Ingrid44 Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Potrzebne sa nozyce do ciecia siatki i kawal kielbasy dla Misia ,zeby sie nie bal pojsc z ludzmi i to wszystko. Acha,jeszcze mocne duze latarki . Zaluje ze mieszkam tak daleko bo uwielbiam takie imprezy i sama bym to zlatwila. Najwyzej ktos by przytrzymywal latarke w razie potrzeby. Quote
mari23 Posted August 27, 2010 Author Posted August 27, 2010 Ingrid44 napisał(a):Potrzebne sa nozyce do ciecia siatki i kawal kielbasy dla Misia ,zeby sie nie bal pojsc z ludzmi i to wszystko. Acha,jeszcze mocne duze latarki . Zaluje ze mieszkam tak daleko bo uwielbiam takie imprezy i sama bym to zlatwila. Najwyzej ktos by przytrzymywal latarke w razie potrzeby. a nie wybierasz się w te strony? latarkę potrzymam! (jak nie zemdleję) Quote
Ingrid44 Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 mari23 napisał(a):a nie wybierasz się w te strony? latarkę potrzymam! (jak nie zemdleję) Nie masz pojecia jak bardzo chcialabym to zrobic dla Misia. Nie takie akcje sie robilo ! ;):cool3: Gdybym mieszkala w Europie to bym przyjechala bez problemu ,ale mam caly ocean do przelecenia i jeszcze troche :(:shake::roll: A to jest juz problem :roll: Dziwie sie ze nie ma chetnych na taka fajna akcje . Quote
mari23 Posted August 29, 2010 Author Posted August 29, 2010 Ingrid44 napisał(a):Nie masz pojecia jak bardzo chcialabym to zrobic dla Misia. Nie takie akcje sie robilo ! ;):cool3: Gdybym mieszkala w Europie to bym przyjechala bez problemu ,ale mam caly ocean do przelecenia i jeszcze troche :(:shake::roll: A to jest juz problem :roll: Dziwie sie ze nie ma chetnych na taka fajna akcje . jest jedna duszyczka chętna ale musimy dograć wszystko, a wcześniej pojadę zobaczyć, co u niego - może ma nowych właścicieli - dom jest na sprzedaż, jak się majątkowe awantury zakończą - bez względu na to, która strona wygra - mieszkać tam nie będą - sprzedać chcą, z Misiem razem zapewne Quote
Ingrid44 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Bardzo to smutne ze wlascicielka tak potraktowala Misia. Teraz siedzi tam sam i dziczeje :(:(:( Quote
lika1771 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Ingrid44 napisał(a):Bardzo to smutne ze wlascicielka tak potraktowala Misia. Teraz siedzi tam sam i dziczeje :(:(:( Tez myslałam ze tej pani zalezy na Misiu:shake: Quote
mari23 Posted August 29, 2010 Author Posted August 29, 2010 lika1771 napisał(a):Tez myslałam ze tej pani zalezy na Misiu:shake: Byłam dzisiaj u Misia... opuszczone żaluzje, dom i furtki zamknięte, Misia nie widać.... przerażona pojechałam w boczną uliczkę - stamtąd widać podwórko z daleka - pies leżał przy drzwiach wejściowych i patrzył w dal.... pewnie wypatrywał przyjazdu człowieka.... Quote
lika1771 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Biedny piesio,dogadaj sczegoły z cioteczka innego wyjscia nie ma Quote
Ingrid44 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 mari23 napisał(a):Byłam dzisiaj u Misia... opuszczone żaluzje, dom i furtki zamknięte, Misia nie widać.... przerażona pojechałam w boczną uliczkę - stamtąd widać podwórko z daleka - pies leżał przy drzwiach wejściowych i patrzył w dal.... pewnie wypatrywał przyjazdu człowieka.... Straszne! Co on musi przezywac,zostawili go zupelnie samego :( :( :( Trzeba dzialac bo on calkiem tam zmarnieje :( Quote
wojtuś Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 [quote name='Elza22']Szukam psa pasterskiego dla znajomej wiec jak sprawa miśka by sie wyjaśniła do mam dla niego dobry dom. [quote name='mari23']Byłam dzisiaj u Misia... opuszczone żaluzje, dom i furtki zamknięte, Misia nie widać.... przerażona pojechałam w boczną uliczkę - stamtąd widać podwórko z daleka - pies leżał przy drzwiach wejściowych i patrzył w dal.... pewnie wypatrywał przyjazdu człowieka.... [quote name='Ingrid44']Straszne! Co on musi przezywac,zostawili go zupelnie samego :( :( :( Trzeba dzialac bo on calkiem tam zmarnieje :( Nie przypuszczałem że Pani Elżbiecie nie będzie zależeć na Misiu. Marysiu już nie ma na co czekać, trzeba wykraść/zabrać Misia, juz nic dobrego przy tym domku go nie spotka, Czy pomoże Ci ktos z tamtych okolic? czy mamy poprosić znajome cioteczki z Wrocławia? Może można by go chwilowo przewieść do kogoś na DT, a potem organizować transport do tego domku od Elzy22 Quote
