Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 375
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Camara, dzięki wielkie za wyjaśnienie.

Czy ta pomoc jest nadal aktualna, gdyby Misio znalazł się w rękach innych osób niż byli/niedoszli jeszcze właściciele??

Pies już raz znalazł się na wolności, poza ogrodzeniem posesji. To była okazja do złapania Go i przeniesienia w lepsze miejsce.
Zatem należałoby wykorzystać kolejną taką okoliczność właśnie na złapanie psa i umieszczenie Go w tym DT, który na Niego czekał, korzystając z oferowanej pomocy transportu.
Tylko czy to nadal aktualne?? I czy można zorganizować taką akcję w locie, jak okaże się, że Misio znów samopas na wolności .. ??

ja bym nie liczyła na szybką transakcję sprzedaży domu a tym bardziej na bezinteresowne oddanie psa nawet, gdyby sprawa w sądzie znalazła finał w niedalekiej przyszłości ..

Posted

Ilion_n,
od momentu, kiedy oferowałyśmy DT dla Misia minęło kawał czasu. DT trzymałyśmy "puste" kilka tygodni - ale tak nie może być, żeby się marnowało miejsce a psy zdychały w polach lub pseudoschroniskach. Do tego czasu to DT "przerobiło" już kilka psich bid, m.in. ślepego podhalana Smutka.
W tym momencie to miejsce jest wolne (od 2 dni), ale... no właśnie - czy znowu przez bliżej nieokreślony czas ma być niewykorzystane? ze świadomością, że innemu psu w takiej samej lub większej potrzebie odmówimy pomocy bo.... może uda się pomóc Misiowi?
Czy to byłoby OK? Same osądźcie...

Posted

[quote name='Camara']Ilion_n,
od momentu, kiedy oferowałyśmy DT dla Misia minęło kawał czasu. DT trzymałyśmy "puste" kilka tygodni - ale tak nie może być, żeby się marnowało miejsce a psy zdychały w polach lub pseudoschroniskach. Do tego czasu to DT "przerobiło" już kilka psich bid, m.in. ślepego podhalana Smutka.
W tym momencie to miejsce jest wolne (od 2 dni), ale... no właśnie - czy znowu przez bliżej nieokreślony czas ma być niewykorzystane? ze świadomością, że innemu psu w takiej samej lub większej potrzebie odmówimy pomocy bo.... może uda się pomóc Misiowi?
Czy to byłoby OK? Same osądźcie...

myślę, że miejsca marnować nie wolno i trzymać pustego, gdy tyle psów w potrzebie...
jeśli nagle będzie trzeba gdzieś Misia umieścić - będziemy szukać DT, bo jeśli pies nadal będzie biegał luzem stwarzając zagrożenie i bedąc zagrożony - potrzebny mi będzie ktoś do pomocy w złapaniu go i transporcie (mam małe autko)- sama naprawdę nie dam rady - to półdziki pies, a ja nie mam doświadczenia w takich sprawach.... dlatego szukam pomocy i myślę, że osoba, która zadeklaruje taką pomoc to nie ktoś z Krakowa, a z Wrocławia i okolic...kilka dni to jakoś da się go "zakwaterować", a potem będziemy DT/DS szukać- nawet w Zakopanem :)

Posted

Olena84 napisał(a):
Biedny psiak, trzyam kciui aby udalo sie go zlapac jak znowu ucieknie z posesji.


dzisiaj znów uciekł i biegał....
niestety nie udało mi się znaleźć chętnego, co by ze mną pojechał:-(
sąsiadki się go strasznie boją, choć dokarmiają po kryjomu...

Posted

toyota napisał(a):
Pies się nudzi i dlatego zwiedza okolicę.


przed chwila miałam telefon od sąsiadek - pn znów biega po ulicy...

a ja potrzebuje pół godziny na dojechanie tan, jednak o 11.00 muszę być z chorą sunia w lecznicy..... nie mogę jechać.... no i sama go nie złapię...

boje się, że oni go uwiążą w końcu, żeby nie uciekał, albo zamkną w tym kojcu (to jakieś 3x3m)

Posted

Jeśli zamkną go w kojcu , to nie wejdziesz do niego , bo podhalan jest psem stróżujacym i będzie w kojcu warczał na obcą osobę. Biegające na ulicy podhalany nie mają czego stróżować i zdecydowanie łatwiej podejść do takiego psiaka , bo zachowuje się zupełnie inaczej niż na swoim terytorium.

