Kasie Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 To nawet dzisiaj możemy wypróbować te szelki. A wczoraj Dunajka coś łapki bolały. Bo tylko chciał leżeć a na siku pod najbliższy krzaczek wychodził. Dobrze że dzis wet go zobaczy. Frotko, to około 17.30 jesteśmy umówione? Proponuję "wrobić" w to Hankę Rupczewską:p Sukces gwarnatowany.Dzisiaj 09:12 To może jeszcze w wystąpienie w telewizji? Tak hurtowo już wrabiać :evil_lol: Pani Hania tu nie zagląda, prawda? Quote
Camara Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 Frotka napisał(a):Proponuję "wrobić" w to Hankę Rupczewską:p Sukces gwarnatowany. Czy ktoś już zawiadomił Hanię, że została wrobiona??? Quote
Kasie Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Dunaj był wczoraj u weta. Przez ostatnie 2 dni dość kiepsko chodził, właściwie nie chciał chodzić. A poza tym kiolejny zastrzyk sterydowy. 15 minut pakowałam go do samochodu bo jak sie Dunaj zestersuje, to koniec: robi sie sztywny, wyciąga napiete łapy i nic nie pomoże. Ale się w końcu udało. Tylko biedna Frotka musiała na nas czekać. Dostał zastrzyk i... DZiś lepiej! Od rana tak rozrabiał przy ogrodzeniu, że aż nas budził: pilnował jak ktos szedł chodnikiem. Nadal sie potyka ale znowu jest taki wesoły i znowu biega i znowu każdy krzaczek jego ;) Wczoraj zafundowała mu ciotka Frotka puszki mieska z warzywami i suchą karmę (:cool1: prawda Dorotko?). Bo do tej pory Dunajek monotonnie jadał: ryż, kurczak, marchewka. Oj, miesko z puszek smakuje :lol: Ale nawet jak sie spieszył to rozgryzał kawałki. Po 2 puszkach wieczorem pogardził chrupkami ale na dzis rano juz ich nie było. Wiec na śnaidanko kolejna porcja i wiecie że chrupki też już gryzie? Mama znowu popadła w rozpacz bo po pół godzinie od takiego posiłku miał gdzieś miskę z ryżem i kurczakiem. Ale i ją pewnie zje, w swoim czasie. Dunajek przytył: już ma 36 kg. I wczoraj dostał od Frotki super szelki, takie na zamówienie robione. Teraz jak się potknie to można go podtrzymać. Jutro jedzie do telewizji. Mam prosbę do AgiG, kiwi, tarantino lub innych: która z nim wystąpi? Ja go przyniosę, ułozę itd. Ale wolałabym nie być przed kamerą. I dlatego bardzo Was proszę o pomoc. Quote
kiwi Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 jada dwa ze schroniska i dunaj, nas jest 3 wiec chyba wystarczy, choc to aga dowodzi ekipa - ona musi potwierdzic bo ja ciagle myle ta telewizje Quote
Kasie Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Co rozumiesz przez 3? Tj kto bedzie? Aaa, j apo programie zaraz muszę jechać ale telefon będzie i tak Doroty. O ile ktoś wogóle zadzwoni. Boję sie jeszcze jednego. Dunaj jak jest zestreaowany to nie nadaje sie zeby go pokazać: robi sie sztywny. Będzie leżał z wyciągniętymi sztywno łapami przed siebie i nawet się nie ruszy. To nie jest reklama dlaniego :shake: Quote
kiwi Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 ja, aga i jedyna dziewczyna z mojego wydzialu ktora zgodzila sie wystapic w telewizji :multi: tylko nie wiem czy aga zabiera darsa, ale chyba nie wtedy jedzie rap, jakis inny maly ze schroniska (speedy albo czarus)i dunaj wiec powinno wystarczyc dunaj musi sie jakos pokazac.. byle tylko nie warkotal na inne psy:razz: Quote
Kasie Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Warczeć nie bedzie na nikogo, bedzie leżał po prostu. Tylko może byc nieco sztywny :razz: Łapy wyciągnięte, głowa odgięta itd. Jak po paralizu. I zeby nie próbował wstawać. Bo jak jest zestresowany (a bedzie) to się przewróci. Quote
mar.gajko Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Oj, tak czytam, czytam i widzę, że ciotka Kasie, to już Dunajka kocha bardzo i domek nowy będzie wybrzydzany i wybierany i badany i testowany. Trymam kciuki zz występy telewizyjne Dunajowe, coby oczarował tę jedną jedyną osobę. Quote
Kasie Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Do Dunajka ni emożna sie nei przywiązać. To jest psiak z taką magią. Trzeba z nim troszke pobyć i poznac go a już zapada w mysli. A każdy domek ma byc wspaniały, żeby psiak nie przechodził przez to co przeszedł i zeby czuł się bezpieczny. Dunaj ma charakter, zaczyna miec wygląd, za swoich da się pokroić. CZego więcej chcieć? Quote
Camara Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Kasia powiedz Dunajowi, że ja będę się denerwować za was oboje - to on juz nie musi ;) Quote
