Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No i jak Kajtka ma znaleźć dom skoro nawet Cioteczki przestały nas odwiedzać?:nonono2:

Do tego nie wiem jak to będzie z tym szukaniem domku, bo Sonia coś mi się nie podoba. Faktem jest, że to żarłoczek, trochę tkanki tłuszczowej mogła nazbierać, ale coś mi jej cycolki wyglądają na ciążę urojoną. A wtedy ze sterylki nici. W trakcie ciąży urojonej nie powinno się suczki sterylizować, a taka ciąża może trochę potrwać. Wczoraj pytałam weta, proces ten można farmakologicznie zatrzymać, suczka przez dziesięć dni musiałaby otrzymywać dwa razy dziennie Pseudogravin BRK, ale to nie jest tania sprawa. Opakowanie 20tabl. tego leku kosztuje w granicach 40zł, wet tego leku obecnie nawet nie posiada. Musiałby go dopiero zamówić. Jutro zabiorę Sonię do weta, niech dokładnie jej się przyjrzy.

Tymczasem wklejam paragony za karmę. Łączna kwota wynosi 110,20zł, czyli zgodnie z umową dzielę koszty na pół i na karmę dla Sonii w październiku do dnia dzisiejszego wydałam 55,10zł.






MikAgo, szeleczki dotarły. Pięknie w nich dziewczyna wygląda. Teraz po powrocie do domu zaraz Sonię z nich rozbieram, aby i tych nie pogryzła. :facelick:

  • Replies 704
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

elinka napisał(a):
A mi wet mówił, że to całkiem możliwe i że dni liczy się jakoś od momentu rozpoczęcia cieczki. Jutro jeszcze raz go dokładnie o to zapytam.


to zupełnie bez sensu - ciąża urojona to jest jak sama nazwa wskazuje - zjawisko przypominające ciążę a ciąży nie liczy się od pierwszego dnia cieczki - prosta fizjologia, tylko dni płodne umozliwiają zapłodnienie i od tego czasu liczy się dni ciąży, a mleko, nabrzmiałe sutki to nawet w prawdziwej ciąży są dopiero po pewnym czasie a nie od razu - przecież po kryciach długo długo jest niepewność i dopiero w którymś tam tygodniu mozna zobaczyć na USG czy jest ciąża a cycków nie ma - niemożliwe!

Posted

zerduszko napisał(a):
Na rower z psem i po ciąży ;)


Dokładnie, duzo "wietrzenia główki", minimum mizianek i cieplutkich betów,zabronić trzeba wysiadywania i pilnowania np.kapci, zabawek, nawet ograniczyć ilość płynów gdyby w sutkach pojawiło się mleko. Tak "leczyłam" moja jamniczkę mini, która po każdej cieczce (od pierwszej w wieku 7 miesięcy) miała w swojej wyobrażni liczne potomstwo.Wychodziłam z nią na spacery i 10 razy dziennie,zabierałam ją nawet idąc wyrzucić śmieci , doszło do tego,że jak zakładałam buty to uciekała pod łóżko.Szybko przechodziło a sterylizacja zamknęła temat.

Posted

elinka napisał(a):
a czy miałaś jakieś telefony w sprawie Sonii?



miałam, ale kilka osób jak usłyszalo, że sterylizacja dopiero koło 26 listopada mówiło, że oddzwonią... i wiadomo... nie oddzwonili - jak ktoś szuka psa teraz to zwykle chce go wziąć już teraz :( teraz Sonia będzie miała drugą serię ogłoszeń

Posted

czytam, te opowieści o urojonej jak jakiś kryminał prawie. Nas to ominęło na szczęście, bo odajczyłam Piranię i mam spokój, choć teraz moze więcej jest z jej strony aktów "gwałtu" na psach.
Daj Soni gary do zmywania, niech umuje podlogę, pościera kurze, upierze firanki. To dobrze robi.

Posted

Moja poprzednia sunia Kati (TM*) też co cieczkę miała ciążę urojoną, ale nie była sterylizowana. W wieku 16lat zdechła na nowotwór z licznymi przerzutami, miała też guzki na listwie mlecznej.

