puli Posted July 12, 2006 Posted July 12, 2006 Nareszcie dotarłam do Gryfików.Fotki super! Oktawia,trzymaj się,znajdziesz dobrego specjalistę dla piesów i będzie dobrze.Zobaczysz. Quote
oktawia6 Posted July 13, 2006 Author Posted July 13, 2006 Dziękuję Puli-jutro prof Lechowski-to dobro luxusowe:cool3: -bo konsultacja u niego kosztuje 90 zł:crazyeye: -mam złe przeczucia ale wieczorem o 21:00 wszystkiego się dowiem-niech mi powie konkretnie bez owijania w bawełnę-muszę znać prawdę i wszystkiego się dowiedzieć:roll: . Irma - jesteś:multi: ;) statko to chyba ze mną liczone-bo to duecik:eviltong: ;) a jeszcze ma dojść kandytat jak warunki mi się poprawią. Quote
Iza i Fidel Posted July 13, 2006 Posted July 13, 2006 to juz niedlugo....Oktawio,nie zapomnij napisac nam co specjalista powiedzial. Quote
kelko Posted July 13, 2006 Posted July 13, 2006 Oktawio, to dzisiaj czy jutro ta konsultacja? Koniecznie opowiedz jak było. Quote
lothia Posted July 13, 2006 Posted July 13, 2006 konsultacja dzisiaj, czekamy z niecierpliwością na wyniki Quote
nathaniel Posted July 13, 2006 Posted July 13, 2006 Kibicuję wam mocno,musibyć dobrze . Pysie do góry, brzusiami do góry się psiaki ustawić i macie mieć smyrkanie od cioteczki , niepełnoletniej, ale takie też sie zdarzaja :evil_lol: Quote
oktawia6 Posted July 13, 2006 Author Posted July 13, 2006 Witam Was i już streszczam jak było u prof.Lechowskiego: bardzo dokładnie przejrzał całą dokumentację Gryfika (Dandi będzie na wtorek) mnóstwo badań, te najnowsze i wcześniejsze-całą książeczkę zdrowia-(zawsze każdego lekarza pilnowałam, że ma się wpisać co robił co podał-mimo, że wiele razy mówili "eee, jest w komputerze" a ja na to "nieszkodzi to będzie też w książeczce"-wiedziałam z góry, że to będzie później ważne). Bardzo dokładnie go badał, nikt go tak nie badał do tej pory, nikt takiego szczegółowego wywiadu nie przeprowadzał.:shake: Podejrzewa DISCOSPONDOLITIS oto linki o tej chorobie w j.angielskim: http://www.petsurgery.com/discospondylitis.html http://www.bobmckee.com/Client% 20Info/Musculoskeletal/Discospondylitis.html szukałam na polskich stronach ale niestety nie mogę znaleźć-powiem w skrócie, że jest to ciężkie leczenie - trwa około 2 miesiące-pies przez cały czas dostaje antybiotyki-profesor powiedział, że w skrócie jest to Gronkowiec Złocisty (Staphylococcus Aureus) umiejscowiony w części kręgosłupa - stąd też zdjęcia wkleiłam powyżej. Znam akurat Gronkowca-wiem jaki przebieg ma jeśli chodzi u psów:placz: Wy zapewne również-to już nie jest "niewinny" Gronkowiec Biały (Staphylococcus Intermedius) wywołany spadkiem odporności układu immunologicznego:roll: , co Gryfik miał już kilka razy-w tym ostatnio. przez to wyrzuca go na wszystkie narządy, uszy, oczy, pęcherz-z Gronkowcem Yocistzm s mae syanse bz wzgrac:placz: :motz: . By to potwierdzić profesor prosił bym przyjechała z Gryfikiem i do kliniki małych zwierząt na SGGW we wtorek-będzie miał jeszcze wykonane RTG oraz głębokie czyszczenie-płukanie ucha-jest wysięk ropny i by krople miały skuteczniejsze działanie ten "zabieg" będzie przeprowadzony-to