Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jestem umówiona już na niedzielę na przekazanie przez znajomego, bo on jeździ nauką jazdy jest instruktorem, że przewiezie część rzeczy do Sandomierza. Podzielę i napiszę co przekazałam na Sandomierz. Wszystkim serdecznie dziękuję.

Oczywiście rzeczy przekazuję tylko ludziom, którzy mają serce i mieli serce dla swoich zwierząt - nie zostawiając ich na pastwę losu.

Posted

Z innej nie powodziowej beczki. Znajoma, ktora pisala do Kancelarii Prezydenta otrzymala wiadomosc pokontrolna... Szopki ciag dalszy...

" W nawiązniu do informacji dot. wizyty w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Dyminach, w dniu 27 maja 2010r, uprzejmie informuję, że członkinie Towarzystw Opieki nad Zwierzętami, nie wnosiły żadnych uwag dotyczących dobrostanu zwierząt przebywających w schronisku. Nie potwierdziły się zarzuty pojawiające się w Pani piśmie. Panie z TOZ mają prawo wejść na teren schroniska w godzinach jego otwarcia w dogodnym dla siebie terminie ( podobnie jak każdy inny obywatel odwiedzający schronisko lub chcący wziąć zwierzę ze schroniska). W przypadku jakichkolwiek wątpliwości dot. niewłaściwej opieki nad zwierzętami w schronisku w Kielcach, proponujemy się kontaktować bezpośrednio z Towarzystwami Opieki nad Zwierzętami działającymi ne terenie miasta. Są one w bezpośrednim kontakcie zarówno z Urzędem Miasta jak również ze schroniskiem. Dzięki temu informacje na temat opieki nad zwierzętami w schronisku będą pochodziły z wiarygodnego źródła, a ewentualne uwagi bedą przekazywane do tut. Wydziału [FONT=Arial]na bieżąco.[/FONT]"

To chyba nie jest tajne, wiec pozwalam sobie wkleic...

Posted

divia_gg napisał(a):
Z innej nie powodziowej beczki. Znajoma, ktora pisala do Kancelarii Prezydenta otrzymala wiadomosc pokontrolna... Szopki ciag dalszy...

" W nawiązniu do informacji dot. wizyty w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Dyminach, w dniu 27 maja 2010r, uprzejmie informuję, że członkinie Towarzystw Opieki nad Zwierzętami, nie wnosiły żadnych uwag dotyczących dobrostanu zwierząt przebywających w schronisku. [...]


A to ciekawe, bo dwa dni potem, w sobotę - kiedy była tam Potter - psy już miały zapleśniałą treść misek i brak wody ...

Posted

eliza_sk napisał(a):
A to ciekawe, bo dwa dni potem, w sobotę - kiedy była tam Potter - psy już miały zapleśniałą treść misek i brak wody ...


No wiec mowie - szopka i juz...:mad: Zreszta co sie dziwic, przeciez oni sa idealni...Kazdy pies marzy zeby tam byc...

Posted

[quote name='divia_gg']Z innej nie powodziowej beczki. Znajoma, ktora pisala do Kancelarii Prezydenta otrzymala wiadomosc pokontrolna... Szopki ciag dalszy...

" W nawiązniu do informacji dot. wizyty w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Dyminach, w dniu 27 maja 2010r, uprzejmie informuję, że członkinie Towarzystw Opieki nad Zwierzętami, nie wnosiły żadnych uwag dotyczących dobrostanu zwierząt przebywających w schronisku. Nie potwierdziły się zarzuty pojawiające się w Pani piśmie. Panie z TOZ mają prawo wejść na teren schroniska w godzinach jego otwarcia w dogodnym dla siebie terminie ( podobnie jak każdy inny obywatel odwiedzający schronisko lub chcący wziąć zwierzę ze schroniska). W przypadku jakichkolwiek wątpliwości dot. niewłaściwej opieki nad zwierzętami w schronisku w Kielcach, proponujemy się kontaktować bezpośrednio z Towarzystwami Opieki nad Zwierzętami działającymi ne terenie miasta. Są one w bezpośrednim kontakcie zarówno z Urzędem Miasta jak również ze schroniskiem. Dzięki temu informacje na temat opieki nad zwierzętami w schronisku będą pochodziły z wiarygodnego źródła, a ewentualne uwagi bedą przekazywane do tut. Wydziału [FONT=Arial]na bieżąco.[/FONT]"

