AniaGucio Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 __Lara napisał(a):A to łobuz :D Sprytna i mądra dziewczynka ;) Quote
malawaszka Posted June 10, 2010 Author Posted June 10, 2010 jest Łobuzica, ale taka cudowna, że szok :loveu: ja ją uwielbiam absolutnie :lol: Quote
soboz4 Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 malawaszka napisał(a):Jula to cudowny kombinator - dwa dni chodziła na górę gdzie śpią koty - myślałam, ze kuwetę zwiedza :roll: a tu dzisiaj wraca stamtąd cała szczęśliwa i uśmiechnięta :lol: a na mordzie co? resztki kociej karmy :evil_lol: spryciula otworzyła szafkę i pojadła sobie :mdleje: Zakochałam się w Julce przez Ciebie, a mam juz dwa psy i więcej mieć nie mogę! Zbyt dobrze piszesz! Az dziwne, że po Juleczkę nie ustawiają się kolejki! Quote
lilo Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 No niestety , ludzie boją się chorób skórnych chyba bardziej niż innych ... zobaczycie że jak Julka będzie zdrowa to domki będą się o nią zabijac ... Quote
malawaszka Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 domek na Juleńkę już czeka - dlatego nie ma kolejek bo jej nie ogłaszam, ale też pewnie nie byłoby tak ogromnego zainteresowania bo trochę tego bagażu lalunia ma - i oczka słabsze i guzy - jak będzie już na głupim jasiu przed narkozą to poproszę jeszcze o RTG klatki czy nie ma żadnych przerzutów w płuckach dziś trochę znowu pokaszlała rano - mam nadzieję, że to było incydentalne bo chciałabym w przyszłym tyg już tą operację jej zrobić w niej nie można się nie zakochać - jest tak kochana i niekłopotliwa, że chyba nie miałam jeszcze takiego tymczasa - no był jeszcze Marcel podobnego charakteru, tylko on nie sznupek - i też czarny - może faktycznie coś w tym jest, że czarne takie fajne haha, wpadki sikaniowe już się nie zdarzają (tfu tfu odpukać!!!) Quote
lilo Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 malawaszko a tak przy okazji może ty jako doswiadczony hodowca doradzisz mi co jest nie tak ze mna albo z moim psem , Lilek ma 1.5 roku i ogólnie nie sika w domu , spał w kuchni dopóki był szczeniakiem bo tam sa płytki i oduczył się tego , potem zaczal sikac w jednym miejscu - pod naroznikiem , robil to w nocy - nie wiem z jakiego powodu poniewaz w dzien bez problemu wytrzymywal ile trzeba , potem przestal wiec uznalismy ze jest wystarczajaco dorosly i moze spac gdzie chce , i byl spokoj z sikaniem a ostatnio przez tydzien kolo stolu w salonie znajdywalam kupe a moj maz odkryl ze Lilek sika na noge stolowa w nieuzywanym przez nas kącie. Nie wiem co z nim zrobic ... na pole chodzi ile tylko potrzebuje , nieraz pol dnia spedza ze mna na polu jak jest ładna pogoda.Przed snem też go wynoszę nieraz na pole bo się zapiera łapkami i nie chce iśc. Jest grzeczny , kochany , niezestresowany... nie chce się na niego złościc i żal mi go bo został wyeksmitowany do kuchni znów, bo nam parkiet podniosło w tym miejscu co posikuje. Nigdy go nie bilismy za sikanie i nie robi tego w calym domu tylko znajduje sobie jedno miejsce ktore obsikuje i koniec... juz nie wiem co mam z nim zrobic bo jak skarcic psa za sikanie skoro on sika tylko w nocy jak ja spie ?? Quote
