Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Marie nie wytrzymam normalnie........:jumpie:
daje dyche na poczatek( luksusów nie musi mieć).... w końcu to szczytny cel.....wpłacamy na AFN?:laugh2_2:

  • Replies 6.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja w to wchodze. Mysle, ze to jedyny sposob na humanitarne zalatwienie problemu. Mam juz zaklepany radziecki telewizor czarnobialy i radio marki Wanda. Z tego co pamietam u jednej mojej ciotki stoi w piwnicy samowar - tez wyludze. Mam tylko pytanie do fachowcow - ja naszego biedactwa nigdy nie widzialam - powinna byc pod stala opieka weterynarza? Czy wymaga nazdzoru przeszkolonego sanitariusza? ;)

Posted

to ja wystawię aukcje na bazarku. rozumiem, że zbieramyna AFN - tylko dopisek jaki?
jeśli chodzi o opieke to myslę, że musi to być osoba mająca duże doswiadczenie z takimi przypadkami gdyż te istoty mają bardzo pokrętny charakter, potrafią w swoim chorym umyśle uknuć sprytny plan. Bardzo podobne do syren: stwarzają pozory normalności i miłym głosem wabią cie wprost na SKAŁY !!!

Posted

A ten kojec gdzie ma być? bo kochane cioteczki jesli wśród naszych ulubieńców to niestety tv i radio odpada no chyba , że to na gaz!
mysle , że zwykła buda wystarczy, a jesli zabraknie funduszy to pod oknami zamieszka tak jak reszta jej ulubieńców ukochanych, gdzieś tu były foty tej super daczy...... a co tam poduche dorzucę jeszcze!

Posted

okna idealnie nadaja się na bude dla takiego osobnika - w upalne dni skupiaja promienie słoneczne tak, że nie mozna wytrzymać - natomoast zimą powodują niemiłosierne zimno....
no ja bym jeszcze dla ulepszenia konstrukcji gdzieś eternit dodała....w końcu to taki ekologiczny budulec

Posted

[quote name='Olga132']okna idealnie nadaja się na bude dla takiego osobnika - w upalne dni skupiaja promienie słoneczne tak, że nie mozna wytrzymać - natomoast zimą powodują niemiłosierne zimno....
no ja bym jeszcze dla ulepszenia konstrukcji gdzieś eternit dodała....w końcu to taki ekologiczny budulec

Zdaje sobie sprawę, że to nie jest proste do wykonania, ale można jeszcze ponawiercać w szybach trochę otworów, co byłoby jak znalazł, na jesienne słoty...

Sorry, nie mogłem się powstrzymać...

Posted

Oczywiscie, ze z dala od pupili. Po pierwsze ze wzgledu na pupile, po drugie w takich sytuacjach nadmiar wzruszen jest nie wskazany. Jak najmniej bodzcow - swietlnych sluchowych wzrokowych i innych. Na tym tle wycofuje sie z pomyslu telewizora i radia - sprzedam i kupie elektrycznego pastucha, zeby nikt nam biedatwa nie zaczepial oczywiscie! ;)
Jako pomyslodawca jestem absolutnie za szybami! Duzo szyb! I moze nie za duzo miejsca medzy nimi - "przytulnie" bedzie. Czy ktos zna sanitariusza z osrodkow typu Rakowiecka? Albo Pruszkow? Bo chyba nigdzie indziej nie znajdziemy odpowiedniego fachowca. Dzieki za propozycje poduchy i bazarku.