dodatkowo. Dandiego też zaproponował bym wzięła-on również ma wyniki do konsultacji-ale nie ma takiego wyniku moczu, nie ma stale chorych uszów, oczów i tak dalej.:roll: Profesor pokazał, żę ma klasę i nie wziął dzisiaj pieniążków za konsultację bym zmieniła zdanie o wetach-że nie wszystko dla kasy się robi. Pieniążki będą Gryfikowi bardzo potrzebne we wtorek - więc choć z tego się cieszę. Jechał autem z super klimatyzacją-leżał sobie na siedzeniu i nawet nie chciało mu się wychodzić z niego tak było mu fajnie podczas jazdy. Quote
oktawia6 Posted July 14, 2006 Author Posted July 14, 2006 :placz: :placz: :placz: :-( :-( :-( :nerwy: :wallbash: Quote
nathaniel Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 Oktawia trzymamy kciuczki, wygłaskaj je i wycałuj. Quote
Iza i Fidel Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 oktawia6 napisał(a):jest to Gronkowiec Złocisty (Staphylococcus Aureus) umiejscowiony w części kręgosłupa - stąd też zdjęcia wkleiłam powyżej. Znam akurat Gronkowca-wiem jaki przebieg ma jeśli chodzi u psów:placz: Wy zapewne również-to już nie jest "niewinny" Gronkowiec Biały :glaszcze: Oktawio,dobrze,ze masz rozpoznanie,ze masz tak dobrego lekarza. W moich rejonach to byloby chyba niemozliwe... Znam gronkowca zlocistego ,bo moj syn go ma/mial w gardle.Pierwsze slysze,zeby go psy mialy i to jeszcze w kregoslupie !!:question: Z dzieckiem mialam tak,ze robilam wymaz z gardla,aby trafic z antybiotykiem.Tez dlugo sie go podawalo .... Hmmm,czy to mozliwe,ze Dandis tez go ma? U ludzi to jest zarazliwe? Skad u Grifika ten cholerny gronkowiec??? Super,ze lekarz Cie nie złoił z kasy-pewnie Ci sie ona przyda... (((USCISKI))) dla Was !! Quote
oktawia6 Posted July 14, 2006 Author Posted July 14, 2006 nie dla ludzi nie jest to zaraźliwe-psy z Gronkowca Złocistego naprawdę mają małe szanse ja jakiś czas temu miałam Złocistego ale spoko - to zupełnie co innego niż u zwierząt-nawet porównania nie ma. Czekam na potwierdzenie i dalsze kroki profesora Lechowskiego we wtorek-faktycznie lepsza gorsza złą prawda niż miototanie się i niepewność - Iza wiem, że trudno naprawdę o dobrego specjalistę-wielu z nich nie powinno nawet rybek leczyć. Ach i wieczorem może mi sięuda jakieś zdjęcia moich dzieci powstawiać - powalczę z tym programem-to ponoć proste-na spokojnie popróbuję-powinno się udać. Potrzebne są nowe zdjęcia dla Was-ale i tak jest małe zainteresowanie w sumie ale i tak nieszkodzi nie każdemu mogą się podobać-na pewno będzie większe zainteresowanie jak za jakiśczas wezmę psa z laboratorium z metalowę płytką na głowie-ale to nie teraz, trzeba mieć większe lokum, wszystko w swoim czasie. Pozdrawiam tych, którzy nam kibicują i trzymają kciuki - dzięki;) serdeczne. Quote
