Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sajgonek i Buba Bunia były też wczoraj bo obecnie są w sali 8 a to "nasza" działka i już nie wiedziałam czy samego Profesora wziąć czy i je.
Wyszły w końcu na krótki spacer.
Swoją drogą Sajgonek to niezły uparciuch.

Posted

[quote name='Beat2010']o matko, nasza miała właściciela, wszyscy wiedzieli,
chyba nie pomyliłam psów, ta sama sala, podobne ciałko, kuurcze....
sprawdzamy, wysłalam sms do opiekunki z innego rejonu, Lika ma dzwonić .....[/QUOTE]

jak chciałam wziąc Sajgonka to sie dowiedziałam że jest na diecie wątrobowej...a prawda jest taka, że nie jest (o czym wiedziałam) i powiedziałam, że i tak go chcę i, że sobie poradzimy, żeby mi psa nie wydac podliczyli nie z ilością adopcji - wygrali

nie wiem nic o właścicielu tej Suni, ale zaczynam podejrzewac, ze co bardziej chore psy nie są wydawane do adopcji - tylko trzymane pod kluczem, a powody do nie wydania sa zmyślane

Posted

[quote name='Beat2010']o matko, nasza miała właściciela, wszyscy wiedzieli,chyba nie pomyliłam psów, ta sama sala, podobne ciałko, kuurcze....sprawdzamy, wysłalam sms do opiekunki z innego rejonu, Lika ma dzwonić .....[/QUOTE]Kruszynka nie zyje potwierdzone....

Posted

[quote name='Mapet']jak chciałam wziąc Sajgonka to sie dowiedziałam że jest na diecie wątrobowej...a prawda jest taka, że nie jest (o czym wiedziałam) i powiedziałam, że i tak go chcę i, że sobie poradzimy, żeby mi psa nie wydac podliczyli nie z ilością adopcji - wygrali

nie wiem nic o właścicielu tej Suni, ale zaczynam podejrzewac, ze co bardziej chore psy nie są wydawane do adopcji - tylko trzymane pod kluczem, a powody do nie wydania sa zmyślane[/QUOTE]
Nie dziwi mnie to wcale ....Wydawali by świadectwo tego ,ze zle zajeli sie psem (lub zaniechali pomocy ).Lepiej by zszedł sam po cichu w schronie .
Byłam wolontariuszka w naszym schronie więc wiem co pisze .Zostałam wyrzucona jako nie umiejąca współpracować z pracownikami i przeszkadzająca w pracy .Czytaj wynajdująca psy do natychmiastowego leczenia .....
Teraz jest troche lepiej .Nie mogę byc zbyt wylewna bo do tej pory czytaja moje wpisy .
Zawsze byłam i będę uwrazliwiona najbardziej na staruszki .Nie dawno umarła moja 17 letnia tymczaska ze schronu .Pozyłą u mnie 8 dobrych miesięcy zanim odeszła ...

Ten watek pomimo ,ze jest bardzo smutny jest wspaniałym przykładem na wrazliwosc nieprzecietna .Bo adopcja czy zajmowanie się ,,takimi,, psami to pokazanie jak wielkie i wspaniałe mamy serca
Jestem tu i bede zawsze podczytywac .
Gdy moja sytuacja pozwoli na kolejego psa na dozywocie to na pewno będzie to pies z tego watku .
PZdr .

Posted

[quote name='Gosiapk']Gorszy niż niewydawanie psów do adopcji?
Myślisz, że je uśmiercać zacznął?[/QUOTE]
Miałam na myśli jeszcze większe utrudnienia dla wolontariuszy którzy coś zarzucają... Czasem byłoby lepiej jakby uśpili psa niż pozwalać mu odchodzić w cierpieniu. A media lubią rozgłos na chwile, o ile jest duża poczytność/oglądalność :(.

Posted

[quote name='wiosenka']Miałam na myśli jeszcze większe utrudnienia dla wolontariuszy którzy coś zarzucają... Czasem byłoby lepiej jakby uśpili psa niż pozwalać mu odchodzić w cierpieniu. A media lubią rozgłos na chwile, o ile jest duża poczytność/oglądalność :(.[/QUOTE]
Jeśli poszłoby tą drogą to nie byłoby dobrze.
Ale przecież nie tylko wolontariusze chcą adoptować staruszki, ludzie nie związani ze schronem także.

