Pyros-Aga Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 jfn napisał(a):Pyros-Aga: obejrzyj sobie spojówki psa, jesli blade - prawie białe - leć do weta... Spojówki też ma jaśniejsze od Pyrosowych- tak jak i dziąsła :roll: Żadnych innych oznak nie ma. Nie patrzyłam nigdy na kolor spojówek lub dziąseł u niej, więc nie wiem czy tak ma zawsze. Dam jej czas do wieczora na jakieś inne znaki :cool1: Bez paniki :oops: Quote
agis Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Pyros-Aga napisał(a):Miała ( tzn. nadal ma) kolejnego hot-spota (u niej on są baaardzo poważne- ogromne i z ogromną ilością ropy) Tym razem jest zlokalizowany na tyłku w okolicach ogona i jest wielkości całej dłoni :shake: Uuuuuu :shake: Niefajnie :shake: To trzyma mocno kciuki za zdrowko. Quote
Waldek Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 marmara_19 napisał(a):obroze najlepiej skorzana szeroka 3 cm... fajnie sie owczarka prowadzi w 4 cm... a jak nie to jakas tasmowa 2.5 -3cm szeroka... chcoiaz do flexi 8 m to ja bym szelki kupila;p wróciłem i nic nie kupiłem, dostałem zarotu głowy.... a tu widzę doradztwo fachowe , następnym razem kupię tzn pewnie w piątek .... dzięki :) Quote
marmara_19 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 heh, ja tylko mwoie o tym co ejst wygodne dla mnie;p z doswiadzcenia.. a mam ONka takeigo no... mowia,ze duuuzego;p ale ejst jak najbardziej w normie i sily tez ma duuzo;pgenralnie pies idzie "lzej" jelsi ma obroze wysoko zalozona i zapieta... im nizej jest obroza i peis bardziej ciagnie tym gorzej go sie trzyma;) a do flexi 8 m najlepiej chyba szleki.. tj najbezpieczniej.. jak peis sie rozpedzi to przynajmniej nie zrobi fikolka jak w obrozy Quote
shida Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 zrobi zrobi ;)) tylko na szelkach ten fikolek bedzie chyba bardziej bezpieczny i no duuuzo bardziej bedzie musial sie rozpedzic ;) testowalam na flexi 8m i munsterlnaderze w szelkach ;) Quote
ayshe Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 Pyros-Aga napisał(a):Spojówki też ma jaśniejsze od Pyrosowych- tak jak i dziąsła :roll: Żadnych innych oznak nie ma. Nie patrzyłam nigdy na kolor spojówek lub dziąseł u niej, więc nie wiem czy tak ma zawsze. Dam jej czas do wieczora na jakieś inne znaki :cool1: Bez paniki :oops:ma goraczke?po 12 godzinach mocz bylby juz pomaranczowy.nie sadze zeby to byla babeszja.ale obserwuj.nasza grupa za pan brat z babeszja:angryy: to wiesz...my eksperci:cool1: Quote
Szira/Gosia Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 No pierwsze co bym zrobiła to zmierzyła temperaturę:lol: Quote
marmara_19 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 a ja nigdy psu nie meirzylam temperatury;/ jak Wy to robicie i jakimi termometrami?:P Quote
saJo Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Pyros-Aga Jesli ona jest blada, to warto jej zrobic badania bez wzgledu, czy czuje sie dobrze, czy zle. Moze miec po prostu anemie. Quote
saJo Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 marmara_19 napisał(a):a ja nigdy psu nie meirzylam temperatury;/ jak Wy to robicie i jakimi termometrami?:P Zwyklym termometrem w psim tylku. Ewentualnie mozesz posmarowac czyms poslizgowym. Quote
marmara_19 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 no wlasnie to mnie przeraza... chyba zeby kupic "psi" termometr.. bo jak pozniej takim sobie meirzyc temp popd pacha?:P a tak pwoaznie mam nadzieje,z e nie ebde musiala zadnemu psu mierzyc temp... raz keidys wetka meirzyla psu ejdnemu mojemu.. i na tym koniec... ehh tez myslalam, ze w tylek termometr.. ale liczylam na to, ze mzoe jakeis inne mniej stresujace sposoby znacie;) Quote
ada89 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 mniej stresujący sposób? weź kota spróbuj zmierzyć mu temperature, a póżniej wez psa... mówie ci... luzik... pomyślisz sobie, że mierzenie temperatury psu to pikuś w porównaniu z kotem... :D Quote
