ewab Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 W poniedziałek Misza był już w zdecydowanie lepszej formie. Spłynęło z niego trochę ropy, zapewnie spadła też temperatura. Pies na powitanie machał ogonem. Zapoznanie z sunią z Marzysza przebiegło bez zgrzytów. Psiak zachowuje czystość, potrzeby załatwia poza boksem. Z tej strony pyszczydło normalne Z tej strony jest trochę "prosiaczkowaty" Według mojej oceny chłopak ma ok. 7 lat. Ząbki wyglądają nawet na mniej. Quote
ewab Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 Gdy jechałam z hoteliku na drodze dojrzałam siedzące dwa sfinksiki-szkieleciki. Black and White. Siedziały i ani myślały zejść. Kiedy się zatrzymałam i otworzyłam drzwi jeden wszedł w trawę. Wysiadłam i pomyślałam, że za chwilę zwieje drugi. Jakie było moje zaskoczenie, gdy nie uciekł, a przeciwnie przyszedł się miziać. Zaraz dołączył do niego drugi. Zabrałam szkieletorki i wróciłam znów do hoteliku. Dostały żarełko, które pochłonęły w oka mgnieniu. Nie rozszyfrowałam ich płci, zrobię to jutro. Mają ok. 5 m-cy. W ten sposób w ciągu miesiąca trafiło do mnie 9 kotów:-o. A ja przecież z sekcji psów:evil_lol:. Mam nadzieję, że te dwa, które poszły do domu będą mogły tam zostać (u pana uaktywnia się alergia, ale chcą jeszcze dać sobie trochę czasu). to zdjęcie jest bardzo marne, ale widać na nim jakie to chudziny:-( Quote
Linssi Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 O maj gad... co ten Oskar wymyslil :mdleje: Erka, ja juz nie jezdze do Krakowa. Studia juz skonczylam. Wroce do zycia dopiero pod koniec sierpnia, bo w sobote jestem "troche" zajeta :eviltong:, a potem wyjezdzam za granice na ok. 2 tyg. Po powrocie czeka mnie przeprowadzka. Jak cos, to napewno bede mogla pomoc z transportem we wrzesniu. Quote
beka Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 Kashdog napisał(a):Psiak jak na razie ma gdzie przespać noc i z tego co się dowiedziałam to jutro jedzie do jakiejś kobiety, która będzie szukać jego poprzednich właścicieli, a jeżeli ich nie znajdzie to prawdopodobnie zamieszka on z nią. ma kolezanke w labradorach.info jsli bedzie potrzebna pomoc to prosze info na pw Quote
Kashdog Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 beka napisał(a):ma kolezanke w labradorach.info jsli bedzie potrzebna pomoc to prosze info na pw Ok, w razie czego będę do Ciebie pisać ;) Quote
ewelinka_m Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 erka napisał(a):Agasz, niestety nici z tej adopcji:shake:. Dzisiaj rano dzwoniłam do pani,zeby jakos umówic sie na zawiezienie Maji, a pani mówi,ze juz ma sunię, bo jakaś znajoma jej przyniosła. pisała do mnie jakaś dziewczyna ws Maji, podałam jej erko kontakt na Ciebie :roll: szkoda, że ludzie jak zwykle nawet nie potrafią poinformować o rezygnacji :mad::mad: przecież nie wymagamy od nich tak wiele, wystarczy zadzwonić :shake: dobrze, że Oskarek już bezpieczny! bo łapa faktycznie w kiepskim stanie !:-( tak sobie pomyślałam, może na operację przeznaczyć trochę funduszy ze skarpetki Albinki, jest tam ponad 2 tys ...a Oksarek w końcu też pod opieką Jaagi będzie :roll: p.s Ewab to te kocinki? :razz: Quote
