mch Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 alix buda raczej chyba nie wypali , bo onek rzadko wchodzi do budy :) .uwiązanie tez chyba bedzie prowokowac do szczeku i szarpania . lepiej chyba te pieniążki wydac na zagrodzenie kawalka terenu (jesli wlasciciele ci pozwolą) ,ale nie bezposrednio przy zewn.ogrodzeniu ,zajazgocze ci sie . ja zabieram psy do pracy tyle ze moje sa ze mną w biurze , na brudne deszczowo błotne dni mamy psi pokój na doschniecie , puste pomieszczenie z wykladziną . czasem jesli są jakies piekne wielkie kosci do spozycia - lądują na psim wybiegu psów tutejszych . te mają kojec i dookola zagrodzony wybieg ,spory calkiem- trawiastoiglasty. najlepszym wyjsciem bedzie jednak chyba przyzwyczajenie psa do bycia z tobą w biurze jesli jest taka mozliwosc ,z tyłu, za tobą ,pod warunkiem ze dopracujecie obojetnosc totalną na wchodzacych . Quote
Alix Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 ayshe napisał(a):dokladnie tak jak pisze mch.:p myślicie, że takie ogrodzenie tymczasowe zda egzamin? http://allegro.pl/item192155787_ogrodzenia_tymczasowe_ogrodzenie_komplet_heras.html Dopracowanie totalnej obojętności na gości jest nie do zrobienia w przypadku Barosza:placz: On jak widzi czlowieka to dostaje efuorii, skacze i szczeka. Walcze z tym nawykiem odkad barosz jest ze mna no i niestety ponioslam totalna porażkę:oops: Jak zrobimy mu wybieg to bede tez probowala powoli go przyzwyczajac do siedzenia ze mna w pokoju ale czasem tu jest takie zamieszanie ze obawiam sie ze moze być ciężko. Sa dni kiedy nonstop ktos biega i sie kreci juz sobie wyobrazam spokojnie leżącego barosza w takich sytuacjach:cool1: Quote
mimoza Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 ayshe napisał(a): balto jest slooodki jak to maly onek.bezczelny wczoraj knyp okupowal maksa i raz mu podpirzyl pilke:evil_lol: .ale potem max dzielnie sie bronil.za to chita lukala na gnojka non stop po czym jak kajecik byl pelen to oczywiscie musiala mu wpierniczyc za caloksztalt:shake: Baltuś sprawdza limity. Non stop i w kazdej sytuacji. Nigdy się nie poddaje i niczego się nie boi. Ani huku, ani samochodów, ani gniewu swojej pańci. A jak już wkurzy jakiegoś psa (sukę) tak, jak stało się z chitą - rzuca się na plecy i potwornie rozpaczliwie krzyczy ałałała, ał ałała ał, ałałałałałał (ja jestem tylko dzieckiem, już nigdy więcej tak nie zrobię - w wolnym tłumaczeniu i w dodatku łże, bo 2 min później próbuje ukraść coś komuś) .wracajac do balto to ma piekny spokojny pelny chwyt i naprawde koooocha pozolancika ktory ma zabawki zajefajne.ladnie tez pracuje z bh tylko troche jeszcze jest wiercipieta i to taki typ"dawaj juz".:evil_lol: .skupiony idzie na sladzie.naprawde fajny.trzeba jakos ta parke wyciagnac na slady do glonkow:cool3: Hmmm.... spokojny, pełny chwyt... Nie chcę niszczyć dobrego wrażenia, ale go nie (balto) nie lubię dzisiaj, więc przypomnę, że gnojek ma mleczaki kły i jak coś chwyci to nawet jak chce puścić to nie może, bo zaczepia :evil_lol: A pozolancik z zabawkami to jest TO. Jak wracałam z nim do chałupy to był tak nabuzowany, ze obszczekał wszystkie psy w okolicy i dopiero założenie mu kagańca do autobusu zatkało mu ryj. Zajął się chłopak pozbywaniem blokady, a ja miałam spokój. No dobra - kaganiec był pierwszy raz, luźno założony, z miękkiego materiału, buźka była i tak otwarta i żebu mu było miło, to pchałam w niego nagródki :oops: Co ma się chłopina stresować pierwszym w życiu doświadczeniem z kagańcem, a że jest żarty to przypomniał sobie o blokadzie dopiero przy wysiadaniu z busu. Przynajmniej nie będzie miała traumy :eviltong: Quote