Wojenka Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 :angryy: Aaaaale te ludzie to....:angryy: :angryy: :angryy: Uwielbiam po prostu jak biorą te swoje pieseczki na rączki w obronie przed innymi psami :mad:.Moje czarne są grzeczne i im to zwisa,ale pszenica dla takich "kochanych pieseczków" jest jak w ogłoszeniu z Wyborczej-"eutanazja psów 24 h na dobę" :boom: .Psy są na ziemi-wsjo jest ok,ale jak taka pańcia wpadnie nagle na pomysł ratowania zwierzątka...:2gunfire: .Raz już Maka zwisała z Pimpusia trzymając go krokodylim chwytem .Dobrze,że to był spaniel,bo mniejszego to by rozerwała :roll: . Wrrrr.... I tak jak nigdy nic nie mówię takim ludziom,bo są niereformowalni...,dzisiaj akurat byłam bez Maki i wynikła taka sytuacja...i nie mogłam się powstrzymać.Ja jak widzę ludki z psami kieruję się w inną stronę,a tu mi pańcia z yorczkiem najpierw leci do nas,a potem bierze psiaka na ręce :wallbash: .Jak bym była z Maką,mogłoby być krucho.Więc babie mówię co i jak,a ona przyciska yoreczka do piersi i mówi "ja bym w życiu nie dała skrzywdzić Dianki"........... :look3: :question: :snipersm: :wallbash: :chaos: ale się wyprodukowałam :evil_lol: Quote
saJo Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Zamorduje tego qndla :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: Quote
Romas Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Wojenka,ja mam sznaucery srednie i na reke ich nie za bardzo wezme,ale chciałam Ci napisac zebys nie wysmiewała tych panius co swoje maskotki tak łapia.Moz e maja złe doswiadczenia i ie wiedza jak sobie poradzic . Miałam jakis czas temu sytuacje ,ze bulterierka z osiedla wyrwała łeb z obrozy i przyleciała do moich cwiczacych psow .Zaczeła ganiac młodsza suke a jak zobaczyła, ze ta sie boi to i usiłowała ja powalic i dobrac sie do brzucha ( juz nie na zarty). Nie mogłam tych psow złapac ,jak złapałam swoja to bulterierka obaliła mnie na ziemie (niestabilnie stałam niezgrabnie pochylona) i dalej skakac do nas z zebami . W koncu sprzedałam kopniaka temu psu co zreszta mało ja obeszło.Sytuacja była straszna i skonczyła sie paniczna ucieczka mojej suki w głab osiedla ,co tamta zadowoliło i zaniechała poscigu. Ale nic nam sie nie stało wiec i nie było podstaw do interwencji SM czy policji.Poprostu dwa psy sie bawiły ,jak powiedzial pan od bulki. Totez nastepnym razem jak ta bulka wyrwała głowe z obrozy ,wziełam moja Bianke na rece.Starsza suka sobie poradzi ,bo ma duze doswiadczenie z takimi wariatami ,ignoruje poprostu. No i ta bulka przybiegła radosnie zeby nas maltretowac a ja sobie stałam i tylko tyłem sie odwracałam.I kicha ,poskakał i poszła. Nie sadziłam ,ze stane sie pancia łapiaca swoje psinki na rece ale coz robic.Skoro nie mozna odgonic tego bulteriera a moja suka panicznie sie jej boi to chyba nie ma wyjscia jak usunac ja sprzed oczu tamtej. Szczescie ,z e moja Bianka wazy 16 kg ,bo i tak b. trudno ja utrzymac na rekach ,jakby była ciezsza to nic z tego :-) A wogole to Biance jakis guz wyrosł na łopatkach.Luuuudzie czy to sie nigdy nie skonczy ! Quote
Wojenka Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Romas,to miałaś szczęście,że bulka nie dziabnęła Ciebie.Nawet przez przypadek.Dlatego jestem taką przeciwniczką brania psow na ręce w sytuacji zagrożenia-to po prostu wzmaga agresję. Quote
ayshe Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 poza tym agresywny pies moze doslownie wyrawac takie malenstwo z rak.czego bylam swiadkiem.:-( .ja rozumiem wlascicieli malych psow.york moze przyplacic ciezka kontuzja nawet zabawe z duzym psem.zwlaszcza ze kolo mnie laza takie pseudoyorki .malutkie kompletnie filigranowemminiaturki.alebo yorki mutanty po 6-8 kg giganty:roll: .aczkolwiek wiekszosc tych jorkow:roll: to koszmarne dziamgacze :mad: to jednak majac duze psy to JA jestem odpowiedzialna za bezpieczenstwo tych mniejszych psow.skoro wlasciciele nie ywkazuja owej.juz wole zeby brali te maluchy na rece niz zeby taki maluch rzucal sie z ujadaniem na moje psy:angryy: co doprowadza mnei do szalu.no bo jak do diabla mozna tak niepanowac nad psem?:mad: .bo co?bo maly?moje psy NIE SA MILE.dlatego ciagle mam je na oku i taka beztroska drugiej strony mnie doslownie rozwala.:cool1: Quote
