Greven Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 Baster przejawia agresję wobec: - kotów - gołębi - kur - świadków jechowy Całą resztę świata jak na razie kocha bez zastrzeżeń - dzieci, pijaków, robotników z narzędziami, agresywne jamniki i owczarki, ludzi z parasolkami, matki i ojców z wózkami, rowerzystów, (desko)rollkarzy oraz inwalidów. Quote
A.Matyja-Mierzecka Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 Greven napisał(a):Baster przejawia agresję wobec: - kotów - gołębi - kur - świadków jechowy Całą resztę świata jak na razie kocha bez zastrzeżeń - dzieci, pijaków, robotników z narzędziami, agresywne jamniki i owczarki, ludzi z parasolkami, matki i ojców z wózkami, rowerzystów, (desko)rollkarzy oraz inwalidów. to mi się podoba najbardziej :) A co do kaszelku i choroby, to świetny moment, by go pod dach przenieść, taki osowiały zniesie spokojniej stres domowy :evil_lol: Tak naprawdę, współcześnie to bardzo delikatne psy i szczególnie z umaszczeniem białym;) Quote
malawaszka Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 ten kaszel, choroby krtani to jakaś plaga ogólnopolska u psów!!! moje też się pochorowały i sporo na dogo czytałam, że w różnych częściach kraju też psy na to chorują - na szczęście przechodzi po kilku dniach podawania antybiotyku Quote
LAZY Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 Greven ja teraz z kasą kiepsko, ale jakby transport był potrzebny to masz mój numer. Quote
Greven Posted April 10, 2010 Author Posted April 10, 2010 [SIZE="4"]KOSZT DZISIEJSZEJ WIZYTY U WETERYNARZA TO 50 ZŁ [quote name='A.Matyja-Mierzecka']taki osowiały zniesie spokojniej stres domowy Właśnie otwierałam usta, by powiedzieć pani doktor, że Baster jest wyraźnie osowiały i nieswój, gdy lekarka stwierdziła "widzę, że piesek czuje się całkiem dobrze, taki żywiołowy i wesoły" :evil_lol: Normalnie skakałby na lekarkę i latał, jak wariat po całym gabinecie, ewentualnie spróbował wskoczyć na stół, albo na okno, a on tylko grzecznie pozwiedzał, próbował ukraść worek karmy (capnął w zęby 10 kg Royala weterynaryjnego i biegiem ruszył do wyjścia z gabinetu - zaradny chłopiec), a potem wlazł na wagę i zaczął zrywać zębami gumową okładzinę. Dał się osłuchać w siadzie, obmacać. Wyraźnie nie był sobą. Podczas zatrzyków skowytał, jak jakiś yorczek. [quote name='malawaszka']ten kaszel, choroby krtani to jakaś plaga ogólnopolska u psów U Bastera zdiagnozowany został kaszel kennelowy. Paulina, dziękuję ;) Quote
Greven Posted April 11, 2010 Author Posted April 11, 2010 Magda, wiesz może co z ewentualnym tymczasem? Określili się jakoś? Dzisiaj Baster uciekł mi. Wyślizgnął się podczas wypuszczania z auta. Uchylam pakę, chwytam go za obrożę, gdy wyskakuje i przypinam smycz. Na początku było ciężko i nerwowo za każdym razem, ale w końcu Basti nauczył się współpracować. No a dziś smyrrr i już go nie było. Wołam - pali głupa, biega dookoła, robi zwody i uniki. A taki przeszczęśliwy, że miałam ochotę go zamordować :diabloti: Ganiać Bastera? Bez sensu, bo czym bardziej ja próbowałam go dosięgnąć, tym bardziej on zwiewał. Polatał, wysikał się... w końcu raczył dostrzec, że kucam i wyciągam rękę z kulkami suchego, wołając "masz, masz". Jak wiadomo "masz" to dla psa słowo magiczne, więc Basti ruszył w moim kierunku. Wsadził mordę w dłoń, chwycił jedzenie, a gdy poczuł (zauważył kątem oka?), że sięgam do obroży - zwrot w tył, ogon rozmerdany i