To chyba nie jest tajne, wiec pozwalam sobie wkleic...

no i to było do przewidzenia...:angryy::angryy::angryy::angryy:

Posted

Divia, szczerze mowiac nie spodziewalam sie innego odzewu. To jest panstwo w panstwie. Albo trzeba drazyc przy pomocy osob, ktore moga cokolwiek zadzialac (ktos z wladz miasta) albo dac sobie spokoj.Coz po kontrolowaniu przez "Panie z TOZ", skoro tragedia dzieje sie w ukryciu? Ktos musialby wiedziec gdzie i czego szukac.

Posted

[quote name='divia_gg']Z innej nie powodziowej beczki. Znajoma, ktora pisala do Kancelarii Prezydenta otrzymala wiadomosc pokontrolna... Szopki ciag dalszy...

" W nawiązniu do informacji dot. wizyty w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Dyminach, w dniu 27 maja 2010r, uprzejmie informuję, że członkinie Towarzystw Opieki nad Zwierzętami, nie wnosiły żadnych uwag dotyczących dobrostanu zwierząt przebywających w schronisku. Nie potwierdziły się zarzuty pojawiające się w Pani piśmie. Panie z TOZ mają prawo wejść na teren schroniska w godzinach jego otwarcia w dogodnym dla siebie terminie ( podobnie jak każdy inny obywatel odwiedzający schronisko lub chcący wziąć zwierzę ze schroniska). W przypadku jakichkolwiek wątpliwości dot. niewłaściwej opieki nad zwierzętami w schronisku w Kielcach, proponujemy się kontaktować bezpośrednio z Towarzystwami Opieki nad Zwierzętami działającymi ne terenie miasta. Są one w bezpośrednim kontakcie zarówno z Urzędem Miasta jak również ze schroniskiem. Dzięki temu informacje na temat opieki nad zwierzętami w schronisku będą pochodziły z wiarygodnego źródła, a ewentualne uwagi bedą przekazywane do tut. Wydziału [FONT=Arial]na bieżąco.[/FONT]"

To chyba nie jest tajne, wiec pozwalam sobie wkleic...


Scenariusz zgodny z moimi przewidywaniami. Lepiej powstrzymam sie od komentarza:cool3:.

Posted

Linssi napisał(a):
[...] Coz po kontrolowaniu przez "Panie z TOZ", skoro tragedia dzieje sie w ukryciu? Ktos musialby wiedziec gdzie i czego szukac.


Ale czegoś tu nie rozumiem - przecież na kontroli był również ŚTOZ - w osobie ewab zdaje się i też nic nikt nie widział ? Bo do zachowawczości TOZu to już się wszyscy tu obecni chyba przyzwyczaili ... Czy należy mniemać, że ŚTOZ też podpisał się pod tą laurką dla schronu ... :roll:

Posted

eliza_sk napisał(a):
Ale czegoś tu nie rozumiem - przecież na kontroli był również ŚTOZ - w osobie ewab zdaje się i też nic nikt nie widział ? Bo do zachowawczości TOZu to już się wszyscy tu obecni chyba przyzwyczaili ... Czy należy mniemać, że ŚTOZ też podpisał się pod tą laurką dla schronu ... :roll:


Eliza, na ten temat musialaby sie wypowiedziec sama ewab. Dopoki w UM nie ma nikogo, komu zalezaloby na rozgonieniu tego towarzystwa wzajemnej adoracji, dopoty nic sie nie zmieni. Odnosze wrazenie, ze nawet gdyby TOZ zglosil uwagi i zastrzezenia, to i tak skonczyloby sie tylko na zaleceniach poprawy warunkow. Nie oszukujmy sie, bo prawda jest taka, ze poki PUK zarzadza schronem, to mozemy sobie co najwyzej pogwizdac.

