Ingrid44 Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Bardzo mi zal Misia :( Nikt go nie pomizia , nie przytuli , pileczki nikt nie porzuca . Bardzo przykre :( :( :( Siedzi tam zupelnie sam :( Quote
Jetrel Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 Jestem u Misia...i gdyby tylko było możliwe żebym pomogła... Niestety na chwilę obecną jedynym sposobem jest ułatwienie Misiowi aby samodzielnie puścił posesję... Quote
Ingrid44 Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 Ja to wogole jestem za daleko zeby mu pomoc :( Quote
mari23 Posted December 30, 2010 Author Posted December 30, 2010 Ingrid44 napisał(a):Bardzo mi zal Misia :( Nikt go nie pomizia , nie przytuli , pileczki nikt nie porzuca . Bardzo przykre :( :( :( Siedzi tam zupelnie sam :( właśnie dlatego wciąż o nim myślę.... nie mogę pojąć, jak ta kobieta tak po prostu go zostawiła! i nie chce mu pomóc, choć może... Quote
mari23 Posted December 31, 2010 Author Posted December 31, 2010 W ostatnim dniu starego roku życzę z całego serca wszystkm dogo-cioteczkom i wujkom, aby ten Nowy 2011 Rok przyniósł wspaniałe domki naszym psiakom, a Wam - pomyślność, radość, spełnienie marzeń i planów - jednym słowem wszystko, co do szczęścia potrzebne! WSZYSTKIEGO DOBREGO !!!!!! a Misiowi - albo nowego domku, albo nowych wspaniałych ludzi w starym domku! Quote
Jetrel Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Mari, Poproś panią Elżbiete O zrzeczenie się psa ma twoją osobę. Dowiadywałam się co i jak, i Policją wtedy ma obowiązek wydać tobie psa, a nie dociekać czy Pani Elżbieta była właścicielem czy jej rodzina, ty masz papier,ty masz prawo zabrać już wtedy teoretycznie SWOJEGO psa. Niech Pani E, prześle ci to chociaż faksem jeśli boi się spojrzeć ci w oczy...trzeba Misiowi pomóc, ewentualnie niech ktoś ponowi ofertę kupna. Quote
mari23 Posted January 1, 2011 Author Posted January 1, 2011 Jetrel napisał(a):Mari, Poproś panią Elżbiete O zrzeczenie się psa ma twoją osobę. Dowiadywałam się co i jak, i Policją wtedy ma obowiązek wydać tobie psa, a nie dociekać czy Pani Elżbieta była właścicielem czy jej rodzina, ty masz papier,ty masz prawo zabrać już wtedy teoretycznie SWOJEGO psa. Niech Pani E, prześle ci to chociaż faksem jeśli boi się spojrzeć ci w oczy...trzeba Misiowi pomóc, ewentualnie niech ktoś ponowi ofertę kupna. prosiłam, obiecała przysłać, ma mój adres..... nic z tego... ona boi się tych ludzi, a poza tym - ech, szkoda słów ale postanowiłam w poniedziałek napisać pismo do gminy i Powiatowego Lekarza Weterynarii - sprawdzę u weta, kiedy szczepienia się skończyły, no i w takie mrozy raz dziennie dać psu wody to za mało, poza tym - tam nie można sprawdzić, w jakich warunkach przebywa pies, nawet, jeśli jest chudy - tego nie widać, bo kudłaty.... spróbuję ich nękać - może to poskutkuje sprzedać oni go nie chcą, bo im domu pustego pilnuje:angryy: Quote
Jetrel Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Powiedz że jak pies zdechnie, to ich zaskarżysz, czasem to dziala. Quote
Olena84 Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Ja tez mam jeszcze nadzieje, ze uda sie go uratowac:(. Quote
Ingrid44 Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Na stronie http://www.tesco.pl/schroniska/index.php jest głosowanie - schronisko z największą ilością głosów dostanie karmę. Quote
ElzaMilicz Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 Historie [B]Misia[/B] i [B]Orkana[/B] są po części podobne. :-( [url]http://www.dogomania.pl/threads/201074-Tragedia-podhalana-jak-skończy-ORKAN-Pomóżcie!!!?p=16229236#post16229236[/url] Quote
