Jump to content
Dogomania

nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi


Recommended Posts

Posted

jfn napisał(a):
Pyros-Aga: obejrzyj sobie spojówki psa, jesli blade - prawie białe - leć do weta...


Spojówki też ma jaśniejsze od Pyrosowych- tak jak i dziąsła :roll: Żadnych innych oznak nie ma. Nie patrzyłam nigdy na kolor spojówek lub dziąseł u niej, więc nie wiem czy tak ma zawsze. Dam jej czas do wieczora na jakieś inne znaki :cool1: Bez paniki :oops:

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pyros-Aga napisał(a):
Miała ( tzn. nadal ma) kolejnego hot-spota (u niej on są baaardzo poważne- ogromne i z ogromną ilością ropy) Tym razem jest zlokalizowany na tyłku w okolicach ogona i jest wielkości całej dłoni :shake:

Uuuuuu :shake: Niefajnie :shake: To trzyma mocno kciuki za zdrowko.

Posted

marmara_19 napisał(a):
obroze najlepiej skorzana szeroka 3 cm... fajnie sie owczarka prowadzi w 4 cm... a jak nie to jakas tasmowa 2.5 -3cm szeroka... chcoiaz do flexi 8 m to ja bym szelki kupila;p


wróciłem i nic nie kupiłem, dostałem zarotu głowy....

a tu widzę doradztwo fachowe , następnym razem kupię tzn pewnie w piątek ....
dzięki :)

Posted

heh, ja tylko mwoie o tym co ejst wygodne dla mnie;p z doswiadzcenia.. a mam ONka takeigo no... mowia,ze duuuzego;p ale ejst jak najbardziej w normie i sily tez ma duuzo;pgenralnie pies idzie "lzej" jelsi ma obroze wysoko zalozona i zapieta... im nizej jest obroza i peis bardziej ciagnie tym gorzej go sie trzyma;) a do flexi 8 m najlepiej chyba szleki.. tj najbezpieczniej.. jak peis sie rozpedzi to przynajmniej nie zrobi fikolka jak w obrozy

Posted

zrobi zrobi ;)) tylko na szelkach ten fikolek bedzie chyba bardziej bezpieczny i no duuuzo bardziej bedzie musial sie rozpedzic ;) testowalam na flexi 8m i munsterlnaderze w szelkach ;)

Posted

Pyros-Aga napisał(a):
Spojówki też ma jaśniejsze od Pyrosowych- tak jak i dziąsła :roll: Żadnych innych oznak nie ma. Nie patrzyłam nigdy na kolor spojówek lub dziąseł u niej, więc nie wiem czy tak ma zawsze. Dam jej czas do wieczora na jakieś inne znaki :cool1: Bez paniki :oops:
ma goraczke?po 12 godzinach mocz bylby juz pomaranczowy.nie sadze zeby to byla babeszja.ale obserwuj.nasza grupa za pan brat z babeszja:angryy: to wiesz...my eksperci:cool1:

Posted

marmara_19 napisał(a):
a ja nigdy psu nie meirzylam temperatury;/ jak Wy to robicie i jakimi termometrami?:P


Zwyklym termometrem w psim tylku. Ewentualnie mozesz posmarowac czyms poslizgowym.

Posted

no wlasnie to mnie przeraza... chyba zeby kupic "psi" termometr.. bo jak pozniej takim sobie meirzyc temp popd pacha?:P a tak pwoaznie mam nadzieje,z e nie ebde musiala zadnemu psu mierzyc temp... raz keidys wetka meirzyla psu ejdnemu mojemu.. i na tym koniec... ehh tez myslalam, ze w tylek termometr.. ale liczylam na to, ze mzoe jakeis inne mniej stresujace sposoby znacie;)

Posted

mniej stresujący sposób? weź kota spróbuj zmierzyć mu temperature, a póżniej wez psa... mówie ci... luzik... pomyślisz sobie, że mierzenie temperatury psu to pikuś w porównaniu z kotem... :D

