moon_light Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 Ale słodkie pysie:loveu: Obiecuje regularne pojawianie się w galerii:cool3: Quote
lothia Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 :loveu: słodkie maluchy ,czekamy na info ,mam nadzieję że pomyślne Quote
ARKA Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 [quote name='oktawia6'] No jak no i jak, czekamy!!! Zle wiesci przychodza podobno szybko wiec mysle,ze nie jest az tak zle!!:lol: Quote
Agama Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 ja trzymam kciuki i tez czekam na relacje-jestem cicha fanka TWOICH slicznych chlopakow:loveu: :loveu: :lol: Quote
ARKA Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 :mad: :mad: no co tak dlugo, co Wy sobie piesze spacerki robicie z SGGW?:roll: Quote
oktawia6 Posted July 18, 2006 Author Posted July 18, 2006 :-( :shake: :-( :shake: :-( :shake: :wallbash: :scream7: Już jestem-bardzo Wam wszystkim dziękuję-Moon Light-będę rada z nowego gościa i to tak duuużego:loveu: . Pan profesor Lechowski wraz ze swoim zespołem spisali się wyśmienicie-poczułam się jka w Huston co najmniej. Płukanie uszu pozytywnie-ponownie został pobrany antybiogram....ale.... w badaniu RTG wyszło, że Gryfik ma przerośniętą prostatę:crazyeye: :-o - w tak młodym wieku :shake: 2 latka i 7 miesięcy:crazyeye: niezbędny jest zabieg kastracji-pilne z uwagi na upały zabieg musi być wykonany we wrześniu oprócz tego jest u niego wyraźna SPONDOLYDOZA :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: oprócz tego ma patologicznie ułożone kręgi-które się zazębiają-w odcinku kręgosłupa:crazyeye: Zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa Spondylosis Spondyloza, spondyloartroza, spondylosis deformans Mianem dyskopatii lekarze określają zmiany chorobowe dotyczące jednej przestrzeni międzykręgowej. Najczęściej zmiany rozpoczynają się od połączenia piątego i szóstego kręgu szyjnego. Nieco rzadziej dochodzi do zajęcia sąsiednich przestrzeni. Z reguły dyskopatia jest wczesnym stadium choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa. Jeśli uszkodzenie krążków ma miejsce na wielu poziomach, zaś zdjęcia rentgenowskie wykazują cechy wtórnych nieprawidłowych procesów kościotwórzych czy niestabilności kręgosłupa, mówimy o zaawansowanej formie choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa zwanej spondylozą. Przewidywany przebieg choroby Choroba ma charakter stale postępujący. Powstałych zmian zwyrodnieniowych nie można cofnąć. Można natomiast złagodzić objawy choroby. Uregulowanie trybu życia, unikanie nadmiernych wysiłków i przeciążeń kręgosłupa oraz regularna, umiarkowana aktywność fizyczna pozwalają utrzymać długotrwałą poprawę. Zaniedbywanie leczenia i nie stosowanie się do zaleceń lekarza może natomiast przyspieszyć rozwój choroby. Możliwe powikłania Znaczne ograniczenie ruchomości kręgosłupa Osłabienie siły mięśni kończyn Bardzo silne dolegliwości bólowe Zaburzenia neurologiczne pod postacią zaburzeń czucia i drętwień kończyn Inwalidztwo W przypadku tak młodego wieku:crazyeye: jak ma Gryfik-jest to choroba genetyczna. Gryfik-przydomek hodowalny Xenon pochodzi z hodowli BARGEST gdyby ktoś się bliżej chciał dowiedzieć. -------------------------------------------------------------------- Profesor zalecił wykupienie jedynego preparatu, który może zachamować dalszy rozwój tej choroby-o nazwie Artoflex, oprócz tego Leukogen przez 10 dni i delikatny Scanomune. Pozostajemy pod stałą kontrolą i leczeniem okulistycznym. Co do Dandiego to mam dzwonić do prpfesora w poniedziałek celem umówienia się na wizytę-dzisiaj byłam z Gryfikiem-metrem, autobusem i jeszcze raz autobusem:mdleje: . Quote
