shida Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 a nas dzis nie bedzie...i jutro pewnie tez :( dopiero w sobote bedziemy... na szkoleniu na 100% ale ze sladow chyba bedziemy musialy sie szybko zmywac ...tak do 14 to pewnie bede mogla potem nie... acha chcialam wszystki przeprosic ale dopiero w sobote przywioze zamowione rzeczy z hurtowni - pokapikowalo mi sie troche... Quote
Romas Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 No pewno ,ze miałam szczescie z ta bulka.Zaznacze,ze stałam kawał drogi od niej kiedy urwała sie ze smyczy.Nigdy do tej pory nie byłam w takiej sytuacji,nigdy moje psy nie dostały manta od innych ,bo mam psy niekłotliwe.A jak miałam DC to tez nie zaczepiał pierwszy . Z tego wszystkiego zgłupiałam .Dlatego nie dziwie sie tak naprawde ludziom majacym psy przytulanki ,ktorzy traktuja je jak dzieci ,z e łapia na rece przy zagrozeniu.Mozg sie wyłacza daje Wam słowo. Ten guz Biance rosnie wiec zaraz ide jednak do wet ,mało ze cały zeszły tydzien tam spedziłam z chora Zuzia .Moze to i po szczepieniu ale to jest przed łopatkami ,tak prawie na szyji i ma wielkosc orzecha włoskiego.Jeeezu co to za cholera. Quote
ada89 Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 przykład z bullikiem : i wez sie pozniej dziw, ze ludzie mówią, że ttb to PSY MORDERCY jak ja bym takich wszystkich ludzi w kosmos wypi*przyła, a małych piesków nie lubie... jakoś takie własnie małe som... i pozniej nie wiadomo czy to pies, czy swinka morska czy inne dziwne stworzenie... i dziamgają na okrągło a tego nie znosze :cool3: Quote
shida Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 uuuuu :(trzymamy z whoo kciuki za "czarnoszare ONki" ;) zeby sie skonczyly klopotki :) Quote
Wojenka Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Jak się teriery zczepią,to dopiero jest wesoło! :cool3: Przykładzik: moja pszenica i jej miotowa siostra.Panny miały około 9 miesięcy,obie chciały rządzić...Wystarczyło jedno spojrzenie,żeby zaczęła się jatka.Raz się na spacerze za łby złapały...Ja chwyciłam jedną za ogon i podniosłam,a koleżanka drugą...No i se wisiały...:cool1: Udało się je jakoś rozdzielić po kilkunastu minutach...No i od tej pory mieszkanie było podzielone na dwie części...:roll: Od tej pory też mówimy,że Maka jest jadowita :evil_lol: - jej ugryzienia zawsze się paprzą i nie chcą goić...:shake: . Takie to życie bywa z terierami :cool3: . Dlatego jak widzę coś małego i pokracznego,uciekam w drugą stronę,bo pszenica chyba sobie postawiła za cel życiowy eliminowanie osobników chorych i słabych.No...,teraz ma 9 lat i coraz bardziej wyluzowuje...;) Quote
saJo Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 A ja nigdy nie zapomne jak sie Ksieciunio ze szczeniakiem ratlerka bawil :evil_lol: Quote
Ewa-Jo Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 shida napisał(a):a nas dzis nie bedzie...i jutro pewnie tez :( dopiero w sobote bedziemy... na szkoleniu na 100% ale ze sladow chyba bedziemy musialy sie szybko zmywac ...tak do 14 to pewnie bede mogla potem nie... acha chcialam wszystki przeprosic ale dopiero w sobote przywioze zamowione rzeczy z hurtowni - pokapikowalo mi sie troche... nie zgubiłaś czegoś na polach???:lol::lol::lol: Quote
shida Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 aaa bardzo mozliwe....tylko ze mialam dzis taki zasuw ze nawet nie mialam okazji popatrzec :) ale znajac moje zdolnosci to na pewno cos zgubilam ;) tak ze bedziemy sie slicznie usmiechac do znalazcy i no nawet moze jakies wykupne wykombinujemy czy cos? no kawalek smierdzielka jakiegosc na ten przyklad :) Quote