Kar0la Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 Jasieńko już w nowym domu.:lol: Można go zdjąć z pierwszej strony. [quote name='ewelinka_m']dostałam meila od pani o jednego z naszych wcześniejszych psów, chciałam zaproponować coś innego, ale obecnie nie mam większego pomysłu coby podesłać...pani szuka takiego pieska: "Witam, Szukam pieska łagodnego w stosunku do dzieci to najważniejsze, potrafiącego zachować się w mieszkaniu oraz chodzić na smyczy, wielkością mniej więcej do kolana,aaa i tolerującego inne psy oraz koty. Pozdrawiam " może Wam wpadnie do głowy co pasuje do tego opisu...:roll: jutro prawdopodobnie będę też szła obfocić sunieczkę wielkości yorka, której chcą się pozbyć bo urodziło się dziecko :angryy: Albinka pasuje idealnie, tylko skoro to mieszkanie to pewnie schody... Quote
Jaaga Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 Albinka pasowałaby, tez mi przyszła do głowy, tylko ona nie chodzi zbyt chętnie na smyczy. Najpewniej stawia nogi jak jest luzem. Nie mozna jej absolutnie pociągnać na smyczy, żeby znowu cos jej nie przeskoczyło, bo pewnie już drugi raz nie byłoby "cudownego uzdrowienia". Luzem chodzi i nawet biega bez problemu. Quote
ewab Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 ewelinka_m napisał(a): p.s Ewab to te kocinki? :razz: Tak, to te. Dziś odebrałam z lecznicy kocurka, który trafił do mnie w niedzielę. Jest poturbowany trochę ciągnie tylną łapkę, ale miał zrobione rtg i nie ma złamań. Kocie testy też ujemne. Za to miał bogate życie wewnętrzne i świerzbowca w uszach. Straszne z niego chucherko. Na jego widok mój syn powiedział "powiedziałaś, że w łazience jest kot, a tu jakiś szczurek siedzi":-(. Za to zachowanie kociaka idealne, grzecznie siedzi, bawi się sznureczkiem i piłeczką. No i domek już go zarezerwował:lol:. Jutro lub pojutrze pojedzie do Starachowic. Quote
Jaaga Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 Ewab, skąd Ty bierzesz te kocie domki? Moje kieleckie kociaki sa zaszczepione, odświerzbione, odrobaczone, sliczne i nikt ich nie chce. Z kim z Miau rozmawiam, to ma ten sam problem. Quote
ewab Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 Chodzę i z kim bym nie rozmawiała (prywatnie, zawodowo, towarzysko i jak kto chce) rozsyłam wici. Czasem pomaga, a czasem pewnie myślą, że nawiedzona jakaś:). Ale do końca tak dobrze nie jest. Dwa tymczasy już ponad rok mi siedzą. Quote
Jaaga Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Ja też tak mam. Tylko z Barym udało się. Ludzie zaraz zaczną nas unikać :oops:. Ja dodatkowo jak ktos dzwoni o moje brytyjczyki i nie pasuje mu cena, to zachwalam dachowce. Niestety, jak do dziś bez żadnego efektu. Wolą kupić bez rodowodu 100-200 zł taniej, niż rasowego czy wziąć zdrowego, zaszczepionego dachowca, czesto po testach. Brytyjkę Grace kupił mi Andrzej podstępnie, żebym nie mogła wiecej zbierać bezdomniaków, bo zbieralam je już hurtowo. Jednak do dziś wolę zwykłe mruczki. Ewa, pilnuj meża, żeby Ci też tak nie zrobił :eviltong:. Cioteczki drogie, co z Oskarem? Chodzi mi o wątek. Czy planujecie, jesli tak, to kto go zaloży? Erka dziś go wiezie na operację. Warto byłoby zrobić mu szybciutko wątek, dodać jego RTG, bo może ktoś wspomoże go grosikiem, złozy deklarację :cool3:. Dzis rozmawiałyśmy z Erką i najlepszym, choć najdroższym wyjściem jest kupić mu chociaż na początek specjalistyczną