agis Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 ayshe napisał(a):aaa nooo iiii tika ksiezniczka persji byla wczoraj czym aga mnie tak pozytywnie zszokowala ze .....stracilam glos a szczekol mi zostal na polach. Aaaaa, to juz rozumiem, dlaczego tresser wczoraj nie krzyczal i bacika na mnie nie uzyl :cool3: :evil_lol: ;) Quote
Pyros-Aga Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 agis napisał(a):Aaaaa, to juz rozumiem, dlaczego tresser wczoraj nie krzyczal i bacika na mnie nie uzyl :cool3: :evil_lol: ;) To może dla pożytku społecznego będę częściej takie niespodzianki robić :cool3: A wy się jakoś odwdzięczycie ;) np. zabierzecie nas na ślady :razz: Quote
mch Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 a mnie zlosc wziela na spoleczenstwo ,oj i to jaka. zeby mi moher nagadal ze pies bez kaganca , ze sika na bratki , to bym inaczej to zniosla . ale jak 9 letnia królewna sliczna panieneczka z placu zabaw ,podczas prób glaskania bezpanskiego psa (dzwonie do schroniska od 2 tygodni i nic) na widok moich psow idących na smyczy ze mną w odleglosci 15 m zdobywa sie na wykrzykniecie do tego biednego kudłacza ,,bierz ich, zagryź" to mi sie noz w kieszeni otwiera . ja jestem przekonana ze ten pies nie zrobiłby nic mi , moim psom tez nie bo one dwa i o wiele wieksze ,ale fakt ze panieneczce cos takiego przyszlo do glowy . rozumiecie ? nic innego , tylko to , mala gówniara tylko i wyłacznie zdolna jest do poszczucia psa na innych . skad sie to bierze , co ona zrobi jak bedzie miala lat 19 ? fakt ze rodzice jej nie nauczyli ze do psów obcych ,bez wlasciciela obok sie nie podchodzi to juz ich problem ,ale ze lalka ma takie zagrania -to mój tez .wiec nie omieszkalam wyglosic dwóch zdan konkretnych do panny ,ale najchetniej skopalabym jej tylek , serio. albo zaprowadzila za ukwiecone kucyki do szanownej mumusi i zapytala skad jej dziecko zna te teksty . paranoja . Quote
Aga i Eto Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 mch... normalnie nie pisz mi takich rzeczy bo mi się gorąco robi.. ja bym ją normalnie w 5 sekund zaprowadziła do rodziców ... i zagroziła że jeżeli jeszcze raz się to powtórzy sama sobie wymierze sprawiedliwość (kopiąc jej w tyłek - rzecz jasna w przenośni). JA swoich dwóch małych bratanków od razu wychowałam... raz że do obcych psów podchodzi się za zapytaniem a następnie pozwolnieniem właściciela (nie tylko ze względu na dzieci, ale na to że ni kazdy właściciel czy pies lubi jak dzieci go głaszczą, ciągną za uszy itp, ) , po drugie szacunek dla zwierząt - nie mam mowy o jakim kolwiek choćby kopnięciu psa czy coś ... jak kiedyś zamknęli w słoiku bąka to taki wykład im dałam że teraz sie nawet nei zbliżają do nich ... w złych zamiarach .. ale ogólnie to nei dopomyslenia,,, żeby takie dziecko i to dziewczynka z takim tekstem ... :shake: :shake: :shake: Quote