Ewa-Jo Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 shida napisał(a):aaa bardzo mozliwe....tylko ze mialam dzis taki zasuw ze nawet nie mialam okazji popatrzec :) ale znajac moje zdolnosci to na pewno cos zgubilam ;) tak ze bedziemy sie slicznie usmiechac do znalazcy i no nawet moze jakies wykupne wykombinujemy czy cos? no kawalek smierdzielka jakiegosc na ten przyklad :) nie brak ci czegoś niebieskiego? podpowiedz mało co tego nie rozgniotłam butem Quote
shida Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 ???????????????????????? tzn? smycz mam.... obroze chyba tez... eee to ja nie wiem :) Quote
Ewa-Jo Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 shida napisał(a):???????????????????????? tzn? smycz mam.... obroze chyba tez... eee to ja nie wiem :) co ostatnio wprawiało cie w euforie jak przypinałaś to do paska? Quote
shida Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 ale raczej malo mysle dzis wiec wszystko mozliwe...no pilki sa innego koloru... gryzaki tez... chyba ze znalazlas moja zaginiona smycz ale zgubilam ja tak daaaaawno... bo co innego mogloby by to byc? hmmm ale mam zagwozdke... Quote
shida Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 hihihihihi krokomierz ;)))))))no tak to baaaaaaaardzo prawdopodobne ze zgubilam :) zaraz sprawdze ;) Quote
shida Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 nie ma... czyli faktycznie znow cos zgubilam ;) oj to bedziemy z whoo sie slicznie usmiechaly i probowaly wykupic zgube :) Quote
Ewa-Jo Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 shida napisał(a):hihihihihi krokomierz ;)))))))no tak to baaaaaaaardzo prawdopodobne ze zgubilam :) zaraz sprawdze ;) tylko ty to miałaś wiec ty zgubiłaś. Ten ktory dałam dla Marty to Ayshe ciagle zapomina jej dac i nosi zapakowany -wiec wypada na ciebie. Quote
shida Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 aaa nie nie tylko ja :) gemma tez ma i ayshe..i glonki tylko oni na polach nie bywaja ;) a i sznaucerkowe dziewczynki tez maja ;) ale faktycznie ja jestem najbardziej prawdopodobna :) szczegolnei ze ostatnio go przekladalam do innej kieszeni i tam nie byl super bezpieczny przed wypadnieciem ;) Quote
Ewa-Jo Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 shida napisał(a):nie ma... czyli faktycznie znow cos zgubilam ;) oj to bedziemy z whoo sie slicznie usmiechaly i probowaly wykupic zgube :) ma Ayshe więc do niej sie usmiechaj .Na szczęście jest ostro niebieski ,tylko dlatego w niego nie weszłam. No wróciłam wreszcie do świata . Przez ostatnie dni byłam wykończona psycho-fizycznie przygotowywaniem sprawozdania zarządu /pierwszy raz to pisałam/ i umierałam ze strachu ze zrobie żle. Wreszcie po calej ostatniej nocce korygowania,poprawiania złożyłam i juz nie ma odwołania wiec moge zyc spokojnie do walnego. Przed walnym zaczne panikować no a potem zaczne znowu normalnie egzystować. Żeby człowiek i to emeryt musiał sie tak denerwować.Dzisiaj wykończyłam z Joshem tresserka. Aż było mi jej naprawde żal ,od robienia prze ze mnie wszystkiego na odwyrtke do tarzania się Josha na waruj . Dołożyła sie Baba do tego ,która prawie cały czas sie czołgała.Ayshe cały cza mowiła do siebie jaka jest spokojna i siem nie denerwuje -biedactwo -do twgo wszystkie miałyśmy przemoczone nogi -ale najważniejsze sprawozdanie napisane ufffffffffffff ide w kimono -jutro rano tresurka Quote
