elinka Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 malawaszka napisał(a):może bodziak z guziczkami na pleckach by się znalazł? Jakiś bodziak lub koszulka to pewnie i by się znalazły, jednak na Sonię na razie nic takiego nie mogę założyć. Niunia na prawej łapce ma założony wenflon. Bez kołnierza zapewne zaraz by go sobie wyrwała. Jak jutro weterynarz go ściągnie to wtedy można o czymś takim pomyśleć. A widzę, że kołnierz dla Sonii to psychiczna tragedia. Ona jest nim po prostu sparaliżowana. Nie dość, że ma pokrojony brzuszek to jeszcze na szyję założyli jej ten okropny kołnierz. Sonia tą tubą jest po prostu przygnębiona. Ciągle leży w legowisku, nie chce jeść, nie pije, nawet nie chce się ruszać. Jedynie, gdy wracam do domu to radośnie podbiega w tym kołnierzu do drzwi, aby się przywitać. Ale chwilę potem staje już w kompletnym bezruchu i ze spuszczonym łbem stoi tak jak zamurowana. Muszę brać ją na ręce i zanosić do legowiska, bo inaczej stała by tak w tym przedpokoju jak skazaniec bez końca. No, ale przynajmniej TPańcia na obiadek ten kołnierz Niunce ściągnęła. Zupkę Sonia zjadła z apetytem. Niestety, po pewnym czasie ją zwróciła. Myślę, że to stres albo jej organizm jeszcze wydala narkozę. Na spacerek TPańcia też ściągnęła jej ten kołnierz. Na szczęście na spacerku Sonia była wesoła, nawet nie było widać, aby zbytnio szwy jej dzisiaj przeszkadzały. Dla spokoju schodzę z nią osobno, bez Louli, nie zapinam jej również na smyczy ponieważ nie chcę przypadkiem za mocno jej pociągnąć. No i okazało się, że Sonia bez Louli to zupełnie inny piesek. Gdy ją zawołałam to Sonia natychmiast na komendę do mnie wracała. Gdy mijałyśmy innego psa to tylko z nim się przywitała i dalej już szła obok mnie. Wcześniej, prowadzana na smyczy, gdy widziała innego psa to wręcz piszczała do niego. Z Loulą to nawet na smyczy próbowała się ganiać i bawić. Zawsze myślałam, że jak spuszczę ją ze smyczy to Sonia tak zatracii się w tej zabawie, że będzie trudno mi ją złapać. Chociaż zauważyłam, że już wcześniej do mnie wracała, np. u rodziców nad jeziorem, ale tam nie było obcych psów i samochodów na ulicach. Nie wiem czy to jest spowodowane bólem, czy brakiem towarzystwa Louli, ale dzisiaj Sonia na spacerku była bardzo grzeczna. Podejrzewam, że w dużej mierze jest to zasługa Toli. :smile: malawaszka napisał(a): elinko w czwartek ma dzwonić do Ciebie Pani z wawy - chciałaby się umówić na poznanie Soni pewnie na sobotę Malawaszko, rozumiem, że ta pani z W-wy ma zamiar do mnie przyjechać, czy tak? Quote
malawaszka Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 tak - chcą przyjechać do Ciebie poznać Sonię Quote
elinka Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 A czy była u nich przeprowadzona wizyta przed adopcyjna? No bo jeśli ci ludzie byliby w porządku, a Sonia by im się spodobała to w zasadzie mogliby już z Sonią do W-wy wrócić. Quote
malawaszka Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 nie była jeszcze - w sumie masz rację, no to szukam kogoś w takim razie - masz kogoś zaufanego w Wawie? zapomniała w jakiej części ale to się dowiem Quote
elinka Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 może Leni356? EDIT: a na tej liście jest jeszcze parę dziewczyn, np. Ewa i flatki, obraczus87, koosiek, sleepingbyday, mru, agmarek, czy chociażby Madallena. Nie wiem, czy z W-wy nie jest przypadkiem też majqa? http://mapapomocy.dogomania.pl/region2.php?cid=15®ion=7 Quote
elinka Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Malawaszko, i co z wizytą? Do Kariny wysyłam fakturę za sterylkę. Jakiej wysokości będzie refundacja, 100 czy 75%? Co mam dodać w dopisku? Quote
