Jump to content
Dogomania

nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi


Recommended Posts

Posted

alix buda raczej chyba nie wypali , bo onek rzadko wchodzi do budy :) .uwiązanie tez chyba bedzie prowokowac do szczeku i szarpania .
lepiej chyba te pieniążki wydac na zagrodzenie kawalka terenu (jesli wlasciciele ci pozwolą) ,ale nie bezposrednio przy zewn.ogrodzeniu ,zajazgocze ci sie . ja zabieram psy do pracy tyle ze moje sa ze mną w biurze , na brudne deszczowo błotne dni mamy psi pokój na doschniecie , puste pomieszczenie z wykladziną . czasem jesli są jakies piekne wielkie kosci do spozycia - lądują na psim wybiegu psów tutejszych . te mają kojec i dookola zagrodzony wybieg ,spory calkiem- trawiastoiglasty. najlepszym wyjsciem bedzie jednak chyba przyzwyczajenie psa do bycia z tobą w biurze jesli jest taka mozliwosc ,z tyłu, za tobą ,pod warunkiem ze dopracujecie obojetnosc totalną na wchodzacych .

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ayshe napisał(a):
dokladnie tak jak pisze mch.:p



myślicie, że takie ogrodzenie tymczasowe zda egzamin?
http://allegro.pl/item192155787_ogrodzenia_tymczasowe_ogrodzenie_komplet_heras.html


Dopracowanie totalnej obojętności na gości jest nie do zrobienia w przypadku Barosza:placz: On jak widzi czlowieka to dostaje efuorii, skacze i szczeka. Walcze z tym nawykiem odkad barosz jest ze mna no i niestety ponioslam totalna porażkę:oops: Jak zrobimy mu wybieg to bede tez probowala powoli go przyzwyczajac do siedzenia ze mna w pokoju ale czasem tu jest takie zamieszanie ze obawiam sie ze moze być ciężko. Sa dni kiedy nonstop ktos biega i sie kreci juz sobie wyobrazam spokojnie leżącego barosza w takich sytuacjach:cool1:

Posted

ayshe napisał(a):

balto jest slooodki jak to maly onek.bezczelny wczoraj knyp okupowal maksa i raz mu podpirzyl pilke:evil_lol: .ale potem max dzielnie sie bronil.za to chita lukala na gnojka non stop po czym jak kajecik byl pelen to oczywiscie musiala mu wpierniczyc za caloksztalt:shake:


Baltuś sprawdza limity. Non stop i w kazdej sytuacji. Nigdy się nie poddaje i niczego się nie boi. Ani huku, ani samochodów, ani gniewu swojej pańci. A jak już wkurzy jakiegoś psa (sukę) tak, jak stało się z chitą - rzuca się na plecy i potwornie rozpaczliwie krzyczy ałałała, ał ałała ał, ałałałałałał (ja jestem tylko dzieckiem, już nigdy więcej tak nie zrobię - w wolnym tłumaczeniu i w dodatku łże, bo 2 min później próbuje ukraść coś komuś)

.wracajac do balto to ma piekny spokojny pelny chwyt i naprawde koooocha pozolancika ktory ma zabawki zajefajne.ladnie tez pracuje z bh tylko troche jeszcze jest wiercipieta i to taki typ"dawaj juz".:evil_lol: .skupiony idzie na sladzie.naprawde fajny.trzeba jakos ta parke wyciagnac na slady do glonkow:cool3:


Hmmm.... spokojny, pełny chwyt... Nie chcę niszczyć dobrego wrażenia, ale go nie (balto) nie lubię dzisiaj, więc przypomnę, że gnojek ma mleczaki kły i jak coś chwyci to nawet jak chce puścić to nie może, bo zaczepia :evil_lol:

A pozolancik z zabawkami to jest TO. Jak wracałam z nim do chałupy to był tak nabuzowany, ze obszczekał wszystkie psy w okolicy i dopiero założenie mu kagańca do autobusu zatkało mu ryj. Zajął się chłopak pozbywaniem blokady, a ja miałam spokój. No dobra - kaganiec był pierwszy raz, luźno założony, z miękkiego materiału, buźka była i tak otwarta i żebu mu było miło, to pchałam w niego nagródki :oops: Co ma się chłopina stresować pierwszym w życiu doświadczeniem z kagańcem, a że jest żarty to przypomniał sobie o blokadzie dopiero przy wysiadaniu z busu. Przynajmniej nie będzie miała traumy :eviltong:

Posted

ayshe napisał(a):
aaa nooo iiii tika ksiezniczka persji byla wczoraj czym aga mnie tak pozytywnie zszokowala ze .....stracilam glos a szczekol mi zostal na polach.