czerda Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 zawiadomiliśmy o sytuacjii Misia powiatowego weta , który ma obowiązek takie sprawy sprawdzać z ustawy , a jest on bardzo zasadniczy jeśli chodzi o przepisy Quote
Ingrid44 Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 [quote name='czerda']zawiadomiliśmy o sytuacjii Misia powiatowego weta , który ma obowiązek takie sprawy sprawdzać z ustawy , a jest on bardzo zasadniczy jeśli chodzi o przepisy[/QUOTE] Moze wreszcie cos sie ruszy bo biedny Misio siedzi tam zuplenie sam :( Quote
mari23 Posted February 3, 2011 Author Posted February 3, 2011 [quote name='Ingrid44']Moze wreszcie cos sie ruszy bo biedny Misio siedzi tam zuplenie sam :([/QUOTE] byłam u niego w niedzielę...... serce pęka..... paletami zastawili dziury w ogrodzeniu, żeby nie uciekał... Quote
Ingrid44 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 [quote name='mari23']byłam u niego w niedzielę...... serce pęka..... paletami zastawili dziury w ogrodzeniu, żeby nie uciekał...[/QUOTE] :( :( :( :( :( :( :( :( :( Quote
mari23 Posted February 10, 2011 Author Posted February 10, 2011 Olena84 napisał(a):Noi cos wiadomo? wiadomo.....nic niestety... zanim urzędnik się ruszy, to potrwa..... jakoś nie wierzę w tę "interwencję"... powiedzą, że nie ma zagrożenia życia..... Quote
mari23 Posted February 13, 2011 Author Posted February 13, 2011 mari23 napisał(a):wiadomo.....nic niestety... zanim urzędnik się ruszy, to potrwa..... jakoś nie wierzę w tę "interwencję"... powiedzą, że nie ma zagrożenia życia..... obiecałam sobie "zapomnieć".... nie potrafię!:shake: pojechałam tam dzisiaj..... jakieś 40 minut temu (taka odległość dzieli mnie od Misia) spotkałam Misia..... prawie "oko w oko", bo na podwórku po drugiej stronie ulicy - uciekł pomimo "barykady" z palet..., może szukał swojej "pani", która ma go gdzieś.... zawołałam go - podniósł głowę, popatrzył chwilę i.... uciekł! wołałam..... w końcu wsiadłam do samochodu, aby zawrócić odjechałam kawałek - on wrócił - z tyłu posesji, nie za plot..... nie próbowałam już go wołać, bo znów wybiegłby na ulicę, to nie polna wiejska droga, jest jednak zagrożenie ze strony samochodów... on chyba zdziczał, jak jest za płotem - strasznie szczeka uciekając za dom, a jak jest poza ogrodzeniem - ucieka bez jednego szczeknięcia... a od "powiatowego" jak dotąd nic... Quote
Ingrid44 Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 Calkiem zdziczal z tej samotnosci :( :( :( Quote
Olena84 Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Moze sprobowac mu znalezc jakis dt czy hotel i po prostu go zlapac jak tak ucieknie, bo nie da nam spokoju ze on tak jest taki sam, juz dziki... Quote
Ingrid44 Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Teraz to bedzie wielki problem ze zlapaniem bo on kompletnie zdziczal :( Co za koszmar :( Quote
mari23 Posted February 16, 2011 Author Posted February 16, 2011 jest pismo od "powiatowego"..... ech.... :( stwierdzono, że pies jest w dobrej kondycji i podjęli kroki w celu skontaktowania się z nowymi wlaścicielami i ustalenia dalszego losu psa..... "w dobrej kondycji"..... z takim puchatym futrem to musiałby szkielet być, żeby byl w złej...... na posesję wejśc się nie da, nawet stwierdzić, czy ma wodę w misce..... nawet, jeśli ma - to zamarzniętą..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.