lika1771 Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 Zalozylam bidzie watek http://www.dogomania.pl/forum/threads/231367-Ledwo-trzymam-sie-na-nogach-nie-mam-sily-prosic-o-pomoc Quote
Gosiapk Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 [quote name='lika1771']Zalozylam bidzie watek http://www.dogomania.pl/forum/threads/231367-Ledwo-trzymam-sie-na-nogach-nie-mam-sily-prosic-o-pomoc Juz tam 'lece' :) będę chociaż podnosić Quote
APSA Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 (edited) Lika, staram się odpowiadać na bieżąco, ale żeby odpowiedzieć muszę mieć jakieś informacje - a o tych psiakach wiem na tę chwile tylko tyle, ze są. Magdyska ma większą wiedzę ode mnie. Jeśli będę w schronisku, postaram się dowiedzieć więcej. Edit: więcej: ID: 2000/12, 2367/11 Gatunek: PIES Rasa: SZNAUCER Płeć: Samiec Waga: 7kg Wiek: 14 lat(a) Data przyjęcia: 24-08-2012 Masc: czarna Skad: ul. Kaczorowska To ten, który ma właściciela. ID: 1789/12/P Gatunek: PIES Rasa: MIESZANIEC Płeć: Samica Waga: 10kg Wiek: 13 lat(a) Data przyjęcia: 28-07-2012 Opis: pop 2707/07 Masc: czarna biały żabot białe pazurki Waga: 10,000 Skad: Sm z ul Międzynarodowej A to suczka. Też ma poprzedni numer, więc nie wiem, czy też nie ma właściciela. Edited August 29, 2012 by APSA Quote
malawaszka Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 kuuurde chłopak :( Dżordż by go do domu nie wpuścił... ale i tak nie wiadomo czy ten pies szuka domu nie? Quote
lika1771 Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 Czy to ta sama psina tutaj powiekszona Bo ta nie wyglada na taka bide Quote
Gosiapk Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 chyba raczej ten: ten piesio na smyczy ma jasne końcówki łapek, a na zdjęciu powiększonym (pies na trawie) nie widać tego rozjaśnienia łapek. Quote
magdyska25 Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 Lika ten co chciałaś wziąć to raczej pierwszy- więc chłopak. ehhhh no ale na 100% sprawdzę w weekend. Quote
bea100 Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 A czy jak chłopaczek to już nie może trafić do lika1771 na BDT? Quote
malagos Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 bea100 napisał(a):A czy jak chłopaczek to już nie może trafić do lika1771 na BDT? Lika woli sunie, ale napisała, ze i chłopaczka weźmie :) Quote
bea100 Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 Oj już wiem, doczytałam się na wątku tego psiny! Żeby się tylko wszystko udało... Quote
lika1771 Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 magdyska25 Ty widzialas ta bide czy to ta sama ktora pokazala Apsa? Quote
APSA Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 [quote name='lika1771']Czy to ta sama psina tutaj powiekszona http://fotoo.pl//out.php?i=342522_zdjcie0587.jpg Bo ta nie wyglada na taka bide http://napaluchu.pl/foto/011202370_mini.jpg Tak, to ta sama. Nie jest leczona. Nie jest do adopcji - ma właściciela :shake: Stan "ma właściciela" nie jest niezmienny, są procedury umożliwiające pozbawienie właściciela prawa do psa, jeśli się po niego nie zgłasza, ale to trwa. Mam się dowiadywać za jakiś czas. Z małych czarnych kudłatych jest jeszcze ten: ID: 1331/12/P Gatunek: PIES [ MIESZANIEC ] [ samiec ] Ten powinien być do adopcji, nie ma żadnych informacji o jego historii. Leczony na serce. A, pies z chorymi oczami ma je leczone. Quote
lika1771 Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 (edited) Apsa jak jej pomoc?Przeciez stan suni jest tragiczny dlaczego nie jest leczona?Wlasciciel nie moze sie zrzec? Czy macie moze inne fotki tej suni? Edited August 30, 2012 by lika1771 Quote
lika1771 Posted September 2, 2012 Posted September 2, 2012 [quote name='lika1771']magdyska25 Ty widzialas ta bide czy to ta sama ktora pokazala Apsa?Magdyska25 czekam na wiesci o tej bidzie Quote
magdyska25 Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 Tak, wydaje mi się, że to ten sam pies. nie wiem co w tej sytuacji zrobić, skoro psiak ma właściciela. Jak Apsa powiedziała- trzeba czekać bo pies posiadający właściciela- nie jest do adopcji. nie wiem dlaczego też jest nieleczony. Może "inne kroki" podejmuje się skoro ma właściciela? (nie wiem- teraz zgaduje, nigdy się nie wdrażałam w kwestię psów posiadających "dom"). Ps: wiem jedno- schronisko wobec takich "przypadków", nie ma nawet prawa wysterylizować suki, która ma właściciela- takie prawo. Tak samo jest ze znalezionymi psami- dlatego też kastracja czy sterylizacja jest po upływie 2 tyg. tzw. kwarantanny i to nie tyczy się tylko schronisk ale również osób prywatnych, które znalazły psa. Quote
