mysza 1 Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 [quote name='Greven']Dziękuję, ciepłe słowa jak najbardziej potrzebne w dniu dzisiejszym ;) Baster sukcesywnie demoluje mi samochód, wyrwał obudowę bocznych (suwanych) drzwi, odgryzł wszytskie pasy z tyłu, napoczął pas przy siedzeniu pasażera i ostrzył sobie zęby na przekładni biegów.[/QUOTE] Jak zwykle przesadzasz:evil_lol:, to na pewno miły, dobry piesek:diabloti: . A drób żyje przecież.:eviltong: Quote
Greven Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 Drób podobno żyje, tylko ciekawe skąd te kilogramy piór oraz krew. A piesek oczywiście miły i dobry, no jakże by inaczej :diabloti: Quote
elinka Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 szczerze pisząc pomimo cierpień koguta i fruwających piór perliczek post Greven #195 mnie rozbawił. Baster to przebojowy chłopak! :ylsuper: Quote
Greven Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 [quote name='LAZY']Upsss...ale poza tym wszystko OK?[/QUOTE] Tak, poza tym OK ;) Quote
Plicha Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 Hmm, chyba nie Kłopot powinien sie nazywać tylko Huragan :evil_lol: Nic go nie zatrzyma :diabloti: Quote
Greven Posted April 7, 2010 Author Posted April 7, 2010 Kłopotliwy Huragan Baster bardzo pilnie szuka innego tymczasu. Jego umiejętności przerastają moje możliwości kojcowe :( Proszę pomóżcie. Sytuacja jest naprawdę kiepska. - nie może siedzieć w kojcu, bo z niego wyłazi - nie może siedzieć w domu, bo atakuje koty - nie może siedzieć w aucie na dłuższą metę, bo na dworzu jest coraz cieplej, a to metalowa puszka [SIZE="5"]HELP!!!! Quote
Plicha Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Ojej, niedobrze :( Diabeł z tego Bastera, co robić teraz z nim? Chyba jakis bardzo porządny kojec tylko. Gdzie on się nauczył takiego niszczenia, nawet jak na huska to ma niezły potencjał :shake: Quote
magdola Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 [quote name='andzia69']czyli jednak pies pierwotniakowy:):) musi sobie upolowac jedzenie;) bez urazy...ale sie ubawiłam porównując go do pierwotniaka :D ....ale wiem o co chodziło :) o psy pierwotne:D jakoś mi sie skojarzyło :D Quote
magdola Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 moze zmienic tytuł na Diabła Tasmańskiego? :D a tak serio to moze on odreagowuje...ale co????? Quote
A.Matyja-Mierzecka Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Przeczytała cały wątek z zapartym tchem :evil_lol: charakter i zachowanie 100% tak jak mój BASTI ...(za TM)... pies grenlandzki , też przygrnięty z ulicy po potrącenieu przez samochód nawet imie takie samo wyszło w praniu, a później mój mąż nazywał go BESTIA, z wiadomego wyżej opisanego powodu :) jak tylko mój chłop da się namówić, to wkleję wam zdjęcie, mój był łaciaty niestety, wszystko za późno,:placz: ja go nie wezmę, mam inne zoobowiązania co do tymczasów z przypadku, wkopałam sie choć pokochałam :placz: To psy, które kochają na zabój jedną osobę, mnie tak kochał Bastuś, nikogo innego nie tolerował i nie akceptował...z kotami walki były tak około miesiąca, hierarchicznie wytłumaczyłam mu , że nie wolno i rzadko się zdarzało pogonienie na dworze :eviltong: dla Bastera kury i koty to potencjalne żarcie:razz:, to zdobywał pewnie na wolności...i do zabawy były super:diabloti: jedyne co mogę zasugerować, to kaganiec, nam to bardzo pomogło, w aucie miękki, a tak ogolnie normalny, uważaj tylko na siniaki na swoim ciele trzymam kciuki za to bydle, jest wspaniałe :eviltong: Quote
Plicha Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Pies grenlandzki :shake: to jeszcze gorszy czort niz haszczak :diabloti: ale wspaniała bestia bez dwóch zdań. Potrzebuje silnego przewodnika. Quote
`Fmm Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Pies jest piękny, nie widać, że dotknęła go taka tragedia tylko cieszy się życiem. Jak dla mnie to BOS. Do złudzenia przypomina BOSa mojego znajomego, który również wabił się Baster (co chcecie od tego imienia?)... Proszę o nr. konta, wpłacę chociaż trochę Nie mogę przestać o nim myśleć... :(( Quote