malawaszka Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 hodowcą to ja nie jestem ;) no problem macie z tym, że trudno go przyłapać bo jakby się dało to najlepiej krzyknąć w trakcie sikania i na dwór psa wyprowadzić - jak tam się załatwi to chwalić - aż do przesady chwalić, w sytuacji jak nie da się go przyłapać to ja bym porządnie zdezynfekowała to miejsce gdzie leje - najlepiej czymś specjalnym do usuwania zapachu moczu, ew domestosem, można spróbować tam popsikać też odstraszaczem dla psów - to teoretyzuję bo tego nie stosowałam, ale jak mi Drops lał w jakimś miejscu to przestawał jak tam porządnie wyczyściłam tak, że nie czuł już zapachu swoich siurków - no i niech nie ma wstępu do miejsca gdzie leje - trudno - nic mu nie będzie, a jak mu nie przejdzie to należałoby pomyśleć o wykastrowaniu chłopaka skoro taki znaczyciel jest, Drops sika mi jeszcze czasami, ale on to sobie tym dodaje pewności - zwłaszcza jak wyjdę a on też by chciał to się kręci kręci, marudzi i trach łapa w górę! czasem nawet "na sucho" dźwignie sobie łapę - tak jakby udawał że siknie :lol: wtedy też go karcę - tylko głosem - FE!, NIE WOLNO! już coraz rzadziej mu się to zdarza, ale niestety się zdarza - ostatnio zrobił też kupę - bo na spacerze zajęty był awanturowaniem się do jakiegoś psa więc jak wróciliśmy do domu to zrobił na środku kuchni :shock: najgorsze, że on to chyba nie był nigdy uczony niczego bo zupełnie nie czuje się zażenowany nawet jak narobi - ot chciało się to zrobił i już :lol: ale coraz rzadziej się to zdarza - u niego ważne są regularne wyjścia - wtedy ma zaprogramowane kiedy się załatwia i jest OK - wpadki są tylko jak coś się zmieni/jakiś spacer wypadnie itp Jeszcze można się zastanowić jak karmicie psiaka - czy nic się nie zmieniło w tym temacie ostatnio? Bo może posiłek dostaje o złej porze że nie wytrzymuje w nocy? Moje jedzą 2x dziennie - koło 9 po porannym spacerze i koło 19 po trzecim spacerze i potem jest jeszcze czwarty koło 24 - wtedy się załatwiają i do rana nie ma problemu Quote
jambi Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 a podobno ja jestem gaduła... [quote name='malawaszka']domek na Juleńkę już czeka to ten "olbrzymkowy" z królisiem o którym mówiłaś czy cos innego? :cool3: [quote name='malawaszka'] w niej nie można się nie zakochać - jest tak kochana i niekłopotliwa, że chyba nie miałam jeszcze takiego tymczasa - no był jeszcze Marcel podobnego charakteru, tylko on nie sznupek - i też czarny - może faktycznie coś w tym jest, że czarne takie fajne haha, jest na pewno :p ... chociaż... na moim zdaniu nie do końca możesz polegać bo ja miałam tylko czarne :megagrin: cudna niunia :loveu: malawaszka, jak to nie jesteś hodowcą? sama ostatnio przyznałaś że hodujesz... króliki :evil_lol: lilo, miejsce które notorycznie obsikuje Wasz pies proponuję spryskać - tak jak pisała malawaszka - są do tego preparaty, a wcześniej oczyścić dokładnie, żeby nie czuł swego zapachu, ewentualnie zamykać powmieszczenie w którym sika - żeby utrudnic mu dostęp do tego miejsca; miniatura mojej mamy czasem w nocy lezie do dużego pokoju i za przeproszeniem sra na dywan tylko w jednym miejscu - pod stołem , jakiś czas temu mama zaczęła zamykać ten pokój, mówi, że w nocy słyszy czasem wycieczki psa po mieszkaniu, pies lezie, zawraca i idzie spać, a koopy ni ma - a jak tylko drzwi od pokoju zostawisz otwarte to niespodzianka pod stołem rano jest...:icon_roc: Quote
lilo Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 No właśnie doemstos nie pomógł , srodek do odstraszania tez nie , jest uparty i zawziety na jedno miejsce i koniec , na krotko pomogl piasek do kociej kuwety taki usuwajacy zapachy. Ale problem pojawil sie znow. Wiesz mi to nie przeszkadza ze musze po nim posprzatac od czasu do czasu to normalne ale zaluje ze nie moze sobie spac tam gdzie chce tylko musi w kuchni bo on lubi najbardziej na kanapie :P Nasz pies je popoludniu okolo godziny 16-17 sam taka pore sobie wybral i wtedy jest glodny. Nie jest jakis zachłanny