shida Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 jupii :) to bede siem usmiechala :))) i dziekuje za niezdeptanie :))) ja bym pewnie wlazla pamietajac moja przytomnosc z wtorku ;) Quote
Alix Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Hej, Moze ktos z Was moze mi doradzic. Jakis czas temu zmienilam prace. Niestety bardzo czesto siedze tam do poznych godzin nocnych. Firma jest w domku jednorodzinnym z ogrodkiem wiec postanowilam zaczac ze soba zabierac do pracy Barosza. BYla proba generalna, raz juz go zabralam i nie powiem bylo ciezko:grab: nie moge z nim ciagle siedziec na zewnatrz wiec nie obylo sie bez histerycznego szczekania.No ale z tym jakos sobie poradzimy. Jest tez problem bo Barosz nie moze biegac luzem. Po pierwsze ciagle kreca sie klienci wiec moglby skorzystac z chwili nieuwagi i wyjsc przez otwarta furtke a dwa, nie moge pozwolic na to by Barosz skakal na klientow:p ktorzy kreca sie po firmie, takze po ogrodku. PO domu za bardzo tez lazic nie moze bo jak wiemy jest psem demolka poza tym by przeszkadzal ludziom z drugiej firmy ktora miesci sie w tej samej willi. Pomyslalam wiec ze kupie Baroszowi bude. NO i bedzie musial byc przywizany. I tu pojawia sie moje pytanie. Gdzie kupic dobra budę i jaka buda bedzie dla niego dobra? A pytanie drugie: powinien byc chyba na lancuchu bo przywizany na lince caly sie strasznie placze/ Czy moze cos innego moze pelnic funkcje"lancucha"? Wasze sugestie mile widziane bo ja kompletnie nie mam pojecia co bedzie najlepsze. Quote
mimoza Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Ewa-Jo napisał(a):.Dzisiaj wykończyłam z Joshem tresserka. Aż było mi jej naprawde żal ,od robienia prze ze mnie wszystkiego na odwyrtke do tarzania się Josha na waruj . Dołożyła sie Baba do tego ,która prawie cały czas sie czołgała.Ayshe cały cza mowiła do siebie jaka jest spokojna i siem nie denerwuje -biedactwo -do twgo wszystkie miałyśmy przemoczone nogi -ale najważniejsze sprawozdanie napisane ufffffffffffff ide w kimono -jutro rano tresurka Aaaa, to o was dzisiaj była łaskawa napomknąć ayshe :cool1: :lol: :lol: :lol: Ewciu, przeżyłam (podkreślam - przeżyłam, dalej funkcjonuję) już 2 kolejne spotkania z ayshe :razz: Próbowała mnie zniechęcić na początku, wrzeszczała (ona tego nie pamięta, podobno :razz: ), czym wprawiała w doskonały humor towarzyszącemu mi mojemu TZ (skubaniec cieszył się przez dwa dni, że wreszcie ktoś mi dokopał). Nie poddałam się i dzisiaj jakby krzyczała mniej (ale gicołki ją bolały, więc może nie miała siły i odbije sobie następnym razem). Generalnie jakoś się trzymam i mam nadzieję, że okażę się być pojętna na tyle, żeby czegoś nauczyć mojego użytka. Aaaa, bo przecież wg "niektórych" tresserek :lol: to jest "proste jak budowa cepa", hi hi. Quote
Ewa-Jo Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 mimoza napisał(a):Aaaa, to o was dzisiaj była łaskawa napomknąć ayshe :cool1: :lol: :lol: :lol: Ewciu, przeżyłam (podkreślam - przeżyłam, dalej funkcjonuję) już 2 kolejne spotkania z ayshe :razz: Próbowała mnie zniechęcić na początku, wrzeszczała (ona tego nie pamięta, podobno :razz: ), czym wprawiała w doskonały humor towarzyszącemu mi mojemu TZ (skubaniec cieszył się przez dwa dni, że wreszcie ktoś mi dokopał). Nie poddałam się i dzisiaj jakby krzyczała mniej (ale gicołki ją bolały, więc może nie miała siły i odbije sobie następnym razem). Generalnie jakoś się trzymam i mam nadzieję, że okażę się być pojętna na tyle, żeby czegoś nauczyć mojego