Kasie Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Powiem, powiem. Nawet na uszko mu to powiem. Tylko czy do niego dotrze? I tak sobie myślę, że chyba dzisiaj muszę go jeszcze wykąpać, choć trochę no bo jutro musi być jak podhalan biały a na razie jakiś taki szaro-bury przez tą pogodę. A wiecie, że w kojcu znowu kury zamieszkały? Quote
Camara Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Kasie napisał(a):A wiecie, że w kojcu znowu kury zamieszkały? to stwierdzenie sugeruje, że kojec należy zapsić :evil_lol: Quote
Kasie Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Gosiu, a przedstawisz tą propozycje moim rodzicom? Quote
AgaG Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Kasie napisał(a):Jutro jedzie do telewizji. Mam prosbę do AgiG, kiwi, tarantino lub innych: która z nim wystąpi? Ja go przyniosę, ułozę itd. Ale wolałabym nie być przed kamerą. I dlatego bardzo Was proszę o pomoc. Już obiecałam, że z nim wystąpię. nie ma sprawy. Bardzo lubię duże misie:loveu: :loveu: Quote
Frotka Posted June 1, 2006 Author Posted June 1, 2006 Koniecznie podajcie telefon do Kasie. Ja mam ciągle wyłączony dzwonek.:oops: Jak tam Twoje Maleństwo, Kasiu?:loveu: Quote
Kasie Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Powiedzmy ze wczoraj Dunajek nie miał najlepszego dnia... Był troszkę niespokojny, możliwe, ze to po tych lekach sterydowych. Chodzi super ale chcarakterek mu się wyostrza :cool1: No, ale wszyscy to przeżyli.;) Było tez tak, że po podwórku krecili się obcy ludzi bo spuszczali drzewo. I to mogło jeszcze bardziej go denerwować. Wieczorem juz się pozwolił wygłaskać i wyprzytulać. I dzis rano też ale nie chciał wyjść na smyczy do ogrodu. Jeszcze nie wiem jak ale do programu go dowiozę. NAjwyzej założę mu worek płucienny na głowę :evil_lol: Quote
emir Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Frotko - jak zaczynała się sprawa Dunaja a potem tego drugiego podhalana - w obu przypadkach proponowałam swoją fachowa ( popartą 30- letnim doświadczeniem) pomoc, przyjęcie do przytuliska, leczenie, resocjalizację i w końcu szukanie NOWEGO ODPOWIEDZIALNEGO DOMU - z jakichś bliżej nieznanych mi powodów ( których mogę się tylko domyślać) nie przyjęłyście mojej oferty pomocy - skutek jest taki jak widać psy ciągle są " w zawieszeniu" nie muszę wyjaśniać jak to wpływa na ich psychikę; a domu wciąż nie ma! cóż przykro mi tylko i psów żal. K. Quote
AgaG Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 jedna osoba dzwoniła do programu w sprawie Dunaja. jej telefon wysłałam sms-em Frotce. osobiście nie rozmawiałam z tą osobą. Quote
Frotka Posted June 4, 2006 Author Posted June 4, 2006 Emirze-Dunaj nie jest "w zawieszeniu" tylko kontynuuje indywidualne leczenie u Kasi. Nie piszemy tego na Dogomanii ale pies jest pod stałą opieką weterynaryjną, na konsultowanej z weterynarzem diecie, Kasia robi mu coddzienne masaże, cała jej rodzina pracuje nad jego psychiką. Szukamy mu domu trochę "na wyrost", tak naprawdę to on dopiero teraz robi się gotowy do tego żeby zmienić miejsce. Quote
Kasie Posted June 5, 2006 Posted June 5, 2006 Niestety, po programie nie było odezwu. Zainteresowana Pani ma w domu już jednego psa i 8-letnia niepełnosprawna córkę co akurat w tym wypadku wyklucza kandydaturę Dunaja. Dunaj lubi ciepło. To nieważne, że do tej pory spał na polu bez budy. Już poznał co to znaczy ciepły kaloryfer. Żebyście widzieli jak potrafi go fajnie lizać... Pomimo namów dziewczyn nie byłam w stanie wyekspediowac go do kojca. Przecież ciągle pada, nawet jeśli buda jest porządna to miałby wilgotno. On właściwie wychodzi tylko siku zrobic i wraca na legowisko. Znacznie lepiej chodzi, prawie się nei potyka. Tak jest zawsze po dawce sterydów. Apetyt ma nadal całkiem całkiem. Włączyłam chrupki do diety. Raczej sie nimi bawi, każda chyba na 4 rozgryza. No ale w końcu z miseczki znikają. Chrupki to 1 posiłek. Pozostałe 4 to nadal ryż z kurczakiem i marchewką. No i niestety niekontrolowana przeze mnie ilość smakusiów... Przypominam, że Dunajek SZUKA DOMU Quote
Frotka Posted June 5, 2006 Author Posted June 5, 2006 A jednak... po programie był odzew:loveu:, wprawdzie spóźniony ale może przez to lepiej przemyślany. Odezwała się też Ania z Kędzierzyna. Trzymajcie kciuki! Quote
Kasie Posted June 5, 2006 Posted June 5, 2006 Frotko, nie bądź enigmatyczna... No przecież jestem ciekawa. Quote
Frotka Posted June 5, 2006 Author Posted June 5, 2006 To zadzwoń do domu.:eviltong: Masz wiadomość u Mamy. No dooobra, napiszę Ci priv. Ksera, za te koty jeszcze raz :buzi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.