paros Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 Misiu!!! Trzymam kciuki!!! :thumbs: :thumbs: :thumbs: Quote
madzia20sosnowiec Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 Frotka napisał(a):Ta Pani wszystko już ma. no to przeznaczymy nasze rzeczy na innego potrzebującego pieska trzymajcie kciuki nadal, dzisiaj w miare mozliwosci, jesli znajdzie sie transport, pojedziemy do misi, zabierzemy ją na konsultacje, zrobimy zdjątka...i nie widze innej opcji, będzie dobrze :kciuki: Quote
Fifek_Miśki Posted April 11, 2006 Author Posted April 11, 2006 Szczerze? Misia zachowuje się tak jakby wczoraj nie miała żadnej operacji :loveu: Boziu ona taka dzielna że aż nie do uwierzenia!! Brykać jej się chciało ale trzeba jej teraz ograniczać ruch do minimum, dostała na pocieszenie żwacz do pożucia :evil_lol:, szwy ładnie wyglądają, nie sączy się nic z nich, ładnie się zaczyna goić!!:multi: w piątek najprawdopodobniej będą te wyniki z histopatologii. Wieczorem madzia wrzuci tu fotki Misiulca z dzisiaj :loveu: Quote
ekardas Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 cieszy jak otwieraja się serca dla zwierząt, czasami ostatni grosz, to piękne i prawdziwe, pozdrowienia dla wszystkich którzy przyczynili sie do tego by pomóc, musi być dobrze przy takim wsparciu, teraz domek i misia odpłaci podziękuje za życie.... Quote
madzia20sosnowiec Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 pięknie napisane ewa :loveu: nadal trzymamy kciuki do piątku, czekamy na wyniki, tylko dobre wchodzą w gre :kciuki: Quote
iwonamaj Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 Misiuniu, słoneczko- zdrowiej nam szybciutko! Quote
madzia20sosnowiec Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 juz juz są foteczki, przepraszam ze tak pozno :oops: proszę panstwa oto mis...KA :evil_lol: :p i takie mam ładne oczatka i jestem bardzo grzeczniutka :lol: a to juz u pani doktor, ciocia ewa sie do mnie przytula i głaska, żeby mniej bolało ;) Quote
Fifek_Miśki Posted April 11, 2006 Author Posted April 11, 2006 Hahaha, madzia ja na tym zdjęciu wyszłam jak to ja bym była po tej operacji :evil_lol::evil_lol:a nie Misia :eviltong: Kochane ciocie, Misia zadziwia mnie z każdym dniem coraz bardziej - pozytywnie rzecz jasna :loveu: jest cudowna!!!! Quote
madzia20sosnowiec Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 i taki mam ładny fartuszek zielony :loveu: i takie mam ziaziu straszne :-( przepraszam, ale wklejam a tu juz szczęsliwa wcinam sobie zwaczka :lol: w ciszy i spokoju w hoteliku :eviltong: Quote
madzia20sosnowiec Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 Fifek_Miśki napisał(a):Hahaha, madzia ja na tym zdjęciu wyszłam jak to ja bym była po tej operacji :evil_lol::evil_lol:a nie Misia :eviltong: ciotka ewa po prostu miłosci potrzebowała :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
fona Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 Dziewczyny, cudnie tak po calym beznadziejnym dniu wrzucic watek Misi i zobaczyc te foty, i przeczytac, ze jest tak dobrze... Miod I ponawiam pytanie, co z ogloszeniem w MP? Rozumiem, ze czekamy do piatku, wtedy albo pani od Frotki ja adoptuje, albo ogloszenie zostaje, si? Ale juz szykuje pieska na jej miejsce, na pewno bedzie wszystko dobrze i MP nie bedzie juz potrzebny :) Quote
iwonamaj Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 Dziewczynki, a może tak trochę tytuł zmodyfikować? Quote
paros Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 Misia trzymam kciuki!!! Wracaj szybko do zdrowia!!! :) :calus: :calus: Quote