na jedzenie , nieraz postawie miske i nie zje. Sucha karme ma caly czas na misce i tez jakos nie rzuca sie na nia , czasem tam pogryzie pare ziarenek ale to juz jak mu sie bardzo nudzi. Zastanawiam sie czy nie pomogloby gdybym wziela go do pokoju do siebie, pare razy spal ze mna jak nie bylo TZ-ta i nie bylo problemu z sikaniem , tyle ze wtedy ja musialabym sie wyniesc z sypialni bo Lilus w nocy sie bawi i mój mąż nie może spac a wcześnie wstaje do pracy. I kółko się zamyka :) A jak Twoje psy spią to budzisz je na ten ostatni spacer ?? bo mój o 24 to już spi na całego i jak wynosze go na rękach do kuchni to sie normalnie "przelewa" przez rece ;) Jambi , tylko mi juz pomieszczen brakuje bo sikal w kuchni potem przestal , teraz sikal w salonie a jak go umiescilam w kuchni to nie sika ... nastepny etap to chyba moje biuro albo piwnica :) nie chcialabym mu wody z mozgu robic ;p a myslicie ze przenoszenie psa z pomieszczenia do pomieszczenia nie ma wplywu na niego ?? bo w niedziele musze wyjechac na pare godzin i myslalam zeby go umiescic w moim biurze w suterenach bo tam chlodno jest... Quote
malawaszka Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 lilo napisał(a):No właśnie doemstos nie pomógł , srodek do odstraszania tez nie , jest uparty i zawziety na jedno miejsce i koniec , na krotko pomogl piasek do kociej kuwety taki usuwajacy zapachy. Ale problem pojawil sie znow. Wiesz mi to nie przeszkadza ze musze po nim posprzatac od czasu do czasu to normalne ale zaluje ze nie moze sobie spac tam gdzie chce tylko musi w kuchni bo on lubi najbardziej na kanapie :P Nasz pies je popoludniu okolo godziny 16-17 sam taka pore sobie wybral i wtedy jest glodny. Nie jest jakis zachłanny na jedzenie , nieraz postawie miske i nie zje. Sucha karme ma caly czas na misce i tez jakos nie rzuca sie na nia , czasem tam pogryzie pare ziarenek ale to juz jak mu sie bardzo nudzi. Zastanawiam sie czy nie pomogloby gdybym wziela go do pokoju do siebie, pare razy spal ze mna jak nie bylo TZ-ta i nie bylo problemu z sikaniem , tyle ze wtedy ja musialabym sie wyniesc z sypialni bo Lilus w nocy sie bawi i mój mąż nie może spac a wcześnie wstaje do pracy. I kółko się zamyka :) A jak Twoje psy spią to budzisz je na ten ostatni spacer ?? bo mój o 24 to już spi na całego i jak wynosze go na rękach do kuchni to sie normalnie "przelewa" przez rece ;) Jambi , tylko mi juz pomieszczen brakuje bo sikal w kuchni potem przestal , teraz sikal w salonie a jak go umiescilam w kuchni to nie sika ... nastepny etap to chyba moje biuro albo piwnica :) nie chcialabym mu wody z mozgu robic ;p a myslicie ze przenoszenie psa z pomieszczenia do pomieszczenia nie ma wplywu na niego ?? bo w niedziele musze wyjechac na pare godzin i myslalam zeby go umiescic w moim biurze w suterenach bo tam chlodno jest... ja bym mu zmieniła porę jedzenia - takie małe psy lepiej karmić dwa razy dziennie - to raz, dwa - karma w misce nie powinna stać zabieranie do siebie do spania - i wynoszenie się z nim z sypialni nie wpłynie zdrowo na Wasz związek (i nie mówią o związku z psem :evil_lol: ) moich nie muszę budzić na spacer o żadnej porze bo jak tylko wstaję to one już są gotowe - jedynie staruszka Pepa miewa opory w tym względzie więc ona czasem ma odpuszczone :lol: za to one ostatnio rano mnie budzą - Julka jest skowronkiem :lol: piszesz o przenoszeniu psa z pomieszczenia do pomieszczenia - ale to jest cały czas w Waszym domu nie? więc pies tam się normalnie porusza swobodnie czy nie? najlepiej jakby miał swoje miejsce z legowiskiem takie gdzie czuje się bezpiecznie bo gdzie on idzie jak mu kazesz iść "na miejsce" bo u mnie kazdy idzie do siebie - Luna na kanapę, Pepa na legowisko, Drops na materacyk albo na fotel, a Jula do kennela :lol: Quote