magdyska25 Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 nie biorę aparatu jak jedziemy we 2 osoby (aparat pewnie spacerów z "naszymi" by nie przeżył). Lika- co chcesz jeszcze wiedzieć albo czego się jeszcze dowiedzieć? Ps: od środy będę rzadziej na dogo Quote
lika1771 Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 [quote name='magdyska25']nie biorę aparatu jak jedziemy we 2 osoby (aparat pewnie spacerów z "naszymi" by nie przeżył).Lika- co chcesz jeszcze wiedzieć albo czego się jeszcze dowiedzieć?Ps: od środy będę rzadziej na dogoNie wiem ja podchodze bardzo emocjonalnie i nosi mnie,ze sunia umiera i nic nie mozna zrobic.... Quote
sleepingbyday Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 magdyska25 napisał(a):Tak, wydaje mi się, że to ten sam pies. nie wiem co w tej sytuacji zrobić, skoro psiak ma właściciela. Jak Apsa powiedziała- trzeba czekać bo pies posiadający właściciela- nie jest do adopcji. nie wiem dlaczego też jest nieleczony. Może "inne kroki" podejmuje się skoro ma właściciela? (nie wiem- teraz zgaduje, nigdy się nie wdrażałam w kwestię psów posiadających "dom"). Ps: wiem jedno- schronisko wobec takich "przypadków", nie ma nawet prawa wysterylizować suki, która ma właściciela- takie prawo. Tak samo jest ze znalezionymi psami- dlatego też kastracja czy sterylizacja jest po upływie 2 tyg. tzw. kwarantanny i to nie tyczy się tylko schronisk ale również osób prywatnych, które znalazły psa. sterylka to co innego, ale zaniechanie leczenia, to raczej przyczyna, dla której psy się odbiera właścicielom w trybie interwencyjnym, a nie respektuje ich nieistniejące prawo do nieleczenia. bezczyność schroniska w sprawie zdrowia psa jest niewiarygodna i karygodna. no, ale na youtube nie da sie tego pokazać, a czasem szkoda. przy okazji przywituję się powakacyjnie :-) Quote
bea100 Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 lika1771 napisał(a):Nie wiem ja podchodze bardzo emocjonalnie i nosi mnie,ze sunia umiera i nic nie mozna zrobic.... Cioteńki, pomyślcie, czy naprawdę NIC??? Quote
APSA Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 Nie no, to nie tak, że jak pański to się nie leczy. Tylko tak, że jak nie dolega nic wyraźnego, to się nie leczy. Magdyska, z salą 8 (Profesor, Tula, jasny) nikt poza Wami nie wychodzi nazwijmy to "programowo". W ostatnią niedzielę Profesor załapał sie na spacer "nieprogramowy". Z salą 5 chyba też nikt nie wychodzi "programowo", ale widywałam psy z tej sali na spacerach, ostatnio samego Cedryka. Przydałoby się powiesić tam od zewnątrz kartkę do zaznaczania spacerów. Quote
sleepingbyday Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 to może zacząć od stawiania diagnozy ;-)? taka tam nieśmiała hipoteza, że tak się robi, jak widać, ze coś jest na rzeczy, a nie wiadomo, co.... Wiecie, ja nie popieram napadaczy na palucha z założenia, ale że jest to idealny schron, to nikt we mnie nie wmówi... Quote
lika1771 Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 sleepingbyday napisał(a):to może zacząć od stawiania diagnozy ;-)? taka tam nieśmiała hipoteza, że tak się robi, jak widać, ze coś jest na rzeczy, a nie wiadomo, co....Wiecie, ja nie popieram napadaczy na palucha z założenia, ale że jest to idealny schron, to nikt we mnie nie wmówi...Sunia potrzebuje pomocy,Ona umiera.... Quote
malagos Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 a ja pytam znów, czy nie może ktoś pójśc do pani dyr. i powiedzieć, w czym problem - że pies umiera, ze jest chętny dom, gdzie moze przebywac w idealnych warunkach i ta czekać na właściciela lub ew.zrzeczenie sie tegoż? Quote
lika1771 Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 malagos napisał(a):a ja pytam znów, czy nie może ktoś pójśc do pani dyr. i powiedzieć, w czym problem - że pies umiera, ze jest chętny dom, gdzie moze przebywac w idealnych warunkach i ta czekać na właściciela lub ew.zrzeczenie sie tegoż?I osobiscie przywioze, jezeli wlasciciel bedzie ja chcial z powrotem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.