Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Byłam u rodziców, a tam kolejna bezdomna, karmiąca sunia :( Urodziła jakieś 2-3 tygodnie temu. Maluchy dobrze ukryła, nikt nie wie gdzie one są. Zajrzyjcie proszę na jej wątek, nie mam pomysłu jak pomóc. Mamy w hotelu mamę mojego poprzedniego tymczasa Oskara - Azę i jej brata Barta. Psiaki są zadłużone, a wątek zamarł...

Oto Sonia:






http://www.dogomania.pl/threads/186814-Aza-i-Bart-D%C5%81UG-w-HOTELU.Bez-pomocy-wr%C3%B3c%C4%85-na-ulic%C4%99!-SZCZENNA-SUKA-czeka-na-ratunek!?p=14798506#post14798506


Zajrzyjcie i proszę pomóżcie w rozsyłaniu!
To jedyna szansa zarówno dla Soni jak i dla Azy, która niebawem trafi na bruk, bo dług w hotelu każdego dnia rośnie :(


A to jej kolega - młodziutki Onkowaty psiak


Posted

[quote name='agnieszka24']Byłam u rodziców, a tam kolejna bezdomna, karmiąca sunia :( Urodziła jakieś 2-3 tygodnie temu. Maluchy dobrze ukryła, nikt nie wie gdzie one są. Zajrzyjcie proszę na jej wątek, nie mam pomysłu jak pomóc. Mamy w hotelu mamę mojego poprzedniego tymczasa Oskara - Azę i jej brata Barta. Psiaki są zadłużone, a wątek zamarł...

Kolejna jamnikowata sunia. Dodaj ja do jamnikowego wątku. Dziewczyny na pewno pomogą. Przy mojej tymczasowiczce Zojce pomogły finansowo i ogłoszeniowo. Zgłos ją tez może do kolejki na wątku sterylkowym, zeby po karmieniu ja ciachnąć. Jestem bardzo zapchana. Sunię z małymi wzięłabym, ale jesli po wydaniu małych ona długo nie znajdzie domu, to co? Danusia robi bazarki na jamnikowe tymczasy, które czekaja na dom ponad rok. Pako tez przecież nie ma perspektyw na dom.

Posted

Mam pomysł / prośbę :roll: Znajoma agasz też była zainteresowana adopcją Borysa - może można byłoby i u niej zrobić wizytę przedadopcyjną. Nawet jeśliby Borys poszedł do tego domku pod Końskimi to może ta rodzina mogłaby zaopiekować się innym psiakiem w potrzebie. Mieszka w Kielcach, w domku przy ul. Ściegiennego na 500 metrowej działce, z lasem za płotem. Obecnie mają 12-letnią ON-kę, która od roku choruje na raka, jest po operacji.
Myślę, że więcej informacji ma agasz z naszego forum.

Posted

Oddałam Gucia:placz::placz::placz:, relacja na wątku szczeniakowym.

Nie był mnie dwa dni, a tu nowe nieszczęścia:-(.

W Sitkówce na przystanku leży od jakiegoś czasu mała sunia , mix pekińczyka, na jednym oczku bielmo , drugie łzawi. W dodatku psy zaczynaja sie nią interesować.
Pani Dąbrowska chciała ja wczoraj złapać, ale ma jedna ręke jeszcze niesprawną po złamaniu i nie mogła sobie poradzić, dzisiaj miały tam podjechac z panią Kazią.

Ale nawet , jak złapią to nie ma gdzie jej zabrać.

Inna malutka sunia w wielkiej potrzebie, to Stefka. Osoba z TOZ zabrała ją od starego człowieka ze wsi, gdzie jest na ciężkim łańcuchu, aby ja wysterylizować. Sunia jest 2 dni po zabiegu, a w sobote ma ja tam odwieźć z powrotem:placz::placz:.
Sunia młodziutka, ok. 1,5 roku ,ma dł€ższą falującą sierść, tylko na razie zaniedbaną,białe skarpetki , jest przemiła , jak się do niej zbliżyć od razu macha ogonkiem, jest malutka, nie wazy nawet 8 kg, chodzi za tą kobietą przy nodze nawet bez smyczy, w domu czyściutka bezproblemowa.
Tylko niedożywiona u tego chłopa.
Przeceiz nie można takiej milutkiej małej sunieczki oddac na łańcuch na poniewierkę i głód:shake:.
Na razie mam tylko takie fotki.