Posted

Oczywiście, że istnieją i wrażliwi ludzie ale tak się zastanawiam- jak oni mogą dostrzec psa, który jest zamknięty w korytarzu między jedną a drugą salą lub chociażby salą bez wybiegu na zewnątrz?
to jest niemożliwe.
wejść zwykły człowiek nie może a są tam kruszynki, które moim zdaniem należałoby promować- nie tylko przez wolontariuszy ale i schronisko! i nie zamykać na cztery spusty geriatrium.
Przecież psy z geriatrium mają prawo znaleźć dom! to nie powinno być ich ostatnie miejsce na ziemi a niestety często właśnie jest.

Posted

[quote name='sleepingbyday']wolałabym, żeby ta nasza wrażliwość była przeciętną krajową :-/[/QUOTE]
Ja tez bym tego chciała ....

PS .Czy nasz mister Wojtus ma się dobrze?

Posted

Ale schronisko woli zainwestować w kwietniki, brzózki i inne duperele zamiast w leczenie staruszków a po pierwsze wybudowanie porządnej geriatrii, gdzie psom byłoby lepiej i ludzi odwiedzających można by tam wpuścić. Ale za to jak "pięknie" jest w schronisku! To jest medialne, to się w telewizji dobrze sprzeda a i ludzie niezorientowani całością są zachwyceni po odwiedzinach :roll:

Posted

Dajcie spokój- nie wiem kto w ogóle wpadł na pomysł "kwietników" (o ile takie "cUś" można nazwać kwietnikami!)- na chodniku dla odwiedzających.
Bluszcz zarośnie i połowę psów w pawilonie nie będzie można zobaczyć.
Fantastyczny pomysł!

jak zobaczyłam to nie wiem czy bardziej chciało mi się śmiać czy płakać.


skończyłam architekturę krajobrazu i o takiej mało zaradnej, przyszłościowej "inwestycji" nie słyszałam.

Posted

Co do kwietników to rzeczywiście "fantastyczny" pomysł. Najlepsze sa te brzózki przed biurem.
Brzoza bardzo szybko rośnie a oni w okrąg / kwietnik przed biurem adop. o średnicy 1,5 m wepchnęli chyba z 6 drzew. za 3 lata trzeba bedzie wycinac.A później będzie problem ze leca galezie , a liście sie sypia i ze śmiecą i gnija.a na takich lisciach nie problem sie pośliznąć zwłaszcza jak sie wychodzi z psem an spacer i pies, wiadomo - ciagnie.Do tego przy pawilonach powsadzali drzewa przy samych chodnikach. korzenie urosną- rozsadzą chodniki i sie wszycy beda o nie potykać.
a w rejoni 13 tym błoto i kałuże takei ze sie nie da przejść. zamiast o tym pomyslec to sie pierdołami zajmuja.

Posted

nie wiem. aż tak się nie przyglądałam. tzn za dużo powiedziane, że to już bluszcz w znaczniej części "kwietników" jest sama ziemia a "roślinność"- patyki z dwoma liśćmi- estetyczny wygląd.
mam nadzieję, że osoba, która wybierała rośliny brała pod uwagę ludzi/zwierzęta.

Posted

Bluszcz jest trujacy, ale trzeba by go całkiem sporo zjeść.... a raczej do atrakcyjnych smakołyków nie należy, twarde toto, nie pachnące i nie tworzy patyków, które psy chciałyby ogryzać. Ale zarasta koncertowo.

Co wy chcecie, skoro sama dyrektorka nie lubi wolontariuszy i uważa ich za utrudnienie.

Posted

myślę, że i tak nic z tego nie zostanie. rośnie szybko ale z tego co pamiętam (zależy jaka odmiana)- nie w pełnym słońcu a akurat to miejsce to w lato jak patelnia.

fajnie, bo może dawać psom z pawilonu cień ale jak obrośnie to mało pozostanie im do oglądania.

Posted

dziewczyny nie nakręcajmy się
na kwiatki dała UNIA, sa beznadziejnie zaprojektowane a najgorsze że utrudniaja dojście do klatek z psami - ale ma byc park....

media nic nie zrobia tylko pogorsza stosunki i nie daj Boże wywalą nas - wolontariuszy

ponawiam apel:
co zrobic żeby zalegalizowac bezpłatne domy tymczasowe, czy dożywotnie dla chorych/starych psów?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...