Fifek_Miśki Posted April 11, 2006 Author Posted April 11, 2006 Zmieniłam wedle życzenia :loveu: takie ze mnie zgodne dziecko :evil_lol: I jak ciocie? podoba się "nowa" Misia? To dzięki Wam kochani dostała "bilet" do nowego życia!!! :buzi: Quote
Frotka Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 Podoba się, podoba :loveu: . Najgorsze jest to że ta Pani już jej nie odpuści, niezależnie od wyników i wszystkiego innego. Hm.......:cool1: . Jakby tak Misia ten tego to jej syn mnie też ten tego :cool3: . Ile cięć ma Misia i gdzie? Jakiej opieki będzie wymagać? Na co trzeba się przygotować? Co to za pryszczol na nosie? Czy ma więcej tych guzków? No i jaka ona jest duża - na zdjęciach wydaje sie wielgachna. PS Fifek się podłamie i nie wyda mi psa. Quote
malawaszka Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 o matko ale ryczę - jaka ona dzielna i śliczna :loveu: :multi: :multi: :multi: teraz już będzie tylko lepiej :loveu: Quote
Fifek_Miśki Posted April 11, 2006 Author Posted April 11, 2006 Frotka Misia ma trzy cięcia: pod pycholkiem, na brzusiu i pod ogonkiem. 20.04 ma mieć zdjęte szwy,więc gdyby ta Pani miałaby ją u siebie to albo przywiezie Misiulca na zdjecie do Katowic albo jakiś vet godny zaufania w Krakowie by sie tym zajął ;) Na co się trzeba przygotować? Na ogrom miłości jaki spoczywa w ciałku Misi:loveu:, Misia nie będzie wymagała jakiegoś specjalnego traktowania wobec ran pooperacyjnych , normalna pielęgnacja, ograniczenie teraz ruchu. Dostała dziś zastrzyki i tabletki, w piątek o 15 ma jeszcze jedną kontrole i 20 to zdjęcie szwów :cool3: Tylko na fotkach wydaje się wielgachna, Misia waży 14 kg, myśle że jeszcze ze 2 kg jej przybędzie żeby wyglądała normalnie, zresztą zobacz na focie gdzie ją przytulam, że taka duża ona nie jest ;) Guzki wszystkie wycięte ;) a na nochalu coś jej się musiało przykleić ,bo nie miała tego wcześniej a na pewno bym zauważyła :P Quote
grazyna9915 Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 Jesteście niesamowici!!!!!!!!! Misia zawdzięcza Wam życie! Potraficie zdziałać cuda!!!!!!!11 Jak to się robi???? Jak byłam w schronisku w Tychach widziałam takie kilkuletnie biedactwo, które ma również guzy i wtedy pomyślałam, że to tak jak Misia, jednak opiekun Azy powiedział, że nie da jej się wyleczyć, a weterynarz ze schroniska stwierdził, żeby to wszystko zostawić i nic nie robić. Podobno ją to nie boli, ale......... Przepraszam, że tak uderzyłam w smutne tony, przecież to wątek Misi, ale tak mnie jakoś naszło. Bardzo się cieszę, że wszystko układa się po Waszej myśli, a Misia ma szanse na kochający dom. Powodzenia! Quote
Frotka Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 Fifku - dziękuję za odpowiedź. Będziemy po Misię w piątek, niezależnie od wszystkiego, tzn. od wyników. Quote
anielica Posted April 11, 2006 Posted April 11, 2006 grazyna9915 napisał(a): Jak byłam w schronisku w Tychach widziałam takie kilkuletnie biedactwo, które ma również guzy i wtedy pomyślałam, że to tak jak Misia, jednak opiekun Azy powiedział, że nie da jej się wyleczyć, a weterynarz ze schroniska stwierdził, żeby to wszystko zostawić i nic nie robić. Podobno ją to nie boli, ale......... Boszzzz, może warto o nią powalczyć Grażynko :placz: Chociaż zrobić diagnozę poza schroniskiem i szukać domku - zwłaszcza jeżeli jest tak, jak mówi wet... Nasz Misio lubelski też wydawało się, że w sytuacji beznadziejnej. Wielki jak bania guz na boku, miał być nowotworem. Na dogo zachęcili mnie do zdiagnozowania. Znalazły się pieniądze, była operacja (1 kg. tłuszczak), domek tymczasowy. A teraz Misio już w nowym domu :loveu: Może i Aza ma szanse, nie można jej tak zostawić... Przepraszam za nie na temat. Dla Pudlisi dużo zdrówka!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.