Yana Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 może nie był kopany, ale pewnie nie raz oberwał smyczą i teraz jej się boi. Super, że Laki zna komendy, to z pewnością dobry początek. Posłuszeństwo trzeba ćwiczyć jednak w różnych sytuacjach, tak by pies słuchał zawsze, w każdej sytuacji. Laki źle zareagował, gdy jeden z domowników próbował odsunąc go od łóżka, nie wiem czy tylko zawarczał czy próbował ugryźć ? i o ile warczenie w sytuacjach gdy się boi jest jeszcze zrozumiałe, to w tej sytuacji była to już taka mała próba sił. I mimo, iż pies zwykle przywiązuje się mocniej do jednej osoby takie zachowanie wobec innych domowników jest niedopuszczalne. Może jeśli zaczyna łóżko i jego okolice traktować jako swoje terytorium to nie powinien wogóle mieć pozwolenia na leżenie na łóżku ? oczywiście to takie moje gdybanie, bo trudno coś ocenić na odległość. Laki z pewnością potrzebuje też czasu, żeby w pełni się zadomowić, zaufać i pokonać swoje lęki. W takiej sytuacji, gdy piec boi się różnych ruchów i gestów, kontakty z dziećmi powinny być pod kontrolą. Z drugiej strony dzieci należy uczulić, że np. przy Lakim nie należy wykonywać gwałtownych ruchów, machać rękami, podchodzić do śpącego psa (nagle obudzony pies często odruchowo kłapie zębami) Mira nie gniewaj się proszę, że tak tu się trochę rozpisałam, ale chciałabym, żeby Laki jak najszybciej w pełni się u Was zadomowił, ale z drugiej strony, żeby nie próbował Was sobie ustawiać. Boksie są kochane, ale niektóre mają charakrerki i powinny być konsekwentnie prowadzone Quote
mira_c Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Yana napisał(a):może nie był kopany, ale pewnie nie raz oberwał smyczą i teraz jej się boi. Super, że Laki zna komendy, to z pewnością dobry początek. Posłuszeństwo trzeba ćwiczyć jednak w różnych sytuacjach, tak by pies słuchał zawsze, w każdej sytuacji. Laki źle zareagował, gdy jeden z domowników próbował odsunąc go od łóżka, nie wiem czy tylko zawarczał czy próbował ugryźć ? i o ile warczenie w sytuacjach gdy się boi jest jeszcze zrozumiałe, to w tej sytuacji była to już taka mała próba sił. I mimo, iż pies zwykle przywiązuje się mocniej do jednej osoby takie zachowanie wobec innych domowników jest niedopuszczalne. Może jeśli zaczyna łóżko i jego okolice traktować jako swoje terytorium to nie powinien wogóle mieć pozwolenia na leżenie na łóżku ? oczywiście to takie moje gdybanie, bo trudno coś ocenić na odległość. Laki z pewnością potrzebuje też czasu, żeby w pełni się zadomowić, zaufać i pokonać swoje lęki. W takiej sytuacji, gdy piec boi się różnych ruchów i gestów, kontakty z dziećmi powinny być pod kontrolą. Z drugiej strony dzieci należy uczulić, że np. przy Lakim nie należy wykonywać gwałtownych ruchów, machać rękami, podchodzić do śpącego psa (nagle obudzony pies często odruchowo kłapie zębami) Mira nie gniewaj się proszę, że tak tu się trochę rozpisałam, ale chciałabym, żeby Laki jak najszybciej w pełni się u Was zadomowił, ale z drugiej strony, żeby nie próbował Was sobie ustawiać. Boksie są kochane, ale niektóre mają charakrerki i powinny być konsekwentnie prowadzone Laki "ugryzł" (zostawił "rysę" po kłach) M. jak ten próbował odgonić go od łóżka i dlatego został zapięty na smycz i wyprowadzony z pokoju (bo rozwiązania "siłowe" to dla nas niefajne są i raczej nie do zrealizowania).Automatycznie dostał bana na łóżko/kanapę/fotel.Dla nas to była naturalna konsekwencja. I przy każdej próbie