funia Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Co tu mozna powiedzieć ....Załamka .Dorzuce jednorazowo jak trzeba bedzie .Dajcie znać bo ja zakrecona jestem . Quote
Mika31 Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 plan ratowania się wykluje uratujemy nie ma wyjścia taka piękność w potrzebie Quote
Igiełka Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Jakie to jest miasto? Kiedy mozna Ją wyciągnąć ze schroniska? Quote
Istar19 Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Katowice, wyciągać można w każdej chwili, kiedy tylko schron jest otwarty Quote
Randa Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Istar19 napisał(a):Katowice, wyciągać można w każdej chwili, kiedy tylko schron jest otwarty jej potrzebny raczej domowy tymczas, żeby miała blisko człowieka... i to na cito jak jeść przestała jednorazowo mogę coś skrobnąć Quote
__Lara Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 Istar19 napisał(a):na spacerze w schronisku nie miała problemów z innymi psiakami chyba...Lara nie wiesz kto ja na spacerze miał? Na spacerze ją miała Sylwia, siostry DG, Karolina W. Była łagodna wobec innych psiaków, nie widziałam żadnej agresji. Też mi się wydaje, że dt domowy, gdzie będzie blisko człowieka. Jutro po południu u niej będziemy, zobaczymy co i jak, jak wobec innych psiaków. Porobimy zdjęcia. Quote
Igiełka Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Dobrze będzie więcej o suni wiadomo- tylko co tu teraz zrobić żeby była bezpieczna. Quote
ANETTTA Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 9 lat psiej miłosci ...............cóz to jest wart dla bestii!!! Quote
Atomowka Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Zapisuje sunie, Kolejny dramat. Przy okazji zapraszam na wątek Pedra on też zostaje porzucony ale po 3,5 roku. http://www.dogomania.pl/threads/191541-Czy-po-tylu-latach-wierno%C5%9Bci-wyl%C4%85duje-na-ulicy-M%C5%82ody-Pedro-potrzebuje-pomocy-na-CITO Quote
Iljova Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Igiełka napisał(a):9 lat była w domu i Ją porzucili ale co tam nie ważne że Niunia cierpi brak Mi słów- jak bym tylko dorwała tego co Ją zostawił w tym parku to nie chciałabym być w jego skórze......... :mad::mad::mad: witam Was, trafiłam tutaj z wątku Zafirka. Ja podobnie pomyślałam kiedy przeczytałam wątek. Kiedy bym dorwała tego bydlaka to nie ręczę za siebie. Dlaczego niektórzy nie potrafią docenić zwierząt, one tak wiele na ofiarują. Dają nam coś bezcennego bezgraniczną i bezwarunkową miłość. Nikt nie potrafi tak kochać jak zwierzaki! Bardzo żałuję że nie mogę przygarnąć żadnego zwierzaka, bo cały dzień nie ma mnie w domu, ale wierzę że szybko znajdzie się ktoś kto zaopiekuje się psinką i da jej to czego najbardziej potrzebuje Quote
beataczl Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 laikinia napisał(a):Czy ona nadaje sie do drugiej sunki- mam domek, ktory szuka przyjaciolki dla swojej cockerki... musi byc b. grzeczna i nieagresywna :) podniose, bo umknelo... Quote
laikinia Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Dziekuje :) Szukam pare pieskow, ktore pasuja do oczekiwan rodzinki, aby im je przedstawic i mam nadzieje, ze sie na ktoras psinke zdecyduja :) Nie moze byc maly ani gruby... to straszne wrecz jak ona by pasowala... :( Quote
Lu_Gosiak Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 jestem Larus, ale jak moge pomoc?? straszne to........ Quote
Igiełka Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Ehh przykre to wszystko :-(:-( Człowiek nie wie gdzie ma patrzeć i pomagać tyle tych bid :placz: Quote
Istar19 Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 dostaliśmy wiadomość " Nie mam pojęcia. Dostałam od Anety numer do pani od dalmatyńczyków. Właśnie rozmawiałyśmy. Biorę sunię na miesiąc do siebie, bo nie ma na razie dokąd pójść. Mam jej zrobić badania krwi. Mój wredny pies lubi dalmatki i labradorki, może nie zagryzie:) Jutro mała jedzie do mnie, jak nic się nie podzieje. Nadal proszę o pomoc w ogłoszeniach. Prześlę zdjęcia i tekst za jakieś dwa dni. Jest mi głupio, że rasową sunię biorę, a kundelka nie. Ale to jest kwestia warunków - ją ode mnie wezmą za kilka tygodni. A na dłużej nie mogę sobie pozwolić:(" jest szansa dla suni dzięki jednej z cioteczek :multi: Quote
laikinia Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 W sumie to, ze rasowa nie moze jej tez przeciez u nas przekreslac. To by byla dyskryminacja ;-) :D Najwazniejsze, ze sunia bedzie juz u ciebie bezpieczna... domek znajdzie z cala pewnoscia :loveu: Quote
leonarda Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 No, ta sunia to będzie u mnie. To ja wysłałam tę wiadomość, byłam dzisiaj po psa do nowego domu i dowiedziałam się o suni. Quote
leonarda Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Znaczy, nie suni, tylko Dafne. Moja córka zażądała tego imienia:) Quote
leonarda Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Zdjęcia już poszły do dalmatyńczyków. Jutro mam ją zabrać. ja nie mogę sobie za bardzo pozwolić na tymczasy, i mój Rufio jest agresywny i wredny do psów, zwłaszcza w swoim domu. Ale dalmatki i labradorki (suczki) toleruje. Stąd ,i tak przyszło do głowy... może nie zagryzie.. :diabloti: Quote
leonarda Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Jak dobrze pójdzie - rano ją wezmę.Powinna zacząć jeść w domu, mam nadzieję. Tymczas jak najbardziej domowy, bo mieszkam w bloku:) Ale miejsca jest sporo. Mam jej jutro zrobić pełne badanie krwi - tak ustaliłam z panią od dalmatków. I że na miesiąc ma zostać najdłużej. A Rufio niech ją socjalizuje - czyli przekonuje, że psom w domu wszystko wolno i w ogóle rządzą... Quote
leonarda Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Zabiją mnie:) Ale pocieszam się, że Dafne szybko znajdzie dom. A boję się, że tydzień głodzenia się przy jej wychudzeniu to strasznie dużo. No i co miałam zrobić? Quote
danka4u1 Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Weszłam po północy zobaczyć, co słychać u bezimiennej suczki, a tu takie wiadomości !! Dafne, Ty masz szczęście. Quote
Javena Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Wstawiłam zdjęcie na Nk. Kilka osób z Katowic ( zupełnie mi nieznanych ) skopiowało zdjecie i wstawilo równiez. Moze zadziała łańcuszek.:) Quote
leonarda Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 A co do rasowych i kundelków - jeden kundelek to u mnie był i byłby na zawsze, gdyby nie ta świnia Rufio. Agresja, krew, leczenie i zniszczenia. A tak to jest w hoteliku:( Ale jeszcze parę miesięcy bez domu i... się jaśnie pan chyba będzie musiał nauczyć....) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.