Ingrid44 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Bardzo przykro . Ludzie sie kloca a Misio dziczeje :( Quote
ilon_n Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Camara, dzięki wielkie za wyjaśnienie. Czy ta pomoc jest nadal aktualna, gdyby Misio znalazł się w rękach innych osób niż byli/niedoszli jeszcze właściciele?? Pies już raz znalazł się na wolności, poza ogrodzeniem posesji. To była okazja do złapania Go i przeniesienia w lepsze miejsce. Zatem należałoby wykorzystać kolejną taką okoliczność właśnie na złapanie psa i umieszczenie Go w tym DT, który na Niego czekał, korzystając z oferowanej pomocy transportu. Tylko czy to nadal aktualne?? I czy można zorganizować taką akcję w locie, jak okaże się, że Misio znów samopas na wolności .. ?? ja bym nie liczyła na szybką transakcję sprzedaży domu a tym bardziej na bezinteresowne oddanie psa nawet, gdyby sprawa w sądzie znalazła finał w niedalekiej przyszłości .. Quote
Camara Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Ilion_n, od momentu, kiedy oferowałyśmy DT dla Misia minęło kawał czasu. DT trzymałyśmy "puste" kilka tygodni - ale tak nie może być, żeby się marnowało miejsce a psy zdychały w polach lub pseudoschroniskach. Do tego czasu to DT "przerobiło" już kilka psich bid, m.in. ślepego podhalana Smutka. W tym momencie to miejsce jest wolne (od 2 dni), ale... no właśnie - czy znowu przez bliżej nieokreślony czas ma być niewykorzystane? ze świadomością, że innemu psu w takiej samej lub większej potrzebie odmówimy pomocy bo.... może uda się pomóc Misiowi? Czy to byłoby OK? Same osądźcie... Quote
mari23 Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 [quote name='Camara']Ilion_n, od momentu, kiedy oferowałyśmy DT dla Misia minęło kawał czasu. DT trzymałyśmy "puste" kilka tygodni - ale tak nie może być, żeby się marnowało miejsce a psy zdychały w polach lub pseudoschroniskach. Do tego czasu to DT "przerobiło" już kilka psich bid, m.in. ślepego podhalana Smutka. W tym momencie to miejsce jest wolne (od 2 dni), ale... no właśnie - czy znowu przez bliżej nieokreślony czas ma być niewykorzystane? ze świadomością, że innemu psu w takiej samej lub większej potrzebie odmówimy pomocy bo.... może uda się pomóc Misiowi? Czy to byłoby OK? Same osądźcie... myślę, że miejsca marnować nie wolno i trzymać pustego, gdy tyle psów w potrzebie... jeśli nagle będzie trzeba gdzieś Misia umieścić - będziemy szukać DT, bo jeśli pies nadal będzie biegał luzem stwarzając zagrożenie i bedąc zagrożony - potrzebny mi będzie ktoś do pomocy w złapaniu go i transporcie (mam małe autko)- sama naprawdę nie dam rady - to półdziki pies, a ja nie mam doświadczenia w takich sprawach.... dlatego szukam pomocy i myślę, że osoba, która zadeklaruje taką pomoc to nie ktoś z Krakowa, a z Wrocławia i okolic...kilka dni to jakoś da się go "zakwaterować", a potem będziemy DT/DS szukać- nawet w Zakopanem :) Quote
Olena84 Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Biedny psiak, trzyam kciui aby udalo sie go zlapac jak znowu ucieknie z posesji. Quote
mari23 Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 Olena84 napisał(a):Biedny psiak, trzyam kciui aby udalo sie go zlapac jak znowu ucieknie z posesji. dzisiaj znów uciekł i biegał.... niestety nie udało mi się znaleźć chętnego, co by ze mną pojechał:-( sąsiadki się go strasznie boją, choć dokarmiają po kryjomu... Quote
toyota Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Pies się nudzi i dlatego zwiedza okolicę. Quote
mari23 Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 toyota napisał(a):Pies się nudzi i dlatego zwiedza okolicę. przed chwila miałam telefon od sąsiadek - pn znów biega po ulicy... a ja potrzebuje pół godziny na dojechanie tan, jednak o 11.00 muszę być z chorą sunia w lecznicy..... nie mogę jechać.... no i sama go nie złapię... boje się, że oni go uwiążą w końcu, żeby nie uciekał, albo zamkną w tym kojcu (to jakieś 3x3m) Quote
Ingrid44 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 pewnie go zamkna na dobre w kocju i nawet nie bedzie mogl wyjsc na ogrod :( :( :( Quote
toyota Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Jeśli zamkną go w kojcu , to nie wejdziesz do niego , bo podhalan jest psem stróżujacym i będzie w kojcu warczał na obcą osobę. Biegające na ulicy podhalany nie mają czego stróżować i zdecydowanie łatwiej podejść do takiego psiaka , bo zachowuje się zupełnie inaczej niż na swoim terytorium. Quote