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Jeszcze wyrzucony duży pies pod Bodzentynem i jeszcze gdzieś ON-kowaty:-(.

Tragiczna sytuacja jest też z Irą:-(:-(.
Byłam tam przed wyjazdem. Niestety nadziałam sie na chłopa. Powiedział,że jak jeszcze raz spuszczę ja z łańcucha , to ją przegoni i nie wpuści do siebie:diabloti:.
Bo ona nie może biegac po ulicy, bo SM go ściga i żebym ją zaszczepiła na wściekliznę , bo żądaja od niego świadectwa.
Zaszczepiłabym ją, ale muszę iśc z nia na piechote, bo kto weźmie tak brudną sunie do samochodu, a wet na osiedlu na urlopie, musze czekać do 20 sierpnia.
Sunia w garze miała skiśnietą zupę z kartoflami, którą widziałam , jak byłam dwa dni wczesniej.
Dałam jej jeść , a suchą karmę wsypałam do miski na później, to wysypała ją , bo tak była zdenerwowana,że jej nie spuszczam z łańcucha, tylko na to biedulka czekała:-(.

Tak bardzo mi jej szkoda, ale co zrobic???

Posted

Dzisiaj doszła przesyłka z albumem dla pani Ani od Rudzi-Bianki:lol:.

Album przecudnej urody:loveu::loveu::loveu:! Nie może sie nie spodobać nawet osobie o wybrednych gustach:lol:.

Rudzia-Bianca, wielkie dzięki!!!:iloveyou::modla::buzi::Rose:

Jak masz zdjęcia tego albumu i chwilkę czasu, to bardzo proszę wstaw je na wątek:lol:.

Jutro jesteśmy umówione z panią Anią i wręczymy jej ten prezent .
Będzie miała niespodziankę przed wyjazdem:p.

I właśnie w związku z wyjazdem pani Ani będzie potrzebna pomoc, bo zostają u niej dwa psiaki, Puszek i Morelek.
Z Morelkiem duży problem, bo pewnie jednak konieczna będzie amputacja łapki, nic sie nie poprawiło po tych lekach.
Na razie tylko do opieki nad psiakami jest ewelinka_m, czy jeszcze ktoś mógłby pomóc w wyprowadzaniu i karmieniu?


Do tego jeszcze trzeba by koniecznie jeszcze próbowac złapać ta malutką kudłątkę z działek, bo lada moment dostnie cieczki i znowu bedzie maltretowana przez wielkie psy:-(.

I jeszcze te dwa małe psiaki spod Buska z lasu, tez ten znajomy prosi ,żeby pomóc jej jakos uratować, niestety nikt z Buska nie chce pomóc:shake:.

Posted

Gdyby tylko adopcje jakos szły, to zaraz wzięłabym ze dwa mniejsze psy do siebie, ale tak, to co robic, jak te co są, siedza miesiacami?
Andzia się nagimnastykowała, naprzysylała zdjęć, linków suczek. Uzupełnilam opisy i przesłałam wszystko tej pani zainteresowanej psem do ogrodu od dr. Lewickiej i nawet zwykłego dziekuje nie odpisała. Kolejna z takich, którzy przejdą przez schron ze 180 psami i stwierdzą, że odpowiedniego nie ma. Zawsze mnie to powalało.

Erko, czy dobrze kojarzę, że Busko to tam, gdzie jest schronisko, które wszystkim psom pomaga, chwalone przez Zuzię? Naprawdę nikt tam na miejscu nie może pomóc dwóm podrostkom?