Enigma79 Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Sandra jeszcze " w terenie" / na interwencji Mietkowej... mozna pisac na [email protected], tam poda nr konta Quote
mysza 1 Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Proszę bardzo: Fundacja Pro Equo ING BANK ŚLĄSKI 13 1050 1559 1000 0090 7243 3395 Quote
Greven Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 magdola napisał(a):a tak serio to moze on odreagowuje...ale co????? Nie sądzę, żeby on coś odreagowywał. On po prostu jest sobą. A.Matyja-Mierzecka napisał(a):jak tylko mój chłop da się namówić, to wkleję wam zdjęcie, mój był łaciaty Koniecznie! :) `Fmm napisał(a):Jak dla mnie to BOS. Z wyglądu bardzo w typie, ale charakter na 100% haszczy. `Fmm napisał(a): wabił się Baster (co chcecie od tego imienia?)... Imię, jak imię, ale do niego mi nie pasuje ;) Chociaż... czym lepiej go poznaję..................... :diabloti: `Fmm napisał(a):wpłacę chociaż trochę Dziękuję! `Fmm napisał(a):Nie mogę przestać o nim myśleć... Organizujemy transport? ;) Enigma79 napisał(a):Sandra jeszcze " w terenie" / na interwencji Mietkowej... Spóźnialski weterynarz tak mnie urządził, że Iza musiała jechać sama. I jeszcze połowy rzeczy z racji późnej pory nie zrobił, była tylko kastracja ogiera, a nie udało się RTG, USG i diagnostyka guzka, wrrr. Quote
magdola Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 gdyby cos to znalazlam osobe ktora moze dac dt jakiemus psu...niestety nie jest ze sz-na i mieszka w bloku, ale mowi, ze baaardzo duzo spaceruje i jezdzi na rowerze...... Quote
Estrella Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Baster, to chyba nie skorzysta.. a szkoda :( Hm, może Bohemot, Sandra ? Albo Cyncia.. Quote
Greven Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 Magdola, jeśli ta osoba chce spróbować z Basterem, to dowiozę go. Mogę jechać w niedzielę. A jeśli nie, to właśnie Motka mamy i on też potrzebuje aktywnego opiekuna. Estrelko, Cincia została przekazana przez nas fundacji SOS Boksery, która umieściła ją w hotelu w Szczecinku, skąd trafiła do domu stałego. Niestety, Baster rozchorował się :( Rano kilka razy chrząknął, myślałam że od ciągnięcia na smyczy, bo dzisiaj miał nastrój pod tytułem "jestem niezależnym psem pierwotnym, zrywam okowy, pędzę aż po horyzont", w południe parę razy zakaszlał i pomyślałam, że jeśli to nie minie, to w poniedziałek weterynarz, ale na spacerze ok 18 kaszlał już mocno, a na ostatnim jakąś godzinę temu, kaszlał prawie cały czas i bulgotał. Był też dość osowiały, wypił dużo wody. W związku z tym jutro jedziemy do lekarza. NIE MAM PIENIĘDZY NA WIZYTĘ U WETA. [SIZE="5"]HELP!! Quote
Greven Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 Dziękuję za dyszkę ;) Od razu dasz mi transporter. Quote
magdola Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Greven napisał(a):Dziękuję za dyszkę ;) Od razu dasz mi transporter. jasne:) dla ciebie wszystko ;) Quote
Estrella Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 [quote name='Greven']Estrelko, Cincia została przekazana przez nas fundacji SOS Boksery, która umieściła ją w hotelu w Szczecinku, skąd trafiła do domu stałego. aaa, nie wiedziałam. To wspaniale! [quote name='Greven']Niestety, Baster rozchorował się :( Rano kilka razy chrząknął, myślałam że od ciągnięcia na smyczy, bo dzisiaj miał nastrój pod tytułem "jestem niezależnym psem pierwotnym, zrywam okowy, pędzę aż po horyzont", w południe parę razy zakaszlał i pomyślałam, że jeśli to nie minie, to w poniedziałek weterynarz, ale na spacerze ok 18 kaszlał już mocno, a na ostatnim jakąś godzinę temu, kaszlał prawie cały czas i bulgotał. Był też dość osowiały, wypił dużo wody. W związku z tym jutro jedziemy do lekarza. NIE MAM PIENIĘDZY NA WIZYTĘ U WETA. HELP!! biedactwo:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.