ARKA Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 :shake: Moj kot,Antos, z Palcuha niedosc ze kaleka byl to mial zlocistego w uchu. Najpierw operacja poszerzenia tzw. kanalow usznych. W zyciu drugi raz nie zdecydowalby sie na taki zabieg u zwierzaka:-( :-( Efekt, wlasciwie zero...bylo lepiej przez pol roku ale gronkowiec wrocil... Byl blad, bo wlasnie nie byla stosowana dluga kuracja antybiotykowa o czym wyczytalam w necie,ze tak trzeba... Zastosowalam takowa i gronkwca nie bylo w uszach..ale zaczely takie jakies brodawki rosnac, w uszach, ciagle kot mial uszy chore...ciagle mu 'chlupalo w uszach". Zaden z moich zwierzakow, a bylo ich piecioro, ani my tez, nie zarazilismy sie tym gronkowce. Antos zyl z nami 8 lat a nie byl juz mlodym kotem jak go bralam. Niestety nerki siadly:( Antos rok temu odszedl...:-( Oktawio, badz dobrej mysli, ze TERAZ weterynaria poradzi sobie z tym gronkowcem. Quote
pixie Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 malenstwo moje ciotka pixie trzyma kciuki mocno i dodaje otuchy jak moze przesylam wszystkie pozytywne fluidy Oktawio.... Gryfiku trzymaj sie dzielnie i bierz lekarstwa..bez oszukanstwa..nie wypluwaj... sciskam Dandi choc Ty masz byc zdrowy!!!! jeden wystarczy smutku tyle! Quote
nathaniel Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 Jak to nie chcemy zdjęć :mad:. Kto Ci tak powiedział :roll: debił jakiś chyba :cool1: Quote
lothia Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 czekamy na nowe foty,będzie dobrze ,zobaczysz,teraz wiesz na czym stoisz wiec leczenie powinno przynieść skutek [w razie czego prześlij foty to pomniejsze,gdybyś przesyłała to daj znac na pwp , bo jestem u rodziny i nie zaglądam na swoją pocztę [email protected]] Quote
Kati Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 Biedne malenstwo. Twoje pieski sa takie slodkie. Chcemy wiecej fotek. Trzymam kciuki za was, wszystko bedzie dobrze. Quote
oktawia6 Posted July 15, 2006 Author Posted July 15, 2006 Jutro muszę foty powklejać-pierdoła jestem:comp26: :hmmmm: muszę na spokojnie poćwiczyć ale :angryy: i tak to się kończy-no nic za którymś razem się uda;) Dziękuję Wam za wsparcie dla moich dzieci:Rose: :smilecol: Quote
oktawia6 Posted July 15, 2006 Author Posted July 15, 2006 Jeeeest-udało mi się wkleić zdjęcie:megagrin: :grins: -ale jestem zdolna i to po 6 miesiącach prób!!!:oops: Zajrzałam w porady Legion23 i udało się !!! Pomniejszać tylko jeszcze nie potrafię ale dojdę i do tego!!!:-? Oto śmieszcze zdjęcie:roflt: Gryfik z Knutem Westikiem na dworzu-poczas zabawy w parę:ylsuper: :buzi: Quote
oktawia6 Posted July 16, 2006 Author Posted July 16, 2006 oto relaks z Gryfikiem słodkim aniołkiem :eviltong: oraz Dandi super K 9 :diabloti: :loveu: i jeszcze raz Dandi na podłodze :multi: P.S. wszystkie zdjęcia robione były rok temu-również było gorąco. Quote
lothia Posted July 16, 2006 Posted July 16, 2006 :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: zwłaszcza Gryfik mi się podoba,jest bardzo oryginalny,nie widziałam takich gryfoników Quote
oktawia6 Posted July 16, 2006 Author Posted July 16, 2006 [quote name='lothia']:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: zwłaszcza Gryfik mi się podoba,jest bardzo oryginalny,nie widziałam takich gryfoników Tak Lothia-one są niepowtarzalne-poważnie. Tak poza tym jesteś naszą stałą bywalczynią :p ale nie widzę ty tłumów po wklejeniu nowych fotek :shake: :-( szczególnie, że sama je wkleiłam-nauczyłam się bo musiałam-tj.: specjalnie dla wątku schroniskowego-więc "przy okazji" tu-jaką moc ma motywacja:multi: . Quote
