Jump to content
Dogomania

mimoza

Members
  • Content Count

    899
  • Joined

  • Last visited

About mimoza

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dzieki za dobre checi:-) U mnie w domu kaukaz, bernardyn i ON, wiec nawet nie mam pomyslu, jak te masy odniesc do Oskarka:-)))
  2. Czesc, przepraszam z gory, ze bedzie nie na temat. Moi sasiedzi maja samca [I]chihuahua. [/I]Pomimo tego, ze mieszkamy w miescie (no dobrze, na obrzezach), to pies biega sam po okolicy. Na szczescie jest nieufny i do nikogo nie podchodzi. Do mnie przychodzi, bo mam kaukazice, w ktorej Oskar jest zakochany (z wzajemnoscia zreszta:-). Zrobilo sie zimno i biedny Oskar trzesie sie jak osika. Gdy tylko mnie widzi, to przybiega i prosi, zeby go wziac na rece, przytula sie wtedy do mojej szyi i po jakims czasie przestaje dygotac. Poza tym biega po szosie i chcialabym ubranko zrobic odblaskowe. Pomyslalam sobie, ze uszyje mu ubranko. Znalazlam w internecie jakies wzory, ale brakuje mi dwoch wymiarow. Mianowicie jaka jest odleglosc od obrozy do przedniej nogi (wymiar brany po spodem, od dolu). Gdzies musze zrobic otwory na nogi... Drugi wymiar to odleglosc od obrozy do...hm, siusiaka:-))) Musze mu dac szanse na dalsze obsikiwanie mojej bramy:-))) Czy ktosktoras z Was moglaby sprawdzic to na swoim samcu? Bede bardzo wdzieczna, bo Oskar pojawia sie nieregularnie...
  3. Moja pociecha tez ma takie podwojne wilcze pazury na tylnych lapach. Weterynarze (liczba 3) zgodnie stwierdzili, ze nie ma potrzeby usuwania tym bardziej, ze w naszym przypadku paluchy sa mocno 'przytwierdzone' do kosci nog. Z psiakiem bylam u wetow, jak maluch mial 5,5 tygdnia. Dowiedzialam sie wtedy, ze wilcze pazury moga byc usuniete pomiedzy 3 i 6 miesiacem zycia, czyli po wszystkich szczepieniach i przy nabytej juz odpornosci.
  4. Plaskate zaprszają na bluzarek;)