nathaniel Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 Ło ja Cię , czyli co tam gdzie leczyłaś piesy do tej pory tego nie wykryli ? to co ja bede musiec do warszawy jezdzic, do specjalistow z mlodym jak cos teges...odpukac ? Straszne Quote
ARKA Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 [quote name='oktawia6'] -jest to choroba genetyczna. Gryfik-przydomek hodowalny Xawier pochodzi z hodowli BARGEST gdyby ktoś się bliżej chciał dowiedzieć. -------------------------------------------------------------------- Przeciez przed tym malenstwem jeszcze tyle zycia a tu jak emeryt:-( :-( :mad: :mad: :mad: :mad: A ta hodowle, to powinno sie zamknac:angryy: :angryy: :angryy: Zobaczylam sobie ich stronke pare ras psow hoduja, powinien byc zakaz. Jedna rasa i juz, a tak tylko cierpia zwierzeta i ich opiekunowie:-( :-( Czyli on juz jest w wieku gdzies 8-9 lat, chociazby ta prostata:-( :-( Dobrze,ze poszlas do profesora bo bys sie tak wozila z ta, nie wspomne. Zadzwon do tej i jej powiedz co jest ale i tak na niej to wrazenia nie zrobi naiwni beda chodzic do 'cudotworczyni':angryy: :angryy: Biedny Gryfik biedna Ty ale z drugiej strony, dobrze ze jeszcze w pore wychwycone i Gryfik nas przezyje:loveu: Czyli mam zaufanego weta,Pana profesora Lechowskiego, tez dobrze,zes odkryla:loveu: P.S. A to zdjecie tak specjalnie wstawilas abym ja miala dyskopatie, tak? :angryy: :razz: Quote
nathaniel Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 Może by trzeba ich uświadomić, że ich piesy (gryfoniki) przenosza choroby genetyczne, co ? :roll: 10 piesów 4 różnych ras.... Widzieliście tą yorczyce na zdjeciu, taka eee miniaturowa... Quote
ARKA Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 :loveu: A tu niespodzianka! Moze mi sie udalo, wstawic zdjecie. Od kolezanki Tosi pozdrwienia i caluski dla kolegi Gryfonika I tak Tosia by sie w nim zakochala, nawet 'bez jajecznym'. Tosia kocha wszystkie chlopaki bez jajeczne psie i kocie. Mysle ze majac cos wspolnego-Gryfonik i Tosia-pysie:loveu: [img=http://img306.imageshack.us/img306/3503/im001198gg9.th.jpg] Quote
Agama Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 oktawia ODPISZ NA MOJE PW-CZYZBYM SIE MYLILA ,ZE MALUTKI JEST Z IMBREDU MAMY Z SYNKIEM Quote
oktawia6 Posted July 18, 2006 Author Posted July 18, 2006 [quote name='ARKA']Przeciez przed tym malenstwem jeszcze tyle zycia a tu jak emeryt:-( :-( :mad: :mad: :mad: :mad: A ta hodowle, to powinno sie zamknac:angryy: :angryy: :angryy: Zobaczylam sobie ich stronke pare ras psow hoduja, powinien byc zakaz. Jedna rasa i juz, a tak tylko cierpia zwierzeta i ich opiekunowie:-( :-( Czyli on juz jest w wieku gdzies 8-9 lat, chociazby ta prostata:-( :-( Dobrze,ze poszlas do profesora bo bys sie tak wozila z ta, nie wspomne. Zadzwon do tej i jej powiedz co jest ale i tak na niej to wrazenia nie zrobi naiwni beda chodzic