karmę RC na stawy i chrząstki, tą którą dostawała Albinka. Ludzie sobie ją chwalą i podają stale psom z takimi problemami. Jako, że Oskar rozpuszczony jest przez Erkę, bede musiała mu dodawać do tego mięso, bo karma chyba nie nalezy do najsmakowitszych. Albince też trzeba było dawać podstepem, z kurczakiem. Potem, po operacji już mało kto wzruszy się losem połamanego, starego Oskara, wiec stąd moje pytania i pośpiech. Jeszcze pytanie formalne do ewab. Czy faktury, np. za karmę mozna wziąć na ŚTOZ? Quote
zuzlikowa Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Wątek MISI Z Buska...pomóżcie proszę zebrać środki na sterylizację oraz ogłosić sunieczkę... Zerknijcie też,może trzeba jeszcze jakieś informacje dodać... Tekst ogłoszeniowy oparty na uaktualnionych informacjach z hotelu... rozliczenie oparte na informacji erki... http://www.dogomania.pl/threads/190324-Bernardyn-MISIA-z-Buska_drobna-m%C5%82oda-czeka-na-pomoc-STERYLIZACJA-OG%C5%81OSZENIA!Pom%C3%B3%C5%BCcie_?p=15133192#post15133192 ZAPRASZAMY!!! Quote
Jaaga Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Andrzej pojechał po Oskara. Już po operacji. Duzo było odłamków, które trzeba było usunać, wiec kość jest na jakiejs wzmocnionej śrubie. Ze względu na fakturę i podatek mam dopłacic 30 zł. Cena operacji wraz z kastracją 430 zł. Quote
malagos Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Czy macie w dt mała, do 10 kg sunię, niekoniecznie młodą, ale zachowujacą czystośc i taką ...milusią? Quote
andzia69 Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Kashdog napisał(a):Psiak jak na razie ma gdzie przespać noc i z tego co się dowiedziałam to jutro jedzie do jakiejś kobiety, która będzie szukać jego poprzednich właścicieli, a jeżeli ich nie znajdzie to prawdopodobnie zamieszka on z nią. moja siostra dzwoniła do tych ludzi i niestety psiak ma czas do 12 sierpnia podobno - tam zostać nie może, a ludzie wyjeżdżają...:shake: szukamy pilnie dt dla labka...no chyba, że go jednak ktoś szuka:-( Quote
andzia69 Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 [quote name='malagos']Czy macie w dt mała, do 10 kg sunię, niekoniecznie młodą, ale zachowujacą czystośc i taką ...milusią? Maja- jest młodą ok 2 letnią sunią, waży ok 7 kg. Jest super przyjacielska, łagodna, wesoła, zabawowa. Jej przyszły pan będzie z niej miał dużo radości. W domu czysta, grzeczna, nie szczeka. Dogaduje się z kotami i innymi suniami. Jest wysterylizowana. Kontakt: 0609-890-204, [FONT=Verdana][email protected][/FONT] i jeszcze jest Kropka od EwyB...ale muszę znaleźć jej zdjęcia... Quote
zuzlikowa Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Jaaga napisał(a):Andrzej pojechał po Oskara. Już po operacji. Duzo było odłamków, które trzeba było usunać, wiec kość jest na jakiejs wzmocnionej śrubie. Ze względu na fakturę i podatek mam dopłacic 30 zł. Cena operacji wraz z kastracją 430 zł. Tak się cieszę,że jednak taką decyzję podjęłyście...tak się cieszę! Wytrzymaj Oskarku! Quote
andzia69 Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 wątek czarnego labka: http://www.dogomania.pl/threads/190351-Czarny-labrador-1-5-r-potrzebuje-dt-lub-ds-pilne!?p=15135766#post15135766 Quote