jambi Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 wiesz lilo, moim skromnym zdaniem to nie jest kwestia tego, że Twój pies nie wytrzymuje, ale raczej jest to kwestia behawioralna... sama zauważyłaś, że gdy bierzesz Go do swojej sypialni - nie sika. Sika tylko wtedy gdy zostaje sama - i w sumie wszystko jedno gdzie, czy w pokoju czy w kuchni. Założę się, że gdyby tylko na stałe zagościł w Waszej sypialni problem by się skończył... lilo napisał(a):zaluje ze nie moze sobie spac tam gdzie chce tylko musi w kuchni bo on lubi najbardziej na kanapie :P hmmm. mi się widzi, że to taki trochę "rozpieszczony jedynak" :lol: lilo napisał(a): Nie jest jakis zachłanny na jedzenie , nieraz postawie miske i nie zje. a wiesz dlaczego tak jest? właśnie dlatego że: lilo napisał(a): Sucha karme ma caly czas na misce i tez jakos nie rzuca sie na nia , czasem tam pogryzie pare ziarenek ale to juz jak mu sie bardzo nudzi. Quote
malawaszka Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 jambi_ napisał(a): to ten "olbrzymkowy" z królisiem o którym mówiłaś czy cos innego? :cool3: tak - już gadałam z zerduszkiem jak trzeba postępować na początku żeby Królik Bogdan został kumplem Julki i mam nadzieję, że się uda bo Jula będzie miała super domek :) Quote
jambi Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 ooooooooooo.... a to czy już mogę skakać do góry czy jeszcze wstrzymywac oddech??? ....:razz: hmmm..... "Luna na kanapę, Pepa na legowisko, Drops na materacyk albo na fotel, a Jula do kennela " a.... J. ? :cool3: Quote
lilo Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Tak oczywiscie to jest w naszym domu ( jest dosc duzy ) , on w sumie nei ma problemu z tym jak kaze isc na miejsce to idzie tam gdzie aktualnie jest jego legowisko , sam takie zasady ustalil bo notorycznie ciagnie to legowisko po domu , calymi dniami walczy zeby wniesc go na pietro po schodach :) ja mu raz wnioslam ale zrzucil na dol i sam ciagna spowrotem :) moze masz racje zeby dawac mu mniejsze porcje , a jak nie zje to zabierac?? Lilek wieczorem ok.23 jest zmeczony i chce isc spac , widze to po nim od razu bo robi sie marudny , zlosliwy i zaczepny ( jak baba ) , kladzie sie i idzie spac , zeby wyrzucic go na pole musze wziasc go na rece i wyniesc. Rano jest to samo , mój mąż wstaje rano kolo 6.30 a pies jeszcze spi w najlepsze i trzeba go wyniesc na pole bo zapiera sie łapami i nie chce wychodzic tylko chce spac. Dobrze ze jest maly bo wiecznie trzeba go gdzies wnosic , wynosic bo on nie chce i koniec. Siada , spuszcza łeb i zapiera sie lapkami. Nie bede go ciagnac po domu :P normalnie komenda "na miejsce" dziala ale tylko wtedy kiedy nie ma obaw ze trzeba gdzies wyjsc albo ze ja gdzies wyjde. Jak to czytam to wychodzi ze mamy rozpuszczonego bachora zamiast psa , ale musze sprostowac , on jest naprawde grzecznym psem , oprocz posikiwania i problemami z wychodzeniem na pole w nietypowych nocnych godzinach nie ma z nim zadnych problemow. Quote