wskoczenia pada "na dół" i nie ma problemu - Laki wie, że musi zejść.Pomimo ,że pierwsze parę razy trzeba było smyczy użyć (tzn.zapiąć go i sprowadzić na podłogę). Z dziećmi (tymi starszymi) przeprowadziłam długą rozmowę, tłumacząc "krok po kroku" że pewnych rzeczy absolutnie nie wolno, na pewne rzeczy trzeba mocno uważać. Najmłodszą będę pilnować :) Ja się wcale nie gniewam!!! Każda uwaga, propozycja, porada jest na wagę złota !!!Mi też strasznie zależy na tym, by Laki poczuł się bezpieczny u nas. I byśmy odwzajemniali jego uczucia. A że nie mieliśmy nigdy tak wiekowego psa, tym bardziej przyjętego na domownika w tym wieku, to wszelkie uwagi tym bardziej cenne :) A jestem w stanie się dostosować, popracować z psem, wykorzystując porady, by został z nami już na zawsze. Bo ani dla niego nie będzie dobre gdy znów trafi dla nowego domu, ani dla moich dzieci nie będzie to poprawne wychowawczo. Bo to powód do pogardy dla człowieka ' "zabawka" nie spełnia oczekiwań to trzeba jej się pozbyć' :( Jestem przeciwna takiemu rozwiązaniu i dlatego zrobię co tylko będę mogła, by relacje między nami a Lakim były jak najlepsze :) Trzymajcie cioteczki kciukasy,by relacja w domu "została naprawiona". Quote
ageralion Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 Pisalam kiedys, ze jestes wspaniala? :loveu: Quote
Kapsel Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 mira_c napisał(a):Laki "ugryzł" (zostawił "rysę" po kłach) M. jak ten próbował odgonić go od łóżka i dlatego został zapięty na smycz i wyprowadzony z pokoju (bo rozwiązania "siłowe" to dla nas niefajne są i raczej nie do zrealizowania).Automatycznie dostał bana na łóżko/kanapę/fotel.Dla nas to była naturalna konsekwencja. I przy każdej próbie wskoczenia pada "na dół" i nie ma problemu - Laki wie, że musi zejść.Pomimo ,że pierwsze parę razy trzeba było smyczy użyć (tzn.zapiąć go i sprowadzić na podłogę). Z dziećmi (tymi starszymi) przeprowadziłam długą rozmowę, tłumacząc "krok po kroku" że pewnych rzeczy absolutnie nie wolno, na pewne rzeczy trzeba mocno uważać. Najmłodszą będę pilnować :) Ja się wcale nie gniewam!!! Każda uwaga, propozycja, porada jest na wagę złota !!!Mi też strasznie zależy na tym, by Laki poczuł się bezpieczny u nas. I byśmy odwzajemniali jego uczucia. A że nie mieliśmy nigdy tak wiekowego psa, tym bardziej przyjętego na domownika w tym wieku, to wszelkie uwagi tym bardziej cenne :) A jestem w stanie się dostosować, popracować z psem, wykorzystując porady, by został z nami już na zawsze. Bo ani dla niego nie będzie dobre gdy znów trafi dla nowego domu, ani dla moich dzieci nie będzie to poprawne wychowawczo. Bo to powód do pogardy dla człowieka ' "zabawka" nie spełnia oczekiwań to trzeba jej się pozbyć' :( Jestem przeciwna takiemu rozwiązaniu i dlatego zrobię co tylko będę mogła, by relacje między nami a Lakim były jak najlepsze :) Trzymajcie cioteczki kciukasy,by relacja w domu "została naprawiona". Mireczko jaka Ty jesteś mądra i konsekwentna, normalnie PODZIWIAM CIĘ :loveu: Quote