do 'cudotworczyni':angryy: :angryy: Biedny Gryfik biedna Ty ale z drugiej strony, dobrze ze jeszcze w pore wychwycone i Gryfik nas przezyje:loveu: Czyli mam zaufanego weta,Pana profesora Lechowskiego, tez dobrze,zes odkryla:loveu: P.S. A to zdjecie tak specjalnie wstawilas abym ja miala dyskopatie, tak? :angryy: :razz: Dzięki Wam wszystkim: Nathaniel: wszyscy weci co wcześniej do nich chodziłam byli mądrzy, leczyli ale nie wiedzieli jak, chociaż prawie każdego pytałam, że w związku z takim zbombardowaniem psa przez choroby na różnym tle to nie jest wada genetyczna-jaka to w ich gestii mi powiedzieć, dopiero teraz wiem:placz: , poza tym Nathaniel, hodowczynia uważa się za best o f the best i jej psy również-wada genetyczna-cooo tam, aby kasa z miotów szła, ARKA - racja zawsze powtarzam i to w każdej dziedzinie-nie trzyma się dziesięciu srok za ogon-tymbardziej jeśli chodzi o żywe stworzenia, gdzie mowa o pasji, gdzie o zainteresowaniu wybitnie jedną rasą-raczej kasą:angryy: , Yorki, Shih-Tsu wcześniej-teraz już nie, Szpic Miniaturowy-ale sprzedawany bez rodowodów, Gryfoniki, wcześniej były Juzaki-potem nastąpił przełom-bo małe rasy są fajniejsze-dałam się nabić w bambuko-oczywiście gdyby mi ktoś nawet góry złota dawał Gryfik jest mój i tylko mój jedyny i najkochańszy - ale nie o to chodzi-w takim przypadku to hodowca powinien ponosić koszty leczenia-bo to nie jest moja wina. Poza tym gdy przyjechał do mnie drapał się cały czas a pchły po nim skakały:crazyeye: . Najgorsze jest to że pies cierpi, a to dopiero początek:placz: . Tosia ARKA to prawdziwa romantyczka:loveu: moje by taką dziewczynę też pokochały:cool3: Agama Gryfik-przydomek Xenon jest z imbredu ale to dopiero późnieeeej się dowiedziałam, (mamy z synem nie tylko jakiś inny inbred) ojca nigdy na oczy nie widziałam-hodowczyni twierdzi, że nawet fotki nie ma i jest jej przykro z tego powodu-jego ojciec w rodowodzie to Giussepe Valis Bohemia CMKU/BRG/531/00/02 o/Warszawa maść czerwona zaś matka to Griotte Corsairey Casch PKR.IX-42229 maść czerwona-piękna suka, przepiękna ale ojca nigdy nie widziałam i prawdopodbnie nie zobaczę nigdy jego fotki-mimo, że wiele razy nawet przez google próbowałam odnaleźć. Nie mam szczęścia ale co winne zwierzę?:placz: Quote
moon_light Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 [quote name='oktawia6']Dzięki Wam wszystkim: ojca nigdy nie widziałam i prawdopodbnie nie zobaczę nigdy jego fotki-mimo, że wiele razy nawet przez google próbowałam odnaleźć. Patrząc na Gryfika mogę stwierdzic że ojciec byl niezwykle przystojnym panem gryfonikiem:cool3: Quote
oktawia6 Posted July 19, 2006 Author Posted July 19, 2006 [quote name='moon_light']Patrząc na Gryfika mogę stwierdzic że ojciec byl niezwykle przystojnym panem gryfonikiem:cool3: Wiem MoonLight;) Ojciec Gryfika podobno był rudy matka jego wiem bo widział-jest ruda-jak Dandi a Gryfik wyszedł prawie biały :lol: jest prawie albinosem jak na swoją rasę-jest wyjątkowy i ma wspaniały charakter-naprawdę:loveu: niesamowicie cieprliwie znosi nawet badania-dzisiaj był przypięty psaem do RTG-z tyu miał 2 nóżki przywiązane nimi nie poruszył-to dyskomfort dla psa-był bardzo grzeczny-leżał taki biedny i czekał na zakończenie:roll:. P.S. Moon Light gdzie jest Twoja galeria, tj. Twojego przystojniaka? ARKA śmiało wklejam Twoją Tosię-pysio ma podobny do Gryfika i też taka nadobna:loveu: w takim miejscu chciałabym z Gryfikiem i Dandim spacerować :loveu: http://www.vetserwis.pl/zwyrodnienie.html tu jeszcze specjalnie dla Was rozszerzone info:roll: Quote