Aaaaa, to juz rozumiem, dlaczego tresser wczoraj nie krzyczal i bacika na mnie nie uzyl :cool3: :evil_lol: ;)

Posted

agis napisał(a):
Aaaaa, to juz rozumiem, dlaczego tresser wczoraj nie krzyczal i bacika na mnie nie uzyl :cool3: :evil_lol: ;)


To może dla pożytku społecznego będę częściej takie niespodzianki robić :cool3: A wy się jakoś odwdzięczycie ;) np. zabierzecie nas na ślady :razz:

Posted

a mnie zlosc wziela na spoleczenstwo ,oj i to jaka. zeby mi moher nagadal ze pies bez kaganca , ze sika na bratki , to bym inaczej to zniosla . ale jak 9 letnia królewna sliczna panieneczka z placu zabaw ,podczas prób glaskania bezpanskiego psa (dzwonie do schroniska od 2 tygodni i nic) na widok moich psow idących na smyczy ze mną w odleglosci 15 m zdobywa sie na wykrzykniecie do tego biednego kudłacza ,,bierz ich, zagryź" to mi sie noz w kieszeni otwiera . ja jestem przekonana ze ten pies nie zrobiłby nic mi , moim psom tez nie bo one dwa i o wiele wieksze ,ale fakt ze panieneczce cos takiego przyszlo do glowy . rozumiecie ? nic innego , tylko to , mala gówniara tylko i wyłacznie zdolna jest do poszczucia psa na innych . skad sie to bierze , co ona zrobi jak bedzie miala lat 19 ? fakt ze rodzice jej nie nauczyli ze do psów obcych ,bez wlasciciela obok sie nie podchodzi to juz ich problem ,ale ze lalka ma takie zagrania -to mój tez .wiec nie omieszkalam wyglosic dwóch zdan konkretnych do panny ,ale najchetniej skopalabym jej tylek , serio. albo zaprowadzila za ukwiecone kucyki do szanownej mumusi i zapytala skad jej dziecko zna te teksty . paranoja .

Posted

mch...
normalnie nie pisz mi takich rzeczy bo mi się gorąco robi..
ja bym ją normalnie w 5 sekund zaprowadziła do rodziców ... i zagroziła że jeżeli jeszcze raz się to powtórzy sama sobie wymierze sprawiedliwość (kopiąc jej w tyłek - rzecz jasna w przenośni).
JA swoich dwóch małych bratanków od razu wychowałam... raz że do obcych psów podchodzi się za zapytaniem a następnie pozwolnieniem właściciela (nie tylko ze względu na dzieci, ale na to że ni kazdy właściciel czy pies lubi jak dzieci go głaszczą, ciągną za uszy itp, ) , po drugie szacunek dla zwierząt - nie mam mowy o jakim kolwiek choćby kopnięciu psa czy coś ... jak kiedyś zamknęli w słoiku bąka to taki wykład im dałam że teraz sie nawet nei zbliżają do nich ... w złych zamiarach ..
ale ogólnie to nei dopomyslenia,,, żeby takie dziecko i to dziewczynka z takim tekstem ... :shake: :shake: :shake:

Posted

Ewa-Jo napisał(a):
JAk z sobota -wpadniecie kiela 10 na pola? No i jak tam uzytek? Bingo mi wczoraj załatwił podkoszulke -prawie oderwal rekaw


Sobota, czyli jutro koło 10-tej - TAK, tylko gdzie???
Podkoszulek - prawda, że szczeniaczki są słoooodkie? :mad: :mad: :mad:

Posted

mch...
Ja bym dziewczynkę (potwora) złapała za kołnierz i potrząsając powiedziała jej, co myśle o takim zachowaniu. Przy najbliższej okazji doniosłabym rodzicom w taki sposób, żeby wyszło, że ja się po prostu troszczę o ich gówniarę, bo jak rodziców się wkurzy, to efekt będzie gorszy - nawrzeszczą i nic z edukacji nie będzie.
Małą postraszyłabym nie na żarty, ale z rodzicami uważałabym - rodzice nie lubią jak ich pociechę ktoś krytykuje.

Z drugiej strony może było tak, ze dzieciak próbował z całych sił nawiązać kontakt z psem, pies ją olewał, więc w akcie desperacji rzuciła takie głupie hasło, żeby pies w ogóle zareagował. No wiecie, przez ulicę przechodzi kot. Wołasz kusząco kici kici. Kicia się odwraca, ty powtarzasz kici kici, a kotek ma cię gdzieś i odchodzi. Takim kocim powolnym ruchem bardzo dotkliwie uzmysławiającym ci, że ma cię właśnie tam, "dokładnie tam". To ty się wkurzasz i krzyczysz "a paszoł won, cholero". Kot dostaje przyspieszenia, a ty się cieszysz, bo przynajmniej jakoś zareagował...
:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

mimoza napisał(a):
Sobota, czyli jutro koło 10-tej - TAK, tylko gdzie???
Podkoszulek - prawda, że szczeniaczki są słoooodkie? :mad: :mad: :mad:

cholernie słodkie :angryy: .Znasz Pola? -czym bedziesz jechać samochodem czy busem?Jezeli autkiem to mozemy sie umówić przy parkingu od Batorego,jezeli busem to przy wejsciu na pola.

