Agucha Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Eruane, licz się z tym że to musi być tymczas bez psów... trudno będzie tu taki znaleźć... hotelik kosztuje... Quote
andzia69 Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 może skontaktować się z p. Teresą...może ona coś wymyśli na już...plakaciki w drodze, więc może jakiś telefon będzie o Barego...kurcze...na szybko to tylko dobry schron widzę...:( Quote
Jaaga Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Plakaciki dostałam, ale rozwiesić je możemy w przychodniach dopiero, jak gdzies pojedziemy, wiec nie ma co liczyć na szybki odzew. Po wczorajszym pogryzieniu Sonia jest bardzo zestresowana i boi się Barego. Bary do ludzi nadal jest kochany, ale ze zwierzętami nie potrafi sie zgrać. Próbowałam go dać do kojca, ale szaleje za kozami i próbuje się z niego wydostać. Sonia chce wychodzic, bo wreszcie jest ciepło. Nocą jest grzeczna i spi na kocyku jak szczeniaczek, ale w dzień chciałaby wolności, wiec wali łapami w drzwi i wydziera drzazgi. Jak tak dalej pójdzie, to za tydzień bedę bez drzwi. Bary bardziej nadaje sie na zewnątrz, niż Sonia. Sonia noce musiałaby spedzac w pomieszczeniu, nie nadaje sie do kojca. Zresztą u nas w kojcu zrobiła totalną panikę i wyspinała sie po siatce, zeby uciec do domu. Sonia do schroniska absolutnie nie nadaje się, bo jest inaczej wychowana i potrzebuje kontaktu z ludźmi. Zreszą potrzeby załatwia tylko i wyłacznie na spacerach. Quote
erka Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Andziu69, z Pania Teresą juz się skontaktowałam, czekam na odpowiedź. Quote
andzia69 Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 no nic...czekamy... na przygarnę psa Natussiaaa założyła watek o jej znajomych, którzy szukają duzej, wysterylizowanej suni...podesłałam Sonię... Quote
Jaaga Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 [quote name='andzia69']no nic...czekamy... na przygarnę psa Natussiaaa założyła watek o jej znajomych, którzy szukają duzej, wysterylizowanej suni...podesłałam Sonię...[/QUOTE] To byłoby super wyjście. Oby udalo się. Tylko przeważnie długo trwa, zanim ludzie zdecyduja sie na któregos z proponowanych psiaków. Quote
erka Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Pani Teresa raczej nie ma pomysłu. Napisała,żeby ogłosić w Dzienniku Zachodnim, stamtąd jest podobno duży odzew. Ale pewnie jest kolejka psów, a my czasu nie mamy. Potrzebny chociaż hotel w miarę tani . Nie wiem, co robić , przecież go nie wypuścimy na ulicę:(. Quote
Agucha Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Nie można Baremu tego kojca jakos pozasłaniać, żeby tych kóz nie widział?? Quote
erka Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Agucha, ale to nie tylko o to chodzi. Nie ma gdzie dać Soni, na razie jest w mieszkaniu, w łazience, ale wariuje, a to jest 40 kg, które wali w drzwi . Gdyby Bary znalazł inne dt, Sonia by poszła na jego miejsce, a razem nie mogą byc. Quote
Agucha Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Z tego co doczytałam - Sonia nie może być w warunkach kojcowych, bo wspina sie itp. jakby Baruś był w zabezpieczonym kojcu, Sonia mogłaby chodzić luzem a noc spędzać w łazience. Źle kombinuję? Może dac mu jakies środki uspokajające, żeby na spokojnie przywykł do kojca? Ciężko będzie na wczoraj znaleźć fundusze na hotelik bądź DT dla tak dużego psa, w dodatku bez zwierząt... Quote
erka Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Tylko, ten kojec jest bardzo lichy, siatka nadwątlona przez poprzednie psy. Aby zrobic kojec z prawdziwego zdarzenia potrzebne sa nakłady finansowe i ktos musiałby miec na to czas i umiejetności, a tego brak. Jaaga patrzyła na otowe kojce w necie, najtańszy mały 1800 zł. Quote
