Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

elinka napisał(a):
Numer tatuażu wpisany jest w książeczkę więc najprawdopodobniej to schron Sonię wytatuował. Może Tola by zapytała się w schronie o ten tatuaż?


U nas psów nie chipują nie sprawdzają czy je mają.
A jeśli kolor tego tatuażu był by taki niebieski czy granatowy, to podejrzewam że Sonia jest z Poznańskiego schronu, bo tam robią takie tatuaże, lecz się zmazują z czasem i są niewyraźne.
A u nas by w schronie by nie była tatuowana ponieważ nie ma funduszy, na to.
Mogę się zapytać jutro w schronie o ten tatuaż Soni.

  • Replies 704
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='elinka']


A ja chyba zaraziłam się od Panbazyla, bo właśnie włączyłam pralkę. Mam więc jeszcze 57 minut czasu. Na szczęście moja pralka pierze :lol:


moja pralka na szczęście już dziala, ale bez pomocy specjalisty się nie obeszło... Nic nie daly moje poważne z nią rozmowy.
A ja piorę po 22 wieczorem, bo mam wtedy tańszy prąd... ech :)

Wracam jeszcze do tych cieczek. W stadzie cieczki dostaje jako pierwsza samica najważniejsza (żeby być pokryta jako pierwsza), dopiero potem pozostale. Czyli Twoja Loula jest dyrektorką stada.

Ten numer to na pewno nie hodowlany tatuaż. W hodowlanych są trzy cyfry i literka.

Posted

elinka czy Sonia ma lekko beżowe te jasne miejsca na łapkach czy srebrne/białe? chodzi mi o to czy to na pewno jest ta sunia z pierwszego zdjęcia na wątku bo ja mam watpliwości i teraz jak pokazałam jednej pani chętnej na adopcję zdjęcia Soni te od ciebie i te ze schroniska i ona mi pisze, że to nie ta sama sunia, więc ja już nie jestem pewna niczego. Toli pytałam, ale ona pisała, że to ta sama sunia jest tylko te włosy jej wypadły - to raczej niemożliwe żeby jej wypadły, ale może jej powycinali w schronisku kołtuny? elinko potrafisz ocenić? czy ona jest obcięta czy może ona ma takie te włoski, a w schronisku była/jest jeszcze druga taka sunia - może znalazła już dom; ja teraz nie wiem co mam pisać tej babce czy się upierać, że to ta sama jest czy nie


edit: gapię się na te zdjęcia z pierwszych dni Soni w schronisku i tych potem - to ona jeśli była obcinana w schronisku - Tola wiesz może czy ją obcinali tam? może wolontariusze? bo nie ma szans, żeby jej same włosy tak wypadły :lol:

Posted

W poście 14 Tola pisze,że obcinała Soni kołtuny z łapek


Sonia jest wspaniała, na początku jak została wyciągnięta to się bała, lecz przyszła do mnie i się przytulała
Dostałam parę buziaczków od niej
Potem poszłam ją trochę obciąć tek kołtuny co miała na tylnych nogach, nie miała nic przeciwko, jest bardzo delikatna i te jej oczy.

Posted

malawaszka napisał(a):
o widzisz przegapiłam ten wpis w tym poście bo się na fotkach skupiłam :lol: dzięki! to będę sie upierać, że to ta sama sunia - a na grzbiecie kto ją obcinał? :lol:


Toli nie ma a Elinka się odezwie pewnie o 3 nad ranem :evil_lol: , ja myślę ,że Tola zastosowała taki skrót myślowy,że obetnie jej kołtunki z nożek a jak zaczęła ciąć to uporządkowała całą Sońkę z pyszczkiem włącznie. Inne ujęcia (jedno z boku u Elinki, pierwsze od góry) myślę ,że mogą dawać wrażenie ,że to różne psy , u Elinki bardziej długonoga sunia, ale oczy :loveu:! Piękne oczy są na wszystkich fotkach. Obstawiam ,że to na pewno ten sam pies.