sylwiaskalska Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 No doczytałam wszystko. No to Oktawio nie najlepiej z tym kręgłosłupem. :( Mój tez bierzez Artroflex i jestem zadowolona z tego leku. Trzymam kciuki za wszystko. TYm bardziej że wiem jak kochasz swoich bąbelków :) Quote
ARKA Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 [quote name='oktawia6'] ARKA śmiało wklejam Twoją Tosię-pysio ma podobny do Gryfika i też taka nadobna:loveu: :eviltong: Tyleze Tosieńka jest z 'wyzszej półki", dachowej, to widac.:loveu: Uwielbia wchodzic na wysokie meble-sa tylko dwa, niestety w domu.:shake: Gryfonik, nie wszedl by tam z nia :shake: :lol: Quote
oktawia6 Posted July 19, 2006 Author Posted July 19, 2006 ARKA ona jest dachowcem:crazyeye: ? Jestem tj. byłam pewna, zę to Błękitny Kot Rosyjski:roll: -nie z takim pysiem i futrem, ogonem-cały Rosyjski-to niesamowite:crazyeye: . Sylwia, wreszcie jesteś u nas:loveu: tatk ten preparat pamiętam, że Twój Lalek bierze-wiem, że go można w lecznicy-Sylwia czy jest szansa gdzie indziej by było trochę taniej? On jest skazany na to do końca życia-napisz gdzie można-wczoraj w necie szukałam ale nie znalazłam:shake: . Quote
lothia Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 o cholercia, dobrze przynajmniej że wreszcie jest konkretna diagnoza i wiadomo jak leczyć,muszę w końcu podjechać do Warszawki i pogadamy Quote
sylwiaskalska Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 [quote name='oktawia6']Sylwia, wreszcie jesteś u nas:loveu: tatk ten preparat pamiętam, że Twój Lalek bierze-wiem, że go można w lecznicy-Sylwia czy jest szansa gdzie indziej by było trochę taniej? On jest skazany na to do końca życia-napisz gdzie można-wczoraj w necie szukałam ale nie znalazłam:shake: . Juz ci mówie : ja kupuje go w tym sklepie - http://www.krakvet.pl/product_info.php?cPath=23_47&products_id=533 Ja kupiłam teraz opakowanie 500 ml a dawke daje taką 2,5 ml codziennie rano, więc na długo starcza. Daje mu to strzykawką do pyszczka. Quote
ARKA Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 :shake: Tosie adoptowalam rok temu, byla wywalona. Moze z jakies lewej hodowli jest. Rosyjska to ona nie jest, jest moja:loveu: A tu jej pierwsze dni u mnie, oczka jeszcze miala chore:shake: Do dzis nie lubi byc na rekach-polozy sie kolo czlowieka, wywali kolami do gory ale rece nie.Moze w klatce siedziala, jako rozrodowa:-( http://img137.imageshack.us/my.php?image=im001097fa0.jpg A to Filutek, on podobny jest do 'ruska' ale tez moj:loveu: , znaleziony na smietniku, pozna jesienia, 9 lat temu, pewnie ruskie nie sprzedaly i won, malenstwo. http://img135.imageshack.us/my.php?image=im000970uy6.jpg Quote
oktawia6 Posted July 19, 2006 Author Posted July 19, 2006 ARKA - one są niesamowite te koty:iloveyou: -serio jak Błękitny Rosyjski a Filutek jest słodki-mniej "Rosyjski" ale oba są w swoim typie:loveu: . Sywlia-dziękuję ;) Lothia - czekamy w takim razie:p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.