mimoza Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 Ewa-Jo napisał(a): JAk z sobota -wpadniecie kiela 10 na pola? No i jak tam uzytek? Bingo mi wczoraj załatwił podkoszulke -prawie oderwal rekaw Sobota, czyli jutro koło 10-tej - TAK, tylko gdzie??? Podkoszulek - prawda, że szczeniaczki są słoooodkie? :mad: :mad: :mad: Quote
mimoza Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 mch... Ja bym dziewczynkę (potwora) złapała za kołnierz i potrząsając powiedziała jej, co myśle o takim zachowaniu. Przy najbliższej okazji doniosłabym rodzicom w taki sposób, żeby wyszło, że ja się po prostu troszczę o ich gówniarę, bo jak rodziców się wkurzy, to efekt będzie gorszy - nawrzeszczą i nic z edukacji nie będzie. Małą postraszyłabym nie na żarty, ale z rodzicami uważałabym - rodzice nie lubią jak ich pociechę ktoś krytykuje. Z drugiej strony może było tak, ze dzieciak próbował z całych sił nawiązać kontakt z psem, pies ją olewał, więc w akcie desperacji rzuciła takie głupie hasło, żeby pies w ogóle zareagował. No wiecie, przez ulicę przechodzi kot. Wołasz kusząco kici kici. Kicia się odwraca, ty powtarzasz kici kici, a kotek ma cię gdzieś i odchodzi. Takim kocim powolnym ruchem bardzo dotkliwie uzmysławiającym ci, że ma cię właśnie tam, "dokładnie tam". To ty się wkurzasz i krzyczysz "a paszoł won, cholero". Kot dostaje przyspieszenia, a ty się cieszysz, bo przynajmniej jakoś zareagował... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Ewa-Jo Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 mimoza napisał(a):Sobota, czyli jutro koło 10-tej - TAK, tylko gdzie??? Podkoszulek - prawda, że szczeniaczki są słoooodkie? :mad: :mad: :mad: cholernie słodkie :angryy: .Znasz Pola? -czym bedziesz jechać samochodem czy busem?Jezeli autkiem to mozemy sie umówić przy parkingu od Batorego,jezeli busem to przy wejsciu na pola. Quote
ayshe Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 na pewno mimoza wie gdzie sie szkolimy na polach:p . Quote
dorotak Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 Czyli w niedzielę tropienie w Pęcicach, czy coś zmieniło? Bo my właśnie w niedzielę byśmy się pojawili. Potrzebuję jeszcze niezwykle istotnych informacji o godzinie i jakimś bardziej konkretnym miejscu :cool3: Quote
ayshe Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 istotne info?ekhem to shida wie jak tam dojechac bo ja nie mam pojecia gdzie bylam poza tym ze bylo pole i pecice:cool1: :oops: .o 11. Quote
mimoza Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 ayshe napisał(a):na pewno mimoza wie gdzie sie szkolimy na polach:p . SZKOLIMY???? :flaming: A ja myślałam, że się umawiamy tak w celach poznawczo - kumplowskich... :grins: Quote
dorotak Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 Dzięki ;) Shida, to skrobnij mi na PW coś bliżej o lokalizacji? :cool1: Quote
Szira/Gosia Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 A jak wygląda szkolenie w sobotę:roll: proszę o rozpiskę na cały dzień:roll: Quote
ayshe Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 mimoza napisał(a):SZKOLIMY???? :flaming: A ja myślałam, że się umawiamy tak w celach poznawczo - kumplowskich... :grins: kiedy w celach poznawczo -kumplowskich?wczoraj?ooooooo haaaanba za mila bylam bo se nogi porozwalalam?czekaj no we wtorek:razz: :diabloti: ...... Quote