Posted

[quote name='ewtos']Toli nie ma a Elinka się odezwie pewnie o 3 nad ranem :evil_lol:

ewtos, skąd wiedziałaś? :evil_lol::evil_lol:



[quote name='ewtos'] ja myślę ,że Tola zastosowała taki skrót myślowy,że obetnie jej kołtunki z nożek a jak zaczęła ciąć to uporządkowała całą Sońkę z pyszczkiem włącznie. Inne ujęcia (jedno z boku u Elinki, pierwsze od góry) myślę ,że mogą dawać wrażenie ,że to różne psy , u Elinki bardziej długonoga sunia, ale oczy :loveu:! Piękne oczy są na wszystkich fotkach. Obstawiam ,że to na pewno ten sam pies.

No właśnie patrząc na te zdjęcie ze schronu ja od samego początku zastanawiam się czy to jest ta sama sunia? Tę różnicę zauważyłam zaraz pierwszego dnia, gdy byłam po sunię w schronie. Zapytałam nawet wtedy Tolę czy Sonia miała dłuższą sierść i czy ją w schronie obcinano, ale Tola powiedziała mi to samo co malawaszce, że suni włosy wypadły. :hmmmm:



[quote name='malawaszka']elinka czy Sonia ma lekko beżowe te jasne miejsca na łapkach czy srebrne/białe? chodzi mi o to czy to na pewno jest ta sunia z pierwszego zdjęcia na wątku bo ja mam watpliwości i teraz jak pokazałam jednej pani chętnej na adopcję zdjęcia Soni te od ciebie i te ze schroniska i ona mi pisze, że to nie ta sama sunia, więc ja już nie jestem pewna niczego. Toli pytałam, ale ona pisała, że to ta sama sunia jest tylko te włosy jej wypadły - to raczej niemożliwe żeby jej wypadły, ale może jej powycinali w schronisku kołtuny? elinko potrafisz ocenić? czy ona jest obcięta czy może ona ma takie te włoski, a w schronisku była/jest jeszcze druga taka sunia - może znalazła już dom; ja teraz nie wiem co mam pisać tej babce czy się upierać, że to ta sama jest czy nie


edit: gapię się na te zdjęcia z pierwszych dni Soni w schronisku i tych potem - to ona jeśli była obcinana w schronisku - Tola wiesz może czy ją obcinali tam? może wolontariusze? bo nie ma szans, żeby jej same włosy tak wypadły :lol:

Miejsca na łapkach są jasno - beżowe, trochę bieli przebija jedynie na skroniach i na brodzie, ale jest jej naprawdę niewiele.

Jeżeli Sonia była obcinana to dawno temu bo sierść ma nierówną, jakby już odrośniętą. I maszynką, bo schodów po nożyczkach nie widać.




[quote name='malawaszka']jak tam cieczkująca panna? jest jakiś zarys na kiedy mniej więcej planujecie sterylkę?

Sterylki to za szybko nie będzie bo jak na razie to cieczki są w pełni rozkwitu. Moje mieszkanie po prostu obecnie jest kapiąco - cieczkujące. Co chwilę biegam z mopem w ręku, szafka w przedpokoju i dywan w dużym pokoju zostały przyozdobione brunatnymi kropkami, psie legowiska zostały poplamione, a ja sama zamiast na prześcieradle muszę teraz spać na grubym starym kocu bo sunie wieczorem grzecznie zasypiają w swoich legowiskach, ale rano to już budzą się w łóżku moim. :placz: Wczoraj powiedziałam sobie DOŚĆ!!! i postanowiłam zrobić dziewczynom gatki. Od Ewelinki wzięłam dwie pary starych majtek, z tyłu wycięłam w nich na ogonki dziury, przykleiłam po połówce podpaski i założyłam je suniom na pupy. Niestety, gumki są zbyt słabe i gatki spadają. Tak więc myślę, że licząc jeszcze z dobry tydzień na cieczkę plus trzy tygodnie po cieczce sterylka mogłaby być najprędzej tak gdzieś w drugiej połowie listopada.