Posted

Czyli w niedzielę tropienie w Pęcicach, czy coś zmieniło? Bo my właśnie w niedzielę byśmy się pojawili. Potrzebuję jeszcze niezwykle istotnych informacji o godzinie i jakimś bardziej konkretnym miejscu :cool3:

Posted

ayshe napisał(a):
na pewno mimoza wie gdzie sie szkolimy na polach:p .


SZKOLIMY???? :flaming:
A ja myślałam, że się umawiamy tak w celach poznawczo - kumplowskich... :grins:

Posted

mimoza napisał(a):
SZKOLIMY???? :flaming:
A ja myślałam, że się umawiamy tak w celach poznawczo - kumplowskich... :grins:

kiedy w celach poznawczo -kumplowskich?wczoraj?ooooooo haaaanba za mila bylam bo se nogi porozwalalam?czekaj no we wtorek:razz: :diabloti: ......

Posted

Szira/Gosia napisał(a):
A jak wygląda szkolenie w sobotę:roll: proszę o rozpiskę na cały dzień:roll:

rrrany gosia nie rozwalaj mnie ja wlasnie dosc przybita jestem i odechciewa mi sie wszystkiego....no o 8 masz zajecia mlooootku a potem do glonkow na slady.u glonkow nagrywamy duuuuzo,potem omawiamy...a zreszta....w sumie to moge wszystko olac w polsce ipo1 i tak zdacie to po co ja sie przejmuje:shake: .jakas goooopia chyba jestem albo mam udar mozgu ze ciurlam sie na sport...przejmuje sie tym wszystkim jak zaba okresem a to chyba najbardziej NIE profesjonalne podejscie jakie mozna sobie wyobrazic.
monisieczka-jak norasek z ta babeszja?
ps.rozwalilam sobie wczoraj gice w tych oficerkach jestem ciekawa jak ja dizsiaj dojde z rekawem i klinem.zycie jest do baaaani.

Posted

ayshe napisał(a):
kiedy w celach poznawczo -kumplowskich?wczoraj?ooooooo haaaanba za mila bylam bo se nogi porozwalalam?czekaj no we wtorek:razz: :diabloti: ......


Nie nie nie! Ja nie o wczoraj, wczoraj było szkolenie- dający z siebie wszystko tresser pomimo niemalże niemożliwego do zniesienia bólu nóg przy akompaniamencie wielkiego serca okazywanego poddanym szkolonym :cool1: Ja po prostu myślałam, że Ewa-jo przyprowadzi ze sobą Gosię z Bingo na pola, co by maluchy się poznały. Nie szkoliły, tylko sobie poniuchały niezobowiązująco... :roll:

Posted

nie martw sie skarrrbie ich akurat nie podejrzewam o pasje do szkolenia sie w kazdych warunkach i non stop:diabloti: .takze to bedzie niuchane spotkanie czyli dla mnie:eviltong: :evil_lol:

Posted

ayshe napisał(a):
rrrany gosia nie rozwalaj mnie ja wlasnie dosc przybita jestem i odechciewa mi sie wszystkiego....no o 8 masz zajecia mlooootku a potem do glonkow na slady.u glonkow nagrywamy duuuuzo,potem omawiamy...a zreszta....w sumie to moge wszystko olac w polsce ipo1 i tak zdacie to po co ja sie przejmuje:shake:


A kto Ci powiedział że ja w Polsce będę zdawać:razz:
Dobra sorrki za pytanie:-( tylko myślałam że może coś się zmieniło:-( a ty krzyczysz:-(

Posted

mimoza napisał(a):
Nie nie nie! Ja nie o wczoraj, wczoraj było szkolenie- dający z siebie wszystko tresser pomimo niemalże niemożliwego do zniesienia bólu nóg przy akompaniamencie wielkiego serca okazywanego poddanym szkolonym :cool1: Ja po prostu myślałam, że Ewa-jo przyprowadzi ze sobą Gosię z Bingo na pola, co by maluchy się poznały. Nie szkoliły, tylko sobie poniuchały niezobowiązująco... :roll:

Ewa-Jo powiadomi Gosie gdzie bedziecie i poczeka coby was poznać a potem potupta do domciu jako ze Joshua ma juz 2 lata i niezbyt chce sie bawic z kurduplami:eviltong:. Mimoza mnie chodzi o prawdziwe pole Mokotowskie czyli od Batorego . Gosia jest na polach od 9.30-10 jak dlugo Bingo da jej pospać. My z Joshem jesteśmy na polach od godziny około 7 rano.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...