  5. Kilka dni temu bylam pod Radzyminem (Warszawa) ogladac/odlawiac bezdomna suke. Suka jest absolutnym idealem. Kocha wszystkich od pierwszego wejrzenia, od razu wywala brzuch do glaskania, pozwala sobie zagladac w zeby, wyjmowac kudly i rzepy. Mi na to pozwolila po 1 minucie. Nie szuka zwady z innymi psami, zaatakowana nie gryzie atakujacego psa, tylko przyciska do ziemi i czeka az delikwent sie uspokoi. Sama nie atakuje innych psow, spokojnie sie z nimi dogaduje. Sunia jest spokojna, pozwala na dotykanie nawet podczas jedzenia zupelnie obcym ludziom. Jest wyjatkowa. Dodatkowym atutem jest jej nieprzecietna uroda. Ma piekne, geste futro, mile w dotyku. Teraz jest brudna i ma rzepy, ale wciaz sliczna. Mordke ma jak maly niedzwiadek, szczegolnie jak sie polozy do glaskania. A kladzie sie nonstop. Potrafi sie rozpedzic, wyhamowac tuz przed moimi nogami tylko po to, zeby wywalic sie predko na grzbiet [IMG]http://forum.owczarkopedia.pl/images/smilies/icon_e_biggrin.gif[/IMG] Jest cudowna. A ja naprawde jestem wybredna i krytykancka [IMG]http://forum.owczarkopedia.pl/images/smilies/icon_e_wink.gif[/IMG] Na oko ma okolo 70cm w klebie, jest drobniejsza od bernardyna i kaukaza, ale to wciaz duzy ,masywny pies. Przydalby sie jej dom, bo na razie krazy miedzy dzialkami i zebrze o zarcie. Po pierwsze robi to lazac po drodze, gdzie ludzie jzdza samochodami, po drugie nadchodzi zima i dzialki pustoszeja... Mysle, ze sunia jest takim wzorowym psem - zrownowazona, super przyjacielska, wyglada na zdrowa (u weterynarza nie byla), nie widac po niej, zeby kiedys rodzila, nie ma blizny posterylizacyjnej. Dobrzy ludzie zalatwia jej zastrzyk antykoncepcyjny... Na razie nie umie chodzic na smyczy, ale to proste do nauczenia, bo sunia nie jest dzikusem i jest spokojna. Ciezko ocenic wiek, ale mysle, ze ma max. 3 lata, moze mniej. Zdjecia sa kiepskie, mam dostac lepsze (bo sama nie mialam aparatu), ale na poczatek moze wystarcza. KONTAKT do osob bezposrednio pomagajacych suni: Małgorzata Orzechowska tel. 660 78 28 24 Włodzimierz Łukomski tel. 606 328 816 [IMG]http://srvimg07.tablica.pl/images_tablicapl/6576963_1_644x461/bunia-mlodziutka-bernardyna-malowana-kolorami-jesieni-patrzy-z-nadzieja-w-przyszlosc-zdjecia.jpg[/IMG] [IMG]http://srvimg08.tablica.pl/images_tablicapl/6576963_3_644x461/bunia-mlodziutka-bernardyna-malowana-kolorami-jesieni-patrzy-z-nadzieja-w-przyszlosc-bernardyn.jpg[/IMG]
  6. [quote name='przyjaciel_koni']Adopcja małej jest pilna, ale to nie zmienia uwarunkowań przyjętych ogólnie na tym forum... 2 dni na odpowiedź to niewiele czasu biorąc pod uwagę ilość zwierząt, jaka przewija się przez fundację... Jednym słowem - brak cierpliwości to wielki minus dla ewentualnie chętnej na adopcję Osoby... W celu porozumienia - Konieczny zawsze jest kontakt bezpośredni i jak zostało napisane przez Paros w tym przypadku - adopcja w okręgu Warszawa i okolice. Za granicę psiaka bez sterylizacji bądź kastracji Fundacja nie wyda. Ja osobiście też na komórkę "za granicę" dzwonić nie będę... Nie stać mnie... Zbyt wiele mam zwierząt do wyadoptowania.[/QUOTE] Nie rozumiem napastliwego tonu. Pozwole sobie zacytowac sama siebie [quote name='mimoza']A, to pardonsik, nie widzialam :oops: A kiedy beda odpowiedzi? :roll:[/QUOTE], jak rowniez moje podziekowanie dotyczace otrzymanej odpowiedzi. Nigdzie tez nie pisalam o tym, ze jestem chetna na adopcje, wiec domyslam sie, ze caly wywod zwiazany z tym tematem nie jest skierowany do mnie. Jesli chodzi o dzwonienie na komorke, to jesli w pierwszym poscie podany jest email, to chyba mam prawo przypuszczac, ze ktos bedzie odpisywal na pozostawione wiadomosci. I nie, nie wiem, jakie sa "uwarunkowania przyjętych ogólnie na tym forum". Jak czytam, ze cos jest pilnego to tak to tez rozumiem. Prosze sie nie fatygowac odpisywaniem na tego posta, a jedynie zastanowic sie nad slusznoscia uzywania takiej formy i tonu wypowiedzi.
  7. A, to pardonsik, nie widzialam :oops: A kiedy beda odpowiedzi? :roll:
  8. Chyba nie bardzo pilnie, bo napisalam maila 2 dni temu i nikt nie odpowiedzial:/ A jestem za granica, wiec na komorke dzwonic nie bede...
  9. Sliczna dziewczynka. Podejrzewam, ze jakis handlarz nie dal rady opylic malej i pozbyl sie problemu w lesie:-( Czy da sie juz stwierdzic, ze bedzie wielkosci bernardyna?
  10. Biedne sunie. Oferowane jako 'dobrze prezentujace sie na posesji'. No rzeczywiscie zza tych krat prezentuja sie wprost fantastycznie. Nie ma to jak szpan kojcowy. Ani slowa o charakterze, wieku, tylko kasa. Pomoc nie mam jak, ale podrzucam temat...
  11. Trzeba do weterynarza, zeby nie bylo za pozno. Mizianko dla chlopaka:-)
×
×
  • Create New...