mira_c Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Jestem (przynajmniej staram się być) normalna :) Życie nauczyło mnie pokory,odpowiedzialności i konsekwencji. Czy byłabym dobrym człowiekiem gdybym oddała / porzuciła mojego syna? Gdybym poddała się teraz? Przecież mój pierworodny nie spełniał "oczekiwań"; był / jest szczęśliwy na swój sposób. Nauczyliśmy się wspólnie żyć, sprawiać sobie małe radości, dzielić smutki...Pomimo tego, że z autystycznym dzieckiem nie zawsze jest łatwo. Epi i mpd "dokładają" mało fajnych chwil. Czy dlatego, że Mateusz nie jest super wysportowanym, komunikatywnym 11-latkiem powinnam go umieścić np. w placówce opiekuńczej??? Dlaczego więc mam nie walczyć o Lakiego? Bo nie urodziłam? Przecież on tak samo chce być kochany, chce mieć zapewnione poczucie bezpieczeństwa jak Mateusz. On też czuje i myśli ! Wystarczy zamieszania w jego życiu! I będę walczyła o to, by miał u nas nasze serce, poczucie bezpieczeństwa, własne miejsce i pełną miskę! Wiem,że można!!! Pomimo obaw, uprzedzeń, strachu...Po prostu wiem. I będę się starała. I włączę w to domowników. Nie jestem wspaniała - jestem odpowiedzialna. Pies nie powinien ponosić konsekwencji moich decyzji. A z problemami trzeba się zmierzyć i pracować, by je wyeliminować.Wiem,że najłatwiej jest powiedzieć "znajdźcie psu inny dom", ale to nie rozwiąże problemu psa.Rozwiąże problem w danym domu tylko.A psu wprowadzi dodatkową destabilizację i dodatkowy powód do manifastacji negatywnych uczuć / zachowań.Bo po raz kolejny się zawiedzie, bo znów ktoś zaburzy jego poczucie bezpieczeństwa... Pozdrawiam serdecznie :) Quote
ageralion Posted April 15, 2010 Author Posted April 15, 2010 Mirus dziekuje Ci z calego swojego serducha za to, jaki cudowny dom dalas Lakiemu. Jestes wspaniala kobieta i nie zaprzeczaj. Takich ludzi jak ty, to ze swieca szukac. Chyle czola... Quote
Kapsel Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 ageralion napisał(a):Mirus dziekuje Ci z calego swojego serducha za to, jaki cudowny dom dalas Lakiemu. Jestes wspaniala kobieta i nie zaprzeczaj. Takich ludzi jak ty, to ze swieca szukac. Chyle czola... Podpisuję się całkowicie pod słowami Maty :loveu::loveu::loveu: Mireczko, jak dobrze że jesteś :calus: Quote
Yana Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 mira_c napisał(a):Jestem (przynajmniej staram się być) normalna :) Życie nauczyło mnie pokory,odpowiedzialności i konsekwencji. Czy byłabym dobrym człowiekiem gdybym oddała / porzuciła mojego syna? Gdybym poddała się teraz? Przecież mój pierworodny nie spełniał "oczekiwań"; był / jest szczęśliwy na swój sposób. Nauczyliśmy się wspólnie żyć, sprawiać sobie małe radości, dzielić smutki...Pomimo tego, że z autystycznym dzieckiem nie zawsze jest łatwo. Epi i mpd "dokładają" mało fajnych chwil. Czy dlatego, że Mateusz nie jest super wysportowanym, komunikatywnym 11-latkiem powinnam go umieścić np. w placówce opiekuńczej??? Dlaczego więc mam nie walczyć o Lakiego? Bo nie urodziłam? Przecież on tak samo chce być kochany, chce mieć zapewnione poczucie bezpieczeństwa jak Mateusz. On też czuje i myśli ! Wystarczy zamieszania w jego życiu! I będę walczyła o to, by miał u nas nasze serce, poczucie bezpieczeństwa, własne miejsce i pełną miskę! Wiem,że można!!! Pomimo obaw, uprzedzeń, strachu...Po prostu wiem. I będę się starała. I włączę w to domowników. Nie jestem wspaniała - jestem odpowiedzialna. Pies nie powinien ponosić konsekwencji moich decyzji. A z problemami trzeba się zmierzyć i pracować, by je wyeliminować.Wiem,że najłatwiej jest powiedzieć "znajdźcie psu inny dom", ale to nie rozwiąże problemu psa.Rozwiąże problem w danym domu tylko.A psu wprowadzi dodatkową destabilizację i dodatkowy powód do manifastacji negatywnych uczuć / zachowań.Bo po raz kolejny się zawiedzie, bo znów ktoś zaburzy jego poczucie bezpieczeństwa... Pozdrawiam serdecznie :) Mira, bardzo mądre słowa... trzymam kciuki za Was i za Lakiego i wierzę, że pracą i konsekwencją uda się prawidłowo ułożyć Wasze wzajemne relacje :-) Quote
