kasiek12 Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Czyli z tego co pisze Sandra wynik, że Baster powinien trafić do domu bez psów. A coś więcej o jego socjalizacji? Co znaczy w miarę ok i nie ok? Czy on się po prostu rzuca na inne psy bez wyraźnego powodu czy może w jakichś konkretnych sytuacjach? Baster powinien zostać ciachnięty, z tego co pamiętam kastracja była w planach. Dobrze wiedzieć, że u niego wszystko ok, na zdjęciach wygląda radośnie. A kto jest aktualnie jego opiekunem? Quote
Greven Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 Aktualnie jego opiekunem jest mój znajomy. Kastracja była i jest w planach, ale na razie nie jest możliwa ze względu na warunki utrzymania. Baster absolutnie nie nadaje się do domu ze zwierzętami. Z psami-samcami też nie. Można by próbować z suką, ale dużą i silną. I albo bardzo uległą, aby od razu poczuł się spełniony, albo bardzo pewną siebie, aby dała radę Bastera zdominować. Małe suczki, a szczególnie małe i puchate odpadają. Czy się rzuca? Tak, rzuca się. Na smyczy, pod kontrolą osoby przed którą czuje respekt, nie rzuca się na suki i szczeniaki, a ostatnio był się w stanie opanować także w konfrontacji z rocznym samcem, ale wg mnie był już na granicy wybuchu. Natomiast bez smyczy, bez kontroli, atakuje jak popadnie - wystarczy, że pies nie okaże natychmiast absolutnej uległości, a i to nie zawsze wystarczy. Na dogo zaglądam sporadycznie, więc jeśli ktoś chce być z Basterem na bierzaco, to zapraszam na www.proequo.pl/forum lub [email protected] Quote
kasiek12 Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Greven napisał(a): Kastracja była i jest w planach, ale na razie nie jest możliwa ze względu na warunki utrzymania. To znaczy? W jakich warunkach on przebywa, że nie można go wykastrować? Chodzi o warunki do rekonwalescencji? Przepraszam, że tak dopytuję, ale trochę enigmatyczne to zdanie. Quote
Greven Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 Tak, chodzi o warunki do rekonwalescencji. Quote
marysia55 Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 [quote name='Greven']Tak, chodzi o warunki do rekonwalescencji.[/QUOTE]no to 'kicha' ... szkoda ... bo gdyby kastracja mogła być przeprowadzona byłaby szansa , że temperament Bastera trochę by się przytemperował :razz: Quote
Greven Posted October 10, 2010 Author Posted October 10, 2010 [quote name='marysia55']gdyby kastracja mogła być przeprowadzona byłaby szansa , że temperament Bastera trochę by się przytemperował[/QUOTE] Sądzisz, że kastracja załatwi problem pociągu do mordowania innych zwierząt? Bo ja uważam, że nie. Kastracja może wyciszyć jego zapędy dominacyjne, pohamować przed atakowaniem samców oraz eksterminacją psów i suk, które nie okazują pełnej dominacji. Ale raczej nic poza tym. A to "poza tym" jest właśnie problemem Bastera. Quote
kinia098 Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 [quote name='Greven'] Kastracja może wyciszyć jego zapędy dominacyjne, pohamować przed atakowaniem samców oraz eksterminacją psów i suk, które nie okazują pełnej dominacji. Ale raczej nic poza tym. [/QUOTE] dobre i to Quote
Greven Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 [quote name='kinia098']dobre i to[/QUOTE] kiniu kochanie, skoro "dobre i to", to weź Bastreka do siebie, wykastrujemy, a Ty się nim zaopiekujesz po zabiegu. Tak? Bo widzę, że każdy tu wie lepiej, jak się psem zająć. Na odległość, oczywiście. Quote