Posted

ja mam zawsze psy, Pirania to druga suka jaką mam (pierwsza to przybłęda też już za TM, ktoś ją wyrzucił, bo miala źle zrobioną sterylkę i popuszczała mocz i straszliwie pierdziała, została otruta przez sąsiada). I bardzo chwalę sobie jej brak macicy i spokój z cieczkami. ja się ma do tego dwa samce jeszcze - można sobie wyobrazić co się dzieje.... Kot też jaj nie ma choć rodowodowy pers, ale nie mam w planie powiększać populacji kotów na wsi. jedynie "pelnowartościowi" są Bazyl i Panbazyl, ale ja bardzo stoję na straży ich czynów i nie pozwalam na żadne wyprawy. Mają gorzej jak w klasztorze z zamknięta klauzulą....

Posted

Malawaszko, dzwoniła do mnie ta Pani z Bydgoszczy, o której rozmawiałyśmy dzisiaj przed południem. Umówiłyśmy się na jutro, na godz.13.00. Pani przyjedzie do Inowrocławia obejrzeć Sonię. Zatem czekamy do jutra.

A w związku z tym przed chwilą zadzwoniłam do "zakochanego Pana" znad jeziora. Rozmawiałam z jego żoną, mają ojca w szpitalu, cały czas przemieszczają się między domem, a szpitalem więc na razie nie mieliby czasu zajmować się psem. Szkoda, bo tak liczyłam na tę rodzinę. I Sonię miałabym w sąsiedztwie...


Wracając natomiast do tematu ciąży urojonej weterynarz sprawdził dzisiaj cycole Sonii. Kajtka mleka w nich nie ma. Czyli wychodzi na to, że panienka po prostu nam przytyła i przez to te większe cycolki. Sonia obecnie waży 9,65kg, na ząbkach miała trochę kamienia. Miała, bo paznokciem już jej go zeskrobałam...bez narkozy... Sonia nawet nie pisnęła. Zawsze mówiłam, że Sonia to kochany słodziak. Jestem pewna, że dziewczyna ekspresowo zdobędzie serce nowego właściciela. :fadein:

Posted

Pani była, Sonię obejrzała i pojechała. To była bardzo krótka wizyta. Przyjechała z mężem i wnuczką, szuka psa dla swojej wnuczki. Nie jestem pewna, czy Sonia spełnia jej oczekiwania. Chyba szuka psa bardziej bliższego rasie sznaucera miniaturki. Do dwóch dni ma dać odpowiedź, czy będzie Sonię chciała.

Posted

Elinka ja mam jeszcze pytanie - powrócę do tematu który rozwazałyśmy wcześniej - czy suczka z pierwszego zdjęcia na wątku to Sonia - myślisz, że Sonia tak zarośnie? bo ja nie wiem co ludziom mówić, a pytają o to - czy ona będzie miała łapki obrośnięte

Posted

Moim zdaniem ta sunia ze zdjęcia to nie Sonia. Sonia ma trochę kędziorków na grzbiecie, ale nie aż tyle jak tamta suczka. Obroży z medalikiem, gdy odbierałam ją ze schroniska też Sonia na szyi nie miała, ale tę sprawę poniekąd wyjaśniła już Tola. Jednak według mnie najistotniejszą różnicą jest ta, że Sonia nigdy nie nosi uszu na dół. Uszy Kajtce zawsze sterczą do góry jak dwie antenki. Nawet gdy śpi. Ona nigdy nie opuszcza uszu na dół. No i Sonia jest wyższa, ma dłuższe łapki. Nawet jeśli jest to przekłamanie na ekranie. Jedynie spojrzenie jest to samo, co przyznam, nawet mnie zastanawia. Reasumując, proponując ludziom Sonię najlepiej tamtego zdjęcia im nie pokazywać.

Malawaszko, pieniądze za karmę 50,10zł już dotarły. Dziękuję :smile:

Posted

elinka napisał(a):
Moim zdaniem ta sunia ze zdjęcia to nie Sonia.


Dziewczyny to na pewno jest Sonia, my z dziewczynami ze schroniska własno ręcznie ją obcinaliśmy wiec nie ma możliwości żeby to był inny pies.

Posted

[quote name='Tia']Dziewczyny to na pewno jest Sonia, my z dziewczynami ze schroniska własno ręcznie ją obcinaliśmy wiec nie ma możliwości żeby to był inny pies.

Tia ale Sonia była trochę obcięta, a obróżka była ściągana w sobotę, bo w niedziele jest schronisko zamknięte i nie miałam by później gdzie włożyć tego numerka. A uszka też jej stały tylko je schyliła bo była przestraszona...
Tu są jeszcze jej niektóre fotki:




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...