Linssi Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Jaaga, dziekujemy, ze zajeliscie sie rowniez Oskarkiem!! Gdyby nie Wy, polowa naszych psow nie mialaby zadnych szans!! Bylam dzis u pani Ani. Rozmawialaysmy o Morelu (podrzucony psiak po wypadku). Nie wyglada to wszystko dobrze niestety... Jesli zastrzyki nie pomoga, to lapka ktora podwija bedzie kwalifikowala sie do amputacji chyba, bo ponoc psiak nie ma w niej czucia. ZALAMKA!! Quote
Basia1968 Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 DZIEWCZYNY KJADĘ Z eWĄ NA TRASIE tARNOBRZEG - kiELCE- rADOM - tOMSZÓW MAZOWIECKI W NIEDZIELĘ - JESLI COS MACIE DO PRZEWIEZIENIA TO NIE MA SPRAWY. Quote
ewab Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 andzia69 napisał(a): i jeszcze jest Kropka od EwyB...ale muszę znaleźć jej zdjęcia... Dziś nie mam swojego kompa, więc jutro wrzucę najnowsze zdjęcia Kropki. Jaaga dziękuję za danie szansy Oskarkowi, chłopak wart tego:). Jest bardzo kochany, zrównoważony, mądry. Bez jajec nie będzie wariował za suczkami:mad:. Faktury bierz zgodnie z ustaleniami z Erką. Quote
erka Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Już chyba jutro założę Oskarkowi wątek, bo jestem juz dzisiaj wykończona, nie tylko tym, że prawie cały dzień w podróży, ale przede wszystkim tym , co Oskar zafundował w ostanich dniach i koniecznością podejmowania trudnych decyzji. Muszę przyznać,że po tym,co wet mający wykonywac operację powiedział w konsultacji telefonicznej, naprawdę nie wiedziałam co robić, ale przy wydatnym wsparciu ewab, zdecydowałam sie na ratowanie łapy, a co za tym idzie życia Oskarka. Mam nadzieję,że będzie dobrze,że łapa bedzie sprawna i jeszcze sobie pożyje w lepszych warunkach niż był dotychczas. Oskarek bardzo na to zasługuje, to taki kochany , dobry, poczciwy pies . Nawet weci wykonujący operację bardzo go chwalili. Bardzo dziękuję TZ-owi ewab, który zawiózł Oskarka do Chorzowa:loveu::loveu:. Bardzo prosimy o wsparcie finansowe. Na razie wydatki, to koszt zabiegu 430 zł, transport, ale pewnie jeszcze będzie potrzebna specjalistyczna karma, leki. Okazało sie również ,że bardzo nieciekawie wyglada sytuacja z tym psiakiem podrzuconym pod drzwi pani Ani. Po urazie ma całkowicie bezwładna łapę, pani Ania musiała juz wykupic dla niego kilka drogich leków,a lecznie bedzie długotrwałe i nie wiadomo,czy przyniesie efekty. Quote
ewab Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 erka napisał(a): zdecydowałam sie na ratowanie łapy, a co za tym idzie życia Oskarka. :loveu::loveu::loveu: erka napisał(a): Okazało sie również ,że bardzo nieciekawie wyglada sytuacja z tym psiakiem podrzuconym pod drzwi pani Ani. Po urazie ma całkowicie bezwładna łapę, pani Ania musiała juz wykupic dla niego kilka drogich leków,a lecznie bedzie długotrwałe i nie wiadomo,czy przyniesie efekty. Bafi brał zastrzyki nivalinu i discus compositum. Mam jeszcze po 3 ampułki tych leków. Jeśli potrzebne przekaże chłopakowi. Quote
Linssi Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Co do stawow Oskarka, to moge dla niego kupic Arthroflex. Swietny preparat. Moj pies powrocil do dawnej aktywnosci w ciagu 2 tygodni. Zadecydujcie czy potrzebny. Jak cos, to piszcie mi na pw, albo na watku Lorda, bo teraz nie bede mogla juz nadrabiac wszystkich zaleglosci. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.