Posted

Olena84 napisał(a):
Może jakaś akcja ochotnicza do złapania psa, sama rady nie dasz, ale tez ktos musi byc gotowy Ci pomoc o kazdej porze...


no właśnie kogoś takiego mi brakuje....
te dwie sąsiadki chętne są do pomocy, ale strasznie się Misia boja, nie pomogą w złapaniu...
za to mogę się u nich zatrzymać i obserwować, poczekać.... to za mało, żeby mi się udało

wiem od sąsiadek, że 8 grudnia jest sprawa sądowa - sąd ma dokonać podziału, bo oni nie chcą się dogadać.... jakby ta sprawa miała się wkrótce zakończyć, to byłoby super, sytuacja by się wyjaśniła, ale pewnie ci pieniacze nie popuszczą - złożą znów jakieś odwołanie...

no i oby do tego czasu Misiowi nic się nie stało...

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Ingrid44 napisał(a):
Co slychac u Misia ?


Jutro do niego jadę...

od tamtej pory nie biegał już poza ogrodzeniem, chciałabym sprawdzić, czy naprawili plot, czy też zamknęli go w kojcu.
Sąsiadki boją się podejść do płotu, żeby ich o jakąś kradzież nie posądzili - bo to tacy ludzie są...

Posted

mari23 napisał(a):
Jutro do niego jadę...

od tamtej pory nie biegał już poza ogrodzeniem, chciałabym sprawdzić, czy naprawili plot, czy też zamknęli go w kojcu.
Sąsiadki boją się podejść do płotu, żeby ich o jakąś kradzież nie posądzili - bo to tacy ludzie są...


Co za ludzie ?! Szkoda Misia :(

Posted

Ciotki i wujków zapraszam na dramatyczny watek zwierząt z polskiej wsi, gdzie w srosku zimy zwierzęta sa trzymana na łańcuchu od tak o np. pod drzewem :( Bez jakiegokolwiek schronienia, bez wody i jedzenia.



Wiele psow czeka na dt na juz, jest tez krowa i byk :(

Prosze wejdzcie i pomozcie jak tylko umiecie. Watek ma zaledwie kilka stron, tak malo ludzi o nim wie a te zwierzeta bez naszej wspolnej pomocy zgina.
http://www.dogomania.pl/threads/197214-Pilnie-potrzebny-DS-dla-2-krów-i-DT-dla-wielu-psów!

Posted

[quote name='kizimizi']Ciotki i wujków zapraszam na dramatyczny watek zwierząt z polskiej wsi, gdzie w srosku zimy zwierzęta sa trzymana na łańcuchu od tak o np. pod drzewem :( Bez jakiegokolwiek schronienia, bez wody i jedzenia.



Wiele psow czeka na dt na juz, jest tez krowa i byk :(

Prosze wejdzcie i pomozcie jak tylko umiecie. Watek ma zaledwie kilka stron, tak malo ludzi o nim wie a te zwierzeta bez naszej wspolnej pomocy zgina.
http://www.dogomania.pl/threads/197214-Pilnie-potrzebny-DS-dla-2-krów-i-DT-dla-wielu-psów!

przy tych biedakach to Misio ma Wersal: wielką budę, kojec, ogród i raz dziennie człowiek z miską....
wokół płotu "zasieki" z palet - tak "uszczelnili" ogrodzenie, żeby stróż z pracy nie uciekał...


kolejna sprawa sądowa..... efekt ten sam - zero porozumienia...
pani Elżbieta była na rozprawie w sądzie, no i u sąsiadek naprzeciwko - pies ją zobaczył, poznał i bardzo piszczał, ale ona nawet do niego nie podeszła.....
na sugestię, żeby podeszła odpowiedziała tylko: po co?
ech.... tak mi żal Misia...

Posted

Ingrid44 napisał(a):
Miala go tylko do stozowania i udawala ze kocha zwierzeta. Smutne ! :(


kiedy bylam ostatnio, bardzo sie ucieszyłam na widok podniesionych rolet w domu - ktos mieszka! - pomyslalam - Misio ma towarzystwo....
niestety......

ostatnio zostawiają nie opuszczone rolety - być może właśnie po to, by dom wyglądał na zamieszkały....
ogrodzenie od strony ogrodu "wzmocnione" starymi paletami..... w dzień nie wygląda to tak źle, ale wieczorem..... czarny, pusty dom....
i samotny pies......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...