Nes2009 Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Rok temu sie wyprowadzilam z Bielska. Mieszkałam tam 3 lata. Widoki zapierają dech. A w okresie zimowym jest najpiekniej przystrojonym miastem. warto to zobaczyć. Niezapomniane przeżycie!! Zwłaszcza dla dzieci. Quote
gameta Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Hm, a to znacie: Kolejka na Kasprowy, typ gondola, tłok jak cholera, stado urystów i jeden baca. Wszyscy robią glonojada przy szybach wagonika, tylko jeden baca stoi niewzruszenie i trzyma się pałąka pod sufitem. W końcu któryś z turystow zaczyna sobie żartować z Bacy: - Góral a lęk wysokości ma, hahaha, nawet nie spojrzy tylko się trzyma kurczowo, hahaha. Na co góral w filozoficznej ciszy myśli: -Śmiejcie się śmiejcie, jak ostatnio denko odpadło, to ino ja ocalał :P Ja też mam potworny lęk wysokości, zjazd z Butorowego wierchu prawie mnie zabił.... Quote
elmira Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Oj, to fajnie miałaś. Ja w BB byłam pierwszy raz, ale bardzo mi się spodobała. Dzisiaj robiłyśmy tamy na strumyczkach spływających z góry, byliśmy na torze saneczkowym. Szkoda, ze człowiek ma teraz tak mało czasu, bo ja bym połaziła po górskich szlakach, albo w ogóle po szlakach:) I pomimo tego, że bardzo lubię Warszawę, to bym się wyprowadziła na głuchą wieś. O ile jeszcze taka istnieje;) Quote
elmira Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 gameta napisał(a):Hm, a to znacie: Kolejka na Kasprowy, typ gondola, tłok jak cholera, stado urystów i jeden baca. Wszyscy robią glonojada przy szybach wagonika, tylko jeden baca stoi niewzruszenie i trzyma się pałąka pod sufitem. W końcu któryś z turystow zaczyna sobie żartować z Bacy: - Góral a lęk wysokości ma, hahaha, nawet nie spojrzy tylko się trzyma kurczowo, hahaha. Na co góral w filozoficznej ciszy myśli: -Śmiejcie się śmiejcie, jak ostatnio denko odpadło, to ino ja ocalał :P Ja też mam potworny lęk wysokości, zjazd z Butorowego wierchu prawie mnie zabił.... Jak byś i ten dowcip zapodała wcześniej, to żadnej kolejki by nie było!!!;) AAAAAAAAAA, nawet teraz mi ciarki przechodzą. Ja, tak, jak wsiadłam i usiadłam w wagoniku, takoż dojechałam. Poruszałam jedynie głową, bo dziecko mnie o różne rzeczy pytało i chociaż chciałam wiedzieć o co jej chodzi. No normalnie mam gęsią skórkę. Zastanawialiśmy się z moim TZ-tem- jeść obiad przed kolejką, czy nie jeść? No kurcze, nie chcieliśmy dopracowywać godzin przy sprzątaniu wagonika:D Quote
luka1 Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 elmira napisał(a):Fifi ładnie zjada swoje jedzenie. Nawet zmęczy suche, jeżeli poleję mu wywarem z indyka i jest to ciepłe. Jak wystygnie, to już nie chce jeść. Cieszył się, kiedy wróciliśmy. Mały, brzydki i przetrącony piesek wzrusza mnie tak mocno, że nawet najśłitaśniejszny jorczas nie zrobi na mnie wrażenia, kiedy Fifi tak się cieszy i jest takim wdzięcznym psem:) A ile gram jedzonka zjada - ile mięska a ile ryżyku? A wodę pije w dostatecznej ilości?;) Quote
elmira Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 luka1 napisał(a):A ile gram jedzonka zjada - ile mięska a ile ryżyku? A wodę pije w dostatecznej ilości?;) Wiesz, że nie wiem:) Nie ważyłam;) Ale wody to dostaje odpowiednią ilość, czyli ma ją cały czas dostępną:) Quote
