Shania Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 jak nie chcemy???nie rozumiem..oczywiście, że chcemy, tylko ktoś mi cos obiecal i czekałam na info, którego nie dostałam stąd moja prośba do kogoś innego, nie rozumiem Twojej sugestii, a w kwestii wydania bez sterylki rzeczywiście był dylemat, nie wiem dlaczego to dziwne jest Quote
Asior Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Shaniu, ja nic nie sugeruje... po prostu uważam, że szkoda, żeby przeoczyć chętny domek, który jest na nią zdecydowany.... od kilku dni jest kwestia tego czy ktoś zrobi tą wizytę czy nie, czy prosić kogoś innego, czy nie... i właściwie nic nie wiadomo.. był ktoś, ale adres zapodał, ale nie jest jasno powiedziane, czy szukać kogoś czy nie.... dopiero jak Jasza napisała mi pw to cokolwiek wiem więcej... przecież nam wszystkim powinno zależeć, żeby ją wydać do jak najlepszego domu i żeby to zrobić jak najszybciej, bo p pierwsze sunia się przywiązuje do uli a po drugie KASA.... chyba, ze macie jej za dużo ;) nie wiem czemu odebrałaś to tak negatywnie, ale ja naprawdę chcę pomóc... Quote
Shania Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 Asior nie, chodziło mi o to, że ja też czekałam..nie chciałam 2 osobom podawać adresu ani numeru, żeby się nie nakładały na siebie..tylko tyle Quote
Asior Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 OKI w takim razie nasi inspektorzy w tym tygodniu sprawdzą domek.. Tylko dajcie mi proszę namiary na P. Magdę Quote
Shania Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 to ja zaraz Ci na pw wyslę adres i numer..i proszę o ostrą wizyte:P Azunia musi trafić do dobrego domku..około 15 byłaby do wydania...to na pewno będzie przez organizację??jak mogę mieć wgląd??ja przepraszam, ale Aza jest pod moja opieka i nie chcę błędu popełnić... Quote
Asior Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 może być przez nas przejęta ale może być również na Twoją umowę... Jak Ci pasuje.. Na wizytę wyśle najbardziej doświadczonego inspektora (my takie wizyty przeprowadzamy przed każdą adopcją amstafa czy dobka, nie wydajemy tych ras bez kontroli przed adopcyjnej) Quote
Jasza Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Dziękuję Asior!!!! To w takim razie Shaniu nie wysyłaj mi telefonu Pani Magdyna PW tylko wyślij od razu do Asior. Czekam z niecierpliwością na relację. Trzymam kciuki mocno. Azula - może Ci się szykuje dom, z kolegą Maksencjuszem i nową Panią... Quote
marra Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Mam nadzieje że teraz już ruszy wszystko prostą drogą :) Quote
Jasza Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Shania ma problemy z PW. Zadzwoniła do mnie i podała mi adres i telefon Pani Magdy. Przekazałam Asior. Do Pani Magdy wysłałam maila. Asior - wieeeeelkie dzięki. Czekam jak na szpilkach. Quote
Shania Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 miałam problem z pw, ale już dane były zapodane czekamy na info kiedy będzie wizyta, i ogólnie co i jak, bo sama czekam kurcze jak na szpilkach..Jasza dzwoń jak coś będzie wiadomo, bo się skręcę a jutro znowu jestem na służbowym wyjeździe..z góry dziękuję:):):) Quote
Ewanka Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Trzymam kciuki za bidulke Azunie ........ oby udalo jej sie wyzdrowiec i zamieszkac w swoim wspanialym domku :) Shaniu, jaki jest stan finansow na dzien 1.11.2010 ??? ....... nie aktualizujesz pierwszego postu i nic nie wiadomo, pisalas kilkakrotnie ze nie masz czasu sie tym zajmowac ....... .... podaj prosze koncowa sume. Quote