Jaaga Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Do Dziennika Zachodniego na wydanie piatkowe trzeba dac ogloszenie do środy. Linijka kosztuje 14 zł i zmiesci sie "oddam psa+ tel". kolejki nie ma, bo to płatne ogłoszenia i dają tyle, ile ludzie chcą. ogloszenie trzeba dac w biurze w centrum, bo przez tel. jest drozsze. Agucha, sytuacja wyglada tak, że oboje byli w pomieszczeniu w ogrodzie. Miały swój pokój z oknami na całą ściane, wiec wszystko widziały. Bary pogryzł dotkliwie Sonie i totalnie zastraszył. Sonia nie mogła ostatnio nawet podchodzic do miski z wodą. Pojona i karmiona była osobno, w czasie spacerów. Gdyby Bary znalazł inne miejsce, to Sonia w spokoju mieszkałaby sobie tam dalej. Luzem po ogrodzie nie moga chodzic, bo sa kozy, kury i koty. Załozyłam kozom wątek na innych zwierzetach, ale zamiast pomocy w jakims rozwiazaniu spotkałam się tylko z krytyką. Nawet opis kóz niektórym nie pasuje, a uwagi piszących zniecheciły jedyną potencjalną zainteresowaną. Kojec jest niewielki, wąski i dłuższy, raczej dla sredniego psa. Ogrodzenie jest wysokie na 1,5 m. Oboje je forsują. Gdyby w jakis sposób calkowicie zaslonic ogrodzenie, żeby nie widział kóz, to Bary zwariowałby tam, bo widziałby tylko niebo. Częśc jest zadaszona, ale reszta jest ogrodzona drewnianym plotem ze sztachet, wiec zadaszenia nie bardzo da sie zrobić. Oboje cały czas tam jazgoczą. Po awanturze ze sąsiadem, kiedy dorwały drób, nie chcę ryzykować kolejnych spięć i wizyty SM. Quote
Jaaga Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Ja tylko ten w pobliżu, jeszcze schroniskowy i od naszej p. szkoleniowiec (domowy, cenowo nieosiągalny - 40 zł za dobę bez jedzenia). Sonia ma chociaż perspektywę domu w lipcu, gdyby nic wczesniej się nie udało, ale Bary zero perspektyw. Quote
Basia1968 Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 daje namiary na faceta wprawqdzie ze Stalowej Woli, ale kurcze a nóż. Chcial Amisa - ale jego juz nie ma - chce dużego psa, do kojca, gdyby był miłuy i łagodny to nawet w domu. To jest adres email [email protected] oraz telefon 798446896 / ja zaraz wymarze telefon/ nie moge do gościa zadwonić, bo nie mam akuratnie nic na komie. Jesli możecie to dzwońcie. Zdjęcia trzeba wysłać na meila. Dom nie sprawdzony - ale w Stalowej jest Monka - zreszta najpierw czy facet zechce. Quote
divia_gg Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Kurcze masakra jednym slowem. Nie bijcie, ale moze rzeczywiscie na teraz dac mu jakis uspokajacz wyciszajacy. Wiem, ze rozwiazanie zadne, ale moze chwilowo by sie uspokoil....Ekhh typowy facet - najpierw roze pod nogi i swiata poza nia nie widzi, a potem wychodzi szydlo z worka.... Zaraz siadam do entej serii ogloszen dla Barego. Sonia byla ogloszona wczoraj na slask. I szukam gdzie sie da i co sie da.... Quote
erka Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Dzięki Basiu:), juz napisałam do tej Stalowej W., zobaczymy. Quote
andzia69 Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 moze lepiej zadzwonić,...nie wiadomo jaki ma dostęp do kompa... Quote
erka Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 POMOCY!!!! Musimy natychmiast zabrać Barego! Gdzie??? Już w desperacjji przychodza mi mysli do głowy,żeby wypuścić go tam, gdzie błąkał sie kilka miesięcy temu:(:(: Quote
mshume Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Może napiszcie w tytule: grozi mu schron lub ulica. Wiem,ze to w stylu brukowca, ale może przyciagnie ludzi. PRzykro mi,ze nie mogę tu nic pomóc :( Quote
wojtuś Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Też nie mogę nic wymysleć- a awaryjnie do innego DT lub hoteliku? z płatnością później, i zaczniemy zbierać deklaracje, jest ryzyko ale czy jest inne wyjście? Może Erko tak spróbujmy:-) Quote
erka Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Tak, tylko,że na Śląsku nikt nie zna jakiegoś w miarę taniego hoteliku. Pomóżcie szukać, proszę . Martwie się tez o kasę , za dużo mamy zobowiązań w tej chwili.:( Quote
JOMA Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Ciężka sprawa - wszystko pozapychane i już zaczął się wysyp maluchów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.