łolkiee Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 elmira napisał(a):Wiesz, że nie wiem:) Nie ważyłam;) Ale wody to dostaje odpowiednią ilość, czyli ma ją cały czas dostępną:) powinnaś wyliczać w ml. i gramach, bo wiesz tak trzeba Quote
elmira Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 łolkiee napisał(a):powinnaś wyliczać w ml. i gramach, bo wiesz tak trzeba Ahaha, już załapałam. Oki, to będę tak robić:) Tylko co się stanie, kiedy inny pies wypije wodę z miski Fifka? Albo kot wypije? Na ten przykład Kazio z Pigutką upodobały sobie i non stop wypijają. Wtedy pomiary wyjdą zakłamane. Nawet jak bym przyjęła odpowiednio szeroki margines błędu;) Quote
wasabi81 Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Kochana Elmiro, kochany Fifi... co tam u was dzisiaj ciekawego slychac?? ;-) Quote
jostel5 Posted June 20, 2010 Author Posted June 20, 2010 Słyszałam dzisiaj przez telefon szczekającego Fifka :) Mały hauka powoli,dostojnie,głośno ,natarczywie-kiedy domaga się,by go wpuścić do domu.Elmirka nie ma wyjścia-wpuszcza natychmiast...!:) Quote
elmira Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 wasabi81 napisał(a):Kochana Elmiro, kochany Fifi... co tam u was dzisiaj ciekawego slychac?? ;-) Nic ciekawego:) Strasznie leniwy dzień po wczorajszych wyjazdach. pospaliśmy do 8, a potem dzień, jak co dzień. Trochę na podwórku, spanie, jedzenie, podwórko...:) Kupa bez zmian. Ale mały trzyma i załatwia się na dworze. Wdrożyłam Karsivan. Dzisiaj jedzonko poszło na jeden raz. Ogólnie pisząc, nuuuuuuuuuuudy. Ale ja tak wolę, bez zbędnych atrakcji;) jostel5 napisał(a):Słyszałam dzisiaj przez telefon szczekającego Fifka :) Mały hauka powoli,dostojnie,głośno ,natarczywie-kiedy domaga się,by go wpuścić do domu.Elmirka nie ma wyjścia-wpuszcza natychmiast...!:) Bo to mały terrorysta jest. niekiedy jest tak, ze tylko zdążę go wynieść, a on już szczeka, bo akurat spacer jest nie w czas, wg. Fifka. Edit. Ten bandit szczeka teraz, jak mu się coś nie podoba lub chce pogadać. Przechodzimy koło niego, on się obudzi-szczeka. I warczy! Jedzenie za wolno podaję-szczeka. Teraz tez szczekał, więc wyniosłam go na trawę, bo może potrzebuje, a on dalej szczeka. Idę go przynieść. Ale się chłopak rozkręcił:diabloti: Quote
łolkiee Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Dla wszystkich kto chce zacząć palić :roflt::roflt: http://www.gierkionline.pl/gry/Gry+Akcji/Helpers.html powalające :roflt: Quote
elmira Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 No to u nas po całym dniu. Jak myślicie, co? Dobrze myślicie:) Spokój. Kupa nadal nieładna, ale w domu dzielny Fifi nic nie robi. Nie mamy nasikane, ani nabrudzone. Nasz plan dnia jest prosty. O 5 pobudka (w niedzielę mamy odpust śpimy do 7-8) i o tych porach Fifi jest wypuszczany na trawkę. Potem Fifi ma czas wolny do 15. Następnie przychodzi pierwszy domownik. Fifi zostaje wypuszczony na sikanie. Podajemy mu jedzenie i leki. I tak do 24 jest tych wędrówek od 3 do 5, albo jeśli siedzimy wszyscy na dworze to nie ma ograniczeń. Z uwagi na komary, wcale nie miło jest siedzieć na dworze kilka godzin, tak, że nudzimy się w domu. Bardzo to pasjonujące. Prawda? No przyznajcie nam rację;) Quote
wasabi81 Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Elmira dzisiaj nic nie pisze o Fifku, to mysle ze wszystko okej;-) Jak u was jest spokoj, to my tez spokojne:-) Pozdrawiam caly Fanklub Fifiego!!! Quote
