Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='elaja']To tylko takie CZARY-MARY ....wyjaśnienie jest gdzieś tutaj http://www.dogomania.pl/threads/187162-Niewidomy-Ciapek-kerry-blue-ju%C5%BC-po-operacji-widzi-I-MA-NOWY-DOM-!!!/page19
Dzięki - przeczytałem wątek o Ciapku:)
Pięknie Maja opisuje tam Psiaka:)

[quote name='salibinka']Wojtku, dla Anika padła ze strony Majaa bardzo konkretna propozycja - zaproszenie na psią diagnostyke. Mantis obiecała skontaktować się z Maaja i omówić temat szczegółowo.

A wątek Ciapka jest bardzo, bardzo pozytywny - Ciapek został uratowany przez elaja, pojechał do Majaa, dzieki której odzyskał wzrok i znalazł ds.
Byłoby naprawdę super:)
A wątek w krótkim streszczeniu Aniu tak właśnie wygląda:)

Posted

[quote name='nika28']Mały OFF – proszę, zajrzyjcie na wątek, starszy pies pilnie potrzebuje DT, jest ślepy, oczy ma zalane ropą... Ale wet schroniskowy nie widzi problemu : http://www.dogomania.pl/threads/203040-Starszy-%C5%9Blepy-oczy-zalane-rop%C4%85..-potrzebuje-DT-w-schronisku-powoli-odchodzi..FAWOR
Ja zajrzałam i to co mogę zaproponować na początek, to przyciśnięcie weta i ocenę, jaki jest powód ropienia oczu - jak poda powód (alergia, zapalenie spojówek ..... ), a nie poda leczenia, to coś Wam podeślę. Napewno, jeśli macie kontakt z psem bezpośredni, to przemywajcie mu, co trochę, oczy solą fizjologiczną - w aptekach dostępna za nieduże pieniądze w ampułkach jednorazowych, albo chociaż wodą mineralną, przyniesie mu to ulgę

Jeśli chodzi o Anika - jestem po rozmowie z Mantis i ZuziaM - pies na razie do mnie przyjedzie, ze względu na ogromną odległość, ale mamy już wstępnie ustaloną strategię działania ;)

Posted

[quote name='Majaa']Jeśli chodzi o Anika - jestem po rozmowie z Mantis i ZuziaM - pies na razie do mnie przyjedzie, ze względu na ogromną odległość, ale mamy już wstępnie ustaloną strategię działania ;)

Majaa, dziękuję za obecność na wątku, rozmowę i zaangażowanie :)
Sprostuję tylko, że Anik, że względu na dużą odległość nie pojedzie.

Majaa "zjadło" Ci się jedno małe "nie" :eviltong:

Posted

[quote name='Mantis'][B]Majaa "zjadło" Ci się jedno małe "nie" :eviltong: Oj tam! Się samo zjadło ;) :evil_lol::evil_lol: Przepraszam, ale 3 razy to wpisywałam coraz krócej i tak mnie wywalało - taki mam net dzisiaj :-(:-(
Dzięki za sprostowanie :loveu:

Posted

[quote name='Agnieszka_K']Aniczku jakieś nowe perspektywy ;)[/QUOTE]
Historia Ciapka-Chrapka optymistycznie nastraja :) Mam nadzieję, że Anik tak samo "skończy" :loveu:

Plan działania jest taki, że trzeba zrobić Anikowi badanie oczu, które potwierdzi lub wykluczy dalsze leczenie. A dalsze leczenie wiąże się z kosztami. I tu prośba do Was kochani, o dodatkowe wsparcie, bazarki, reklamę.

Majaa prężnie działa (bardzo dziękuję) i już mamy kontakt do specjalistów we Wrocławiu.

Pytania zasadnicze... Czy lekarz na miejscu jest wystarczająco kompetentny? Czy Zuzia da radę jechać z Anikiem do Wrocławia na to podstawowe badanie? Czy podołamy finansowo?

Posted

[quote name='Mantis']Pytania zasadnicze... Czy lekarz na miejscu jest wystarczająco kompetentny? Czy Zuzia da radę jechać z Anikiem do Wrocławia na to podstawowe badanie? [/QUOTE]

Wyrażę może zbyt dobitnie swoje zdanie, ale nie liczyłabym na lekarza, który ma "sprzęt", a domyślam się, że to poprostu wziernik, kórego nie raczył użyć, nie dając psu żadnej szansy na realną ocenę szans!

