Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ewtos napisał(a):
Jak tam Sońki zdrowie ? szykujecie się do zabiegu, pościcie już?


Na razie nie pościmy, bo Sonia na prośbę doktora zabieg będzie miała dopiero w sobotę po południu. Zresztą nawet dobrze, bo tak naprawdę to widzę, że dopiero dzisiaj powrócił jej normalny apetyt. Jeden dzień przerwy jej się przyda. Chociaż tak do końca to nie jestem pewna czy to przypadkiem nie chodziło tu o złe samopoczucie, a tylko o strajk głodowy??? No bo przez ostatnie trzy dni obie dziewczyny, zarówno Sonia jak i Loula w ogóle nie chciały jeść suchej karmy. Natomiast dziewczyny krok w krok chodziły za mną i swoim błagalnym wzrokiem wypatrywały czy przypadkiem nie dam im surowego kurczaczka.

malawaszka napisał(a):

Weźmiesz fakturę? tylko musi być wystawiona na Stowarzyszenie w którym jest Soema


Malawaszko, z fakturą nie będzie problemu, ale czy możesz mi przysłać pełną nazwę Stowarzyszenia?

  • Replies 704
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

elinka napisał(a):
.............. zarówno Sonia jak i Loula w ogóle nie chciały jeść suchej karmy. Natomiast dziewczyny krok w krok chodziły za mną i swoim błagalnym wzrokiem wypatrywały czy przypadkiem nie dam im surowego kurczaczka.


:lol: nie znam psa, który po barfowaniu zjada ze smakiem suchą karmę.
Kciuki znaczy trzymamy w sobotę :thumbs:.

Posted

barf jest super dietą!!! Tu na dogo jest dużo na ten temat. Moje wszystkie 3 są na barfie. Ale barf to nie surowe mięso tylko!!! Bo i kości - rownież surowe!, surowe owoce i warzywa, olej. jesli sie dobrze zbilansuje dietę, to jest super. Wiadomo - psy też różnie mogą reagować i na taką dietę. Ja swojego najmłodszego psa od urodzenie mam na barfie, już jako 2 tygodniowe szczenięta jadły surowe. I co ważne - na tej diecie nie ma problemów z gruczołami okołoodbytniczymi - bo kupy sa twardawe i same wypychają wydzielinę. ja swoim psom nigdy nie wyciskałam tego smrodka. Robi to za mnie ich kupa. :) Ja polecam.

Posted

Sonia już jest w domu. Operacja przebiegła dobrze, sunia dostała antybiotyk i środek przeciwbólowy, doktor na brzuszek założył jej szwy wspomagające, które za dwa dni będą do zdjęcia. Sonia chce wylizywać sobie ranę więc na szyję założyłam jej kołnierz. Kajtce jednak nie za bardzo to się podoba. Już raz zsunęła go sobie z łepka. Musiałam ciaśniej zapiąć obrożę.







Posted

Już w przychodni ucałowałam ją w nochalek. Niunia jeszcze trochę drży, ale doktor powiedział, że to jest normalny objaw przy wybudzaniu się psa z narkozy, tym bardziej, że suczka jest teraz osłabiona. Nakryłam ją kocykiem. Ale kołnierz jednak ją stresuje.

Posted

Nie mam fotek takich kaftanów , ale to trzeba w miarę dopasowaną podkoszulkę rozciąć na plecach, zrobić dwa otwory na tylne łapki i doszyć na wymiar(żeby ciasno przylegało do tułowia) troki tak żeby Sonia nie miała "dojścia" do rany. Na spacerek można rozebrać, bo i tak narazie tylko fizjologiczne spacerki będą.

Posted

wiecie co - takie kaftaniki nie sa głupie na spacerach - no oczywiście z odpowiednimi przestrzeniami fizjologicznymi - bo się nie zabłocą na amen zwierzaki. Muszę coś pomyśleć nad takimi antybłotnymi dla moich stworów. Ale na wsi by się stukali w głowy na nasz widok...

Posted

Panbazyl, ale stosując na spacerach te kaftaniki to raczej chyba będziesz musiała zaopatrzyć się w dużą ilość proszku. Podejrzewam, że po każdym takim spacerku kaftanik taki nie będzie już się nadawał do powtórnego użycia.

A nam nocka jakoś minęła. Sonia w nocy kilka razy płakała, rano zwymiotowała i jeszcze trochę drżała. Zadzwoniłam do doktora, ale powiedział, że narkoza trzyma do 8-godzin. Jeżeli do trzech godzin to drżenie nie minie mam do niego zadzwonić, ale widzę, że już minęło. Kołnierz nieco lepiej toleruje, bo widzi, że musi. Rano jej go ściągnęłam, bo chciałam znieść dziewczynkę na trawkę, ale sunia od razu przykucnęła i wysikała się w przedpokoju. A więc już jej na dół nie znosiłam. Niulka nie za bardzo chce jeść i pić, dałam więc jej na śniadanko chlebek pokrojony w kosteczkę z drobiową szyneczką, a pod nosek podsunęłam nawilżone wodą palce. Posiliła się, troszeczkę popiła, nakryłam ją kocykiem i teraz sobie śpi.

Posted

Jeszcze myślę o tym ubranku, najgorzej jest jak rana pooperacyjna zaczyna się goić, wtedy swędzi i sunia zacznie się nią interesować i drapać.
Można kupić w "szmateksie" body dla niemowląt , to będą grosze, jakieś najmniejsze, może by się nadawały.

Posted

z tym body to dobry pomysł! Tylko pewnie na plecach trzeba by przeciąć i zrobic wiązania.

A z moim planem "ubrań przeciwbłotnych" to dalekie plany, ale i tak pralka u mnie prawie dzień w dzień chodzi.

Pokiziaj maleńką. I wybacz to siusiu na podłogę. :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...