w długą. A ja za nim, bo zaczął się już oddalać niebezpiecznie w głąb osiedla. Nagle widzę, że stawia uszy i ogon i na długich łapach zaczyna zmierzać w kierunku czegoś... wychodzę zza bloku... w kierunku psa! Pies bez smyczy, w towarzystwie dwóch panów pod wpływem alkoholu. Przywarował, a Baster cwałem na niego. Oczywiście moje wołanie nie robiło na nim absolutnie żadnego wrażenia. Na szczęście tamten pies był przyjaźnie nastawiony, obwąchali się i zaczęli bawić. Baster niby zajęty nowym kolegą, ale jednocześnie doskonale widział, kiedy się zbliżam i odskakiwał. Poprosiłam panów, żeby go złapali i jeden - ten pewniej trzymający się na nogach - bez problemu złapał Bastera za obrożę. Ale się gadzina zdziwiła, przecież miał mnie na oku, a tu taka niespodzianka :diabloti: Niestety, jednym z zaleceń lekarza jest ograniczenie ruchu, więc w najbliższych dniach pewnie Baster da niejeden tego typu popis. Już miał drugi epizod demolki samochodu, doszczętnie wygryzł obudowę bocznych drzwi od paki oraz wyciągnął kamizelkę odblaskową i przerobił na strzępy. Quote
Tia Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 JAMNICZEK BULI SZUKA DOMU STAŁEGO!! Jest w DT, ale potrzebuje pilnie DS bo nie może dłużej zostać w tym DT!!! NIE SKAZUJMY GO NA POWRÓT DO SCHRONU.!!!! http://www.dogomania.pl/threads/177840-Jamnik-Buli-ze-schroniska-w-Obornikach-Wielkopolskich-szuka-domu Quote
Igiełka Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Greven z tego co czytam to Baster daje Ci nieżle popalić... I cwaniak nie daje się tak łatwo złapać...:evil_lol::lol: Quote
Greven Posted April 12, 2010 Author Posted April 12, 2010 Daje popalić, ale gdyby to było tylko nieposłuszeństwo, "głuchota", czy jego różne dziwne pomysły, to ok - spodziewałam się czegoś niedużego, w typie mini podhalana, przyjechał hasior, nie ma problemu - ale miał też być łagodny w stosunku do kotów, a nie jest... nie mam kojca, któremu Baster nie sprosta. Nie mogę go dłużej u siebie trzymać. Nie mam też kasy, żeby zapłacić dzisiaj weterynarzowi i kupić nowe leki. A zapłacić muszę, bo to nie jest "mój" wet, gdzie mogę brać na kredyt zawsze, gdy jest taka potrzeba. [SIZE="4"]HELP! BASTER NIE MOŻE U MNIE ZOSTAĆ NIE MA TEŻ KASY NA LECZENIE Quote
Greven Posted April 12, 2010 Author Posted April 12, 2010 Nie wiem. Na początku było dużo osób na wątku. Teraz cisza. Ogłoszenia? Plakaty? Allegro cegiełkowe? Cokolwiek, błagam o pomoc, jestem z Basterem w dramatycznej sytuacji lokalowo - finansowej... Nie uśpię przecież młodego zdrowego psa, bo wychodzi z kojca, bo rzuca się na koty, bo nie ma nikogo by wesprzeć go finansowo.......... Quote
zeberka4 Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/179616-Azorek-czeka-juz-2-lata-POTRZEBNE-OGA-OSZENIA potrzebne ogłoszenia zapraszam do Azorka(przepraszam ze tak wtrącam) Quote
mysza 1 Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Widzę, ze tu teraz więcej spamerów niż osób zainteresowanym psem zagląda. Sandra- zmień tytuł że trafi do schroniska, prawda jest taka, że jeszcze chwila i nie będzie wyjśćia. DT natychmiast. Quote
mysza 1 Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 [quote name='zeberka4']http://www.dogomania.pl/threads/179616-Azorek-czeka-juz-2-lata-POTRZEBNE-OGA-OSZENIA potrzebne ogłoszenia zapraszam do Azorka(przepraszam ze tak wtrącam) Tego to nie zrozumiem, jak są potrzbne to usiądź i zrób a nie spamujesz a pies 2 lata czeka. Quote