Jasza Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Pani Magda mi odpisała.. Mam nadzieję, że się nie obrazi, jeśli wkleję tutaj, ale aż mi się cieplo na sercu zrobiło!!! Witam faktycznie byłam lekko skołowana :) ale teraz już liczę dni (oczywiście jeżeli wizyta wypadnie ok). Ze zdjęciami nie będzie problemu bo uwielbiam fotografować moje zwierzaki i aparat jest nieodłącznym elementem każdej wycieczki. Zamieszkała teraz z nami jeszcze jedna dziewczynka:) (wprowadziła się trzy dni temu) jest bardzo sympatyczna, wylizuje koty (trochę jeszcze przerażone) jest pokojowo nastawiona do psiaków więc Aza będzie miała dwoje towarzyszy zabaw. Znajoma, która prowadzi hodowlę odebrała ją poprzednim właścicielom bo doprowadzili do potężnej krzywicy i bardzo zaniedbali pieska:( (jakoś mamy szczęście do potrzebujących a one do nas). Mała dochodzi u nas do siebie jest zakochana w moim mężu:) A ja rozmawiałam z wet (właściwie wpadam tam aż za często biorąc pod uwagę, że sama i tfu odpukać) i wszystko jest już tam przygotowane na przybycie Azuni, dowiadywałam się o jedzonko, leki i badania mam całą listę więc ostro się zabierzemy do reperowania pieseczka.:) Wszystko powoli się układa, zawsze mieliśmy dużo piesków a tu rok temu odeszła Sziwa (kopia Azy), miesiąc temu Sznycla (goldenka po długiej walce z nowotworem kości) i tak Malutki (Maksencjusz) został sam (koteczki raczej między sobą toczą bojowe zabawy), smutno było w domu. A ja nie mogłam się pozbierać dopiero kiedy zobaczyłam Azunię:) poczułam się gotowa na kolejnego pieska. Bardzo się cieszę, że jest szansa na wcześniejszą adopcję, teraz tylko wizyta i mam nadzieję będę mogła po Azunię przyjechać:) Bardzo dziękuję za wiadomość i życzenia. Odezwę się niedługo:) pozdrawiam magda :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Ewanka Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Wspaniala Pani Magda , zycze ..... oby wszystko sie udalo:loveu: Quote
Jasza Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Ja teżtakmyślę! A dostałam od Pani Magdy jeszcze kilka innych listow wczesniej,wzruszających,ciepłych,opowiadających o Jej zwierzętach... Myślę, że Aza i Pani Magda po prostu miały się spotkać. Quote
Atrisko Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 To tylko kciukasy pozostaje nam mocno zaciskać....i czekać na wieści o "obiecanej ostrej" wizycie.... Quote
Nutusia Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Oby jak najprędzej! Maksencjusz - jakie piękne imię! :) Quote
ULKA12 Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Aza dzisiaj wspólnie z Vanilkiem wyścigi urządzili. Sunia zrobiła się bardzo zabawowa i nawet nie trzeba jej specjalnie zachęcać. Pyszczek ładnie zarasta. Quote
Asior Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 dziewczyny, wiem, ze czekacie ale i wczoraj i dziś mieliśmy w KTOZ-ie pospolite ruszenie.. od kilku dni każda krakowska i nie tylko gazeta pisze o tym cholernym jamniku którego nie udaje się złapać.. mieliśmy dwudniową akcję łapania tego piernika...a dziś jeszcze 3 inspektorzy byli na wizji lokalnej z komornikiem i odbierali 11 psów, więc po prostu fizycznie nie było szans podjechać do tej Pani... Jutro postaram się ich wydelegować, mam nadzieje, że się tym razem uda :) Quote
Shania Posted November 3, 2010 Author Posted November 3, 2010 Asior poczekamy jeszcze:)spokojnie Tak Ewanka od kilku dni obiecuję, przepraszam, ale dopiero nie dawno weszłam z pracy od 7 rano, gdzie musze dziecko wyszykować do szkoły i mam objazdówki służbowe po kraju, wybacz, ale nie mam kiedy zasiąść tam do kafejki internetowej, własnie gotuję obiad na jutro, którego moje dziecko nie jadło od dwóch dni i może uda mi się zaktualizować pierwszy post... i nie mam kiedy przejrzeć netu z datami w tej chwili, staram się wpłaty uwzględniać, natomiast jak dla Ciebie to jest proste, to szkoda, że nie znamy się tak długo, żebym Ci hasło dała do konta, może zrobiłabyś to za mnie, a teraz wybacz, musze dac psom jeśc, które tez od 3 godzin na to czekają, i może wiesz..dogotować jedzenie, i chociaz dwie godziny się przespać...przepraszam raz jeszcze dziewczyny, ze tak wolno... Quote
Jasza Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Dziewczyny - spokojnie! Asior - Dziękuję bardzo,bardzo! Czekamy na wieści. Ula - cieszę się, że pyszczek zarasta! A najważniejsze, że Aza jest w dobrej kondycji psychicznej, a będzie jak mniemam w jeszcze lepszej... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.