kinia098 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 [quote name='Greven']kiniu kochanie, skoro "dobre i to", to weź Bastreka do siebie, wykastrujemy, a Ty się nim zaopiekujesz po zabiegu. Tak? Bo widzę, że każdy tu wie lepiej, jak się psem zająć. Na odległość, oczywiście.[/QUOTE] no, każdy tu ma prawo się wypowiedzieć, w końcu to forum ;) ja w swojej wypowiedzi nie miałam namyśli rozkazać Ci kastrować Bastera, tylko " lepszy rydz niż nic " ;) Quote
kinia098 Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Sandra, nie wiem czy tego już próbowałaś, ale może zgłoś się o pomoc do TOZ'u słupskiego ? Może oni będą w stanie zabrać Basterka na jakieś szkolenia, do innego DT, pomóc znaleźć DS ? W końcu, to pies od nich. Karma też miała być i chyba dalej jej nie ma? :roll: Quote
Greven Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 kinia098 napisał(a):Sandra, nie wiem czy tego już próbowałaś, ale może zgłoś się o pomoc do TOZ'u słupskiego ? Może oni będą w stanie zabrać Basterka na jakieś szkolenia, do innego DT, pomóc znaleźć DS ? W końcu, to pies od nich. Karma też miała być i chyba dalej jej nie ma? Pani Beata, od której jest Baster, powiedziała że dla kotów owszem, tymczasy mają, ale dla psów w ogóle. O pomoc w szukaniu DS prosiłam. Obecny tymczas nie będzie go woził na szkolenie, on w miarę możliwości pracuje z nim na miejscu (podstawy posłuszeństwa), ale nie ma ani czasu, ani możliwości, by gdzieś z nim dojeżdżać. Niestety Baster wczoraj rzucił się na opiekuna, gdy ten rozdzielał go z psem, którego Baster zaatakował. Psy się znają, były już kontaktowane i nic nie wskazywało na to, by Baster miał zaatakować. Nie dawał sygnałów, nie ostrzegał. Tamten pies ma rozcharatany cały bok i dwie dziury na gardle. Opiekun na szczęście wyszedł bez szwanku, ale dziś w bardzo poważnej rozmowie zasugerował mi eutanazję Bastera. On go lubi, jest dumny z jego postępów, ale twierdzi, że czym dłużej Bastera obserwuje, tym bardziej się upewnia, że on jest po prostu nieobliczalny. Sam ma dużo psów - naprawdę ciętych, pracujących - ale nie wyobraża sobie sytuacji, by któryś mógł mu chociaż pół zęba pokazać w warknięciu. A Baster poszedł dużo dalej... Quote
kasiek12 Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Nie mogę uwierzyć w to co czytam :shake: Sandra Ty chyba nie mówisz poważnie z tym uśpieniem?? Quote
phase Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Nie wiem co napisać. :( Baster czemu Ty taki nie dobry ... Quote
Greven Posted November 3, 2010 Author Posted November 3, 2010 Ja o tym bardzo poważnie mówiłam już wiele miesięcy temu. Quote
owca Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Rozumiem, że decyzja jest w tej chwili jeszcze rozpatrywana... ...a tak czysto formalnie - czy ktoś mógłby zaktualizować pierwszy post? Byłam tu, na wątku, gdzieś na samym początku, tuż po znalezieniu Bastera, teraz dowiedziałam się z Białych Owczarków, że 1) cały czas szuka domu 2) może zostać uśpiony. Przeczytałam temat od 70 strony. Przyznaję, że atmosfera nie zachęca do uczestnictwa, ale mimo to... Ostatnia informacja o długu ( 600zł) jest z 1 czerwca. Ile w tej chwili wynosi? Czy ktoś mógłby podsumować wpłaty i wydatki i to ustalić? Na co w tej chwili, prócz spłaty długu zbierane są pieniądze (hotel, karma, weterynarz, kastracja, konsultacje ze szkoleniowcem ???) Jaki jest dzienny