mira_c Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 A teraz czas na kilka słów o Lakim :) Temat ugryzienia uważam za zakończony. Stało się i się nie odstanie, a na rozpamiętywanie przyjdzie czas kiedy indziej. Oczywiście wszelkie rady chętnie przyjmę. To, że jest wspaniały i przesympatyczny to wiecie. Że cieszy się straszliwie mocno z każdej chwili poświęconej mu to też wiecie. Chłopak zrozumiał, że "nie wolno" znaczy nie wolno! I odciągnięcie go od miski Laili nie stanowi dla mnie (na razie tylko dla mnie,ale popracujemy nad tym) problemu :) Wie,że nie wolno mu wskakiwać na kanapę i fotel. Grzecznie idzie na legowisko słysząc "na miejsce". I nie drapie już w drzwi,by wejść do pokoju na noc (bo oba psy mają legowiska w korytarzyku między pokojami).Poza tym zawsze zaachowuje czystość w domu. Gości wita niezwykle wylewnie, zaraz po tym jak obszczeka wjeżdżający na podwórze samochód.Ale nie jest natarczywy. Ślicznie podsuwa doopkę do głaskania i drapania. Quote
Kapsel Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 No to czyli dobre wieści, grzeczny chłopczyk.:loveu: W takim układzie kup mu Mireczko w nagrodę kosteczkę piszczącą, zasługuje na to http://www.dogomania.pl/threads/183649-Piszcz%C4%85ce-sze%C5%9Bcienne-kostki-JU%C5%BB-3!-na-utrzymanie-Chestera-do-30-kwietnia-g.-20.00 Quote
ageralion Posted April 15, 2010 Author Posted April 15, 2010 Laki to naprawde inteligentna bestia i prawdziwy gentelman :loveu: Moje milosci :loveu: Quote
mira_c Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Kapsel napisał(a):No to czyli dobre wieści, grzeczny chłopczyk.:loveu: W takim układzie kup mu Mireczko w nagrodę kosteczkę piszczącą, zasługuje na to http://www.dogomania.pl/threads/183649-Piszcz%C4%85ce-sze%C5%9Bcienne-kostki-JU%C5%BB-3!-na-utrzymanie-Chestera-do-30-kwietnia-g.-20.00 Kosteczka dla Lakiego kupiona :) Farta miałam - załapałam się na ostatnią :) Pewnie na mnie czekała:) A psiaki po kolacji, spacerku cichutko na legowiskach. Quote
Kapsel Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 mira_c napisał(a):Kosteczka dla Lakiego kupiona :) Farta miałam - załapałam się na ostatnią :) Pewnie na mnie czekała:) A psiaki po kolacji, spacerku cichutko na legowiskach. Ty masz zawsze farta :loveu: Dziękuję za zabaweczkę w imieniu Lakusia, ja wiem że Ty Mireczko duszyczka kochana jesteś :loveu: "A psiaki po kolacji, spacerku cichutko na legowiskach." A po tych Twoich słowach..... tak mi się błogo na duszy zrobiło..... :oops: Jak dobrze że jesteś Mireczko :loveu::loveu::loveu: Quote
ageralion Posted April 16, 2010 Author Posted April 16, 2010 Babeczki dzisiaj sie dowiedzialam, ze w TOZie byl facet, ktory szukal Lakiego!!!! Gosc to sasiad wariata, ktory bardzo psiaka lubil i juz powiedzial wariata coruni co mysli o oddaniu Lakiego... Dziewczyny z biura baly sie, ze on chce robic awanture, naszczescie po uslyszeniu historii naszego staruszka, zobaczeniu zdjec z DT, trasy i DS prawie sie poplakal i powiedzial, ze on nie chce psa odbierac, chcial tylko sie upewnic, ze u niego wsio ok :lol: Dostal moj telefon ale nie dzwonil... Quote