Posted

erka napisał(a):
agasz, napisz proszę , czy ci znajomi ze ściegiennego są zainteresowani jakims psem i jakim, bo tyle czeka biedaków.

wiem tylko że zakochali się w borysie-labku. Na podwórku onka,kuż wiekowa i schorowana. Mieszka w budzie,ale nie zimą.biega po podwórku luzem,nigdy nie wiązana.syn biega co rano i dodatkowo zabierał sunię na przebieżki.teraz już nie może.napewno szukają psa aktywnego i łagodnego dla ich suczki.myślę,że domek wart sprawdzenia,chociaż nie wiem czy nie będą zniechęceni jak nie dostaną borysa

Posted

Wieczorem dzwonił facet z Pińczowa, że przy drodze z Włoszczowic na Lipę, na końcu wsi, przy lesie jest wyrzucony tam malutki piesek, ok. 5 kg, czarny z białym krawacikiem, zachowuje sie tak, jakby czekał na właściciela.
On tam dojeżdża z żoną,żeby go karmić, ktos tez to robi, bo stoja miseczki . Chciał przygarnąć tego psiaczka, ma w domu starszą ON-ke, ale niestety nie może go złapać. Psinka nie podchodzi do ludzi, troszke mniejszy dystans ma do kobiet, ale i tak nie da się zbliżyc, a mężczyzn zdecydowanie sie boi.
Jeżeli sie go nie złapie, z pewnością skończy pod samochodem, juz podobno jest potrącony, bo kuleje na łapkę.

Poradziałam mu Sedalin, ale nie jest to dobre wyjście, bo psiak tuz prz drodze. Facet ma spróbowac z żoną może w niedzielę rano, jak bedzie mniejszy ruch.

Gdybyście przypadkiem jechali tą trasą zwróccie uwagę.

Posted

Rudzia-Bianca napisał(a):
Dzięki Cioteczko :)


Na zdrowie Rudzia. Widzé ze robi siégoráco, do pólnocy wszystko mozliwe.
Tylko jak juz kiedys napisalam Elizie, ze mnie taka "cioteczka" jak... z koziej dupy trába ;pppp

Posted

emilia2280 napisał(a):
Na zdrowie Rudzia. Widzé ze robi siégoráco, do pólnocy wszystko mozliwe.
Tylko jak juz kiedys napisalam Elizie, ze mnie taka "cioteczka" jak... z koziej dupy trába ;pppp



Dlatego teraz mówię emilia2280 vel kozia dupa :)

Posted

eliza_sk napisał(a):
Dlatego teraz mówię emilia2280 vel kozia dupa :)


I pasuje :>>>

A swojá drogá to oszalec mozna znów tyle zgloszen ma Erka ;/ Jakby trzeba bylo kasy na jakás sterylké to piszcie. Po 1-szym mam miec :>>>

Posted

emilia2280 napisał(a):
Na zdrowie Rudzia. Widzé ze robi siégoráco, do pólnocy wszystko mozliwe.
Tylko jak juz kiedys napisalam Elizie, ze mnie taka "cioteczka" jak... z koziej dupy trába ;pppp



no chyba przegramy...trudno:( mam nadzieję, ze choc na 2 miejsce sie załapiemy...

Posted

Album wręczony:). Bardzo się spodobał, a ci co znają panią Anie wiedzą,że pochwały zawsze szczere:lol:, bo w przeciwnym razie pani Ania waliłaby prosto z mostu:eviltong:.

Żałowała tylko,że jest bardzo obładowana i nie będzie go mogła zabrać jutro na wczasy, bo by sie nim pochwaliła rodzinie, ale pewnie jeszcze nie raz będzie miała okazję:lol:.


Udało się pani Kazi i pani Dąbrowskiej złapać pekinkę, była wystraszona i początkowo bardzo się broniła, ale potem juz tuliła sie do pani Kazi.
Udało się w ostatnim momencie, bo juz było przy niej stado psów i to wielkich, nawet nie chce mysleć, co by było z sunieczką.
Bardzo tymczasowo jest u p.Dąbrowskiej, przywiązana do płotu w jednej częsci podwórka, a w drugiej sa jej trzy psy. Na noc miała ja zamknąc w jakiejśc komórce.
Niestety jej mąz nie pozwala jej brać psów do domu:shake:.
Pani Kazia by ja wzięła, ale ma Borysa bardzo kochliwego, który na sam zapach jej ubrania oszalał.

Sunieczka na jedno oczko nie widzi, pewnie to było powodem jej wyrzucenia, jest podobno młodziutka.
Jutro bedę dzwoniła do Kociego Świata, czy będa jej w stanie pomóc, jeżeli nie, to trzeba będzie szukać innej pomocy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...