Posted

:angryy: Aaaaale te ludzie to....:angryy: :angryy: :angryy:
Uwielbiam po prostu jak biorą te swoje pieseczki na rączki w obronie przed innymi psami :mad:.Moje czarne są grzeczne i im to zwisa,ale pszenica dla takich "kochanych pieseczków" jest jak w ogłoszeniu z Wyborczej-"eutanazja psów 24 h na dobę" :boom: .Psy są na ziemi-wsjo jest ok,ale jak taka pańcia wpadnie nagle na pomysł ratowania zwierzątka...:2gunfire: .Raz już Maka zwisała z Pimpusia trzymając go krokodylim chwytem .Dobrze,że to był spaniel,bo mniejszego to by rozerwała :roll: .
Wrrrr....
I tak jak nigdy nic nie mówię takim ludziom,bo są niereformowalni...,dzisiaj akurat byłam bez Maki i wynikła taka sytuacja...i nie mogłam się powstrzymać.Ja jak widzę ludki z psami kieruję się w inną stronę,a tu mi pańcia z yorczkiem najpierw leci do nas,a potem bierze psiaka na ręce :wallbash: .Jak bym była z Maką,mogłoby być krucho.Więc babie mówię co i jak,a ona przyciska yoreczka do piersi i mówi "ja bym w życiu nie dała skrzywdzić Dianki"...........
:look3: :question: :snipersm: :wallbash: :chaos:

ale się wyprodukowałam :evil_lol:

Posted

Wojenka,ja mam sznaucery srednie i na reke ich nie za bardzo wezme,ale chciałam Ci napisac zebys nie wysmiewała tych panius co swoje maskotki tak łapia.Moz e maja złe doswiadczenia i ie wiedza jak sobie poradzic .
Miałam jakis czas temu sytuacje ,ze bulterierka z osiedla wyrwała łeb z obrozy i przyleciała do moich cwiczacych psow .Zaczeła ganiac młodsza suke a jak zobaczyła, ze ta sie boi to i usiłowała ja powalic i dobrac sie do brzucha ( juz nie na zarty).
Nie mogłam tych psow złapac ,jak złapałam swoja to bulterierka obaliła mnie na ziemie (niestabilnie stałam niezgrabnie pochylona) i dalej skakac do nas z zebami .
W koncu sprzedałam kopniaka temu psu co zreszta mało ja obeszło.Sytuacja była straszna i skonczyła sie paniczna ucieczka mojej suki w głab osiedla ,co tamta zadowoliło i zaniechała poscigu.
Ale nic nam sie nie stało wiec i nie było podstaw do interwencji SM czy policji.Poprostu dwa psy sie bawiły ,jak powiedzial pan od bulki.
Totez nastepnym razem jak ta bulka wyrwała głowe z obrozy ,wziełam moja Bianke na rece.Starsza suka sobie poradzi ,bo ma duze doswiadczenie z takimi wariatami ,ignoruje poprostu.
No i ta bulka przybiegła radosnie zeby nas maltretowac a ja sobie stałam i tylko tyłem sie odwracałam.I kicha ,poskakał i poszła.
Nie sadziłam ,ze stane sie pancia łapiaca swoje psinki na rece ale coz robic.Skoro nie mozna odgonic tego bulteriera a moja suka panicznie sie jej boi to chyba nie ma wyjscia jak usunac ja sprzed oczu tamtej.
Szczescie ,z e moja Bianka wazy 16 kg ,bo i tak b. trudno ja utrzymac na rekach ,jakby była ciezsza to nic z tego :-)

A wogole to Biance jakis guz wyrosł na łopatkach.Luuuudzie czy to sie nigdy nie skonczy !

Posted

Romas,to miałaś szczęście,że bulka nie dziabnęła Ciebie.Nawet przez przypadek.Dlatego jestem taką przeciwniczką brania psow na ręce w sytuacji zagrożenia-to po prostu wzmaga agresję.

Posted

poza tym agresywny pies moze doslownie wyrawac takie malenstwo z rak.czego bylam swiadkiem.:-( .ja rozumiem wlascicieli malych psow.york moze przyplacic ciezka kontuzja nawet zabawe z duzym psem.zwlaszcza ze kolo mnie laza takie pseudoyorki .malutkie kompletnie filigranowemminiaturki.alebo yorki mutanty po 6-8 kg giganty:roll: .aczkolwiek wiekszosc tych jorkow:roll: to koszmarne dziamgacze :mad: to jednak majac duze psy to JA jestem odpowiedzialna za bezpieczenstwo tych mniejszych psow.skoro wlasciciele nie ywkazuja owej.juz wole zeby brali te maluchy na rece niz zeby taki maluch rzucal sie z ujadaniem na moje psy:angryy: co doprowadza mnei do szalu.no bo jak do diabla mozna tak niepanowac nad psem?:mad: .bo co?bo maly?moje psy NIE SA MILE.dlatego ciagle mam je na oku i taka beztroska drugiej strony mnie doslownie rozwala.:cool1:

Posted

grupa emerycka dzisiaj byla ...rozbrajajaca.niestety haszczaka nie bylo:mad: co moge tylko skwitowac:nie rozumiem.majac tresera do dyspozycji i klopoty z psem nie rozumiem jak mozna olewac problem i rozwiazywac go biciem psa:angryy: .