[quote name='panbazyl']
Elinko - jak sobie dajesz radę z zapachowymi dziewczynami???? Chyba stado adoratorow gnębi na spacerach....

Aby uniknąć adoratorów, spacerki ograniczyłyśmy tylko do okrążeń wokół bloku, nigdzie dalej teraz się nie wypuszczamy. Poza tym ludzie na naszym osiedlu w większości przypadków na szczęście wyprowadzają swoje psy na smyczy. Jak do tej pory tylko jeden adorator nie chciał się od nas odczepić. Tupałam na niego, machałam rękami, kazałam mu odejść, ale to nic nie pomagało. Musiałam więc zastosować stary, sprawdzony chwyt, tj. udałam, że się schylam po patyk, aby w niego nim rzucić. :x Chłopak dopiero wtedy zrozumiał, że musi sobie odejść. Na pożegnanie wylizał trawę w miejscach, gdzie sunie sikały, kilka razy za nami jeszcze się obejrzał, ale w końcu poszedł w swoją stronę. A my szybciutko poszłyśmy w swoją :scared:









Posted

i godzinkę później :sleep:





[quote name='panbazyl']z tymi tatuażami to istny koszmar. Robi się je szczeniakom, tak ok 10 tyg życia, czyli dzieciom wlaściwie. Oczywiście jest to platne i właściwie obowiązkowe...I jeśli są dobrze zrobione, to dadzą się odczytać. Ale to są wyjątki... Bo reguła jest taka, ze ten tatuaż zanika nie wiadomo dlaczego. Moje 2 psy to mają i z żadnego się nie da wiele odczytać, w każdym razie nie to co powinno być tam napisane....

Tatuaż Sonii to dwie granatowe kropki. Musiałam w uchu wygolić sierść, aby było te kopki widać. Jak je odczytać i co one oznaczają ???







Posted

kurde to ja już nic nie rozumiem... Tola - możesz spróbować się dowiedzieć czy ktoś w schronisku golił Sonię, albo czy była/jest tam jeszcze jedna taka suczka? bo jak została to też trzeba jej pomóc przecież! włosy psu nie mogły po prostu wypaść - nie ma takiej siły - musiałaby mieć grzybicę, ale wtedy to zostałaby łysa skóra, a nie krótsze włosy :lol: Tola dowiedz się proszę

majtki cieczkowe moja Pepa miała idenyyczne - na szczęście nie spadały jej :lol:

kurcze szkoda, że jesteście tak daleko bo chciałabym Sonię na zywo zobaczyć, ale skoro piszesz, że ma bezowe to muszę ją ogłaszać jako mix sznaucerka tylko nie wiem czy już? bo do sterylki jesczze dużo czasu :(

a ten tatuaż... czy to nie przypadkiem jakieś ślady np po gaszeniu petów? :angryy:

Posted

malawaszka napisał(a):
kurcze szkoda, że jesteście tak daleko bo chciałabym Sonię na zywo zobaczyć, ale skoro piszesz, że ma bezowe to muszę ją ogłaszać jako mix sznaucerka tylko nie wiem czy już? bo do sterylki jesczze dużo czasu :(

Ti oszaliłaś? A jak ja Bimsa ogłaszałam? W typie sznaucer i styka ;) I się pozabijać chcieli o niego. Nie toruj jej drogi do szczęścia ;) A może ona po prostu od wzorca odbiega, a Ty jej zaraz kundlowatości dodawasz :mad:

Posted

Numer tatuażu w książęce oznacza numer psa jaki miał w schronisku (tzw. księdze psów gdzie są wszystkie psy zapisane, szczepienia ich, wygląd z skąd i kiedy przyszły i gdzie poszły).

malawaszka napisał(a):
kurde to ja już nic nie rozumiem... Tola - możesz spróbować się dowiedzieć czy ktoś w schronisku golił Sonię, albo czy była/jest tam jeszcze jedna taka suczka? bo jak została to też trzeba jej pomóc przecież!