Cudak Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Bezpłatnego DT się nie znajdzie. Może zamiast płatnego (który też cholernie ciężko znaleźć) dałoby się uzbierać na porządny kojec? Tylko ile to potrwa :shake: Quote
A.R.S. Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Zrobiłam w końcu bazarek od Enigmy79 (której serdecznie dziękujemy za dary :loveu:) ZAPRASZAM! I proszę o pomoc w hopaniu i REKLAMOWANIU, bo bez reklamy ani rusz! http://www.dogomania.pl/threads/183529-Hinduska-bogini-MASKI-azjatyckie-KOLCZYKI-do-14-04-POMOCY?p=14469749#post14469749 Zaraz może jakie cegiełkowe allegro machnę, takie z info że jest też do adopcji... tylko tekst :roll: O! Greven masz te ogłoszenia do druku? Dawaj mnie na maila.. Quote
emilia2280 Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 No a kto Ci go Greven "sprzedal"? To Cudak prosila o wziécie go czy kto? Ta osoba odpowiada za psa, wiéc nie rozumiem tej ciszy na wátku i tylko Twoje wolanie o pomoc... (sic!) Quote
Enigma79 Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Dokładnie : ŚWIAT ORIENTU zaprasza !!! Zaraz pokopiuję link,mam nadzieję, że nie będzie to niegrzeczne offowanie (?) Trzymam kciuki, żeby się znaleźli orientomaniacy tutaj :) Quote
A.R.S. Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Na wątkach trzeba ostrożnie offować, żeby mod się nie czepił. Można za to słać PW :) Quote
Dora Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Moze zalatwic od kogos klatke dla psa, ja wiem ze nie jest to super rozwiazanie ale tak na juz to mysle ze to nie jest zly pomysl..... Jutro przeleje pare groszy na konto fundacji. Quote
Cudak Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 [quote name='emilia2280']No a kto Ci go Greven "sprzedal"? To Cudak prosila o wziécie go czy kto? Ta osoba odpowiada za psa, wiéc nie rozumiem tej ciszy na wátku i tylko Twoje wolanie o pomoc... (sic!) Ja tylko przekopiowałam post z miau na PE. Nie prosiłam nikogo "personalnie" o wzięcie psa. Prosiłam tylko ogólnie o pomoc w szukaniu DT/DS, gdyż jego życie było zagrożone - była już jedna, nieudana próba zabicia go. Wątek na dogo założyłam - by uzbierać deklaracje, kiedy już Greven zgodziła się wziąć Bastera do siebie, później przekazałam Jej prowadzenie go. Nie wiem w jaki sposób powinnam odpowiadać za psa? Quote
emilia2280 Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Cudak, ja Cié nie atakujé, chodzi mi tylko o to ze osoba z którá sié Sandra umówila ze wezmie go na DT powinna poczuc sié niejako odpowiedzialna za to. A nie wiem czy rozmowy prowadzilas Ty, czy jeszcze kto inny. Po prostu sádzé po sobie- uzgadniam z dt, to placé, albo nie proszé jak nie chcé placic. Quote
Cudak Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 emilia2280 napisał(a):Cudak, ja Cié nie atakujé, chodzi mi tylko o to ze osoba z którá sié Sandra umówila ze wezmie go na DT powinna poczuc sié niejako odpowiedzialna za to. A nie wiem czy rozmowy prowadzilas Ty, czy jeszcze kto inny. Po prostu sádzé po sobie- uzgadniam z dt, to placé, albo nie proszé jak nie chcé placic. Ja wiem tylko, że pies "wypatrzony" i złapany przez osoby z TOZu. Szukali darmowego tymczasu, więc nie można ich teraz pociągać do finansowej odpowiedzialności. Nic nie deklarowali... Jedyne co, to "oszukali" ze stosunkiem Bastera do kotów, ale raczej nie było to celowe. Psa znali tylko z ulicy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.