lilo Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 jambi_ napisał(a):wiesz lilo, moim skromnym zdaniem to nie jest kwestia tego, że Twój pies nie wytrzymuje, ale raczej jest to kwestia behawioralna... sama zauważyłaś, że gdy bierzesz Go do swojej sypialni - nie sika. Sika tylko wtedy gdy zostaje sama - i w sumie wszystko jedno gdzie, czy w pokoju czy w kuchni. Założę się, że gdyby tylko na stałe zagościł w Waszej sypialni problem by się skończył... hmmm. mi się widzi, że to taki trochę "rozpieszczony jedynak" :lol: a wiesz dlaczego tak jest? właśnie dlatego że: Wiem wiem:placz: to moja wina , ja zdecydowalam sie na psa dopiero kiedy zaczelam pracowac w domu i Lilo od szczeniaka jest ze mna , caly czas spedza ze mna , ja pracuje a on siedzi ze mna , ja gotuje obiad a on spi na moich nogach . :placz:Jest poprostu rozpieszczony i strasznie zazdrosny , nie moge poglaskac innego psa bo rzuca sie na niego z zebami , jak przytulam sie do TZ-ta to on sie wpycha pomiedzy . On jest kochanym , madrym psiakiem ale chyba mamy zaburzone relacje pies-pani. Za bardzo sie do siebie przyzwyczailismy. Kurcze ale to jest tak ze my spedzamy cale dnie ze soba , moj maz pracuje duzo i czesto go nie ma a my jestesmy zawsze. To jest moj nalepszy kumpel :) Dlatego miedzy innymi moj maz nie zgadza sie na tymczas bo wie ze nie oddam juz psa jak go raz wezme:( Quote
malawaszka Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 jambi_ napisał(a):ooooooooooo.... a to czy już mogę skakać do góry czy jeszcze wstrzymywac oddech??? ....:razz: hmmm..... "Luna na kanapę, Pepa na legowisko, Drops na materacyk albo na fotel, a Jula do kennela " a.... J. ? :cool3: dopóki nie zmieni adresu to zakaz skakania w górę bo to zawsze paprze sprawę!!!! trzymać :kciuki: i już! lilo napisał(a):Tak oczywiscie to jest w naszym domu ( jest dosc duzy ) , on w sumie nei ma problemu z tym jak kaze isc na miejsce to idzie tam gdzie aktualnie jest jego legowisko , sam takie zasady ustalil bo notorycznie ciagnie to legowisko po domu , calymi dniami walczy zeby wniesc go na pietro po schodach :) ja mu raz wnioslam ale zrzucil na dol i sam ciagna spowrotem :) moze masz racje zeby dawac mu mniejsze porcje , a jak nie zje to zabierac?? Lilek wieczorem ok.23 jest zmeczony i chce isc spac , widze to po nim od razu bo robi sie marudny , zlosliwy i zaczepny ( jak baba ) , kladzie sie i idzie spac , zeby wyrzucic go na pole musze wziasc go na rece i wyniesc. Rano jest to samo , mój mąż wstaje rano kolo 6.30 a pies jeszcze spi w najlepsze i trzeba go wyniesc na pole bo zapiera sie łapami i nie chce wychodzic tylko chce spac. Dobrze ze jest maly bo wiecznie trzeba go gdzies wnosic , wynosic bo on nie chce i koniec. Siada , spuszcza łeb i zapiera sie lapkami. Nie bede go ciagnac po domu :P normalnie komenda "na miejsce" dziala ale tylko wtedy kiedy nie ma obaw ze trzeba gdzies wyjsc albo ze ja gdzies wyjde. Jak to czytam to wychodzi ze mamy rozpuszczonego bachora zamiast psa , ale musze sprostowac , on jest naprawde grzecznym psem , oprocz posikiwania i problemami z wychodzeniem na pole w nietypowych nocnych godzinach nie ma z nim zadnych problemow. hahha no macie rozpuszczonego syneczka :lol: ja to bym mu sprawiła koleżankę na Twoim miejscu - wysterylizowaną panienkę i już - chłopak by się rozruszał ;) i nie nudziłby się; co do jedzenia - ustal pory posiłków i dawaj mu dwa razy po połowie - pierwsze dni pewnie będzie mu ciężko się przestawić, ale przywyknie - jak nie zje to zabieraj i już - załapie szybko o co chodzi ;) a jak wychodzicie na ostatni spacer to robi kupę? trzeba nad tym popracować bo ja np wiem, że jak któreś z moich nie załatwi się na ostatnim spacerze bo ma "ważniejsze sprawki" to ja będę budzona o świcie bo będzie się chciało :roll: więc łażę dopóki się nie załatwią wszyscy :lol: Quote