Posted

saJo napisał(a):
Zamorduje tego qndla :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy:

:cool3: a co sie stalo?rrrany nie morduj-okaz humanitaryzm:evil_lol:

Posted

ayshe napisał(a):
grupa emerycka dzisiaj byla ...rozbrajajaca.niestety haszczaka nie bylo:mad: co moge tylko skwitowac:nie rozumiem.majac tresera do dyspozycji i klopoty z psem nie rozumiem jak mozna olewac problem i rozwiazywac go biciem psa:angryy: .

no niestety, ale bicie psa, czesto jest metoda wychowawcza :shake: bicie plus krzyk :roll: znajomi tak psa "wychowuja", co oczywiscie daje przeciwny efekt. Pies ucieka przed wlascicielami, nie przychodzi na zawolanie, rzuca sie na wszystkich obcych ludzi, a takze na psy (ostatnio sie rzucil na Maxa :angryy: ). Probowalam cos z tym zrobic, tlumaczylam, pokazywalam proste cwiczenia (typu siad, waruj), no i sie poddalam :roll: Jak grochem o sciane :wallbash:

Posted

agis-bo wogole przerazamnie znikoma ilosc ludzi ktorzy chca cos robic z psem.:shake: .to problem .w niemczech czy np.takich czechach na cwiczakach roi sie od ludzi pracujacych z psami.u nas szkolenie na kolku,20 psow w grupie,wszystkie smiertelnie znudzone....byle zrobil komende....szkolenie psa,praca z psem to fascynujacy sposob na spedzanie czasu.to taka praca ktora starcza nam na cale zycie:cool3: .uczy czlowieka pokory,wspolpracy,obserwcji,pracy rowniez nad soba i swoimi reakcjami ktore trzeba kontrolowac i wykoryzstywac dla dobra obojga.bo pracuje sie razem.nie pies wykonuje polecenia i juz tylko my wplywamy na psa a on na nas i to czlowiek musi w tym tandemie nadawac rytm.
wiekszosc ludzi nadal uwaza ze idzie z psem na tresure:diabloti: po ktorej odbebnieniu maja zniknac wszelkie problemy i ma nastac ogolna szczesliwosc:evil_lol: co jest wierutna bzdura.szkolenie psa to tak jak bycie w zwiazku-trzeba dbac o ten zwiazek motywujac psa,budowac ten zwiazek razem.bardzo ubolewam nad kazdym psem ktory nie ma mozliwosci rozwoju na tym pulapie z czlowiekiem.to sa dopiero nieszczesliwe psy.spacer,siusiu,pobieganie z innymi psami...nie sparaiwaja wrazenia nieszczesliwych?a dal im ktos mozliwosc wyboru?:cool1: .wiedza jak fajnie jest cos robic?no nie bardzo.wystarczy popatzrec na radoche psa ktory zalapal rekaw i pozoranta-o co w tym chodzi,odkryl doslownie kosmos adrenaliny,radochy zdobycia lupu....ech...mam dzisiaj melancholijny nastroj,zdaje sie ze za duzo mysle:roll: :evil_lol: .

Posted

ayshe napisał(a):
uczy czlowieka pokory,wspolpracy,obserwcji,pracy rowniez nad soba i swoimi reakcjami ktore trzeba kontrolowac i wykoryzstywac dla dobra obojga.


Oj, uczy. Oj, uczy. :lol: :lol: :lol:

Posted

ayshe napisał(a):
.wiedza jak fajnie jest cos robic?no nie bardzo.wystarczy popatzrec na radoche psa ktory zalapal rekaw i pozoranta-o co w tym chodzi,odkryl doslownie kosmos adrenaliny,radochy zdobycia lupu....ech...mam dzisiaj melancholijny nastroj,zdaje sie ze za duzo mysle:roll: :evil_lol: .



heh rekawek :loveu: tiaa i powiedz teraz whoo to co uslyszalam od hodowcy - ze border wyglada nieladnie na rekawie :cool1: a potem spojrz jak ona merdzieli ogonem i cieszy sie jak tylko wie ze bedzie szansa na prace z obrony:cool3: no ale ona ma to szczescie ze ja olewam to co mi mowia i zamiast na flayball biore ja na ipo:oops: :diabloti:

tylko ile psow ma to szczescie ? nasza grupka szkoleniowa ;) moze w calej polsce jeszcze z kilak takowych sie znajdzie... a inne psy? heh :( nawet ostatnio mowilam ci o super ONce marnujacej sie u czlowieka ktory nawet na spacer za furtke z nia nei wyjdzie... pies zna tylko wlasne podworko...

heh smutno :( bardzo smutno...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...