Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 375
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jestem u Misia...i gdyby tylko było możliwe żebym pomogła...
Niestety na chwilę obecną jedynym sposobem jest ułatwienie Misiowi aby samodzielnie puścił posesję...

Posted

Ingrid44 napisał(a):
Bardzo mi zal Misia :(

Nikt go nie pomizia , nie przytuli , pileczki nikt nie porzuca . Bardzo przykre :( :( :(

Siedzi tam zupelnie sam :(


właśnie dlatego wciąż o nim myślę....

nie mogę pojąć, jak ta kobieta tak po prostu go zostawiła!
i nie chce mu pomóc, choć może...

Posted

W ostatnim dniu starego roku życzę z całego serca wszystkm dogo-cioteczkom i wujkom, aby ten Nowy 2011 Rok przyniósł wspaniałe domki naszym psiakom, a Wam - pomyślność, radość, spełnienie marzeń i planów - jednym słowem wszystko, co do szczęścia potrzebne!
WSZYSTKIEGO DOBREGO !!!!!!


a Misiowi - albo nowego domku, albo nowych wspaniałych ludzi w starym domku!

Posted

Mari, Poproś panią Elżbiete O zrzeczenie się psa ma twoją osobę. Dowiadywałam się co i jak, i Policją wtedy ma obowiązek wydać tobie psa, a nie dociekać czy Pani Elżbieta była właścicielem czy jej rodzina, ty masz papier,ty masz prawo zabrać już wtedy teoretycznie SWOJEGO psa.
Niech Pani E, prześle ci to chociaż faksem jeśli boi się spojrzeć ci w oczy...trzeba Misiowi pomóc, ewentualnie niech ktoś ponowi ofertę kupna.

Posted

Jetrel napisał(a):
Mari, Poproś panią Elżbiete O zrzeczenie się psa ma twoją osobę. Dowiadywałam się co i jak, i Policją wtedy ma obowiązek wydać tobie psa, a nie dociekać czy Pani Elżbieta była właścicielem czy jej rodzina, ty masz papier,ty masz prawo zabrać już wtedy teoretycznie SWOJEGO psa.
Niech Pani E, prześle ci to chociaż faksem jeśli boi się spojrzeć ci w oczy...trzeba Misiowi pomóc, ewentualnie niech ktoś ponowi ofertę kupna.


prosiłam, obiecała przysłać, ma mój adres..... nic z tego...
ona boi się tych ludzi, a poza tym - ech, szkoda słów

ale postanowiłam w poniedziałek napisać pismo do gminy i Powiatowego Lekarza Weterynarii - sprawdzę u weta, kiedy szczepienia się skończyły, no i w takie mrozy raz dziennie dać psu wody to za mało, poza tym - tam nie można sprawdzić, w jakich warunkach przebywa pies, nawet, jeśli jest chudy - tego nie widać, bo kudłaty....

spróbuję ich nękać - może to poskutkuje

sprzedać oni go nie chcą, bo im domu pustego pilnuje:angryy:

  • 4 weeks later...
Posted

Historie [B]Misia[/B] i [B]Orkana[/B] są po części podobne. :-(

[url]http://www.dogomania.pl/threads/201074-Tragedia-podhalana-jak-skończy-ORKAN-Pomóżcie!!!?p=16229236#post16229236[/url]

Posted

[quote name='czerda']zawiadomiliśmy o sytuacjii Misia powiatowego weta , który ma obowiązek takie sprawy sprawdzać z ustawy , a jest on bardzo zasadniczy jeśli chodzi o przepisy[/QUOTE]

Moze wreszcie cos sie ruszy bo biedny Misio siedzi tam zuplenie sam :(

Posted

[quote name='Ingrid44']Moze wreszcie cos sie ruszy bo biedny Misio siedzi tam zuplenie sam :([/QUOTE]


byłam u niego w niedzielę...... serce pęka..... paletami zastawili dziury w ogrodzeniu, żeby nie uciekał...

Posted

Olena84 napisał(a):
Noi cos wiadomo?


wiadomo.....nic niestety...
zanim urzędnik się ruszy, to potrwa..... jakoś nie wierzę w tę "interwencję"...
powiedzą, że nie ma zagrożenia życia.....

Posted

mari23 napisał(a):
wiadomo.....nic niestety...
zanim urzędnik się ruszy, to potrwa..... jakoś nie wierzę w tę "interwencję"...
powiedzą, że nie ma zagrożenia życia.....



obiecałam sobie "zapomnieć".... nie potrafię!:shake:
pojechałam tam dzisiaj..... jakieś 40 minut temu (taka odległość dzieli mnie od Misia) spotkałam Misia..... prawie "oko w oko", bo na podwórku po drugiej stronie ulicy - uciekł pomimo "barykady" z palet..., może szukał swojej "pani", która ma go gdzieś....
zawołałam go - podniósł głowę, popatrzył chwilę i.... uciekł!
wołałam..... w końcu wsiadłam do samochodu, aby zawrócić odjechałam kawałek - on wrócił - z tyłu posesji, nie za plot..... nie próbowałam już go wołać, bo znów wybiegłby na ulicę, to nie polna wiejska droga, jest jednak zagrożenie ze strony samochodów...

on chyba zdziczał, jak jest za płotem - strasznie szczeka uciekając za dom, a jak jest poza ogrodzeniem - ucieka bez jednego szczeknięcia...

a od "powiatowego" jak dotąd nic...

Posted

jest pismo od "powiatowego".....
ech.... :(

stwierdzono, że pies jest w dobrej kondycji i podjęli kroki w celu skontaktowania się z nowymi wlaścicielami i ustalenia dalszego losu psa.....

"w dobrej kondycji"..... z takim puchatym futrem to musiałby szkielet być, żeby byl w złej...... na posesję wejśc się nie da, nawet stwierdzić, czy ma wodę w misce..... nawet, jeśli ma - to zamarzniętą.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...