lilo Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Dzieki dziewczyny , sprobuje tak zrobic zeby dostawal mniejsze porcje ale dwa razy dziennie , kupe robi raz dziennie ( chyba ze w miedzyczasie jak sam wychodzi na podworko cos jeszcze tworzy ). Nie ma reguly czasem wypada rano i idzie a czasem popoludniu cos tam dopieru ugniecie :) kupy ma raczej zdrowe i nie ma zaburzen z tym zwiazanych :) Dobra juz nie bede zasmiecac wątku Juleczki moim gamoniem , dziekuję jeszcze raz spróbuje mu zmienic karmienie i zobaczymy co bedzie. Quote
malawaszka Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 lilo napisał(a):Tak oczywiscie to jest w naszym domu ( jest dosc duzy ) , on w sumie nei ma problemu z tym jak kaze isc na miejsce to idzie tam gdzie aktualnie jest jego legowisko , sam takie zasady ustalil bo notorycznie ciagnie to legowisko po domu , calymi dniami walczy zeby wniesc go na pietro po schodach :) ja mu raz wnioslam ale zrzucil na dol i sam ciagna spowrotem :) a w ogóle to najlepsze jest to :roflt: hahaha i za to go uwielbiam :roflt: :loveu: pokazałabyś fotkę Liluszka co? może być nawet tutaj - Jula sie nie obrazi bo potem wstawię jej sesję :lol: Quote
jambi Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 lilo napisał(a):Lilek wieczorem ok.23 jest zmeczony i chce isc spac , widze to po nim od razu bo robi sie marudny , zlosliwy i zaczepny ( jak baba ) , kladzie sie i idzie spac , zeby wyrzucic go na pole musze wziasc go na rece i wyniesc. Rano jest to samo , mój mąż wstaje rano kolo 6.30 a pies jeszcze spi w najlepsze i trzeba go wyniesc na pole bo zapiera sie łapami i nie chce wychodzic tylko chce spac. Dobrze ze jest maly bo wiecznie trzeba go gdzies wnosic , wynosic bo on nie chce i koniec. Siada , spuszcza łeb i zapiera sie lapkami. Nie bede go ciagnac po domu :P normalnie komenda "na miejsce" dziala ale tylko wtedy kiedy nie ma obaw ze trzeba gdzies wyjsc albo ze ja gdzies wyjde.. :mdleje: ja zawsze jak słyszę takie rzeczy to pytam "a co byś zrobił(a) gdyby to był Olbrzym?" :cool3: lilo napisał(a):Jak to czytam to wychodzi ze mamy rozpuszczonego bachora zamiast psa ... ... dobrze, że sobie sama to uświadamiasz :lol: muszę Ci powiedzieć, że w pierwszej chwili jak to przeczytałam, to chciało mi się śmieć - tak zwyczajnie - ze sprytu Waszego psiaka, jednak po przeczytaniu tego co niżej, zapaliła mi się czerwona lampka... lilo napisał(a):Lilo od szczeniaka jest ze mna , caly czas spedza ze mna , ja pracuje a on siedzi ze mna , ja gotuje obiad a on spi na moich nogach . :placz:Jest poprostu rozpieszczony i strasznie zazdrosny , nie moge poglaskac innego psa bo rzuca sie na niego z zebami , jak przytulam sie do TZ-ta to on sie wpycha pomiedzy . na horyzoncie rysuje się pewien problem... problem, który może "wybuchnąć" w momencie gdy zaczniecie myśleć o dziecku... Quote
malawaszka Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 jambi_ napisał(a): na horyzoncie rysuje się pewien problem... problem, który może "wybuchnąć" w momencie gdy zaczniecie myśleć o dziecku... dokładnie - i dlatego wprowadzenie dyscypliny jest potrzebne - i pory posiłków, i spacery wtedy kiedy jest ich pora, a nie tylko wtedy kiedy Lilo ma na to ochotę, no i miejscówka - to na początek :evil_lol: Quote
mala_czarna Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Zaginął czarny sznaucer miniaturowy: http://www.dogomania.pl/threads/187262-Zagin%C4%85%C5%82-czarny-Sznaucer-miniaturka-POM%C3%93%C5%BBCIE#post1276251595 Quote