Olena84 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Może jakaś akcja ochotnicza do złapania psa, sama rady nie dasz, ale tez ktos musi byc gotowy Ci pomoc o kazdej porze... Quote
mari23 Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 Olena84 napisał(a):Może jakaś akcja ochotnicza do złapania psa, sama rady nie dasz, ale tez ktos musi byc gotowy Ci pomoc o kazdej porze... no właśnie kogoś takiego mi brakuje.... te dwie sąsiadki chętne są do pomocy, ale strasznie się Misia boja, nie pomogą w złapaniu... za to mogę się u nich zatrzymać i obserwować, poczekać.... to za mało, żeby mi się udało wiem od sąsiadek, że 8 grudnia jest sprawa sądowa - sąd ma dokonać podziału, bo oni nie chcą się dogadać.... jakby ta sprawa miała się wkrótce zakończyć, to byłoby super, sytuacja by się wyjaśniła, ale pewnie ci pieniacze nie popuszczą - złożą znów jakieś odwołanie... no i oby do tego czasu Misiowi nic się nie stało... Quote
mari23 Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 Ingrid44 napisał(a):Co slychac u Misia ? Jutro do niego jadę... od tamtej pory nie biegał już poza ogrodzeniem, chciałabym sprawdzić, czy naprawili plot, czy też zamknęli go w kojcu. Sąsiadki boją się podejść do płotu, żeby ich o jakąś kradzież nie posądzili - bo to tacy ludzie są... Quote
Ingrid44 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 mari23 napisał(a):Jutro do niego jadę... od tamtej pory nie biegał już poza ogrodzeniem, chciałabym sprawdzić, czy naprawili plot, czy też zamknęli go w kojcu. Sąsiadki boją się podejść do płotu, żeby ich o jakąś kradzież nie posądzili - bo to tacy ludzie są... Co za ludzie ?! Szkoda Misia :( Quote
kizimizi Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 Ciotki i wujków zapraszam na dramatyczny watek zwierząt z polskiej wsi, gdzie w srosku zimy zwierzęta sa trzymana na łańcuchu od tak o np. pod drzewem :( Bez jakiegokolwiek schronienia, bez wody i jedzenia. Wiele psow czeka na dt na juz, jest tez krowa i byk :( Prosze wejdzcie i pomozcie jak tylko umiecie. Watek ma zaledwie kilka stron, tak malo ludzi o nim wie a te zwierzeta bez naszej wspolnej pomocy zgina. http://www.dogomania.pl/threads/197214-Pilnie-potrzebny-DS-dla-2-krów-i-DT-dla-wielu-psów! Quote
mari23 Posted December 20, 2010 Author Posted December 20, 2010 [quote name='kizimizi']Ciotki i wujków zapraszam na dramatyczny watek zwierząt z polskiej wsi, gdzie w srosku zimy zwierzęta sa trzymana na łańcuchu od tak o np. pod drzewem :( Bez jakiegokolwiek schronienia, bez wody i jedzenia. Wiele psow czeka na dt na juz, jest tez krowa i byk :( Prosze wejdzcie i pomozcie jak tylko umiecie. Watek ma zaledwie kilka stron, tak malo ludzi o nim wie a te zwierzeta bez naszej wspolnej pomocy zgina. http://www.dogomania.pl/threads/197214-Pilnie-potrzebny-DS-dla-2-krów-i-DT-dla-wielu-psów! przy tych biedakach to Misio ma Wersal: wielką budę, kojec, ogród i raz dziennie człowiek z miską.... wokół płotu "zasieki" z palet - tak "uszczelnili" ogrodzenie, żeby stróż z pracy nie uciekał... kolejna sprawa sądowa..... efekt ten sam - zero porozumienia... pani Elżbieta była na rozprawie w sądzie, no i u sąsiadek naprzeciwko - pies ją zobaczył, poznał i bardzo piszczał, ale ona nawet do niego nie podeszła..... na sugestię, żeby podeszła odpowiedziała tylko: po co? ech.... tak mi żal Misia... Quote
lika1771 Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Biedny Misiu, pani juz dawno ma Go w d.................... Quote
Olena84 Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Strasznie to wszystko, niby kochala Misia i go chciala, a teraz co? Quote
Ingrid44 Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Miala go tylko do stozowania i udawala ze kocha zwierzeta. Smutne ! :( Quote
mari23 Posted December 29, 2010 Author Posted December 29, 2010 Ingrid44 napisał(a):Miala go tylko do stozowania i udawala ze kocha zwierzeta. Smutne ! :( kiedy bylam ostatnio, bardzo sie ucieszyłam na widok podniesionych rolet w domu - ktos mieszka! - pomyslalam - Misio ma towarzystwo.... niestety...... ostatnio zostawiają nie opuszczone rolety - być może właśnie po to, by dom wyglądał na zamieszkały.... ogrodzenie od strony ogrodu "wzmocnione" starymi paletami..... w dzień nie wygląda to tak źle, ale wieczorem..... czarny, pusty dom.... i samotny pies...... Quote
Olena84 Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Straszne to wszystko, jak tu pomoc... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.