ayshe Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 grupa emerycka dzisiaj byla ...rozbrajajaca.niestety haszczaka nie bylo:mad: co moge tylko skwitowac:nie rozumiem.majac tresera do dyspozycji i klopoty z psem nie rozumiem jak mozna olewac problem i rozwiazywac go biciem psa:angryy: . Quote
ayshe Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 saJo napisał(a):Zamorduje tego qndla :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :cool3: a co sie stalo?rrrany nie morduj-okaz humanitaryzm:evil_lol: Quote
agis Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 ayshe napisał(a):grupa emerycka dzisiaj byla ...rozbrajajaca.niestety haszczaka nie bylo:mad: co moge tylko skwitowac:nie rozumiem.majac tresera do dyspozycji i klopoty z psem nie rozumiem jak mozna olewac problem i rozwiazywac go biciem psa:angryy: . no niestety, ale bicie psa, czesto jest metoda wychowawcza :shake: bicie plus krzyk :roll: znajomi tak psa "wychowuja", co oczywiscie daje przeciwny efekt. Pies ucieka przed wlascicielami, nie przychodzi na zawolanie, rzuca sie na wszystkich obcych ludzi, a takze na psy (ostatnio sie rzucil na Maxa :angryy: ). Probowalam cos z tym zrobic, tlumaczylam, pokazywalam proste cwiczenia (typu siad, waruj), no i sie poddalam :roll: Jak grochem o sciane :wallbash: Quote
ayshe Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 agis-bo wogole przerazamnie znikoma ilosc ludzi ktorzy chca cos robic z psem.:shake: .to problem .w niemczech czy np.takich czechach na cwiczakach roi sie od ludzi pracujacych z psami.u nas szkolenie na kolku,20 psow w grupie,wszystkie smiertelnie znudzone....byle zrobil komende....szkolenie psa,praca z psem to fascynujacy sposob na spedzanie czasu.to taka praca ktora starcza nam na cale zycie:cool3: .uczy czlowieka pokory,wspolpracy,obserwcji,pracy rowniez nad soba i swoimi reakcjami ktore trzeba kontrolowac i wykoryzstywac dla dobra obojga.bo pracuje sie razem.nie pies wykonuje polecenia i juz tylko my wplywamy na psa a on na nas i to czlowiek musi w tym tandemie nadawac rytm. wiekszosc ludzi nadal uwaza ze idzie z psem na tresure:diabloti: po ktorej odbebnieniu maja zniknac wszelkie problemy i ma nastac ogolna szczesliwosc:evil_lol: co jest wierutna bzdura.szkolenie psa to tak jak bycie w zwiazku-trzeba dbac o ten zwiazek motywujac psa,budowac ten zwiazek razem.bardzo ubolewam nad kazdym psem ktory nie ma mozliwosci rozwoju na tym pulapie z czlowiekiem.to sa dopiero nieszczesliwe psy.spacer,siusiu,pobieganie z innymi psami...nie sparaiwaja wrazenia nieszczesliwych?a dal im ktos mozliwosc wyboru?:cool1: .wiedza jak fajnie jest cos robic?no nie bardzo.wystarczy popatzrec na radoche psa ktory zalapal rekaw i pozoranta-o co w tym chodzi,odkryl doslownie kosmos adrenaliny,radochy zdobycia lupu....ech...mam dzisiaj melancholijny nastroj,zdaje sie ze za duzo mysle:roll: :evil_lol: . Quote
mimoza Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 ayshe napisał(a):uczy czlowieka pokory,wspolpracy,obserwcji,pracy rowniez nad soba i swoimi reakcjami ktore trzeba kontrolowac i wykoryzstywac dla dobra obojga. Oj, uczy. Oj, uczy. :lol: :lol: :lol: Quote
shida Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 ayshe napisał(a):.wiedza jak fajnie jest cos robic?no nie bardzo.wystarczy popatzrec na radoche psa ktory zalapal rekaw i pozoranta-o co w tym chodzi,odkryl doslownie kosmos adrenaliny,radochy zdobycia lupu....ech...mam dzisiaj melancholijny nastroj,zdaje sie ze za duzo mysle:roll: :evil_lol: . heh rekawek :loveu: tiaa i powiedz teraz whoo to co uslyszalam od hodowcy - ze border wyglada nieladnie na rekawie :cool1: a potem spojrz jak ona merdzieli ogonem i cieszy sie jak tylko wie ze bedzie szansa na prace z obrony:cool3: no ale ona ma to szczescie ze ja olewam to co mi mowia i zamiast na flayball biore ja na ipo:oops: :diabloti: tylko ile psow ma to szczescie ? nasza grupka szkoleniowa ;) moze w calej polsce jeszcze z kilak takowych sie znajdzie... a inne psy? heh :( nawet ostatnio mowilam ci o super ONce marnujacej sie u czlowieka ktory nawet na spacer za furtke z nia nei wyjdzie... pies zna tylko wlasne podworko... heh smutno :( bardzo smutno... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.