ayshe Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 Szira/Gosia napisał(a):A jak wygląda szkolenie w sobotę:roll: proszę o rozpiskę na cały dzień:roll: rrrany gosia nie rozwalaj mnie ja wlasnie dosc przybita jestem i odechciewa mi sie wszystkiego....no o 8 masz zajecia mlooootku a potem do glonkow na slady.u glonkow nagrywamy duuuuzo,potem omawiamy...a zreszta....w sumie to moge wszystko olac w polsce ipo1 i tak zdacie to po co ja sie przejmuje:shake: .jakas goooopia chyba jestem albo mam udar mozgu ze ciurlam sie na sport...przejmuje sie tym wszystkim jak zaba okresem a to chyba najbardziej NIE profesjonalne podejscie jakie mozna sobie wyobrazic. monisieczka-jak norasek z ta babeszja? ps.rozwalilam sobie wczoraj gice w tych oficerkach jestem ciekawa jak ja dizsiaj dojde z rekawem i klinem.zycie jest do baaaani. Quote
mimoza Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 ayshe napisał(a):kiedy w celach poznawczo -kumplowskich?wczoraj?ooooooo haaaanba za mila bylam bo se nogi porozwalalam?czekaj no we wtorek:razz: :diabloti: ...... Nie nie nie! Ja nie o wczoraj, wczoraj było szkolenie- dający z siebie wszystko tresser pomimo niemalże niemożliwego do zniesienia bólu nóg przy akompaniamencie wielkiego serca okazywanego poddanym szkolonym :cool1: Ja po prostu myślałam, że Ewa-jo przyprowadzi ze sobą Gosię z Bingo na pola, co by maluchy się poznały. Nie szkoliły, tylko sobie poniuchały niezobowiązująco... :roll: Quote
ayshe Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 nie martw sie skarrrbie ich akurat nie podejrzewam o pasje do szkolenia sie w kazdych warunkach i non stop:diabloti: .takze to bedzie niuchane spotkanie czyli dla mnie:eviltong: :evil_lol: Quote
Szira/Gosia Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 ayshe napisał(a):rrrany gosia nie rozwalaj mnie ja wlasnie dosc przybita jestem i odechciewa mi sie wszystkiego....no o 8 masz zajecia mlooootku a potem do glonkow na slady.u glonkow nagrywamy duuuuzo,potem omawiamy...a zreszta....w sumie to moge wszystko olac w polsce ipo1 i tak zdacie to po co ja sie przejmuje:shake: A kto Ci powiedział że ja w Polsce będę zdawać:razz: Dobra sorrki za pytanie:-( tylko myślałam że może coś się zmieniło:-( a ty krzyczysz:-( Quote
mimoza Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 Ekhm... Czy ja dobrze rozumiem, że naprawde mam przyczłapać się tam, gdzie są szkolenia...? :roll: Quote
Ewa-Jo Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 mimoza napisał(a):Nie nie nie! Ja nie o wczoraj, wczoraj było szkolenie- dający z siebie wszystko tresser pomimo niemalże niemożliwego do zniesienia bólu nóg przy akompaniamencie wielkiego serca okazywanego poddanym szkolonym :cool1: Ja po prostu myślałam, że Ewa-jo przyprowadzi ze sobą Gosię z Bingo na pola, co by maluchy się poznały. Nie szkoliły, tylko sobie poniuchały niezobowiązująco... :roll: Ewa-Jo powiadomi Gosie gdzie bedziecie i poczeka coby was poznać a potem potupta do domciu jako ze Joshua ma juz 2 lata i niezbyt chce sie bawic z kurduplami:eviltong:. Mimoza mnie chodzi o prawdziwe pole Mokotowskie czyli od Batorego . Gosia jest na polach od 9.30-10 jak dlugo Bingo da jej pospać. My z Joshem jesteśmy na polach od godziny około 7 rano. Quote
ayshe Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 a to moze asiuniu jutro bedziesz na szkoleniu na 8 co?:mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.