użytka. Aaaa, bo przecież wg "niektórych" tresserek :lol: to jest "proste jak budowa cepa", hi hi. o nas gadala nie zaprzeczam. Ona biedna juz patrzec na nas nie moze jakos takos Joshua i ja cwiczymy zamiast coraz lepiej to niestety coraz gorzej ,a dzisiaj jeszcze te meszki prawie zjadły mi psa -caly czas sie drapal no i Beatka dostawała lekkich dreszczy. to jej stała fraza z tym cepem. w przyszłym tygodniu pewnie mi sie uda we wtorek lub czwartek wpasc. ten tydzien mialam calkowicie do bani z racji walnego. JAk z sobota -wpadniecie kiela 10 na pola? No i jak tam uzytek? Bingo mi wczoraj załatwił podkoszulke -prawie oderwal rekaw Quote
ayshe Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 eekhem:mad: ... ja jezdem mila:eviltong: .josh jest absolutna wykladnia swej przewodniczki ale ja musze troszke podniesc ten poziom-wiem ze to obojgu w tej parze zwisa i powiewa ale musze bo wiem czym pachnie na dluga mete takie olewstwo.troszke podkrecimy srubke-niewiele bo ja niezamierzam pojsc do wiezienia za morderstwo:diabloti: :razz: . balto jest slooodki jak to maly onek.bezczelny wczoraj knyp okupowal maksa i raz mu podpirzyl pilke:evil_lol: .ale potem max dzielnie sie bronil.za to chita lukala na gnojka non stop po czym jak kajecik byl pelen to oczywiscie musiala mu wpierniczyc za caloksztalt:shake: .no bo mamcia na sekunde na nia nie patrzyla.franca zdzirowata.nooo wlasnie zapisalismy sie na zawody aaaaaa:placz: jedziemy do danii:placz: :placz: .i mamy juz termin RH-E z shado:placz: :placz: .ja chyba zabunkruje sie gdzies.wracajac do balto to ma piekny spokojny pelny chwyt i naprawde koooocha pozolancika ktory ma zabawki zajefajne.ladnie tez pracuje z bh tylko troche jeszcze jest wiercipieta i to taki typ"dawaj juz".:evil_lol: .skupiony idzie na sladzie.naprawde fajny.trzeba jakos ta parke wyciagnac na slady do glonkow:cool3: :cool3: :diabloti:.aaa nooo iiii tika ksiezniczka persji byla wczoraj czym aga mnie tak pozytywnie zszokowala ze .....stracilam glos a szczekol mi zostal na polach. Quote
ayshe Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 alix-w gre wchodzi tylko kojec.pies powinien glownie biegac po tym terenie.zamykanie psa w kojcu czy wiazanie go na wiecej niz 2 godz.absolutnie nie popieramm.pozdrawiam i buziaki dla barosza.:loveu: Quote
Pyros-Aga Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 ayshe napisał(a):aaa nooo iiii tika ksiezniczka persji byla wczoraj czym aga mnie tak pozytywnie zszokowala ze .....stracilam glos a szczekol mi zostal na polach. Żeby jeszcze Tisia (księżniczka persji :roflt: ) się troszkę obudziła ...Biedna malutka rozpuszczona sunia- nie ma pojęcia co ta ciocia tak przed nią wyma****e i bacikiem trzaska :hmmmm: :PROXY5: :stupid: "No dobra dziabnę ją bo chyba mamunia wtedy się cieszy :candle: O boshe o co chodzi :help1: Czego oni chcą :hmmmm: Eeee - nie podoba mi sie :scared:" Praca z takim duecikiem jak mój dostarcza duuuzio rozrywki :chainsaw: :snipersm: :2gunfire: Quote
ayshe Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 tika jest .....tisia:evil_lol: .na bacior jest krwiozercza...jak to sie marszczy i parska po czym robi aaaaaaaaam i ...mamusia gzecna bylam?dzielna?ojoj:loveu: .sama slodycz.:loveu: :loveu: :loveu: .ech ja jednak kocham wszystkie onki:roll: ...zawsze mnie rozwalaja tymi glebokimi umyslami:evil_lol:. i te pyrosowe mruczanki jak cos mu trzymam w pysku:):)...tsymam zaboojca jestem mrrrrr:):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.