Posted

[quote name='mycha101']Zgłosiłam schronisko w Węgrowie na stronie sklepu www.krakvet.pl
Trzeba głosować, schronisko ma szansę na pomoc w postaci jedzenia, itp. Przeczytajcie sami.
Mycha! daj, prosze dokladniejszego linka. Zajrzalam, nie znalazlam, a nie mam czasu glebiej tam grzebac. Ja moze dzis troche zakrecona jestem :oops: ale miej wyrozumialosc :)

Posted

Jestem po poadopcyjnym sprawdzeniu domku Dino i wiecie co? Psiaczek jest rozpieszczany i tylko ptasiego mleka mu brakuje :lol: Jest tam chłopczyk, który kocha oba pieski (bo jest tam obok Dino psi rówieśnik bigielek z hodowli). Moje suki nie mają takich posłań i takich zabawek i mieszkanie ogromne i całe pod te 2 psy. Nowy apartamentowiec na zamkniętym osiedlu. Pani Agata zarywa zjęcia na uczelni bo ma w domu ,,dwa pędraki" na wychowaniu. Dino wprawdzie był słaby (to słowa weta) i marnie jadł (po troszku dostawał małe porcyjki gotowanej wołowinki z marcheweczką i ryżem) ale od 3 dni je pięknie i nadrabia zaległości. Załatwia się tylko na dworze (uczy koleżkę psiego czystości :evil_lol: ) i sama P Agata mówiła, że nasz Dino jest od rówieśnika-rasowca wychuchanego i ,,mądrzejszy i inteligentniejszy"! (HA :loveu: ). Za to bigielek uczy Dinka jeśc Eukanubę (chociaż na poczatku Dino i nie znał tej karmy i chyba nie lubił za bardzo). To tak w skrócie. Wniosek: możemy być SPOKOJNI :multi:
Co do umowy i reszty. Zostało ustalone, że P Agata za 100zł (bo tyle przeznaczyła) zakupi głównie ryż i olej (bo o to prosiłam jak zapytała) i w ten weekend ( a najdalej w przyszły) pojedzie do schronu w Węgrowie. Chce tam jechać. Ma telefon do P Jadwigi. Ma tam zostawić umowę adopcyjną. Na tym stanęło. Chciała nr konta ale wybrnełam tak jak mi Gallegro podpowiedział. No i dary-jedzenie najważniejsze...:p

Posted

bea100 napisał(a):
Prześlij mi dzisiaj na maila plizzzzzzzz (jutro wieczorem to za póżno :shake: , ja mam spotkanie z P Agatą jutro o 18tej, u mnie niedaleko jest punkt ksero i mają drukarkę bo widziałam to może mi wydrukują).

Emir: dostałam od Mmbbaj w darze (ok 10kg) Urinary MP18, specjalistycznej drogiej karmy dla psów z kłopotami wątrobowymi, czy masz u siebie chorego bidaka potrzebującego akurat takiego suszu?

Mam leczonego rottka po przebytej parvo z dysfunkcją trzuski; zazwyczaj psy odbierane ze schronisk po "wspaniałym żywieniu "jakie im się tam daje i to nieraz latami, mają chore przewidy pokramowe, wąterobe i tzrusktę;
karma sie przyda - dziekuje
EMIR

Posted

enia napisał(a):
Jest potrzebna bo Jola ma 6 dzieciaków , wymiary gdzieś tu byly......

Wstrzymajcie sie na chwile z darami dla Joli i jej rodziny, ponieważ spotykaja ją awantury i grożby od J. za to, że przyjmuje od nas cokolwiek; albo jesli możecie umawaijcie się z Jola na dostarczanie poza schroniskiem; tak aby uszlo to mściwej uwadze J. która szuka tylko sposobności aby szykanować , gnębić i zastraszać tę kobietę
EMIR

Posted

marie napisał(a):
Dziewczyny! gratuluje domko! Aniu! trzymam kciuki za Corgi.
Podchodzac powaznie do kwestii roznic gatunkowych - w jednym z ostatnich nr. Nowej Fantastyki byl dlugi "reportaz" na temat neandertalczykow wsrod homo sapiens. Z tego co pamietam, autor "reportarzu" mial jakies przemyslenia na temat mozliwosci koegzystencji. Moze ja znajde jego nazwisko i poprosimy go o swiatle wskazowki jak powinnismy postepowac z naszym "odmiennym gatunkiem"? A jesli chodzi o adopcyjnosc, to niestety zdarzaja sie przypadki np. urazow neurologicznych powodujacych niestabilnosc psychiki. Ja jestem przekonana, ze takim wlasnie casusem jest J. Niestety jedyne co pozostaje separacja, aby istota nie zagrazala reszcie spoleczenstwa. Jestem gotowa zaczac zbiorke na duzy zadaszony kojec, z telewizorem, czajnikiem i miekkimi kapciami dla tego biedactwa ;)