Iza i Fidel Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 [quote name='oktawia6'] Tak Lothia-one są niepowtarzalne-poważnie. Tak poza tym jesteś naszą stałą bywalczynią :p ale nie widzę ty tłumów po wklejeniu nowych fotek :shake: :-( szczególnie, że sama je wkleiłam-nauczyłam się bo musiałam-tj.: specjalnie dla wątku schroniskowego-więc "przy okazji" tu-jaką moc ma motywacja:multi: . Oktawio,ja jestem pod ogromnym wrazeniem Twojego samozaparcia :) Przychodze tu za kazdym razem,gdy cos sie pojawi,a zdjeciami sie naprawde delektuje :) Szkoda,ze one takie male,ale coz-ciesze sie i z nich.Bardzo chcialabym zobaczyc Twoje gryfoniki na zywo,dotknac je... Jak zawitam kiedys do stolicy,to mowy nie ma,abys sie ze mna nie spotkala :mad: Uwielbiam Twoje psy,martwie sie o ich zdrowko i trzymam kciuki za powodzenie w leczeniu:thumbs: Spox,u nas tez nie ma tlumow,ale ktos zachodzi :) Ba,mam nawet chyba cichych wielbicieli,bo az 10osob zaglosowalo na nasze zdjecie i mamy 10 miejsce :multi: U Was pewnie tez tak jest ,ze troche ludzi zachodzi,ale nic nie pisze-sama tak czesto robie.... Quote
oktawia6 Posted July 17, 2006 Author Posted July 17, 2006 Dzięki Iza-i dzięki za zaproszenie;) -zdjęcia są do powiększenia ale trzeba w nie kliknąć;) . Tak jutro wizyta u profesora na SGGW na godzinę 10:00. Wszystko jak wcześniej opisałam będzie miał robione Dandi też jedzie na konsultację. Pozdrawiam Cię Iza;) :p i wszystkich stałych naszych visitorów acz nieobecnych:lol: Quote
oktawia6 Posted July 18, 2006 Author Posted July 18, 2006 Niestety jutro jadę tylko z Gryfikiem-bez Dandiego-nie udało się zroganizować samochodu:shake: na godzinę 10/10:30 gdyby było później to owszem-a tak nie chcąc tracić wizyty, biorę Gryfika-profesor specjalnie swój przywatny czas nam poświęca-przyjeżdża specjalnie dla nas na SGGW-ma urop od kilku dni-sprawa jest na tyle poważna-ale i niezwykła postać tego profesora-powiem szczerze pierwszy raz się z takim człowiekm spotkałam:crazyeye: -nie znałam do tej pory takiego fachowca z taką klasą i serce:shake: , zdania o wetach nie zmieniam-profesor to profesor-to jakiś dar dla Gryfika-stop:stop:-bo zacznę pisać poematy:razz: . Tymczasem wklejam nową porcję zdjęć: tak było ponad rok temu Gryfik i Dandi - dzidzie pozujące chłopaki lekko znudzony całą tą sesją Gryfik Zaznaczę, że były to pierwsze kroki Dandusia (rudego) przed aparatem oraz początki ze mną i Gryfikiem-jak pisałam wcześniej był dzikuskiem, bał się błysku flesza,:nerwy: trudno go było "ustawić" do zdjęć-Gryfik jak zawsze-jak lala-jak go posadzisz tak siedzi:eviltong: . Jutro zdam relacje z wizyty na SGGW :nerwy: P.S. klikając w fotkę można ja powiększyć. Programik jaki mam do zmniejszania fot jakoś nie działa-dostałam go mailem ale nie można go "odpalić" :roll: Quote
ARKA Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 Jutro czekam na info-jak bylo u weta! Trzymam mocno kciuki!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.