Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 534
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W domu tymczasowym u Kasie Dunaj ma wielki kojec, a właściwie - nie kojec tylko ogromną, własną posesję, z ciepłą budą z przedsionkiem i co najważniejsze RODZICAMI KASIE którzy są z nim cały czas, karmią go, sprawdzają jak się czuje a przede wszystkim - ciągle z nim rozmawiają (zgodnie z zaleceniem weterynarza:loveu: ).

" class="ipsImage" alt="">

" class="ipsImage" alt="">

Na zdjęciu poniżej widać, że Dunaj nadal nie może stać na nogach, obija się, przewraca, często plączą mu się łapki:

" class="ipsImage" alt="">

Posted

Dwa pozostałe były w stanie podobnym od Dunaja, ale szybciej się zregenerowały i po ponad dwóch tygodniach dokarmiania wyglądają trochę lepiej niż Dunaj. Ich zdjęcia wkleję jutro.

Posted

Jak patrzę na tę biedę, to cisną mi sie takie słowa, że :mad: .
Co za ludzie? To potwory.
Boże, jaki on chudy? I jaki zaniedbany, te odleżyny ?
Dzięki, że jest już bezpieczny.

Camara i jej Syn, Frotka, Kasie - brak mi słów, żeby Wam podziękowac :buzi: :angel: .


Danka

Posted

Frotko tym masz ogromne doświadczenie napisz proszę jak mogę pomóc tym co zostały....czy je zabieramy...czy ci ludzie się zmienią.....czy może jeździć na kontrole....

Posted

Ja tylko dodam, że żadne z tych zdjęć nie oddaje tego jak Dunaj wygląda. To trzeba zobaczyć, żeby uwierzyć


Dla tych co wiedzą:
Dunaj wygląda jak kiedyś...Borys... albo Benia... choć nawet Beńka lepiej trzymała się na łapinach :cool1:

Posted

Elso - na razie zakończmy sprawę Dunaja. Psy, które zostały nie są w dobrym stanie, ale nie jest z nimi najgorzej. W porównaniu z innymi interwencjami z tego terenu musze przynać, że ludzie, którzy opiekowali się Dunajem nie byli najgorsi. Pies nie wygląda na bitego ani maltretowanego, a to już dużo.

Posted

Elso... to na pewno nie są ludzie, na których podziałają jakiekolwiek formy nacisku. Dunaja oddali dobrowolnie... i to jedyna rzecz, dobra rzecz którą zroblili dla tego psa. Szkoda nerwów...
wydaje mi się, że raczej w jego miejsce nie będą brali następnego... obym się nie myliła...

Posted

Kochany bidulek! Najwazniejsze, że jest już bezpieczny! To był "ostatni dzwonek". On dłużej nie wytrzymałby!!!!! Jesteście LUDZKIE ANIOŁY
:buzi: :buzi:
Nie mamy odzewu na problem z czarnym, o którym wcześniej ktoś i tu wspomniał i wkleił zdjęcia. Zobacz jedno z nich:

Zobacz adres wątku "Wygłodzony prawie na śmierć..."::shake: :shake:
http://http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24750&page=6
Nie można go tak zostawić :eek2: :eek2: :eek2:
Może macie jakiś pomysł!!!

Posted

"Psy, które zostały nie są w dobrym stanie, ale nie jest z nimi najgorzej. W porównaniu z innymi interwencjami z tego terenu musze przynać, że ludzie, którzy opiekowali się Dunajem nie byli najgorsi. Pies nie wygląda na bitego ani maltretowanego, a to już dużo"

:-( :-( :-(

Posted

Dunajowi rzeczywiście nie było najgorzej. Wystarczy go odkarmić i stanie na nogi. Ma w sobie ufność do człowieka, chce się zaprzyjaźnić. Czy uwierzycie, że on nawet w lecznicy cały czas machał ogonem? Nie mógł stać, wywracał się,ale machał. Znacznie gorzej jest z psami, nad którymi ktoś się znęcał. Bardzo dużo ludzi nie dość, że trzyma psa na łańcuchu, słabo karmi to jeszcze traktuje je jak worek treningowy. Takich urazów nie da się cofnąć.

Posted

Trudno to w ogóle komentować. Kasie i Camara dobrze, że są takie osoby jak Wy. :loveu: :loveu: :loveu: A ja bym tym ludziom nie puściła płazem. Powinni ponieść konsekwencje.

Posted

Dzień minął mu bardzo dobrze. Z chwili na chwilę jest silniejszy. Łapki słabe, ale już się nie wywraca. Chodzi w miarę normalnie. Wczoraj filmowała go ekipa "Kundla". Zamiast pokazać pyszczek do kamery rzucił się na ziemniaka, który leżał na ziemi i chciał go połknąć, musiałam mu wyjmować z pyska. Potem wsunął kurzą kupkę:roll:. Tego już nawet nie próbowałam wyjmować. Kasie mówi, że Dunaj zjada nawet własne odchody:shake: . Widać, że jest mu u Kasie bardzo dobrze. Cały czas macha ogonem, przytula się. Wygląda na szczęśliwego.

Posted

a dzisiaj został wyczesany, Kasie powycinała kołtuny z ogonka i jeszcze raźniej nim macha :p
za chwilę jedziemy z moimi białasami w odwiedziny do Dunaja. Zdjęcia wieczorkiem!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...