Mantis, szukam dalej, kogoś bliżej

Posted

Majaa, no i właśnie chodzi o opinię kogoś kto ma o tym pojęcie. Ty masz.
I dziękuję Ci za wszystko :)
No ale pozostają też kwestie organizacyjne. Fizycznie nie jestem w stanie pomóc, ale zajmę się "reklamą".

Wpłynęły deklaracje od Salibinki, Randy i Ranias. Aniś ślicznie dziękuje :loveu:

Posted

[quote name='Mantis']Historia Ciapka-Chrapka optymistycznie nastraja :) Mam nadzieję, że Anik tak samo "skończy" :loveu:[/QUOTE]
Życzę mu tego z całego serca. Ciapek i Aniś mają w sobie coś wspólnego i nie chodzi wcale o kłopoty z oczami.....;)

Posted

Niestety w pobliżu to w grę wchodzi jesczez kliniki w Libercu w Czechach, ale tam ceny są większe. Nie wiem, czy w Jeleniej mają okulistę. Jest jescze Zielona stosunkowo niedaleko, ale do wro lepszy dojazd, bo autostrada jest.

Cały czas kibicuję psiakowi, ale na drugi koniec kraju się przetransportowałam, z psem swoim tez oczywiście i z tej racji, że jestesmy tylko we dwójkę czasu mało;)

Posted

Nikt nie zagląda do Anisia :(
[quote name='magda z.']Niestety w pobliżu to w grę wchodzi jesczez kliniki w Libercu w Czechach, ale tam ceny są większe. Nie wiem, czy w Jeleniej mają okulistę. Jest jescze Zielona stosunkowo niedaleko, ale do wro lepszy dojazd, bo autostrada jest.
[/QUOTE]
Napiszę tak /wg mojej najświeższej wiedzy/: w weterynarii i specjalizacji chirurgicznej (bo taka istnieje tylko w tym kraju i w tym zawodzie), w okulistyce jest wyspecjalizowanych raptem kilku lekarzy, a o ich wiedzy, nie chcę i nie mogę się wypowiadać, sama nie będąc lekarzem.
Lekarze wet "okuliści" są raptem w kilku miastach w Polsce - Wrocław, Warszawa, Lublin, Trójmiasto, Poznań i Kraków (?),
O trzech pierwszych, wiem, co robią i mają pojęcie w sensie operatywy, a nie tylko diagnostyki, choć osobiście uważam, że Lublin pozostaje niedoceniony, o pozostałych informacje są niespójne i niejawne, więc nie chcę sie wypowiadać .....

Osobiście, jeśli mogę coś sugerować, spróbowałabym, ze względu na odległość, konsultacji w Libercu (pod warunkiem, ze jest tam okulista, a podobno jest), a ewentualnie we Wrocławiu.
Czesi w kwestii operacji ludzi na zaćmę, doszli do perfekcji, wykorzystuąc luki polskiego prawa, sensownie i to bardzo! I trzeba przyznać, robią to dobrze, więc może ze zwierzętami, będzie tak samo

Prosty przykład surowicę parwo, nosówki, w Czechach i na Słowacji też, można dostać, w Polsce nie! Bo "podobno badania są zbyt drogie" Absurd?:roll:

Posted

Ja zaglądam ( na pewno nie tylko ja;) ) ale się nie odzywam , bo chociaż Aniś zapadł mi w serce to nie mam pomysłu jak mu pomóc....psiak potrzebuje nie tylko badań ale przede wszystkim domu , a w tej sprawie nic nie mogę mu zaoferować:-(

Posted

Moj pan doktor byl chwilowo na krotkim majowym urlopie, ale juz jest na miejscu, wiec moge podjechac z Anikiem na to, podstawowe zupelnie, badanie wziernikiem.
Jesli chodzi o dalsze wyjazdy, to ja nie dam rady pojechac, bo po prostu nie moge zostawic na tak dlugo innych psiakow.
Jezdze max do Jeleniej Gory, bo to 50 km i zajmuje mi jakies ok. 4 godz, a na tyle nieobecnosci moge sobie jeszcze pozwolic.
Mam nadzieje, ze ktos sie we Wroclawiu znajdzie, kto Aniczka przeprowadzi przez kolejne etapy badania.

Posted

Badanie wziernikiem może powiedzieć nam dużo, pod warunkiem, że lekarz umie to robić... Zuziu, czy masz z tym wetem jakieś doświadczenia w tych kwestiach? Czy to nie ten sam, który stwierdził, że "nic się nie da zrobić" na tzw. oko? Bo jeśli ten sam, to raczej na niego bym nie liczyła, jeśli nie ten sam i ma pojęcie na temat (nawet jeśli nie jest wybitnym specjalistą), to rzeczywiście może warto zacząć jednak od badania na miejscu.
Ile takie badanie kosztuje? (Jak zapadnie decyzja, to tak jak mówiłam Mantis, postaram się wspomóc wpłatą, ew. bazarkiem).