AniaGucio Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 lilo napisał(a):Wiem wiem:placz: to moja wina , ja zdecydowalam sie na psa dopiero kiedy zaczelam pracowac w domu i Lilo od szczeniaka jest ze mna , caly czas spedza ze mna , ja pracuje a on siedzi ze mna , ja gotuje obiad a on spi na moich nogach . :placz:Jest poprostu rozpieszczony i strasznie zazdrosny , nie moge poglaskac innego psa bo rzuca sie na niego z zebami , jak przytulam sie do TZ-ta to on sie wpycha pomiedzy . On jest kochanym , madrym psiakiem ale chyba mamy zaburzone relacje pies-pani. Za bardzo sie do siebie przyzwyczailismy. Kurcze ale to jest tak ze my spedzamy cale dnie ze soba , moj maz pracuje duzo i czesto go nie ma a my jestesmy zawsze. To jest moj nalepszy kumpel :) Dlatego miedzy innymi moj maz nie zgadza sie na tymczas bo wie ze nie oddam juz psa jak go raz wezme:( Nie wiem, czy Cię to pocieszy lilo, ale mojemu Guckowi do tej pory zdarza się nasikać, czy też zrobić kupę w domu, a ma już prawie 7 lat. Jeszcze do niedawna sikał jak wychodziłam z domu - był po spacerku, a ja znikałam na góra 4 godziny. Kilka miesięcy temu przyniosłam do domu kota - Gucek lał kilka razy dziennie przez około tydzień, nawet jak wychodziłam na niecałą godzinę. Jak go zostawiam u mojej mamy na kilka dni to wiadomo, że następnego dnia nasika. Potrafi patrzeć mamie w oczy i sikać. Moje drewniane podłogi też są spuchnięte i wyglądają okropnie. Co mogę zrobić? Próbowałam tego i owego i nic.... Prawda jest taka, że nigdy nie miałam tak małego psiaka i chyba, ba, na 100% go rozpuściłam. Karmię go 3 razy dziennie (dokładnie odmierzone) i nigdy mu nic nie zostaje. Pilnuję tego bardzo, bo jest kastratem i nie chce żeby przytył co mu się w przeszłości zdarzyło. Quote
lilo Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Dziękuję Bogu że to nie olbrzym , co do dzieci to wydaje mi się że nie powinno byc problemu Lilo uwielbia dzieci pod kazda postacia , hodowcy od ktorych kupilam psa mieli dzieci i wychowywal sie z nimi , nie ma problemu z dziecmi wszytskie osiedlowe dzieciaki do niego przychodza i nie jest o nie zazdrosny , ale macie racje jak czlowiek napisze i przeczyta to inaczej to widzi. Wydawalo mi sie ze on jest poprostu przywiazany ale chyba bardziej jest uwiazany do mnie i musimy odciac pepowina ;( zaraz sprobuje dodac fotki tylko ogarne jak to zrobic :) Quote
malawaszka Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 AniaGucio napisał(a):Nie wiem, czy Cię to pocieszy lilo, ale mojemu Guckowi do tej pory zdarza się nasikać, czy też zrobić kupę w domu, a ma już prawie 7 lat. Jeszcze do niedawna sikał jak wychodziłam z domu - był po spacerku, a ja znikałam na góra 4 godziny. Kilka miesięcy temu przyniosłam do domu kota - Gucek lał kilka razy dziennie przez około tydzień, nawet jak wychodziłam na niecałą godzinę. Jak go zostawiam u mojej mamy na kilka dni to wiadomo, że następnego dnia nasika. Potrafi patrzeć mamie w oczy i sikać. Moje drewniane podłogi też są spuchnięte i wyglądają okropnie. Co mogę zrobić? Próbowałam tego i owego i nic.... Prawda jest taka, że nigdy nie miałam tak małego psiaka i chyba, ba, na 100% go rozpuściłam. Karmię go 3 razy dziennie (dokładnie odmierzone) i nigdy mu nic nie zostaje. Pilnuję tego bardzo, bo jest kastratem i nie chce żeby przytył co mu się w przeszłości zdarzyło. o mamo :mdleje: ja rozumiem, ze ja mam sikanie w domu, ale to sikanie przez psy po przejściach i póki co wszystkie udało mi się oduczyć w krótszym bądź dłuższym czasie, ale żeby pies chowany od szczyla mi lał w domu to nie zdzierżyłabym - wiem że często sikają po domu jakies takie minimini pieski - ale one są nienormalne :lol: sznaucery nie są takimi lalusiami, co to muszą sobie dodawać animuszu przez podsikiwanie (pomijając psy z traumą) - traktujcie je jak psy z krwi i kości to i one będą się tak zachowywać ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.