koszt utrzymania psa ? (Byłyby to przydatne informacje dla osób, które chciałyby wpłacić coś na Bastera) Czy zgłaszał się (od marca ! ) ktokolwiek zainteresowany adopcją (DS) ? Decyzja o uśpieniu - do kogo należy? Greven, czy chodzi o to, że dłużej nie możesz trzymać psa u siebie i jeśli nie znajdzie on nowego DT/DS to będziesz musiała go uśpić? Czy w takim razie nadal szukany jest, ewentualnie, nowy dom tymczasowy? Wątek jest strasznie pogmatwany. Dobrze by było, gdyby w pierwszym poście udało się opisać jakiś stan faktyczny: psa (zachowanie, czego wymaga się od potencjalnego opiekuna etc...), kosztów (wydatki, wpłaty...), potrzeb (co jest potrzebne, co Baster już ma zapewnione... ) i tego czy Baster szuka DT, DS, czy wątek jest do zamknięcia, a ostateczna decyzja została już podjęta... Pozdrawiam, czekam na aktualizację... Quote
Esfly Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Nie znam psa, ale nie dziwię się, że odgryzł się facetowi, kiedy był zaaferowany atakowaniem innego psa. Pod tym względem żadnemu ufać nie można - ja swojego mam od szczeniaka, już kilka razy rzucił się sprowokowany na inne psy, nigdy nawet mi zębów nie pokazał kiedy go rozdzielałam, ale za każdym razem mam tą obawę, że może mi coś zrobić, bo w chwili walki nie myśli normalnie. Wydaje mi się, że tutaj coraz bardziej chodzi o pieniądze niż o dobro psa. Zasada jest taka, zawsze - pies psa nie musi lubić, tak samo jak suka suki. Dzieje się nieciekawie, kiedy pies pokazuje zęby suce. Skakanie z zębami do samców, nawet tych które pies zna nie jest ŻADNĄ przesłanką do eutanazji! A jeśli już o uśpieniu mówicie - zróbcie to zgodnie z prawem - pies powinien przejść dwutygodniową kwarantannę w schronisku, powinien być poddany ocenie behawiorysty a powiatowy lekarz weterynarii też powinien się tym przypadkiem zająć. Samowolka przy usypianiu może zaboleć, tym bardziej że pies jest zdrowy. Ten przypadek który opisała Greven nie jest żadną przesłanką. Jeśli pies jest niewychowany oddajcie go na szkolenie, choćby do szczecińskiego GROMu. Pan Stasiu na pewno psa oceni prawidłowo. Jeśli kasy brak - spróbujcie dogadać się ze szczecińskim TOZem, iść do biura, napisać do zarządu i bez szczekania i wiecznego naskakiwania na TOZ Sandra spróbować załatwić sprawę spokojnie. Pies nie może płacić za to, że trafił w takie miejsce a nie inne. Zdziczał i to nie jest jego wina, a wina osób które wzięły za niego odpowiedzialność. Quote
kasiek12 Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 post #250 Cudak napisał(a):Ja wiem tylko, że pies "wypatrzony" i złapany przez osoby z TOZu. Szukali darmowego tymczasu, więc nie można ich teraz pociągać do finansowej odpowiedzialności. Nic nie deklarowali... Jedyne co, to "oszukali" ze stosunkiem Bastera do kotów, ale raczej nie było to celowe. Psa znali tylko z ulicy. Czy Baster nie może wrócić pod opiekę szczecińskiego TOZ'u? Może mogą pomóc? Co do chętnych na adopcję Bastera to przewaliłam 40 pierwszych stron i jedyne co znalazłam to: post #303 Greven napisał(a):P.S." Dziś miał dzwonić pierwszy i jak na razie jedyny zainteresowany Basterem, mieliśmy umówić się na spotkanie. Zgadnijcie - zadzwonił? Aha, był też dziwny i śmieszny zarazem telefon o niego :evil_lol: Graven nie pisz proszę, że Baster rzucił się na opiekuna, bo to brzmi tak jakby go zaatakował znienacka bez powodu, a każde dziecko wie, żeby nie wsadzać łap między "walczące" psy. A jeśli już wsadza to musi się liczyć z tym, że oberwie zębami. Sytuacja jest nieciekawa. Quote