jostel5 Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 Elmirka,macie rzeczywiście bardzo urozmaicony plan dnia!;) Co ważne-wszyscy dobrze się z tym czujecie,chociaż na pewno wolelibyście na co dzień pospać dłużej niż do piątej. Fifol źle znosi budzenie,więc czy rano drze japkę,gdy musi iść siuśnąć? Quote
łolkiee Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Monia ja nie wiem jak ty to robisz... wstawać codziennie o 5 rano?? OMG! dla mnie 10 to za wcześnie!!!!!!!! Quote
elmira Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 [quote name='wasabi81']Elmira dzisiaj nic nie pisze o Fifku, to mysle ze wszystko okej;-) Jak u was jest spokoj, to my tez spokojne:-) Pozdrawiam caly Fanklub Fifiego!!! My tez pozdrawiamy:) U nas faktycznie spokój. Dzisiaj na podwórku witały mnie 4 psy. jak wjeżdżałam, to TZ pokazywał na migi-4 palce. Aha, to ja już wiedziałam, że mam uważać dużo bardziej. 3 psy wprowadziły mnie na podwórko, a 4 jak widzi ruch w interesie, to tez przychodzi. Fifi się na prawdę cieszy, kiedy się wita. I Fifi potrafi biegać. Po swojemu Fifkowemu, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. [quote name='jostel5']Elmirka,macie rzeczywiście bardzo urozmaicony plan dnia!;) Co ważne-wszyscy dobrze się z tym czujecie,chociaż na pewno wolelibyście na co dzień pospać dłużej niż do piątej. Fifol źle znosi budzenie,więc czy rano drze japkę,gdy musi iść siuśnąć? Oj tak chce się pospać, kiedy trzeba wstawać o 5. Ale, o ironio, w wolny dzień bez problemu wstaję o tej porze, kiedy wiem, ze mogę na spokojnie poszwendać się po domu bez konieczności jazdy przez całą Warszawę. Fifi rano śpi. Ja go wynoszę, kiedy widzę, że się obudził. Rano nie szczeka. Po południu, kiedy jest głodny, to się na nas drze. A potem, to już tak z rozpędu. Dzisiaj trzepałam z pyłu psie posłania. Fifi zjadł, więc go wyniosłam, żeby mógł się załatwić. Zanim ja zdążyłam wszystko wnieść do środka, to Fifi już tam był:) Widocznie chce mieć chłopak sjestę po obiedzie:) [quote name='łolkiee']Monia ja nie wiem jak ty to robisz... wstawać codziennie o 5 rano?? OMG! dla mnie 10 to za wcześnie!!!!!!!! Olcia, ja też nie wiem;) Z reguły rano jestem lekko nieprzytomna:) A wstaję tak wcześnie z powodu nieogarnięcia. Ja rano lubię połazić, wypić kawę, pogapić się na wiadomości, poszperać w necie;). Jak bym wstawała później, to bym w pracy była na 10:) Quote
auraa Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Jesteś Moniko "ranniejszym" ptaszkiem niż ja. ;) U mnie pobudka o 6 rano. Quote
Kapsel Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Elmirko lubię czytać Twoje relacje, ale też nie powiem, bo i główny bohater jest przedni :):loveu: Quote
baster i lusi Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Coś dla osłody,ale się uśmiałam:http://jaramsie.pl/2h6xrw0_7vow72#postbox Quote
łolkiee Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 [quote name='baster i lusi']Coś dla osłody,ale się uśmiałam:http://jaramsie.pl/2h6xrw0_7vow72#postbox mały nie pęka ;) Quote
elmira Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Ahaha, tak bawi się moja Morela z resztą psów:) Quote
elmira Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Przelałam Ciapuś 24,30 za smycz i obrożę (19,80 +4,5 zł przesyłka). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.