Posted

eliza_sk napisał(a):
Ale czegoś tu nie rozumiem - przecież na kontroli był również ŚTOZ - w osobie ewab zdaje się i też nic nikt nie widział ? Bo do zachowawczości TOZu to już się wszyscy tu obecni chyba przyzwyczaili ... Czy należy mniemać, że ŚTOZ też podpisał się pod tą laurką dla schronu ... :roll:


Mnie sie wydaje, ze na "kontroli" moglo byc wszystko ok. Zreszta po zdjeciach widac, ze psy "maja tam dobrze". Wiec w sumie chyba "nie bylo sie czego przyczepic"...To trzeba by z zaskoczenia, wglad w rejesrty i takie tam. Bo ze psy sa zdrowe i maja czysto to zadna sztuka przeciez. Troche pisaku, slabsze ...do kasacji a zostawic swieze nabytki jeszcze calkiem pulchne w wiekszosci...


A STOZ czy Kielecki TOZ co musialby zrobic zeby schronem zarzadzac? Bo przeciez czy w Krakowie, czy we wrocku chyba tak jest. U nas jakas taka "firma":mad:

Posted

Linssi napisał(a):
Odnosze wrazenie, ze nawet gdyby TOZ zglosil uwagi i zastrzezenia, to i tak skonczyloby sie tylko na zaleceniach poprawy warunkow. Nie oszukujmy sie, bo prawda jest taka, ze poki PUK zarzadza schronem, to mozemy sobie co najwyzej pogwizdac.


Tylko właśnie tego jestem ciekawa - jakie sprawozdanie z kontroli zostało sporządzone - czy rzeczywiście dobrostan zwierząt nie budził zastrzeżeń ... ? A zresztą - jak miał budzić skoro kontrola była zaanonsowana. Tam trzeba "atakować z powietrza", bez zapowiedzi - jak w sobotę, wtedy oczom ukaże się stan faktyczny tego przybytku.

Posted

divia_gg napisał(a):

A STOZ czy Kielecki TOZ co musialby zrobic zeby schronem zarzadzac? Bo przeciez czy w Krakowie, czy we wrocku chyba tak jest. U nas jakas taka "firma":mad:


Divia, tylko nie wiem, czy w TOZ lub STOZ znalazly sie ktos, kto chcialby tam pracowac w sensie zawodowym. Nie wiem jakie sa procedury zwiazane z zarzadzaniem schroniskiem, ale cos mi sie kojarzy ze idzie to chyba przetargiem.
Eliza_sk, moze Ty wiesz w jaki sposob jest to regulowane?

Posted

Linssi napisał(a):

Eliza_sk, moze Ty wiesz w jaki sposob jest to regulowane?


Wydaje mi się, że powinien być na to przetarg, ale pewności nie mam - tylko, co od stu lat ten przetarg wygrywa PUK, wszystko tak ustawione ...

Posted

eliza_sk napisał(a):
Wydaje mi się, że powinien być na to przetarg, ale pewności nie mam - tylko, co od stu lat ten przetarg wygrywa PUK, wszystko tak ustawione ...



do przetargu moze stanąć podmiot, który - uwaga - ma odpowiedni teren i gotowe boksy! - a więc....tylko Dyminy!:diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

eliza_sk napisał(a):
Wydaje mi się, że powinien być na to przetarg, ale pewności nie mam - tylko, co od stu lat ten przetarg wygrywa PUK, wszystko tak ustawione ...