Mogę się dopytać czy Sonia była obcinana, lecz wątpię, teren schronu jest duży i na jednym wybiegu jest około 200 psów dużo drzew, blachy, budy i inne rzeczy o które mogła się ocierać i zgubić sierść. A to na pewno ta sama suczka, jestem nawet 1000% pewna że to ona, ten sam pychol, charakter i zawsze była obok psa Bobka z którym przyszła.
Miała też numerek schroniskowy na obróżce gdy trafiła do schronu jak była jeszcze kudłata to jej założono, potem jak osobiście jej go ściągałam to miała taki sam numerek jak przyszła i było zapisane w księdze Sonia- sznaucerka.
Innej takiej sznaucerki czarno-podpalanej nie ma w schronie, znam tam wszystkie psiaki, jakie tam są.
Ja ją obcinałam dzień przed wyjazdem do DT trochę na grzbiecie i tylnych nogach, lecz tylko kołtuny obcięłam.
Dziś przeszukam kompa moze będę miała inne zdjęcia Soni w dniu przybycia do schronu.

Posted

ten tatuaż to mi się skojarzył z jakimś takim więziennym... Wybaczcie to skojarzenie, ale tam sie panowie kropkują. Kiedyś mi sasiad - znawca z autopsji - to powiedział.
a sterylka to najlepiej jakby byla wykonana tak mniej więcej w połowie cyklu, czyli jak panny mają połroczne cykle, to po 3 miesiącach od cieczki - wtedy macica jest najmniejsza i jest najmniejsze ryzyko wystąpienia komplikacji w stylu nietrzymania moczu.

Posted

panbazyl napisał(a):
ten tatuaż to mi się skojarzył z jakimś takim więziennym... Wybaczcie to skojarzenie, ale tam sie panowie kropkują. Kiedyś mi sasiad - znawca z autopsji - to powiedział.
a sterylka to najlepiej jakby byla wykonana tak mniej więcej w połowie cyklu, czyli jak panny mają połroczne cykle, to po 3 miesiącach od cieczki - wtedy macica jest najmniejsza i jest najmniejsze ryzyko wystąpienia komplikacji w stylu nietrzymania moczu.


tak tak - to trochę jest niewykonalne u psów w DT bo ona może iść szybko do adopcji a nie blokować miejsce u elinki, a niesterylizowanej nie wydam bo nie wierzę już ludziom

Posted

malawaszka napisał(a):
tak tak - to trochę jest niewykonalne u psów w DT bo ona może iść szybko do adopcji a nie blokować miejsce u elinki, a niesterylizowanej nie wydam bo nie wierzę już ludziom

tak wiem, potem ludzie sterylki juz nie zrobią, choć umowa byla ale czasem nie do końca ją się realizuje. Wiem - kilka dogomanickich psiakow poszlo bez odjajczenia do ludzi. I wtedy nie wiadomo co robić - czy zabierać psa czy co. W końcu pies ma dom, jest pilnowany, pseudo nie założą, bo to wielorasowiec... same problemy. ech.
a pseudo kwitna i mają się dobrze - wiem o kolejnych labkach skazanych na uśpienie, bo kupione u pseudo (oszczędność na zakupie, to "taniej" jak z hodowli) a potem wielkokrotność sumy wydanej na psa idzie do wetów i na badania a potem i tak psa uśpić musieli, bo niedowład nog...

Posted

Portreciki? do ogłoszeń





tu widać tatuaż i to nie są ślady po papierosach


Malawaszko, myślę, że ogłoszenia można by zacząć już robić. Na znalezienie domku, zorganizowanie wizyty, a potem transportu potrzeba trochę czasu. Suni w tym czasie zdążymy zrobić sterylkę. Po sterylce dziewczyna mogłaby od razu pojechać do swojego nowego domku.

Posted

zerduszko napisał(a):
Zdjęcia robią, a ona taka niepoczesana :evil_lol:


Ale za to ma maskujące czarne majtki a nie białe jak na poprzednich fotkach :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...