a o łańcuchu zapomniałaś!
Nie bierzecie pod uwagę, że w okresie klimakterium mogą zachodzić zmiany zarówno fizyczne jak i psychiczne , które powodują, że delikwent zagraża sobie i otoczeniu; jedyna metoda dezaktywacji zagrożenia; bilet w jedna stronę: koło polarne ( tam nie ma komu szkodzić)
EMIR

Posted

emir napisał(a):
Mam leczonego rottka po przebytej parvo z dysfunkcją trzuski; zazwyczaj psy odbierane ze schronisk po "wspaniałym żywieniu "jakie im się tam daje i to nieraz latami, mają chore przewidy pokramowe, wąterobe i tzrusktę;
karma sie przyda - dziekuje
EMIR

Mmbbaj się ucieszy, że jej dar się tak bardzo przyda.
Emir. Wybieramy się do Ciebie z AniąW (być może nawet nam się uda w tą sobotę namówić) to Ci dostarczę i karmę dla rottka przy okazji no i bardzo byśmy chciały odwiedzić i zobaczyć Żanecię.

Posted

bea100 napisał(a):
Mmbbaj się ucieszy, że jej dar się tak bardzo przyda.
Emir. Wybieramy się do Ciebie z AniąW (być może nawet nam się uda w tą sobotę namówić) to Ci dostarczę i karmę dla rottka przy okazji no i bardzo byśmy chciały odwiedzić i zobaczyć Żanecię.

Witajcie - w sobotę o 4 rano wyjeżdżam na interwencję do Poznania, gdzie od 2 tyg. umierają z głodu i pragnienia zostawione przez włascielkę 2 bernardyny; zapraszam w niedzielę; w pon. Żaneta i Masza mają wyznaczoną sterylizacje
EMI*R

Posted

Hm, to może zacznę od tego - za chwilę kasuję wszystko co zrobiłam na stronie schroniska, musicie znaleźć kogoś, kto się nią zajmie.
Po drugie przepraszam jeśli w czymś Was zawiodłam, może byłam najsłabszym ogniwem w tej grupie.. To jest mój ostatni post w tym temacie, dziękuję Wam za to, że jesteście i pomagacie tym psiakom, ja niestety nie mam już na to sił, dziś o 18.30 skończyła się moja historia z tym schroniem. Jakby coś trzeba było zmienić w wątkach, które zakładałam to napiszcie mi pw, oczywiście banerki jak będzie potrzeba to też zrobię.
Dziękuję Enii i Oldze bo to dzięki nim to się dla mnie zaczęło..
Mam nadzieję, że nasza znajomość się nie zakończy na tym..
Pozdrawiam wszystkich.

Aha, ostatnią sprawą jaką doprowadzę do końca, będzie adopcja Mony.

Posted

No i co? Co dalej?
Nie zostanie NIKT?
Przecież my pomagamy tym psom i nie innym...czy naprawdę cokolwiek dla Was jest od tego celu ważniejsze?
Olga132? Gallegro? Folen? Inni?
Co TE psy są winne że jest J. czy inna ludzka cholera...one mają tylko nas tutaj...czy tak trudno to zrozumieć?
Kazde psie zycie uratowane jest nagrodą, każda adopcja- jest sukcesem, każda buda-znaczy życie-przetrwanie zimy, każdy wpis na stronie-jest bardzo ważny bo pomaga...Folen?

Ja NIC nie rozumiem,,,nic...:shake:
Zaczynam myśleć, że stopniowe eliminowanie wolontariuszy jest zaplanowanym działaniem...po co być na świeczniku i być pod kontrolą? Swoją drogą ciekawe kiedy odezwie się i mój telefon?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...