Plicha Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Hej, wypowiem swoje zdanie ale nie odbierajcie tego jako krytyki kogokolwiek tylko próbę zrozumienia Bastera. Z trego co się zorientowałam Baster ma 2 problemy - mordercze instynkty w stosunku do innych zwierząt i agresję w stosunku do samców. Takie same problemy ma jedna z moich suk. U psów tego typu mordowanie kur, kotów, szczurów i wszystkiego co się rusza jest NORMALNE. To nie jest żadne wypaczenie. Obie moje suki (chociaż młodsza jest bardziej mordercza) upolują wszystko co im sie uda. Wiem jakie to uczucie kiedy na twoich oczach ginie młody kotek tylko dlatego że w szale polowania te psy są nie do opanowania. Tutaj naprawdę wszystko zależy od opiekuna. Pies nie może mieć okazji do takiego zachowania. Zwłaszcza że im częściej ma taką okazję tym bardziej sie nakręca. Ale powtarzam to jest zachowanie zgodne z jego naturą a nie żadna dewiacja. Druga sprawa, agresja wobec innych psów. Moja młodsza suka potrafi (bez żadnego ostrzeżenia!) zaatakować inną suczkę. Oczywiście takie zachowanie nie jest przeze mnie akceptowane ale też bardzo trudno je wykorzenić. Czasami jedynym wyjściem jest niedopuszczanie do kontaktu. Na spacerze starszej suce pozwalam się przywitać z inną suką a młodszą trzymam krótko na smyczy. Znam też bardzo wiele psów (samców) szczególnie ras husky, malamut, akita, wilczak których właściciele wogóle nie dopuszczają do kontaktów z innymi samcami bo te psy w 90% przypadków będą agresywne do innego samca. Myślę że jedyne wyjście dla Bastera to dom bez innych zwierząt i odpowiedzialny właścieciel, który poświęci mu dużo czasu ale nie będzie go puszczał luzem pozwalając na sianie spustoszenia :) A do tego czasu może rzeczywiście umieścić go w hoteliku, który będzie miał warunki dla takiego psa. Wiem że ciężko będzie zebrać deklaracje ale może jakoś by się udało, widziałam że były już pierwsze propozycje. Jedyny hotel, który przychodzi mo do głowy to Jamor bo on z psami pracuje (m.in. jest u niego Lando z bardzo podobnymi a nawet większymi problemami niż Baster). Wiem że ten hotelik trochę kosztuje ale tam pies byłby bezpieczny i na pewno nie doszło by do żadnych wypadków typu pogryzienie itp. Mam nadzieje że mój post wniesie coś dobrego do dyskusji o losie Bastera :) Quote
Estrella Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 [quote name='kasiek12']Czy Baster nie może wrócić pod opiekę szczecińskiego TOZ'u? Może mogą pomóc?[/QUOTE]słupskiego mnie się wydaje, że gdyby mogli pomóc, to już dawno by to zrobili. Na miau już było pisane ile to Baster "rozrabia" i o problemach z tymczasem gdzie zaglądała wolontariuszka tozu, napisała kilka postów, ale tak naprawdę, to nic konkretnego. Quote
magdola Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 [quote name='Plicha'] Jedyny hotel, który przychodzi mo do głowy to Jamor bo on z psami pracuje (m.in. jest u niego Lando z bardzo podobnymi a nawet większymi problemami niż Baster). Wiem że ten hotelik trochę kosztuje ale tam pies byłby bezpieczny i na pewno nie doszło by do żadnych wypadków typu pogryzienie itp. [/QUOTE]Cholera, jest jeszcze jeden w Bogatyni !!! Sa tam agresywne psy z ktorymi sie pracuje tylko miejsca brk bodajze... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.