Kapsel Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 ageralion napisał(a):Babeczki dzisiaj sie dowiedzialam, ze w TOZie byl facet, ktory szukal Lakiego!!!! Gosc to sasiad wariata, ktory bardzo psiaka lubil i juz powiedzial wariata coruni co mysli o oddaniu Lakiego... Dziewczyny z biura baly sie, ze on chce robic awanture, naszczescie po uslyszeniu historii naszego staruszka, zobaczeniu zdjec z DT, trasy i DS prawie sie poplakal i powiedzial, ze on nie chce psa odbierac, chcial tylko sie upewnic, ze u niego wsio ok :lol: Dostal moj telefon ale nie dzwonil... No patrzcie :crazyeye: Jednak są jeszcze dobrzy ludzie :roll: Quote
Cudak Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 http://allegro.pl/item1003570178_laki_boksery_do_adopcji_fundacja_sos_bokser_om.html A Lakiemu po co nowe allegro? ;) Quote
ageralion Posted April 16, 2010 Author Posted April 16, 2010 Cudak napisał(a):http://allegro.pl/item1003570178_laki_boksery_do_adopcji_fundacja_sos_bokser_om.html A Lakiemu po co nowe allegro? ;) Poniewaz jest na dozywotnim DT u Mirki i fundacja wspiera Lakiego karma i weterynarzem. Quote
Greven Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 ageralion napisał(a):Poniewaz jest na dozywotnim DT u Mirki i fundacja wspiera Lakiego karma i weterynarzem. Skoro jest na dożywotnim DT, to dlaczego treść allegro sugeruje, że Laczek szuka domu? Zróbcie mu allegro cegiełkowe, żeby były pieniążki na leczenie i karmę ;) Quote
Soema Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Nie ma żadnej dramatycznej sytuacji, by cegiełkowe się rozeszło. U nas większość staruszków jest na dożywotnich DT, są wspierane przez Fundację. Ciekawe Age, czy facet się odezwie. Dobrze wiedzieć, że jeszcze i tacy ludzie są :) Quote
ageralion Posted April 16, 2010 Author Posted April 16, 2010 Mnie tez to ciekawi, szczegolnie ze minelam sie z nim dzisiaj w TOZie, doslownie o kilka minut... Ale musze przyznac, ze jak uslyszalam, ze szukal go jakis facet, to mi sie nogi ugiely... Quote
Greven Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Szukał - nie szukał... i tak by nic nie zdziałał. Laki bezpieczny ;) Quote
Soema Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 ageralion napisał(a):Mnie tez to ciekawi, szczegolnie ze minelam sie z nim dzisiaj w TOZie, doslownie o kilka minut... Ale musze przyznac, ze jak uslyszalam, ze szukal go jakis facet, to mi sie nogi ugiely... Teraz to wiesz.... może se ... NIC. Mirko, Mirko daj nam zdjęcia :) Quote
mira_c Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Cieszę się, że Laki miał takiego dobrego sąsiada, który zainteresował się jego losem. Uważam, że psiak ma teraz dobrze i jest zadowolony :) Ma zapewnione to czego potrzebuje: człowieka, który głaszcze, przytula, ale i wymaga ; pełną miskę; odpowiednią do jego potrzeb dawkę ruchu na świeżym powietrzu; własne miejsce do spania... Wet widział (to chyba najwłaściwsze określenie) go dwa razy. W maju znów wizyta z Lailą, więc Laki też pojedzie na kolejną wizytę zapoznawczą. Najpóźniej w czerwcu Laki zostanie przebadany. Pomimo jego oporu. W końcu kiedyś trzeba to zrobić. Musimy sprawdzić oczy (ma bielmo) i kości , bo wiek wskazuje na taką potrzebę.Serducho ma jak dzwon :) A my sobie spokojnie żyjemy :) Korzystamy ze ślicznej pogody.Laki uwielbia wspólne spacerki. I tylko czeka,by ktoś rzucił mu piszczącą kostkę i by mógł się poszarpać .No i uczymy go właściwego stosunku do dzieci. Teraz to ja mogę go tylko chwalić:multi: Bo zaczął wykonywać polecenia chłopaków !!!I stali się oni głównymi "zabawiaczami" :) Fotki standardowo wstawi Marta - za co strasznie dziękuję ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.