mari23 Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 [quote name='wojtuś']Nie przypuszczałem że Pani Elżbiecie nie będzie zależeć na Misiu. Marysiu już nie ma na co czekać, trzeba wykraść/zabrać Misia, juz nic dobrego przy tym domku go nie spotka, Czy pomoże Ci ktos z tamtych okolic? czy mamy poprosić znajome cioteczki z Wrocławia? Może można by go chwilowo przewieść do kogoś na DT, a potem organizować transport do tego domku od Elzy22 Wojtusiu, mam w domu umierającego Krecika - nie jestem teraz w stanie gdziekolwiek pojechać - fizycznie i psychicznie jestem...:placz::placz::placz::placz: Quote
Ingrid44 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 mari23 napisał(a):Wojtusiu, mam w domu umierającego Krecika - nie jestem teraz w stanie gdziekolwiek pojechać - fizycznie i psychicznie jestem...:placz::placz::placz::placz: Bardzo, Bardzo mi przykro i mocno wspolczuje :( :( :( :( :( Quote
wojtuś Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Ingrid44 napisał(a):Bardzo, Bardzo mi przykro i mocno wspolczuje :( :( :( :( :( Marysiu ja też współczuję- jestem z Tobą i Krecikiem Quote
lika1771 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 wojtuś napisał(a):Marysiu ja też współczuję- jestem z Tobą i Krecikiem Ja tez trzymajcie sie Quote
ilon_n Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Misiu, Krecik - same przybijające wieści na wątku .. mari23 bądź silna! trzymajcie się! Quote
mari23 Posted September 21, 2010 Author Posted September 21, 2010 wojtuś napisał(a):Marysiu a co słychać? nie ma już mojego maleńkiego Krecika....nie żyje:-(:-(:-(:-(:-(:-( nie zdążył nacieszyć się domem i miłością, a ja nim...:-(:-(:-(:-(:-(:-( w tym tygodniu pojadę do Misia - chcę go zobaczyć i "zasięgnąć języka" u sąsiadek -dowiem się, w jakim stadium są sprawy sądowe - może ten dom kupi ktoś, kto kocha podhalany.... bo to jedyny powód, dla którego ja ten dom chciałabym kupić Quote
ilon_n Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Smuta z powodu Krecika. Przykro mi Mari23. Zatem czekamy na wieści od Misia .. oby te nie były przybijające. Quote
wojtuś Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Kreciku - biegaj już szczęśłiwy w tęczowych obłokach. Pojedź Marysiu do Misia, tak już długo czeka. Quote
ilon_n Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 zdaje się, że Jego los już przesądzony .. dożywotnia posesja .. bez człowieka .. oby tylko chwilowo .. ale ta chwila już i tak nazbyt długa .. Quote
mari23 Posted October 6, 2010 Author Posted October 6, 2010 ilon_n napisał(a):zdaje się, że Jego los już przesądzony .. dożywotnia posesja .. bez człowieka .. oby tylko chwilowo .. ale ta chwila już i tak nazbyt długa .. oj, nie! tak nie może być... byłam u Misia, ale go tylko z daleka widuję, nie chce podejść do ogrodzenia - może skrzywdzil go jakiś "nocny gość" chetny do obejrzenia opuszczonej posesji... zaglądam do niego często - on już chyba mój samochód poznaje :) sąsiadek - tych znajomych - nie zastalam a obcych nie chciałam pytać, żeby niepotrzebnie nie wzbudzać zamieszania.... najwazniejsze, że nic zlego mu sie nie stało, a moze wkrótce napiszę tu coś, co wszystkich ucieszy.... wiecie co....dzisiaj w nocy spać nie mogłam, o Misiu myślałam... tej pani Elżbiecie też jest na rękę, że on tam został - w końcu połowa domu będzie jej - sprzedadzą pewnie na pół - więc niech pilnuje, żeby nie zdewastowali "majątku"..... smutne, ale chyba prawdziwe... Quote
ilon_n Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 mari23 napisał(a):oj, nie! tak nie może być... byłam u Misia, ale go tylko z daleka widuję, nie chce podejść do ogrodzenia - może skrzywdzil go jakiś "nocny gość" chetny do obejrzenia opuszczonej posesji... zaglądam do niego często - on już chyba mój samochód poznaje :) sąsiadek - tych znajomych - nie zastalam a obcych nie chciałam pytać, żeby niepotrzebnie nie wzbudzać zamieszania.... najwazniejsze, że nic zlego mu sie nie stało, a moze wkrótce napiszę tu coś, co wszystkich ucieszy.... wiecie co....dzisiaj w nocy spać nie mogłam, o Misiu myślałam... tej pani Elżbiecie też jest na rękę, że on tam został - w końcu połowa domu będzie jej - sprzedadzą pewnie na pół - więc niech pilnuje, żeby nie zdewastowali "majątku"..... smutne, ale chyba prawdziwe... ciekawe czy kupiec zechce dom z żywym inwentarzem w postaci Misia!!?? co wtedy zrobią z tymczasem pożytecznym psem??? jak tak można?!?!? Quote
mari23 Posted October 6, 2010 Author Posted October 6, 2010 ilon_n napisał(a):ciekawe czy kupiec zechce dom z żywym inwentarzem w postaci Misia!!?? co wtedy zrobią z tymczasem pożytecznym psem??? jak tak można?!?!? mam nadzieję, że do tego czasu Misio będzie szczęśliwy w nowym domu..... mam nadzieję.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.