malawaszka Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 a wpłaciłaś w lecznicy to co dostałaś od MikAgi? bo ja zgłosiłam o refundację kwoty minus te 50 zł od MikAgi wpłacone na ten cel - czyli oni zapłacą całą fakturę a my oddajemy do funduszu sterylkowego 50 zł najlepiej ja bym zapłaciła za tą sterylkę teraz już - przelała Tobie a Ty opłacisz a fundusz sterylkowy zwróci do mnie, żeby lecznica za długo nie czekała nie wiem co z wizytą jeszcze Quote
elinka Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Pieniądze od MikAgi mam jeszcze u siebie, wetowi chcę zapłacić całość. To co, mam brać fakturkę czy wystarczy paragon? Fakturka musiałaby być na całość czyli na 150zł. I komu ostatecznie mam go wysłać? Quote
malawaszka Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 elinka napisał(a):Pieniądze od MikAgi mam jeszcze u siebie, wetowi chcę zapłacić całość. To co, mam brać fakturkę czy wystarczy paragon? I komu ostatecznie mam go wysłać? fakturę - tak jak było mówione - musi być wystawiona na Stowarzyszenie z Sandomierza, ja Tobie zaraz przeleję pieniądze żebyś mogła już zapłacić wetowi - jaki koszt całkowity jest? 150 czy 160 zł? a na fakturze z tyłu trzeba napisać na jakie konto ma być zwrot - wpiszesz tam moje konto sznupkowe ok? wysłać go tak jak było mówione - do Soemy-Kariny Quote
elinka Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Sterylka kosztowała 150zł. Malawaszko, napisz mi proszę numer konta na PW, abym przypadkiem czegoś nie pokręciła. Quote
malawaszka Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 OK! to wysyłam Ci pieniążki i wysyłam nr konta Quote
malawaszka Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 wizyta potrzebna w Legionowie - znacie kogoś stamtąd? ul. Małachowskiego Quote
malawaszka Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/197289-Kolejny-sznaucerek-mini-kolejny-porzucony-kolejny-bezdomny....-%C5%81owicz kolejny sznupek :( Quote
panbazyl Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 [quote name='malawaszka']http://www.dogomania.pl/threads/197289-Kolejny-sznaucerek-mini-kolejny-porzucony-kolejny-bezdomny....-%C5%81owicz kolejny sznupek :( właśnie się udało lubelskiego wyslać do cieplej kliniki a juz kolejne.... ojej. :shake: Quote
malawaszka Posted December 1, 2010 Author Posted December 1, 2010 panbazyl napisał(a):właśnie się udało lubelskiego wyslać do cieplej kliniki a juz kolejne.... ojej. :shake: poczytaj wątek :cool3: :loveu: Quote
panbazyl Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 malawaszka napisał(a):poczytaj wątek :cool3: :loveu: byłam właśnie u tego rozczochrańca z Łowicza - nie zostawiłam tylko śladu bytności. :p Quote
malawaszka Posted December 1, 2010 Author Posted December 1, 2010 wizytkę dla Soni zrobi Neigh :Rose: Quote
zerduszko Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 malawaszka napisał(a):wizytkę dla Soni zrobi Neigh :Rose: W Legionowie? :razz: Quote
zerduszko Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Nic związanego z tym tematem :) A za domek trzymam kciuki :) Quote
ewtos Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Jak tam Sonieczka radzi sobie w zaspach śnieżnych? Quote
malawaszka Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 noo też jestem ciekawa i jak się goi wszystko? wizyta będzie w przyszłym tygodniu, Pani mogłaby przyjechac dopiero 19.12 tuż przed świętami, ale jednocześnie nie blokujemy szukania domku jesli znajdzie się jakiś na już chyba trzeba zrobić nową turę ogłoszeń - elinko może masz jakies fotki nowe? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.