PS. Zuziu, dotarły te kropelki?

Posted

Też myślę żeby Anikowi zrobić to badanie wziernikiem, a nóż cokolwiek sie dowiemy więcej.
Zuzia a co myślisz - można zaufać Panu Dr, może robi takie badania Psiakom.

Posted

salibinka napisał(a):
Badanie wziernikiem może powiedzieć nam dużo, pod warunkiem, że lekarz umie to robić...

Masz rację! Porządne badanie "tylko" wziernikiem odpowie na wiele pytań!

Ale szczerze "trawię w sobie" problem Anika od dłuższego czasu ................ I może to, co napiszę teraz, może wydać się kontrowersyjne, szokujące (dla wielu osób napewno będzie i znając to forum, mogę być "zlinczowana" )..., ale myślami jestem z Anikiem!
Może nie warto angażować czasu i energii na szukanie ratunku w operacjach okulistcznych. Pies w słusznym wieku i z honorem. Niewidzący, to fakt. Może nie trzeba go na siłę uzdrawiać! Tym bardziej, że każda opeaja to kolejne obciążenie organizmu psa
Ale zdarzają się takie historie, jak adopcja niewidomego psa, do ciężko chorej Pani. Na wątku Ciapka, o ile pamiętam wspomniałam o takiej adopcji

Posted

Nie, Majaa, to, co piszesz nie jest szokujące. Rozmawialiśmy o tym tu na wątku kilka stron wstecz i wyrażaliśmy podobne wątpliwości. Ja przyznaję, że nie wiem, obie opcje mają plusy i minusy... Myślę, że tu potrzebny jest pewien rodzaj wyczucia, wiedza o psie bardziej bezpośrednia niż taka, jak np. moja wirtualna. Jeśli rzeczywiście ma 14 lat i nie widzi od bardzo dawna, świetnie sobie radzi a wszelkie zabiegi i transporty są ogromnym stresem, to lepiej odpuścić. Jeśli jednak, a były takie sugestie, jest sporo młodszy, brak wzroku kontrastuje z żywiołowością i temperamentem, to możliwość powalczenia o jakość jego życia jest kusząca. Liczę na wyczucie opiekunów Anika.

Posted

Kropelki na kleszcze dotarly. Dziekujemy.
Zakropie za jakis czas, bo poki co popryskalam wszystkie psiaki Fiprexem.

Lekarz jest ten sam, o ktorym pisze salibinka.
Ale u nas tylko on jeden ma urzadzenie do badania oczu.
Sprobowac nie zaszkodzi.
Ale jesli chodzi o Anika wiek, to zarowno ten lekarz, jak i moja pani doktor, byli zgodni, ze Anis ma co najmniej 15 lat.
To jest pewne.
Pamietajmy, ze Anik ponoc od mlodzienczosci siedzial w ciemnej komorce. Utrata wzroku od tego moze byc nieodwracalna.
Ja bym byla ostrozna jesli chodzi o jakiekolwiek nadzieje o odzyskaniu wzroku przez psiaka.

Posted

jeśli on ma naprawdę 15 lat... to ja bym nie ryzykowała chyba w tym wieku - za dużo stresu, zmian, które być może wcale nie przyniosą rezultatu, a Aniczek już się z tym oswoił...
choć strasznie bym chciała żeby widział! :placz:

Posted

Przepraszam za absencję, ale internet się zbuntował.

Majaa, lincz to się należy dawnym "opiekunom" Anika. Tobie dziękuję za zaangażowanie, chęć pomocy i szczere wyrażenie opinii.
Jak napisała Salibinka, od dawna dręczy nas ten dylemat. Co będzie dla Anika najlepsze. Czy warto? Bardzo bym chciała, żeby widział, ale nie darowałabym sobie jeśli to ryzyko okazałoby się jednak zbyt wielkie...

Pies w słusznym wieku i z honorem... pięknie napisałaś :)
Myślę, że Aniczkowi najbardziej potrzebny ktoś kto pochyli się nad wiekiem, uszanuje honor i po ludzku... przytuli, pokocha. Bezwarunkowo.

Spróbuję napisać nowy tekst do ogłoszeń, ale ostatnio nie wychodzi mi to najlepiej, więc jeśli jest tu ktoś z lekkim piórem to bardzo proszę o pomoc.

Andegawenko, Anik dziękuje za nakarmienie skarpetki :Rose:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...