To ja chetnie przyjrzalabym sie tym przetargom w towarzystwie odpowiednich instytucji. :cool3:

Posted

divia_gg napisał(a):
Mnie sie wydaje, ze na "kontroli" moglo byc wszystko ok. Zreszta po zdjeciach widac, ze psy "maja tam dobrze". Wiec w sumie chyba "nie bylo sie czego przyczepic"...To trzeba by z zaskoczenia, wglad w rejesrty i takie tam. Bo ze psy sa zdrowe i maja czysto to zadna sztuka przeciez. Troche pisaku, slabsze ...do kasacji a zostawic swieze nabytki jeszcze calkiem pulchne w wiekszosci...


A STOZ czy Kielecki TOZ co musialby zrobic zeby schronem zarzadzac? Bo przeciez czy w Krakowie, czy we wrocku chyba tak jest. U nas jakas taka "firma":mad:


Divia_gg, wierz mi ,ze w tym schronie, nawet , jak sie przygotują , to i tak jest bardzo wiele nieprawidłowości, które można wytknąć. Sa okreslone przepisy wet. , które tam nie są przestrzegane, ale to trzeba chcieć.
A nie trzeba być specjalista ,żeby zobaczyć szkieletowatą karmiącą sunię , której nie dawali jeść, jak karmiła szczeniaki, a teraz nie chcą jej wydać , bo będą ja podtuczać!:cool3:

Jeśli chodzi o przetarg, to ponieważ zwykle tylko PUK do niego przystepuje, więc jest on unieważniany i PUK przejmuje "opiekę ""na bezdomnymi zwierzakami.

Niestety nikt inny nie ma ani terenu, ani infrakstruktury koniecznej.

A teren schroniska i budynki należą do PUK-u, bo ileś lat temu , nie wiadomo:cool3: na jakich zasadach UM, którego to było własnością przekazał tej spółce.

Trzeba by miec kase i dobrych prawników,żeby to ruszyć.

Posted

erka napisał(a):


Trzeba by miec kase i dobrych prawników,żeby to ruszyć.


Kto wie, moze kiedys poczujemy sie na tyle na silach, ze wreszcie to ruszymy? Licze na to!

Posted

Petra - dzięki serdeczne:):)


Dziewczyny - wklejam z innego wątku bo może się przyda;)

mail: [email protected]

jego post:

Tak, to ja, ale ksywka anioł mi się nie podoba Jeśli macie jakiegoś psiaka lub cokolwiek innego do przewiezienia do chętnie pomogę pozdrawiam, moj tel 781 10-01-76
latam na trasie oława, wawa i wogole 4 woj-mazowsze, lublin, kielce, łódz, pozdrawiam

Jeśli mogę wam jakoś pomóc, to dajcie znać, zawsze mogę gdzieś "Coś" przewieźć. Poruszam się po woj. mazowieckim, łódzkim, lubelskim, swietokrzyskim. Moj tel 781-10-01-76. Jak tylko będę miał możliwość to chętnie pomogę.

Posted

A jeszcze wracajac do kontroli w schronie. Nie chce oskarzac ani nic, bo cos z ta odpowiedzia jest niejasne. Okazalo sie ze raport od dziewczyn sie tworzy. Odpowiedz na zapytanie Doroty byla najprawdopodobniej odpowiedzia na podst wynikow kontroli z urzedu miasta. Bo inaczej sobie tego wytlumaczyc nie umiem. Wiec musimy sie z osadami wstrzymac do czasu raportu, bo to co se miasto wymysli to kazdy sie moze domyslac...

Posted

Powklejam trochę zdjęć prawdziwego oblicza schronu w Dyminach - moja niezapowiedziana kontrola w sobotę 29 maja:

coś jakby husky, łagodny, na łańcuchu o dł. 2,6 m, wydeptana ścieżka zdrowia, miski z pożywnym piaskiem








Posted





sunia, przerażona, w ogóle nie chciała wyjść z budy, łańcuch dł. 2,3 m, na szyi odparzenie od obroży, szczeniaka nie stwierdziłam, miski oczywiście puste i suche




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...